niedziela, 6 listopada 2011

Targi Książki - Kraków 2011

Ledwo wróciłam, a już się nie mogę doczekać kolejnej edycji :)

król jest tylko jeden - Graham Masterton
Beata Pawlikowska

















Alan Bradley
prof. Władysław Bartoszewski
moje łupy

30 komentarzy:

  1. !!!!!!!!!!!!!!!
    I nic więcej nie muszę dodawać;D
    ZAZDROSZCZĘ!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też byłam, ale moje łupy mniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że mi się uda wybrać na następne targi. Świetne zdobycze!

    OdpowiedzUsuń
  4. >> Taki jest świat: jak widzę książki to wariuję dlatego gdyby mi się kasa nie skończyła, to łupy byłyby jeszcze większe :P

    >> Cassin: dzięki, choć cenne są nie tyle same zdobycze, co autografy na nich złożone :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serce mi krwawi na myśl, że Poznań pod tym względem jest po prostu mizerny :( Następnym razem wybiorę się chyba w męczącą drogę do Krakowa, żeby nacieszyć oczy takim cudownym widokiem :D
    Ps. I oczywiście zazdroszczę Ci tych cudów :)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, zakładki i książki :)
    Ahhh jak żałuję, że mnie tam nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też tak chcę!! Gratuluję zdobyczy i możliwości uczestniczenia w targach:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Profesor Bartoszewski jak zwykle dystyngowany, widzę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super:) Już nie mogę doczekać się przyszłego roku:) Ile zdjęć porobiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze!!!!!!!! Dlaczego jak coś fajnego się dzieje to mam daleko >:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow!
    Jak ja Wam dziewczyny zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mogę sobie tylko wyobrazić jak wspaniale było na tych targach. Ja niestety choć miałam zaproszenie, nie dałam rady przyjechać ze względu na dużą odległość i strasznie żałuje z zazdrością patrząc na twoją fotorelacje.

    OdpowiedzUsuń
  13. i ja byłam :) i było genialnie choć "nieco" duszno. Ale zabawa przednia. I ja się obłowiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Dlaczego mnie tam nie było?! Pojadę za rok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też chcę!!!!!!!!
    Wszyscy byli, tylko mnie zabrakło;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale cudeńka :) Zazdroszczę bycia tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale Ci zazdroszczę, zwłaszcza tych autografów... szkoda, że mnie tam nie było

    OdpowiedzUsuń
  18. >> Patsy: ja mam to szczęście, że od Krakowa dzieli mnie nie całe dwie godziny jazdy, więc to nie problem do niego wyskoczyć. choć jakby Bielsko albo Oświęcim w coś takiego zainwestowało to wcale bym się nie obraziła ;)

    >> A: zdjęć mam duużo, ale chciałam z nim przesadzać i dałam tylko najważniejsze postacie.

    >> Sil: duszno to mało powiedziane... koło 14 myślałam, że już tam padnę, ale tej atmosfery warto było trochę pocierpieć :)

    >> Magda: już za rok kolejna okazja, ale trzeba odłożyć worek pieniędzy, bo jest tyle promocji, że aż żal nie skorzystać...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale Wam zazdroszczę (wszystkim tym, którzy brali udział w targach). Ja niestety w Krakowie nie mieszkam, więc nie miałam okazji zawitać. :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlaczego w Łodzi nie organizują żadnych targów książek? Zazdroszczę łupów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super ;) Cieszę się że mieszkam tak blisko Krakowa i już czekam na przyszłoroczne targi :) A z łupów zazdroszczę zakładek, bo widzę że nazbierałaś ich trochę :D
    PS. A jeśli chodzi o Lewisa, szczerze mówiąc mnie Narnia podobała się tak sobie, ale wszystkie inne jego książki (a zwłaszcza Dopóki mamy twarze) - jak najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że moje miasto nie doczekało się jeszcze żadnej edycji Targów Książki i choć do Krakowa mam dwie godziny drogi, to niestety w tym roku nie mogłam się tam udać. Żałuję. Bardzo. Ominęło mnie naprawdę świetne wydarzenie...

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie zdobycze! Szkoda, że nie mogłam się pojawić...

    OdpowiedzUsuń
  24. O mamo, jak żałuję,, że nie byłam :( Może za rok wybiorę się do Krakowa! :) Podczas tych targów w Katowicach się rozchorowałam, także ani te ani tamte nie wypaliły i żałuję bardzo. A tych cudności gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  25. Och, teraz jeszcze gorzej się czuję, że tam nie byłam :( Postaram się nadrobić przy następnych. Gratuluję zdobyczy! Miłej lektury! Pozdrawiam,
    Pati

    OdpowiedzUsuń
  26. Łał ile zdobyczy :) Zazdroszczę, zwłaszcza Mastertona i Bradley`a :)
    Szkoda, że nie przyszłaś na spotkanie bloggerów, może za rok uda nam się poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. >> Kinga: nie przyszłam, bo nie miałam pojęcia, że takie spotkanie jest w ogóle organizowane. ostatnio nie wiele czasu spędzam na blogu, a jeszcze mniej wędruje po innych stronach... ale co się odwlecze to nie uciecze :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Strasznie żałuję, ze nie mogłam tam być!! :(

    OdpowiedzUsuń