niedziela, 22 marca 2015

Lichotek i Dragodon - Ian Ogilvy


Po szczęśliwym zakończeniu poprzedniej historii, ciemne chmury ponownie zbierają się nad Lichotkiem. Z gruzów domu Bazyla Deptacza, grupa Czarnoksiężników wyławia niebezpieczny przedmiot z pomocą którego, mają zamiar zniszczyć całą rodzinę Stubbsów. Chłopiec z rodzicami, spędza tym czasem, urodziny w wielkim parku rozrywki i nie spodziewa się niczego złego. 

Porwania, zaniki pamięci i Niania uzbrojona w magiczne fasolki. Tym razem Lichotek w starciu z ciemnymi mocami, będzie potrzebował wszelkiej pomocy, a wyprawa na Wyspę Śmiechów nie będzie wcale zabawna. 

Ian Ogilvy po raz kolejny podbił moje serce. W jego książce tylko część zdarzeń obdarzona została ilustracjami, ale czyta się ją i przeżywa, niczym dobrze rozrysowany komiks. Przygody Lichotka działają na wyobraźnię i sprawiają, że dzień z nim spędzony mija niezwykle szybko. Poczucie humoru autora też nie ma sobie równych, bo na przykład umiejscowienie "osi zła", jaką jest Dragodon w figurce ogrodowego krasnala, to zabieg mocno nietypowy. 

Przyjemna, zabawna i mam wrażenie, że jeszcze lepsza niż część pierwsza. 


Ian Ogilvy "Lichotek i Dragodon"
Ilość stron: 300
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Premiera: 9 kwietnia 2015

14 komentarzy:

  1. Kuszenie masz opanowane do perfekcji ☺ wkrótce zabieram się za ten tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, bo w tym wypadku warto się skusić - niewiele jest tego typu książek na polskim rynku.

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że uda mi się sięgnąć po całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta część ma więcej czy mniej obrazków niż poprzednia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ich ilość jest porównywalna do części pierwszej, co 2-3 strony jakiś rynek się trafia.

      Usuń
  4. Czytałam tom drugi, a teraz poleciłam go mojemu synkowi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się pierwsza część podobała i w weekend mam zamiarzabrać się za następną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. stary doprowadzał mnie do szału, więc kiedy Gzylu roztrzaskał mu szybkę na tysiąc części, nadarzyła się idealna okazja do zmiany bez wyrzutów sumienia.

      Usuń
    2. Jakbyś mieszkała u rodziców na garnuszku w wieku prawie 30 letnim to tez bys sobie kupowała iphony :)

      Usuń
    3. brawo za komentarz. anonimowo każdy jest odważny żeby oceniać.

      Usuń
    4. To fakt,Joasiu nie ocena

      Usuń
  7. Kocham tę serię! Czytałam ją będąc w podstawówce i teraz mam zamiar polecić ją młodszemu bratu :)

    OdpowiedzUsuń