środa, 30 września 2015

Jolanta - Sylwia Chutnik

Uwielbiam sposób, w jaki ta kobieta tworzy. Najlepsza Polska autorka i obserwatorka podwórkowej ludności. Sylwia Chutnik sportretuje ci sąsiada, znajomego, doświadczenia wyniesione ze szkoły. Jest bezpośrednia, miejscami nawet nieco okrutna, za to jej język i metafory - po prostu cudo!

Bohaterowie najnowszej książki, a właściwie bohaterka, bo pisarka zawsze skupia się na kobietach, to istota bardzo zagubiona. Jolanta czuje się samotna, bo brat nie chce się z nią bawić, bo rodzice się rozwodzą, bo jest zaklinowana pomiędzy "chcę" a "powinnam". Żyje od śmierci do śmierci, od nieszczęścia do rozpaczy. Tak mijają jej lata, świat zaczyna się zmieniać (upada komunizm, barwy wstępują na drogi), a Jola, Jola zostaje matką, zakłada rodzinę i "okowy" na ręce...

Ta powieść to zbiór wyraźnych, lecz ginących na tle miasta osobowości. To bohaterka, którą można poczuć i którą należy zapamiętać. Nie wiem w czym do końca tkwi sekret literatury Chutnik, ale na każdy tytuł czekam z niecierpliwością.


Sylwia Chutnik "Jolanta"
Ilość stron: 272
Wyd. Znak
Ocena: 5/6

poniedziałek, 28 września 2015

Slow Fashion. Modowa rewolucja - Joanna Glogaza

Książki blogerek, aktorów i różnej maści celebrytów, mnożą się ostatnio, jak grzyby po deszczu. Jeszcze trochę i łatwiej będzie policzyć ludzi "niepiśmiennych" od tych, którzy mają w teorii coś do przekazania, i wcale nie uważam tego za dobrą tendencję.

Joanna Glogaza to jednak wyjątek. Szafiarka, która z powodzeniem założyła odzieżową firmę, rozwinęła stronę i tak, napisała książkę, ale co istotne: zawierająca słowa, a nie kolaż z miliona przypadkowych zdjęć. (Dla porównania, poradnik Doroty Wellman Ja nie mogę być modelką? radzę omijać szerokim łukiem).

Slow fashion nie reprezentuje sobą nic odkrywczego - kupuj mniej, wolniej, rób to świadomie i stawiaj na jakość. Jego zaletą jest natomiast sposób przekazania informacji i osobowość samej autorki. Skromna dziewczyna, która metodą prób i błędów dąży do racjonalnego kupowania - mnie to przekonuje, a na dodatek Asia bardzo fajnie o tym pisze.

Slow fashion to trzeźwy osąd pościgu za nowością i uświadomienie sobie sztuczek, jakie koncerny modowe stosują wobec nas. To odpowiedzialność za dokonywane wybory, środowisko i swoją przyszłość (zwłaszcza finansową).    

Klucz do sukcesu wg autorki? Równowaga i rozsądek. Każdy to wie, mało kto stosuje.

"Najwyższy czas przejrzeć na oczy i uświadomić sobie, że kupowanie niepotrzebnych rzeczy nie jest urocze – jest nieodpowiedzialne i rujnuje budżet, nie dając szans na zgromadzenie poważniejszych oszczędności. Że pękająca w szwach szafa wcale nie sprawi, że będziesz lepiej wygląda".

Joanna Glogaza "Slow fashion. Modowa rewolucja"
Ilość stron: 224
Wyd. Znak
Ocena: 5/6

sobota, 26 września 2015

Fragile - pismo kulturalne 2/2015


"My, ludzie, wypowiadamy niniejszym wojnę ludziom w imię naszego prawa do miłości wzajemnej".

Widmo Syryjskiej wojny odcisnęło piętno na każdym aspekcie naszego życia, stąd i nowy numer Fragile nie pozostaje mu obcy. Hasło przewodnie "Wojna o wojnę" ujęte zostało w obszarze literatury, sztuki, muzyki i filmu. Mamy też antropologiczne podejście do tematu w kontekście filozofii, polityki oraz ruchów pacyfistycznych.


Tomasz Gregorczyk we wstępie oznajmia że "popkultura wojnę najczęściej trywializuje albo niebezpiecznie oswaja". Jest w tych słowach bardzo dużo racji, dlatego szerokie podejście do tematu ma za zadanie urealnić jej obraz i zastanowić się dokąd właściwie zmierza współczesny świat. 


Środki masowego przekazu, stały się  ważnym orężem w walce o szeroko rozumianą wolność. Gdzie cenzura dostaje się do mediów, tam Sieć i jej nieograniczony zasięg, pozwalają na dzielenie się faktycznym obrazem rzeczywistości. Ile w tym kontekście może Facebook, Instagram i człowiek z niego korzystający?


W tym kwartale Fragile stawia przed sobą trudne pytania i zmusza czytelnika do refleksji. Na pewno nie jest to numer, który możemy podczytywać w trzęsącym się tramwaju (a przynajmniej ja sobie tego nie wyobrażam). Sprytni powinni go jednak wykorzystać w ramach szkolnych zajęć - podsunąć wykładowcy, nauczycielowi i na forum całej klasy podjąć się dyskusji. Szczególnej uwadze polecam artykuł Martyny Nowickiej dotyczący Yuli Kirvich i jej symbolicznych fotografii. Projekt ten wyraża sobą więcej niż reporterskie relacje epatujące zbrodnią.

"Fragile - pismo kulturalne"
Ilość stron: 108
Wyd. Stowarzyszenie Fragile
Cena: 7,00 zł

poniedziałek, 21 września 2015

Grób w górach - Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt

Karin, postanawia zrobić niespodziankę swojej przyjaciółce Marii, i rezerwuje dla nich wycieczkę w góry Jämtlandu. Niestety okropna, deszczowa pogoda, nie sprzyja radosnej wędrówce, a przypadkowy upadek jednej z kobiet, przysparza je o chwilę grozy.

W czasie wspinaczki, kobiety odkrywają w górach grobowiec – sześć ciał, które nie wiadomo jak ani dlaczego się tam znalazły. Gdy o sprawie poinformowany zostaje Torkel Höglund, niezwłocznie rusza ją zbadać, zabierając ze sobą młodą policjantkę Jennifer oraz nadzwyczaj zaangażowanego w pracę Sebastiana.

Jakie tajemnice skrywa grobowiec? I dlaczego cztery, złożone w nim ciała, pozbawione zostały ubrań oraz uzębienia?

Na pierwszy rzut oka fabuła wygląda obiecująco – trudno dostępny teren, miliony rodzących się już we wstępie pytań – ale oceniając treść Grobu w kategoriach kryminału, za dobrze niestety nie jest. Śledztwo to tak naprawdę drugi, może nawet trzeci plan, ponieważ autorzy skupiają się na relacjach między głównymi bohaterami. W trakcie czytania znajdujemy rozwinięcia wątków z poprzednich części, poznajemy skomplikowane układy oraz widzimy zmiany zachodzące w postaciach – czyli obyczajowo bomba ale napięcia brak.

Jeśli żywicie nadzieję, że Grób w górach przyniesie kolejne brawurowe spotkania z mordercami, to możecie poczuć się zawiedzeni. Jeżeli jednak jesteście otwarci i nie uważacie, że powieść kryminalna to wyłącznie trupy i pościgi, książka będzie w stanie się wybronić.

Osobiście jestem zadowolona i uważam powieść za udaną, co więcej polecam ją czytelnikom ceniącym dorobek Camilli Läckberg.


Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt "Grób w górach"
Ilość stron: 496
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 4/6

piątek, 18 września 2015

Koronkowa robota - Pierre Lemaitre


Wydawnictwa przyzwyczaiły mnie już do faktu, że pierwsze tomy wydaje się jako ostatnie, więc przy Lemaitre daruję sobie narzekanie. Pochwalę za to fabułę i jej kryminalno-literackie podłoże, bo czytanie książki o książkach zawsze wzbudza we mnie dodatkową ekscytację. 

Na przedmieściach Paryża jakiś szaleniec zaczyna ćwiartować młode kobiety. Pierwszymi ofiarami stają są dwie prostytutki, z czego jedna z nich zostaje wypatroszona, a jej głowa przybita do ściany. W pościg za mordercą rusza Camille Verhoeven, niskiej postury, ale wielkiego umysłu policjant, który  w momencie staje się ulubieńcem Francuskich mediów.

Po przeczytaniu Alex i Ślubnejsukni zwariowałam na punkcie Pierre Lemaitre. Facet ma niesamowity talent do budowania atmosfery i złożonych zagadek, potrafi dozować napięcie, a bohaterowie zawsze dalecy są od banału. Koronkowa robota to dopiero przedsmak jego możliwości, jednak w debiucie jest to nie tyle uzasadnione, co wręcz mile widziane. 

Główna zaleta historii? Nawiązania do literackich klasyków z dziedziny kryminologii i nie będę tu opisywać "co i dlaczego". Weźcie więc książkę do ręki, przeczytajcie, myślę, że was zadowoli.   


Pierre Lemaitre "Koronkowa robota"
Ilość stron: 416
Wyd. Muza
Ocena: 5/6

poniedziałek, 14 września 2015

Czarny świt - Cil­la Börj­lind, Rolf Börj­lind

Odważny obraz Szwecji, jako kraju wrogiego i nie tolerancyjnego dla innych - oto Czarny świt, trzeci i póki co ostatni tom serii Cill i Rolfa Börjlind. Akcja książki skupia się wokół brutalnego morderstwa dziecka popełnionego w Skanii. W czasie, kiedy nikt nie potrafi zrozumieć, jaka była przyczyna tej okrutnej zbrodni, w mediach pojawia się kolejne doniesienie o śmierci. Obie sprawy łączy jedno - obca narodowość dziecka, a społeczeństwo zadaje sobie pytanie: kto może pałać aż taką nienawiścią do imigrantów? 

Czarny świt to następne "oczko do góry", jeśli chodzi o złożoność sprawy. Mamy tu wątki nazistowskie, społeczne, polityczne. Jest mowa o sekcie, prywatnych losach bohaterów oraz głębokiej rysie na nieskazitelnym obrazie Szwecji. Börjlindowie wyciągają na światło dziennie to, o czym dyskutuje się powszechnie, że pod deklarowaną otwartością kryje się strach, który może doprowadzić do tragedii.

Powieść wnosi w literacki świat sporo nowego, ale niestety nie obyło się bez pomyłek. Nie przekonał mnie motyw połączeń na linii matka-córka-ojciec, na której opiera się cała historia, jak również odniesienia do różnych "czarów". Na plus za to działa rozszerzenie życiorysów Toma i Olivii oraz wątków, które zostały poruszone we wcześniejszych częściach.

Przeczytałam z przyjemnością i będę czekać na więcej. 

Cilla Börjlind, Rolf Börjlind "Czarny świt"
Ilość stron: 424
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 4/6

niedziela, 6 września 2015

Kilka dni lata - Małgorzata Sobieszczańska

Trzy pokolenia i życie trzech, z pozoru zupełnie różnych od siebie kobiet. Mai, uciekającej do rodzinnego domu po niedawnym rozwodzie. Janiny, wiecznie rozczarowanej córką kobiety oraz Amelii, staruszki o której szczęście zapomniało wraz z nastaniem wojny. Bohaterki łączy krew, mieszkanie i powtarzające się od blisko wieku losy.

Co by było, gdyby przed laty wybrały innego mężczyznę? Gdyby się sprzeciwiły i miały odwagę zaryzykować? Kilka dni lata to książka ucząca doceniać to, co się ma, a jednocześnie pokazująca jak zgubne jest życie przeszłością. Matka, córka oraz wnuczka. Odległe, w zasadzie obce dla siebie istoty, jednak gdyby usiadły i szczerze porozmawiały, dostrzegłyby jak wiele je ze sobą łączy.     

Rzuciłam się na powieść Sobieszczańskiej i połknęłam ją w jedno popołudnie. Ujęła mnie intymność tej historii, bogate charakterystyki, prosty język, realność wydarzeń. Szkoda, jedynie, że dopiero po zamknięciu książki orientujemy się, że bohaterki kierowały się miłością...

Ludzkie historie zbudowane z różnych lęków i zmarnowanych szans. Życiowa książka i zdecydowanie coś więcej niż tylko rozrywka.

Małgorzata Sobieszczańska "Kilka dni lata"
Ilość stron: 352
Wyd. Literackie
Ocena: 4,5/6

środa, 2 września 2015

Uczeń - Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt

Chwilami zastanawiam się czy skandynawskie kryminały mogą mnie jeszcze czymś zaskoczyć. W przypadku Ucznia muszę przyznać, że pomysłów na dobrą fabułę Szwedom nie brakuje, a duet Hjorth-Rosenfeldt kolejny raz udowadnia, że co dwie głowy to nie jedna.

Sztokholm i okolice. Seria brutalnych zabójstw staje się zmorą ekipy Torkela Höglunda. Wszystko wskazuje na to, że morderca, określany mianem copycat, stara się bezbłędnie odwzorować zabójstwa sprzed kilkunastu lat, których autorem był Edward Hinde - człowiek przebywający aktualnie w więzieniu. Gdy Sebastian Bergman dowiaduje się, że Hinde może mieć cokolwiek wspólnego z tym co dzieje się na zewnątrz, stara się za wszelką cenę dostać do zespołu.

Warto zaznaczyć, że Bergman potrafi doprowadzić człowieka do białej gorączki. Jest to facet któremu na niczym nie zależy, seksoholik i totalna świnia. Jego postaci nie da się polubić, ale mimo wszystko ma on w sobie cechy, które intrygują (w pewnym momencie zrobi się go nawet żal). Akcja toczy się miarowo, napięcie jest budowane prawidłowo, a ostatnie strony i finał raczej nie zawodzą.

Druga część serii, pozostawia nadzieję, że kolejne książki utrzymają poziom. Autorzy, w głównej mierze zajmują się pisaniem scenariuszy i produkcją filmową, ale świetnie odnajdują się też w świecie literackim. Gdy tylko nadarzy się okazja, wybiorę się na kolejne z nimi spotkanie.


Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt „Uczeń”
Ilość stron: 580
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 4,5/6