czwartek, 29 września 2016

Małe eksperymenty ze szczęściem. Sekretny dziennik Hendrika Groena lat 83 i 1/4 - Hendrik Groen

Nie wiem dokładnie, co skłoniło mnie do spotkania z Hendrikiem Groenem, może to zawiły tytuł, a może wina leży po stronie okładki. Wiem jednak, że warto było poświęcić dla niej czas, bo rzadko na rynku wydawniczym pojawia się dziennik tryskający taką energią. 

Amsterdam, ośrodek dla seniorów. To tam przebywa Hendrik wraz z wieloma innymi pensjonariuszami. Pewnego dnia postanawia spisać dziennik, który obejmował będzie rok z jego życia i zrelacjonuje wszystkie wydarzenia bez cenzury - każdą myśl oraz podjęte obserwacje. Dziennik przekształca się w opowieść pełną niesamowitych zdarzeń, a raczej zwykłych rzeczy, które w podeszłym wieku urastają do rangi wspaniałych. 

Małe eksperymenty ze szczęściem to specyficzna książka, nie na jeden raz. Podchodzimy do niej wielokrotnie, z przerwami. Nie są one bynajmniej spowodowane nudą czy też słabym poziomem narracji. Wręcz przeciwnie, musimy trochę odsapnąć i przemyśleć, co właśnie się wydarzyło. Słodko-gorzkie historie, pełne paradoksów. Momentami bardzo smutne, innym razem nie potrafimy pohamować uśmiechu. Koniec końców, musimy się zatrzymać i zastanowić się nad własnym życiem. 

Warto pochylić się nad drugim człowiekiem i postarać się go zrozumieć. Ta książka może nas wiele nauczyć. 

Hendrik Groen "Małe eksperymenty ze szczęściem"                                            Książkę kupisz na 
Ilość stron: 400  http://bookmaster.com.pl/ksiazka-olive,kitteridge-strout,elizabeth-1113913.xhtml#p
Wyd. Albatros
Ocena: 5/6

poniedziałek, 26 września 2016

Nie zgadzam się - Per Petterson


Tommy i Jim rzadko są widywani osobno, choć bardzo się od siebie różnią. Ich charaktery się uzupełniają, a trudności rodzinne jednoczą w problemie. Niestety przyjaźń się rozpada i długo nie wiemy z jakiego powodu. Śledzimy ich mocowanie się z codziennością, aż wracamy wspomnieniami do pechowego wieczoru, do ślizgawki na której wszystko się zmieniło.

Nie zgadzam się to opowieść o rozstaniu i potrzebie powrotu. O pustce, samotności, o konsekwencjach rzuconej monety. Trudne dzieciństwo nie przygotowało bohaterów na bycie dorosłymi. Mają pracę, pieniądze, nie są jednak szczęśliwi, ponieważ brakuje im umiejętności dzielenia się życiem. 

Per Petterson stworzył książkę kameralną, celną w dobieranych słowach, ale niestety smutną w zakończeniu. Akcja skupia się na dwóch chłopcach, mimo to poznajemy historię całej rodziny i zła, które dzieje się w wiosce o wiele mówiącej nazwie Mørk. Jest to ciekawy obraz społeczności, która stara się nie widzieć oraz rodzeństwa, które stało się sobie obce. 

Dwoje ludzi, dwa serca i tylko jedno życie - słowem, Per Petterson w swej szczytowej formie. 

Per Petterson "Nie zgadzam się"                                                                               Książkę kupisz na 
Ilość stron: 304
Wyd. W.A.B.
Ocena: 5/6

piątek, 23 września 2016

Olive Kitteridge - Elizabeth Strout


Silna i nieuznająca sprzeciwu kobieta. Niegdyś nauczycielka, żona aptekarza, matka jedynego syna. Oto Olive Kitteridge - arogancka oraz zgorzkniała osoba, stanowiąca dokładne przeciwieństwo swego prostodusznego męża. Jest w niej jednak coś fascynującego, jakiś pierwiastek, który sprawia, że obdarzamy ją zainteresowaniem i z uwagą śledzimy kolejne kroki.

Tytuł pierwszego wydania książki, najcelniej oddaje charakter lektury. Okruchy codzienności to zbiór scen i sytuacji, w których z ludzi wychodzi prawdziwa natura. Zaskakujące, że w ich pryzmacie Olive sporo zyskuje, choć jej złośliwości są często na przedszkolnym poziomie. Sądzę, że jest to książka z rodzaju tych, po które sięgać będziemy wielokrotnie i w zależności od nastroju, wyniesiemy z nich inne wartości. Raz zachowanie Olive będzie się nam wydawać skandaliczne, a kiedy indziej zrozumiemy, co nią kierowało i nawet po cichu jej za kibicujemy.

Elizabeth Strout stworzyła piękną i wielowymiarową opowieść. Małe i wielkie dramaty, ludzie na rozstaju drogi. Rok temu zachwycił mnie serial, dziś równie mocno oczarowała lektura. To jeden z niewielu przypadków, kiedy oba media doskonale się uzupełniają, a emocje formują się we wspaniałe obrazy. 

                                                                                                                            Książkę kupisz na
http://bookmaster.com.pl/ksiazka-olive,kitteridge-strout,elizabeth-1113913.xhtml#pElizabeth Strout "Olive Kitteridge"
Ilość stron: 344
Wyd. Nasza Księgarnia
Ocena: 5/6

sobota, 17 września 2016

VIP Room - Jens Lapidus

Zachęcona opiniami na temat książek Jensa Lapidusa, postanowiłam zapoznać się z jego najnowszą serią. Tak się składa, że zwlekałam z Vip Room’em, aż na półce pojawi się drugi tom - Sztokholm Delete, jednak w obecnej sytuacji jeszcze długo on sobie poczeka... 

Młody biznesmen Philip Schale zostaje uprowadzony. W związku z jego statusem, rodzina nie chce pomocy od miejscowej policji, więc angażuje w poszukiwania kancelarię adwokacką. Sprawa przydzielona zostaje Emelie, która ma problem, jak w tym wszystkim się odnaleźć, na dodatek szef naciska aby jej partnerem został Teddy, chłopak który po 8 latach wyszedł właśnie z więzienia. Fakty z którymi przyjdzie się zmierzyć, zaprowadzą ich w najciemniejsze zakamarki świata przepychu i pieniędzy, a pozycja uprowadzonego w ich oczach mocno się zmieni.

Niby wszystko jest ok. Akcja toczy się żwawo, jest jakiś pomysł, ale nie mogłam się zupełnie wczuć w atmosferę tej powieści. Teddy i Emelie grający rolę śledczych, wiedzę czerpią tylko z własnych doświadczeń, a sami jako osobowości są mało ciekawi. Uprowadzony nie wzbudza ani grama współczucia, ba, nawet nie ma się ochoty żeby ktokolwiek go uratował. Narkotyki, pieniądze, seks z nieletnimi – to główne problemy naszego porwanego. Powiedzieć można, że mu się należało, ale czy to dobry temat aby utrzymać czytelnika w napięciu? Według mnie nie bardzo.

Nie wiem, czy i kiedy przeczytam drugi tom, na chwilę obecną po prostu Jens Lapidus mnie zniesmaczył i obrzydził. 

Jens Lapidus – Vip Room
Ilość stron: 496
Wyd. Marginesy
Ocena: 2,5/6

wtorek, 13 września 2016

Kornel i przyjaciele - kawiarnia, księgarnia, antykwariat


Na skrzyżowaniu ulicy Sejmowej z Głęboką, znajduje się w Cieszynie magicznie miejsce. Już sama witryna nasuwa skojarzenia z Harrym Potterem i szalonym księgarzem, a w środku czekają jeszcze większe niespodzianki i powody do zachwytu. Stare przedmioty, antresola, zapach kawy i miliony książek poupychanych w dosłownie każdym kącie. Oto Kornel i przyjaciele kawiarnia, księgarnia, antykwariat, przestrzeń do której chce się powracać.


Kawiarnia powstała na początku tego roku, ale dała już o sobie znać nie tylko na rynku gastronomicznym czy księgarskim, ale przede wszystkim kulturalnym. Organizowane są w niej spotkania autorskie, wystawy, wieczorki dyskusyjne. Właściciele dopiero się rozkręcają i myślę, że nadchodzący sezon jesienno-zimowy, udowodni dopiero na co ich naprawdę stać. Gośćmi lokali byli m.in. Anna Dziewit-Meller, Michał Rusinek, Marta Fox i Marek Koterski.


Powód do narzekań mam tylko jeden, od mojego domu Kornel oddalony jest o blisko 60 kilometrów, więc wizyty w nim będą sporadyczne, nie zmienia to jednak faktu, że takie miejsca warto i trzeba promować. Zwłaszcza, że kawę mają równie smaczną co wystrój, a ceny niewygórowane. 

Menu   I   Facebook   I   Wydarzenia

* wpis nie jest w żaden sposób sponsorowany, to tylko efekt zachwytu :)

niedziela, 11 września 2016

Osaczenie - Carl Frode Tiller

Bliscy zaczęli pisać do Davida listy. Pierwsze pochodzą od Jona, przyjaciela i partnera, inne od Arvida, jeszcze inne od Silje. Z każdego tekstu wyłania się ta sama osoba, ale pod zupełnie nowym i zaskakującym kątem. Wszyscy chcą pomóc Davidowi odzyskać pamięć, a przede wszystkim uspokoić własne sumienie.

Czy to kim jesteśmy definiują inni, czy jednak my sami? Jak wiele zależy od otoczenia oraz presji, którą się na nas wywiera? Momentami, gdy nacisk jest zbyt silny, psychika ulega załamaniu. Oto opowieść o przyjaźni, nienawiści i okolicznościach, które mogą wszystko zmienić. 

Carl Frode Tiller to dla mnie połączenie Jonasa Gardella z Larsem Christensenem - prozy o przyjaźni i o ludziach szukających drogi. O bólu, rozczarowaniu i niespełnionych oczekiwaniach. W Osaczeniu trudno powiedzieć kogo poznajemy bardziej - Davida czy może tych, którzy o nim opowiadają. Jest to rodzaj książki w której maski się zmieniają, ale nikt ich nie zdejmuje. Pełnej pytań oraz tajemnic.

Osaczenie to mocne rozpoczęcie trylogii. Szkoda tylko, że wydawca nie utrzymał konwencji oryginalnej okładki - norweskie wydania podobają mi się znacznie bardziej i trafniej odnoszą się do treści.


Carl Frode Tiller "Osaczenie"
Ilość stron: 368
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Premiera: 15.09.2016r.

środa, 7 września 2016

Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce - Katarzyna Kędzierska

Symbolem dobrobytu dzisiejszych czasów jest czas. Redukując liczbę posiadanych przedmiotów, minimalizujemy ilość potrzebnych pieniędzy, a co za tym następuje, pracy przeznaczonej na ich zarobienie. Wynikiem tego równania jest wolność.

Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce opiera się w głównej mierze na czasie i relacjach ze światem. Ubytek przedmiotów w tym wypadku jest mniej istotny i stanowi raczej efekt końcowy poczynionych zmian. Katarzyna Kędzierska odwołuje się do naszych potrzeb, pragnień oraz emocji. Uświadamia, jakie braki usiłujemy rekompensować sobie zakupami, bo w większości sytuacji są one wypadkową naszych humorów, przez którą staramy się kupić konkretny styl życia albo nastrój.

W przeciwieństwie do Minimalizmu po polsku czy Sztuki minimalizmu, Kędzierska napisała książkę raczej psychologiczną niż poradnikową. Nie ominęła działu o praktycznym podejściu do zmiany, jednak to psychika zajmuje w niej najważniejsze miejsce. Dzięki temu wyróżnia się wśród innych tego typu pozycji, ale jeżeli o mnie chodzi, wypada w ich otoczeniu też niestety najsłabiej. 

Chcieć mniej nie wywołało we mnie odruchu sprzątania ani chęci do zmian, a jednak w przypadku takich propozycji, to jest dla mnie najważniejsze.


Katarzyna Kędzierska "Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce"
Ilość stron: 304
Wyd. Znak
Ocena: 3,5/6

niedziela, 4 września 2016

Korponinja - Lars Berge


Co zrobić w momencie, kiedy twoje życie wydaje ci się wyjątkowo nudne i pozbawione sensu? Nie cieszy cię praca, nie masz żadnego hobby, a wizja awansu i związanych z tym nowych obowiązków, to największe widmo, jakie cię przeraża? Jens Jensen postanawia się ukryć. Sprawić by świat zapomniał o jego istnieniu, a idealnym do tego miejscem okazuje się być korporacja. Wyposażony w sprzęt do biwakowania schowa się w niezużywanym magazynie i dopiero wtedy zaczyna się cała zabawa... 

Korponinja to opowieść o współczesnym świecie i życiu wyłącznie na pokaz. Jens przechadza się po biurze z segregatorem pełnym pustych kartek, telefony przekierowuje, a jedynym jego marzeniem jest, aby dano mu wreszcie spokój. Ukrywając się w pracy po godzinach, obserwuje zwyczaje kolegów i dochodzi do wniosku, że nie on jeden ma z tym wszystkim problem. Co więcej istnieje pewnego rodzaju ruch oporu, który bardzo usilnie będzie chciał go zwerbować.

Lars Berge stworzył historię, która z jednej strony bawi nas specyficznym obyciem bohatera, a z drugiej przeraża trafnością poczynionych obserwacji. Nie jest to jednak tak dobra i wciągająca książka, jak choćby dorobek Jonasa Jonassona. Mniej w niej suspensu oraz parodii życia. Cała historia w dalszym ciągu bawi, tylko brakuje jej lotności i czegoś, co trzymałoby nas w napięciu. 

Korponija to oryginalna powieść warta poznania, tylko nie miejcie wobec niej wielkich oczekiwań. 


Lars Berge "Korponinja"
Ilość stron: 320
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4/6