środa, 14 czerwca 2017

Gorące mleko - Deborah Levy

Musi opiekować się niedołężną matką, której kalectwo bardziej tkwi w przekonaniu i niż w stanie fizycznym. Nie wie kim jest, ani dokąd zmierza. Sofie wraz z przyjazdem do klinki w Hiszpanii, zaczyna poznawać ludzi, którzy inaczej patrzą na świat. Czy rady ekscentrycznego doktora przyniosą jakiś efekt i czy toksyczne oraz pełne niedomówień relacje z matką, ulegną poprawie?

Gorące mleko to napój, który ma koić, który kojarzy nam się z dzieciństwem, bezpieczeństwem. Powieść Deborah Levy działa jednak zupełnie odwrotnie. Poznając jej świat i bohaterów odczuwamy niepokój, wszystko tu jest wyolbrzymione, a innych postrzegamy przede wszystkim przez pryzmat ich wad.

Książka jest dziwna, specyficzna, trudna. Wymaga skupienia, ale magnetyzuje i nie pozwala o sobie zapomnieć. "W kwestii objawów matki, nie ma wyraźnych granic między zwycięstwem, a porażką" - w odbiorze tej historii też. 

Specyficzna i nieokreślona rzecz.

Deborah Levy "Gorące mleko"
Ilość stron: 304
Wyd. Znak
Ocena: 4,5/6

4 komentarze:

  1. Lubię dziwadła nie tylko w literaturze. Możesz mieć pewność, że ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem. Z jednej strony ta jej dziwność intryguje, z drugiej mam obecnie tyle lektur na półce, że się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakieś takie negatywne wrażenie wywołuje we mnie ta książka. Nie jestem przekonana. Przynajmniej na razie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, bardzo ciekawa propozycja, lubię książki, które wiercą mi dziurę w głowie i zostaja na długo w pamięci

    OdpowiedzUsuń