poniedziałek, 27 marca 2017

Magia olewania - Sarah Knight


Rozwijaj się, doskonal, bądź najlepszą wersją siebie! Te z pozoru brzmiące niewinnie hasła, wywołują w nas codzienną presję. Kursy, ćwiczenia, ilość obowiązków, które wymagają nieustannego bycia w gotowości. Tylko po co to wszystko? Czy nie można wybrać dla siebie kilku, naprawdę istotnych dziedzin i tego się trzymać? Jeśli dom nie lśni czystością, ale jest schludny i dobrze się w nim czujesz, olej odkurzanie. W szafie ciuchy nie muszą być złożone w kosteczkę, a ty nie poczujesz się lepiej zapisując się na kolejny kurs. 

Magia olewania to umiejętność selekcjonowania obowiązków, ludzi i powinności. To wrzucenie na luz, zyskanie czasu na przyjemności. Stojąca w kontrze do Marie Kondo Sarah Knight (choć początkowo sama dała się porwać jej Magii sprzątania), namawia na odgruzowanie swego umysłu. Ta książka to wskazówki, jak zwiększyć komfort życia i przestać się bezsensownie przejmować. To przyśpieszony kurs asertywności i ustalania priorytetów. Metodologicznie nie ma w niej nic nowego, ale już samym tytułem daje ludziom sygnał, by nie popadać w obsesję. Zasada Zero Żalu pomaga wypracować optymalny środek, a nakreślenie osobistych zasad uporządkować sprawy na których nam zależy.

Doba ma 24 godziny i nie zapomnijmy, że obejmuje też czas na sen, relaks i bezproduktywność.


Sarah Knight "Magia olewania"
Ilość stron: 208
Wyd. Muza
Ocena: 4/6

sobota, 25 marca 2017

Chłopiec na szczycie góry - John Boyne

John Boyne powraca na polski rynek wydawniczy z powieścią Chłopiec na szczycie góry. Autor ponownie sięga po tematykę związaną z II Wojną Światową, ale tym razem przenosi nas w troszeczkę mniej znane każdemu miejsce - do Berghof, rezydencji Adolfa Hitlera.

Zanim jednak tam dotrzemy, poznajemy losy młodego chłopca imieniem Pierrot. Sympatycznego, ułożonego i wrażliwego. Kochającego bezgranicznie swojego ojca, przez którego rodzina cierpi, ale również bardzo oddanego matce, walczącej później z chorobą. Niestety, po śmierci rodziców wyrusza w drogę do sierocińca, a po nawiązaniu kontaktu z jego ciotką Beatrix, trafia na szczyt góry, miejsca, w którym jego życie ulegnie diametralnej zmianie.

Boyne stworzył powieść tak realistyczną, że aż trudno uwierzyć, iż jest ona zaledwie fikcją literacką. Czyta się ją wybornie, a sceny momentami nie pozwalają się od niej oderwać. W mistrzowski sposób przedstawia zmiany zachodzące w umyśle chłopca, który zauroczony postawą Hitlera, staje się zupełnie innym człowiekiem. Momentami nie możemy pogodzić się z faktem, jak jeden człowiek może wpłynąć na drugiego. Niestety znając wydarzenia historyczne, musimy się jednak pogodzić z tym jak wielką moc manipulacji posiadał Führer.

Szukają minusów tej książki, tylko jedno przychodzi mi do głowy, dlaczego jest ona tak krótka, ale z drugiej strony, czy potrzeba więcej…

John Boyne "Chłopiec na szczycie góry"
Ilość stron: 274
Wyd. Replika
Ocena: 5/6

środa, 22 marca 2017

Syn szczęścia - Herbjørg Wassmo


Herbjørg Wassmo powraca, z jedną z najbardziej wyczekiwanych książek tego roku. Kontynuacja Księgi Diny to opowieść o losach jej syna Beniamina, który staje się świadkiem makabrycznego wypadku - śmierci rosyjskiego oficera. Jego umysł wypiera z pamięci pewne aspekty zdarzenia, jednak koszmary nocne pozostają. Wysłany do szkoły w Tromsø, a następnie podejmujący studia w Kopenhadze młodzieniec, szuka odpowiedzi na dręczące go pytania, a przede wszystkim stara się rozgryźć istotę własnej matki.  

W przeciwieństwie do wcześniejszych powieści autorki, tym razem głównym bohaterem książki oraz jej narratorem, jest mężczyzna. Rzecz raczej nietypowa w dorobku Wassmo, ale nie oznacza to wcale, że mniej sfeminizowana (w dobrym tego słowa znaczeniu). Kobiety nadal, choć nieco pobocznie, odgrywają tu istotną rolę a Dina jawi się jako osoba o jeszcze trudniejszym usposobieniu i charakterze. 

Syn szczęścia to przewrotny tytuł dla historii życia Beniamina, pełnej burzliwych związków i rozterek. Siłą tego wszystkiego są jednak stany emocjonalne oraz talent Wassmo do ich portretowania. Nie tylko obserwujemy bohaterów w ich codziennych zmaganiach, ale żywo je odczuwamy, co sprawia, że dosłownie wnikamy zaprezentowany świat.

Trylogia Diny to seria o której nie sposób zapomnieć i finał na który jeszcze ciężej będzie mi czekać. Gorąco polecam!


Herbjørg Wassmo "Syn szczęścia"
Ilość stron: 580
Wyd. Smak Słowa
Ocena: 6/6

poniedziałek, 20 marca 2017

Strażak - Joe Hill


Ludzie stają w ogniu, a epidemia samozapłonów zbiera coraz większe żniwo. Winna temu jest nie choroba, w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, ale smocza łuska, zarodniki rozprzestrzeniającej się epidemii. Infekcja objawia się bardzo niepozornie, lśniącymi śladami na ciele nosiciela, a następnie sprawia, że nieoczekiwanie staje się on ludzką pochodnią. 

Harper, zajmowała się chorymi, póki budynek szpitala w którym pracowała nie spłonął. Właściwie jednego dnia została bez pracy, dowiedziała się o ciąży oraz tym, że jest chora. Jej mąż nie przyjął tego dobrze, uznał, że woli sam z nią skończyć niż czekać aż zrobi to za niego wirus. Harper ratując się przed śmiercią poznaje strażaka, który zabiera ją do obozu tych, którzy nauczyli się żyć z chorobą. 

Najnowsza opowieść Joe Hilla to historia dobrze rozplanowana, ale rozkręcająca się powoli. Hill wykorzystał tu dobrze znany schemat odizolowanej społeczności, która stara się przezwyciężyć kataklizm, jednak tym, co ostatecznie zagraża jej najbardziej, jest własna hermetyczność i fanatyzm. Poszukiwanie nowych "bogów" w zjawiskach popkultury, młodzież wymierzająca sprawiedliwość i  gwiazda MTV, która daje nadzieję. Wyczuwam spory dystans autora do tematu, jednak trafności spostrzeżeń, mimo że ujętych w gatunku horroru,  nie sposób podważyć. 

Nadal nie jest to książka, która przebija Pudełko w kształcie serca, jednak choć temat ognia jest podobny, odbieram ją dużo lepiej niż Rogi. Ciekawi, ma dobrze zarysowanych bohaterów, a co najważniejsze, opowiada o czymś znacznie większym niż walka z ogniem...

"Światłość obnaża całą prawdę o nas. Odsłania to co w nas najlepsze i najprawdziwsze". s. 157
 
Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1688,3782,strazak.html
Joe Hill "Strażak"
Ilość stron: 738
Wyd. Albatros
Ocena: 4,5/6

niedziela, 19 marca 2017

Po prostu przyjaźń - Hanna Rydlewska

"Skutki wchodzenia w relacje z innymi ludźmi bywają różne, ale generalnie lepiej mieć ludzi wokół siebie niż ich nie mieć. Związki, w tym relacje przyjacielskie, potrafią nam czasami podnieść ciśnienie, ale to samotność zabija".

Przyjaźń w popkulturze oraz w życiu codziennym, często jest bagatelizowana i spychana na margines. To coś ważnego, ale zwyczajnego, bo przyjaciół można mieć wielu, a miłość jest jedna na całe życie. Hanna Rydlewska poprzez rozmowy z terapeutami i zwykłym ludźmi, stara się dotrzeć do sedna relacji przyjacielskich, ich właściwości i tego, jak potrafią one nas zmienić.

W sytuacji, gdzie zewsząd oczekuje się od ludzi perfekcji, to wielka ulga, jeżeli jest ktoś, przy kim nie musimy niczego udawać. Relacja ta ma jednak dwie strony, daje nam bezpieczeństwo, jednak wymaga cierpliwości i poświęcenia, bo raz zbudowana bliskość, nie jest dana na zawsze.
Po prostu przyjaźń to luźne dyskusje o relacjach i wzajemnych potrzebach. Szkoda jedynie, że trochę nazbyt sfeminizowane - w całej książce występuje tylko jeden mężczyzna, a wg mnie płeć w pojmowaniu przyjaźni odgrywa bardzo ważną rolę i niejednokrotnie całkowicie zmienia jej oblicze.

Hanna Rychlewska otwarła pole do istotnej dyskusji, która zwłaszcza dziś - w dobie indywidualizmu i szybkiej komunikacji, zyskuje dodatkowe znaczenie.  


Hanna Rydlewska "Po prostu przyjaźń" 
Ilość stron: 264
Wyd. Agora
Ocena: 4/6

piątek, 17 marca 2017

Adios kilogramos - Katarzyna Błażejewska-Stuhr, Magdalena Chorębała

Od klientki Katarzyny Błażejewskiej do szczęśliwej kobiety, dumnej ze swojego ciała. Tak Magdalena Chorębała rozpoczęła walkę o dobre samopoczucie oraz zdrowie, a cała jej "przygoda" i zdobyte doświadczenie, znalazły się w książce Adios kilogramos.

Ta pozycja to kompleksowy plan odchudzania zawierający dietę i ćwiczenia na dziewięćdziesiąt dni dla osób początkujących i średniozaawansowanych. Krok po kroku opisuje niezbędne badania, które należy zrobić na starcie, pomiary obwodów, które w które w gorszych momentach będą mobilizować do działania, a także garść rad i ciekawostek opracowaną przez ekspertów. 

Adios kilogramos to nowość, która moim zdaniem, świetnie trafi do odbiorców w średnim wieku.  Ludzi, którzy nie pędzą za modą i lubią proste sprawdzone rozwiązania. Tu zarówno bohaterka jest w wieku moich rodziców, jak również ćwiczenia zostały dobrane tak, by nawet osoba zupełnie początkująca, nie miała z nimi problemów. Autorzy nie zapomnieli też o dzienniku postępów oraz hasłach motywacyjnych, które dzień po dniu towarzyszą wykonywanej pracy. 

Mi do gustu najbardziej przypadły przepisy, choć brakowało mi osobnej rozpiski kaloryczności każdego nich. Plany żywieniowe skomponowane zostały na każdy miesiąc z osobna, jednak ich bilans podano tylko jako dzienne 1500, 1700 i 2000 kcal, co w gruncie rzeczy nieco utrudnia, samodzielnie ich przeorganizowanie. Ćwiczenia też są z gatunku tych lekkich i na chwilę obecną, akurat dla mnie mało wymagających, jednak ogólny koncept książki oceniam na plus.

Adios kilogramos to dobra baza startowa dla osób w ogóle niezapoznanych z tematem i bojących się współczesnych "królowych fitnessu", których plany treningowe są kondycyjnie zbyt zaawansowane. 


Katarzyna Błażejewska-Stuhr, Magdalena Chorębała "Adios kilogramos"
Ilość stron: 276
Wyd. Zwierciadło
Ocena: 4/6

wtorek, 14 marca 2017

Sekrety roślin - Anne-France Dautheville


"Fascynujące sekrety wszystkiego, co zielone".

Nie tak dawno odkrywałam tajemnice podwodnych stworzeń, a dziś przychodzę do was z nowością o niekończącej się krainie roślin. 

Anne-France Dautheville w swej skromnych rozmiarów książeczce, przechadza się po świecie pełnym chlorofilu, liści i gałęzi. Pokazuje jak kwiaty kochają, gdy się do nich mówi, udowadnia, że burak jest silniejszy od bomby. Przez miliony lat rośliny uczyniły z naszej Ziemi planetę pełną życia, a lista rzeczy, które im zawdzięczamy jest nieograniczona. 

Jednak Sekrety to nie tylko ciekawostki, to również kawał historii planety oraz garść botanicznych wiadomości. Ogólnie sam pomysł i struktura książki wypadają na plus, ale uwagi mam do zbyt wielkie skrótowości. Przypuszczam, że każda z informacji zyskałaby na przekazie, gdyby ubrać ją w w bardziej rozbudowaną historię, lub tak jak Morten A. Strøksnes, snuć opowieść i w jej akcję wplatać poszczególne anegdoty. 

Pamiętajcie by nie zasypiać w cieniu chlebowca i uważać na oczy, gdy zbliżacie się do rzeżuchy - a celem dowiedzenia się co, jak i dlaczego? - zapraszam do lektury :)


Anne-France Dautheville "Sekrety roślin"
Ilość stron: 146
Wyd. Literackie
Ocena: 4/6
Premiera: 16 marca 2017r.

piątek, 10 marca 2017

Food Pharmacy - Lina Nertby Aurell, Mia Clase


Food Pharmacy to fenomen, który szturmem opanował Instagram i spora w tym zasługa, jego fotogenicznego wydania. Co akurat mnie cieszy znacznie bardziej - jego treść też zasługuje na  uznanie.

Lina Nertby Aurell i Mia Clase skupiły się w swej książce na związkach sposobu odżywania się, ze zdrowiem i samopoczuciem. Odkryły, jak wiele zachodzi pomiędzy nimi zależności, a centrum odporności organizmu znajduje się w... jelitach. Co jeść, aby flora bakteryjna miała się z nami dobrze? Jaka powinna być optymalna temperatura posiłków i czy odchudzanie się przez wyeliminowanie tłuszczy ma w ogóle rację bytu?

Jeśli podobała wam się Historia wewnętrzna, to Food Pharmacy świetnie ją uzupełni o praktyczne rady i szereg przepisów. Zresztą te książki powinny być sprzedawane w pakiecie, bo Giulia Enders znakomicie tłumaczy biologię układu trawiennego, a dziewczyny z Food  mówią, jak realnie się z jego potrzebami zmierzyć.

Pozycja piękna, mądra i zabawna. Wydawniczy ideał? Może nie do końca, bo osobiście pomijania śniadań akurat nie popieram..., ale poza tym nie mam się do czego przyczepić. 

Lina Nertby Aurell, Mia Clase "Food Pharmacy"
Ilość stron: 184
Wyd. Otwarte
Ocena: 5,5/6

wtorek, 7 marca 2017

Fotografia kulinarna dla blogerów - Matt Armendariz; Sztuka fotografowania. 60 pomysłów na lepsze zdjęcia - David duChemin


Moja przygoda z blogowaniem rozpoczęła się siedem lat temu i w raz z upływem czasu, coraz częściej w moich wpisach zaczęły pojawiać się fotografie. Pierwsze zdjęcia są tragicznej jakości, jednak metodą prób i błędów udało mi się osiągnąć całkiem zadowalające efekty. Dziś przychodzę do was z dwoma nowościami, z pomocą których wasza podróż po świecie fotografii możne stać się prostsza i znacznie przyjemniejsza niż moja osobista droga. 

Sztuka fotografowania oraz Fotografia kulinarna dla blogerów to dwie świetnie dopełniające się pozycje. Pierwsza krok po kroku przeprowadzi was przez wszystkie aspekty profesjonalnej fotografii, pomoże rozgryźć sprzęt, właściwe ustawienia, techniczne szczegóły. Druga to z kolei czysta praktyka i porady, jak w warunkach domowych poradzić sobie ze złym światłem czy ustawieniem danego przedmiotu.

W zależności od tego czy wolicie wiedzę podaną w pigułce czy preferujecie szerokie podejście do tematu, każda z książek w 100% spełni swoje zadanie. Mi osobiście najbardziej do gustu przypadła Fotografia kulinarna i spora w tym zasługa wydania oraz skupienia na żywym przykładzie - lwią część książki stanowią zdjęcia, więc od razu wiemy o czym jest mowa - jednak, patrząc na ilość merytorycznej wiedzy, David duChemin pozostawia swojego poprzednika daleko w tyle.

Sądzę, że warto w obecnych czasach pochylić się nieco na tym tematem, bo po co skazywać się na przypadek, gdy piękne zdjęcie można zrobić za każdym razem.



Zajrzyj do książek: 
KLIK      KLIK

Matt Armendariz "Fotografia kulinarna dla blogerów"
Ilość stron: 196
David duChemin "Sztuka fotografowania. 60 pomysłów na lepsze zdjęcia" 
Ilość stron: 280
Wyd. Helion
Ocena: 5/6

czwartek, 2 marca 2017

Wakacje nad Adriatykiem - Zofia Posmysz

Nie tak dawno miałam okazję zapoznać się z wywiadem rzeką, przeprowadzonym z Zofią Posmysz. Dużo było w nim o twórczości samej bohaterki, stąd jako uzupełnienie, postanowiłam skonfrontować się bezpośrednio z Wakacjami nad Adriatykiem.

Wakacje nad Adriatykiem to historia tragicznej przyjaźni narratorki – Sekretarki oraz jej obozowej „siostry” Ptaszki. Historia, która w wielu momentach wzrusza i pokazuje, jak ważna jest przyjaźń w takim miejscu, ale zarazem jak bardzo jest ona niebezpieczna. To opowieść w której wiele chciałoby się dobrego zrobić, ale czasami po prostu się nie udaje, mimo wielkiego poświęcenia.

Konstrukcja powieści nie należy do łatwych w odbiorze. W jednej chwili znajdujemy się na plaży, gdzie nagle słyszany jest Ten Język, aby po chwili przenieść się do Kolonii Bractwa Rycerzy Trupiej Czaszki. W książce, ani razu nie zostało użyte słowo Auschwitz czy też obóz koncentracyjny. Świat ten ma swoje nazwy, a wszystko to za sprawą Ptaszki, która tak to miejsce kreowała. Trudność w odbiorze jest odczuwalna tutaj również za sprawą bardzo długich zdań oraz małej ilości rozdziałów. Czytamy wszystko prawie na jednym wdechu i stąd istotne jest nieustanne skupienie.

Mimo kilku aspektów, utrudniających odbiór książki, na pewno warto po nią sięgnąć. Tematyka obozowa jest wiecznie żywa we współczesnej literaturze, a ta powieść wnosi sporo nowego do tego świata.


Zofia Posmysz "Wakacje nad Adriatykiem"
Ilość stron: 324
Wyd. Znak litera nova
Ocena: 4,5/6