środa, 25 marca 2015

Serena - Ron Rash

Męski świat drwali, nigdy nie uznawał półśrodków. Praca od świtu do zmroku, na deszczu i w siarczystym mrozie, zarezerwowana była tylko dla wytrwałych. W powieści Rona Rasha, to jednak nie mężczyźni toczą najbardziej zacięte spory, tylko dwie układne i zrównoważone z pozoru kobiety - tytułowa Serena, partnerka inwestora oraz młodziutka Rachel, która niedawno urodziła mu syna.  

Póki rywalki trzymały się osobno, nie stanowiło to dla Sereny problemu, kiedy jednak dociera do niej, że nigdy nie będzie w stanie dać mężowi syna, a jedynym spadkobiercą staje się nieślubny bachor, Serena bierze sprawy w swoje ręce. 

Ron Rash stworzył postać kobiety, która mocno zapada czytelnikowi w pamięć. Jest waleczna, wie jak radzić sobie z mężczyznami, grzechotnikami, zna się nawet na wycince drzew. Byłam pod jej niemałym wrażeniem, a co najważniejsze, mimo że wad ma tysiące, trudno ją znienawidzić. Wręcz przeciwnie, rozumiałam jej racje i podziwiałam hart ducha. 

Będzie to wyolbrzymieniem, jednak pod względem siły Serena nie odstępuje w moim poczuciu Lisbeth Salander. Historia stworzona przez Rasha do Millenium się nie umywa, za to żeńska bohaterka, jak mało która, jest zadziorna i wyrazista. 

Karolina Północna u progu XX wieku oraz próby stworzenia imperium drzewnego, to temat wąski i mało interesujący, ale Serenę polecam ze względu na główną bohaterkę. To ona jest trzonem i siłą napędową tej historii, a cała reszta się nie liczy.  


Ron Rash "Serena"
Ilość stron: 352
Wyd. Świat Książki
Ocena: 4,5/6

niedziela, 22 marca 2015

Lichotek i Dragodon - Ian Ogilvy


Po szczęśliwym zakończeniu poprzedniej historii, ciemne chmury ponownie zbierają się nad Lichotkiem. Z gruzów domu Bazyla Deptacza, grupa Czarnoksiężników wyławia niebezpieczny przedmiot z pomocą którego, mają zamiar zniszczyć całą rodzinę Stubbsów. Chłopiec z rodzicami, spędza tym czasem, urodziny w wielkim parku rozrywki i nie spodziewa się niczego złego. 

Porwania, zaniki pamięci i Niania uzbrojona w magiczne fasolki. Tym razem Lichotek w starciu z ciemnymi mocami, będzie potrzebował wszelkiej pomocy, a wyprawa na Wyspę Śmiechów nie będzie wcale zabawna. 

Ian Ogilvy po raz kolejny podbił moje serce. W jego książce tylko część zdarzeń obdarzona została ilustracjami, ale czyta się ją i przeżywa, niczym dobrze rozrysowany komiks. Przygody Lichotka działają na wyobraźnię i sprawiają, że dzień z nim spędzony mija niezwykle szybko. Poczucie humoru autora też nie ma sobie równych, bo na przykład umiejscowienie "osi zła", jaką jest Dragodon w figurce ogrodowego krasnala, to zabieg mocno nietypowy. 

Przyjemna, zabawna i mam wrażenie, że jeszcze lepsza niż część pierwsza. 


Ian Ogilvy "Lichotek i Dragodon"
Ilość stron: 300
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Premiera: 9 kwietnia 2015

sobota, 21 marca 2015

Astrid Lindgren - Margareta Strömstedt

Kto miał w rękach biografię Tove Jansson, temu z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że książka o Astrid Lindgren, to kontynuacja, mam nadzieję, rodzącej się właśnie serii. Ten sam pomysł z grafiką, staranne wykonanie i mnóstwo osobistych zdjęć autorki, sprawiają, że w życie pisarki wgłębiamy się z wielką przyjemnością.

Przez lata Astrid była dla mnie kobietą, która stworzyła Pippi Långstrump i Dzieci z Bullebryn. Wiedziałam, że pisała idylliczne bajki dla dzieci, że jako jedyna zapłaciła w Szwecji rekordowo wysoki podatek, ale na tym cała wiedza szybko się kończyła. Teraz śmiało mogę dodać, że życie kobiety wcale nie było usłane różami, ale miała odwagę angażować się zarówno politycznie, jak medialne.

Tysiące ciekawostek czekają na was w relacji Margarety Strömstedt, która w pewnym momencie, zdecydowała się ponownie zredagować biografię Astrid Lindgren. Szkoda jedynie, że opisuje obszar dotykający głównie jej twórczości i historii rodzinnych, a nie prywatnego życia autorki, bo to codzienne, małe sprawy zmieniają nasz sposób postrzegania wielkich ludzi.

Zobaczcie ile prawdy, skryło się w książkach Lindgren i w jak wdzięczny sposób, pozostała ona dzieckiem.

Piękna i barwna, szkoda tylko, że jednotorowa biografia.


Margareta Strömstedt "Astrid Lindgren"
Ilość stron: 336
Wyd. Marginesy
Ocena: 4/6

środa, 18 marca 2015

Ene due śmierć - M.J. Arlidge


Wyobraź sobie, że spędzasz czas ze swoją połówką. Że z kolegą z pracy jedziesz do innego miasta, albo po prostu siedzisz spokojnie we własnym pokoju. Wtem posłuszeństwa odmawia samochód, łapie cię ulewa, albo ktoś obcy puka do drzwi…

Powieść M.J. Arlidge to wyliczanka między życiem i śmiercią. Nieznana kobieta w biały dzień porywa ludzi i zamyka ich w odosobnionym miejscu. Nie mają oni jedzenia ani picia, ale mają telefon z nagraną wiadomością, że jedna z osób musi zginąć, aby druga mogła żyć. Wybór ułatwi im pistolet, nabity pojedynczą kulą oraz głód, który coraz silniej miesza pojmanym zmysły. 

O seryjnych mordercach czytałam już sporo. Przerabiałam powieści i dokumenty, aby choć trochę zrozumieć, jak zbudowany jest ich umysł, ale forma "zabawy", to w literackim świecie dla mnie zupełna nowość. Pierwsze skojarzenia oczywiście dotyczyły wątków z Piły, jednak zapewniam was, że takiej masakry tutaj nie ma, poza tym sprawa opiera na zupełnie innych kwestiach.

Ene Due Śmierć to pierwszy tom cyklu o Helen Grace, brytyjskiej policjantce z lektury którego, jestem mega zadowolona. Nie chodzi w nim bowiem, tylko o złapanie przestępny, ale też o odpowiedź na pytanie, co popełniona zbrodnia robi z człowiekiem. Mimo podbramkowej sytuacji, w jakiej znaleźli się ci ludzie, trudno jest wybaczyć im to co zrobili. Wiadomo, że odkładając broń, to oni znaleźliby się w grobie, tylko czy przetrwanie równoznaczne będzie w tym przypadku z życiem? 

Świetnie napisana, poprowadzona i rozegrana historia. Brawo panie Arlidge! Czekam już na wrzesień i kolejny tom serii. 


M.J. Arlidge "Ene due śmierć"
Ilość stron: 440
Wyd. Czwarta Strona
Ocena: 5/6

poniedziałek, 16 marca 2015

Pajączek na rowerze - Ewa Nowak

Nazwisko Ewy Nowak, to dla mnie gwarant dobrej literatury dla dzieci i młodzieży. Nie tak dawno autorka zachwycała mnie Bransoletką, a dziś, dzięki wznowieniu wydawnictwa Egmont, Pajączek na rowerze ponownie zdobywa księgarniane półki.

Wakacje mają się ku końcowi, lecz Ola nawet nie chce o tym myśleć. Wypiera ze świadomości zbliżającą się szkołę, w czym skutecznie pomaga jej nowy kolega na osiedlu - Łukasz. Łukasz jest totalnym przeciwieństwem Oli, dlatego spokojny, małomówny chłopak nie przypada jej do gustu. Pech chciał, że ich matki jednak dobrze się znają, więc dziewczynka, jako jego nowa koleżanka, ma zaopiekować się nim gdy przyjdzie do szkoły.

Pajączek na rowerze, to jak na historię dla dzieci, bardzo dojrzała opowieść o przyjaźni i miłości. Uczy by nie sądzić ludzi po pozorach, bo ci co z początku wydawali się być wrogami, mogą na końcu stać się bratnią duszą.

Książka ma już swoje lata, ale jedyne co się zmieniło od dnia jej premiery, to chyba wyłącznie nasze podwórka. Próżno doszukiwać się dzieci zgromadzonych wokół trzepaka, jednak przyjaźnie i niesnaski pozostały te same.

Brawurowo opowiedziana historia, która z upływem lat, nic nie straciła na swej uniwersalności. 


Ewa Nowak "Pajączek na rowerze"
Ilość stron: 192
Wyd. Egmont
Ocena: 4/6