środa, 16 sierpnia 2017

Ludzie na drzewach - Hanya Yanagihara


Debiutancka powieść, autorki jednej z najgłośniejszych książek zeszłego roku. Ludzie na drzewach to po Małym życiu kolejna historia człowieka, którego dzieje kreślone są przez nietypowe okoliczności i której sednem staje się choroba.

Norton Perina kończy studia na Harvardzie i dołącza do grupy badawczej, której celem jest mała wyspa na Pacyfiku. Wedle krążącej w tym regionie legendy, zamieszkuje ją plemię, którego członkowie posiedli dar długowieczności. Ekspedycja choć trudna, kończy się sukcesem. Norton robi niesamowitą karierę, towarzyszy temu jednak dość istotne "ale" - zmieniając świat nauki, Perina staje się prowodyrem wielkiego skandalu.

Ludzie na drzewach to książka poruszająca odwieczny dylemat geniuszu i norm społecznych. Świetnie portretuje osobę naukowca, człowieka, który dla wyższych celów przekracza granice, ale z drugiej strony nie ma w niej aż takiej przebojowości, czegoś co by nas przykuwało do lektury. Małe życie było dużo bardziej "medialne", że tak to ujmę, przychylne przypadkowemu odbiorcy. Z Ludźmi rzecz się ma odwrotnie, bo i tematyka jest trudniejsza, a i sama forma przekazu (dziennik spisany ręką bohatera) wywołuje w nas inne reakcje.

Jeżeli tak, jak ja, wciąż pamiętacie Jude i rozpamiętujecie jego dramaty, to jestem pewna, że Ludzi na drzewach sobie nie odpuścicie. Coś innego, bardziej wymagającego - kunszt pisarki jest jednak silnie wyczuwalny.


Hanya Yanagihara "Ludzie na drzewach"
Ilość stron: 576
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4,5/6
Premiera: 13 września 2017r.

piątek, 11 sierpnia 2017

Dziewczyna z Brooklynu - Guillaume Musso


Zdjęcie trzech zwęglonych ciał, torba wypakowana banknotami, fałszywe dowody tożsamości... 

Kiedy Raphaël poznaje sekret swojej narzeczonej, odchodzi oszołomiony bez słowa. Wszystko, co o niej wiedział, okazuje się być ułudą. Świadectwa podwójnego życia Anne przekreślają wszystko, co do tej pory stworzyli, ale czy na pewno? Czy coś, co wydarzyło się bardzo dawno temu może przekreślić lata, które ich łączyły? Raphaël wraca, po Anne nie ma jednak śladu... 

Trudno ocenić dorobek autora po przeczytaniu zaledwie dwóch jego książek, ale czuję, że Guillaume Musso zagości u mnie na dłużej. Pisarz ma dar do budowania atmosfery i prowadzenia akcji na dwóch równoległych torach. Mamy obraz śledztwa prowadzonego przez Raphaëla oraz jego kolegę, byłego policjanta. Każdy doszukuje się innych szczegółów, w obu przypadkach sprawa dotyka coraz bardziej zaskakujących osób.

Dziewczyna z Brooklynu to opowieść o walce i woli przetrwania. O przeszłości, której nie da się zmienić, ale też o teraźniejszości, którą możemy dowolnie kształtować. Trzymająca w napięciu, przekonująca, dodatkowo z bardzo dobrym zakończeniem. Serdecznie polecam! 
                    Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1724,3917,dziewczyna-z-brooklynu-.html
Guillaume Musso "Dziewczyna z Brooklynu"  
Ilość stron: 368
Wyd. Albatros
Ocena: 5/6

środa, 9 sierpnia 2017

We wspólnym rytmie - Jojo Moyes


Długo czekałam na nową powieść Jojo Moyes. Razem będzie lepiej czy Zanim się pojawiłeś to jedne z najlepszych książek, jakie w życiu czytałam, jednak tym razem nie obyło się bez zgrzytów. 

Natasha jest radcą prawnym, specjalizującym się w sprawach z udziałem małoletnich. Kiedy robiąc zakupy staje się świadkiem drobnej kradzieży, nie tylko staje po stronie dziewczyny, ale chce jej też dodatkowo pomóc. Tak Sarah trafia do niej do domu, a Natasha w wir niekontrolowanych zdarzeń. 

Jojo Moyes mistrzowsko łączy wątki obyczajowe z humorem i tajemnicami. I chociaż w We wspólnym rytmie motyw przewodni średnio mnie przekonał (jeździectwo, stadnina, hodowla koni), to sama historia mocno namieszała mi w głowie. 

Natasha jest w trakcie rozwodu i podziału majątku, opiekun Sarah leży w ciężkim stanie w szpitalu, a Boo, jej ukochane zwierzę może zostać sprzedane w nieodpowiednie ręce - oczywiście w całym tym ambarasie nikt nikomu nie mówi prawdy, więc sprawy dodatkowo się komplikują.

Książka budzi we mnie skrajne emocje - z jednej jest wdzięczną opowieścią o miłości i poświęceniu dla dobra bliskich osób, z drugiej irytuje postacią Sarah oraz mocno przewidywalnym zakończeniem. Niby poziom został utrzymany - nowym czytelnikom pewnie się spodoba, wiernym fanom również, ale ja nie jestem w pełni zadowolona. W finale lubię być zaskakiwana stąd dotychczasowe historie uważam za lepsze.


Jojo Moyes "We wspólnym rytmie"
Ilość stron: 528
Wyd. Znak
Ocena: 3,5/6

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica? - Kuba Wojtaszczyk

Powojenna Polska, trupa samozwańczych cyrkowców przemierza kraj pozostawiony w ruinie. Wśród atrakcji, jest kobieta-guma, karzeł z niezwykłymi zdolnościami parodiowania Hitlera, klauni – jeden były Nazista, drugi Volksdeutsch, wróżka a nawet „Ostatni Żyd w Polsce”. Wszystko to brzmi mocno absurdalnie i takie też jest. Są to wyjątkowe osoby, każda z nich skrywa jakąś tajemnice oraz historię związaną z wojną, przez co Właściciel umiejętnie nimi manipuluje. 

Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica? to powieść specyficzna i trudna w odbiorze. Początkowy jej surrealizm był interesujący, przedstawiał sobą coś innego, co nie jest notorycznie spotykane u Polskich autorów. Jednak z czasem, zaczynał męczyć. Z drugiej strony, brawa za konsekwencję i dotrwanie do samego końca w iście tarantinowskim stylu.

Mnie te historie niestety nie przekonały. Autor chciał unaocznić, jak wyglądała Polska zaraz po wojnie, rozbita przez Nazistów po to, aby trafić pod skrzydła nowych okupantów - Armii Czerwonej. Próbował oddać ludzki strach o przyszłość oraz niezdecydowanie i beznadzieję szerzącą się wśród ocalałych. Zwrócił też uwagę na antysemityzm rozprzestrzeniający się na pokaźną skalę - zagadnienia ważne, ale ostatecznie forma książki zagłuszyła zawartą w niej treść. 

Dlaczego nikt nie wspomina... warte jest uwagi za sam akt odwagi i umiejętności by zrobić coś oryginalnie. Jest to historia inna i niebanalna, ale mająca przez to trudności w odnalezieniu swojego odbiorcy. Czy Wam się spodoba? Przekonacie się dopiero po lekturze. 


Kuba Wojtaszczyk "Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica?"
Ilość stron: 290
Wyd. Akurat
Ocena: 3,5/6

piątek, 21 lipca 2017

Lirogon - Cecelia Ahern

Ekipa filmowa tworząc dokument o parze bliźniaków, trafia na niesamowity temat. Laura Button potrafi naśladować wszystkie dźwięki jakie słyszy - od odgłosów zwierząt, przedmiotów, po maszyny, a nawet ludzkie barwy głosu. Zdolność ta czyni ją wyjątkową, ale sprawia też, że całe życie musi spędzić w ukryciu. 

Bo wraz z ekipą pragną zrobić o niej film, co więcej chcą wylansować ją na gwiazdę wysyłając ją jako kandydatkę do popularnego talent show. Czy takie plany nie będą nadużyciem i jak dalej potoczą się losy Lirogona?

Tym razem Cecelia Ahern znakomicie wczuwa się w sytuację zagubionej dziewczyny, która z życia bez prądu i bieżącej wody, zostaje wrzucona przed oblicze kamery. Dla Laury wszystko jest nowe i inne, a reakcje otoczenia stanowią dla niej zagadkę. Lirogon to ptak, który tak jak bohaterka, powtarza dźwięki otoczenia, Laura za ich pomocą potrafi jednak wyczarować niezwykłą atmosferę, a przede wszystkim przenieść słuchacza w zupełnie inne miejsce. 

Książka Ceceli Ahern to opowieść o życiu i karierze, o zagubieniu oraz wierze ulokowanej w innym człowieku. Kolorowa, nieco tajemnicza, z puentą, jak to show biznes potrafi nas wszystkich omamić. Szkoda, że nie obyło się bez typowych dla tego gatunku rozwiązań,ale oceniając jako całość, nic specjalnie mnie w niej nie razi.

Lirogon to nie love story, to przejmujące losy samotnego człowieka.

Cecelia Ahern "Lirogon"
Ilość stron: 320
Wyd. Muza
Ocena: 4,5/6