niedziela, 30 sierpnia 2015

P.S. Kocham Cię - Cecelia Ahern

Najgłośniejszy i chyba najlepiej znany tytuł Ceceli Ahern. Historia utraconej miłości, w pierwszej kolejności oczarowała mnie na szklanym ekranie, a teraz - lepiej późno nic wcale ;) - będą peany na rzecz papierowej wersji.

Holly i Gerry kochają się na zabój. Łączy ich miłość, zaufanie i to, co w związku według mnie jest najważniejsze - przyjaźń. Niestety Gerry zapada na poważną chorobę i wkrótce potem umiera. Zdruzgotana stratą Holly błąka się bez celu, aż dostaje od męża pierwszy zaadresowany do niej list... Tak co miesiąc pojawiają się kolejne wiadomości, a w nich instrukcje, gdzie ma się udać i co powinna zrobić.

Cecelia Ahern to mistrzyni pomysłu, u której nawet najbardziej oklepany motyw nabiera żywego koloru. P.S. Kocham Cię jest smutne, ale nie ckliwe. Wzrusza jednocześnie bawiąc. Wraz z Holly przemierzamy kolejne etapy żałoby, oswajamy je i uczymy się życia na nowo.

Poruszająca i fantastycznie napisana książka, jednak nie powiedziałabym że wypadająca lepiej od ekranizacji. Nie odbieram jej w żaden sposób uroku, tylko film jest mądrze zrobiony i obie rzeczy fajnie się uzupełniają. Tu też ważna informacja dla czytających - produkcje różnią się między sobą tysiącami elementów, więc znajomość jednej nie wyklucza frajdy poznawania z drugiej!


Cecelia Ahern "P.S. Kocham Cię"
Ilość stron: 512
Wyd. Akurat
Ocena: 5/6

czwartek, 27 sierpnia 2015

Bliźnięta z lodu - S.K. Tremayne


Urodzone w najzimniejszym dniu w roku, identyczne niczym dwie krople wody. Oto Lydia i Kirstine, główne bohaterki Bliźniąt z lodu.

Gus i Sara przeprowadzają się na Torran, mając nadzieję, że stanie się dla nich azylem, po przeżytym niedawno dramacie. Rok temu, w nieszczęśliwym wypadku zmarła jedna z ich córek, a rodzina mimo upływu czasu, wciąż nie radzi sobie tą stratą. Czy odcięta od świata wyspa, będzie właściwym miejscem dla trójki zranionych przez życie ludzi? I jak postąpi Sara, gdy ocalała córka oświadczy jej, że nie jest tym za kogo się ją uznaje?

Bliźnięta z lodu to dokładnie tak, jak zapowiada wydawca, thriller psychologiczny w którym do samego końca nie wiadomo co się dzieje. Który z bohaterów ma rację, czy Lydia to Kirstine czy może jest odwrotnie? Tajemnic w powieści jest masa, zabiegów wpuszczających nas w maliny też. I choć pozornie ma się wrażenie, że motyw bliźniaczek nie jest niczym nowym, to Tremayne sprytnie go prowadzi. Pomocna jest w tym lokacja bohaterów - deszczowa Szkocja od razu wprowadza nas w podejrzliwy nastrój i zaczynamy wśród mieszkańców poszukiwać winnych.

Nareszcie mogę powiedzieć, że w parze z urodziwą okładką idzie zadowalająca treść, a historia Tremayne'a warta jest uwagi.


S.K. Tremayne "Bliźnięta z lodu"
Ilość stron: 336
Wyd. Czarna Owca 
Ocena: 5/6

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Pustułka - Katarzyna Berenika Miszczuk

Chorobliwie bogata, skłócona ze sobą rodzina. Mąż zdradzający żonę, żona uzależniona od alkoholu, syn z zaburzeniami psychicznymi oraz córka, która jako jedyna, wydaje się być wśród nich normalna.

Katarzyna Miszczuk znana jest za sprawą serii Ja Diablica - Ja Anielica, natomiast Pustułka to jej debiut kryminalny i ciekawe połączenie klasyki gatunku z posępnym klimatem.

Krystian jest świeżo po ślubie i swój miesiąc miodowy postanawia spędzić z żoną na Wyspie Ptaków - posiadłości należącej do rodziny. I wszystko byłoby z goła wspaniale, gdyby nie fakt, że wraz z nimi jedzie też reszta familii. Okazji do konfliktów nadarza się więc masa, ale gdy jeden z mieszkańców znaleziony zostaje martwy, reszta doskonale wie, że morderca ukrywa się wśród nich. 

Widać, że Pustułka jest gatunkowym debiutem autorki, gdyż nawiązuje do najbardziej znanego schematu - mordercy zamkniętego w pokoju. W tym przypadku mamy ,co prawda całą wyspę na której może się on czaić, jednak o zaskoczeniu czy nagłych zwrotach okoliczności nie możemy niestety mówić.

Nie sposób mi ocenić Pustułki przez pryzmat wcześniejszych książek Miszczuk, jednak lotności pióra można jej tylko pozazdrościć. Powieść czyta się w ekspresowym tempie, tylko że sam koncept niestety jest wtórny, coś jakby Agatha Christie naoglądała się Wyspy Harpera ;)

Dobra jako przerywnik, ale raczej nie dla znawców gatunku.

Katarzyna Berenika Miszczuk "Pustułka"
Ilość stron: 384
Wyd. W.A.B.
Ocena: 3/6

piątek, 21 sierpnia 2015

Oskar i Lucynda - Peter Carey


Powolna historia, w której Peter Carey znowu czaruje barwnością opisów. 

Oskar jest chłopakiem, który wbrew swojemu ojcu wybiera drogę anglikańskiego duchownego.Wstępując w ten sposób na margines lokalnej społeczności, wsparcia oczekuje od kolegów z seminarium. Niestety również tam traktuje się go jak dziwaka, a zamiłowanie do tworzenia zagadek, sprawy mu nie ułatwia. Na drugim biegunie historii stoi z kolei Lucynda, dziewczyna chcąca połowę swej fortuny zainwestować w hutę szkła. Po co młodej kobiecie taki trudny interes i co się stanie, gdy drogi tych barwnych postaci się spotkają?

Oskar i Lucynda to opowieść o zbłąkanych duszach, które cechuje jasny pogląd i ekscentryczne przekonania. Duchowny oddaje się grom karcianym oraz obstawia zakłady, kobieta walczy o niezależność. W purytańskiej Anglii z XIX wieku (a później również Australii), takie osoby mocno się wyróżniały jednak ich charaktery na kartach powieści wypadają bardzo sprawnie.

Dbałość o detale to największa zaleta stylu Carey'a. Losy Oskara poznajemy od chwili otrzymania przez niego powołania. Widzimy jak specyficzne relacje panowały w jego domu oraz, że ojciec choć był jego postawie przeciwny, nie wymuszał na synu zmiany postępowania. Nie inaczej jest też Lucyndą i przesłankami jej zachowania, a także całym światem, który bohaterów otacza.

Proza Carey'a nie jest i raczej nigdy nie będzie typowym hitem, jednak Ci którzy dadzą jej szansę, odkryją zupełnie nowe obszary literatury. 


Peter Carey "Oskar i Lucynda"
Ilość stron: 606
Wyd. Wielka Litera
Ocena: 4,5/6