Ja, anielica - Katarzyna Berenika-Miszczuk

13:58

Ja, anielica - Katarzyna Berenika-Miszczuk

Wiktoria nic nie pamięta. Jej poprzednie przygody to czysta karta papieru. Obecnie mieszka z Piotrem, uczęszcza na studia i żyje, jak gdyby nigdy nic się nie stało. Tym czasem diabeł Beleth ma wobec niej inne plany. Częstując ją jabłkiem, oddaje jej wspomnienia i osobowość bogatszą o doświadczenia z drugiej strony. Ma w tym jednak ukryty cel, szuka sojusznika, ponieważ Azazel zamierza zostać... archaniołem, a do tego potrzebne są mu skrzydła, które tylko Wiktoria może dla niego stworzyć. 

Diabły, anioły, walka dobra ze złem... nie, u Bereniki nic nie jest jednobarwne, a tym bardziej niebo, okazuje się być zupełnie inne niż powszechnie się uważa. Herubiny, a właściwie putta, palą papierosy i są mocno owłosieni, a aniołowie, cóż... również potrafią mieć niecne zamiary.

Idylliczny świat Arkadii, Jezioro Czasu, tajemnicze przedmioty do zdobycia - dla diabłów zabawa jest przednia, ale Wiktoria kolejny raz wplątuje się w nie lada tarapaty. Czy dane jej będzie w końcu wrócić na ziemię?

Ja, anielica, jako kontynuacja serii wypada bladziej niż jej poprzedniczka. Wiki zaczyna drażnić swym ślepym wpatrzeniem w Piotra, Beleth uganianiem się za dziewczyną, a reszta bohaterów chorym dążeniem do władzy. Miłą przeciwwagą do całości stają się putta, którzy w mej wyobraźni wyglądali niczym członkowie Tenacious D ;)

Książkę oceniam jako poprawną. Zobaczymy, co będzie dalej - przede mną jeszcze dwa tomy. 


Katarzyna Berenika-Miszczuk "Ja, anielica"
Ilość stron: 416
Wyd. W.A.B.
Ocena: 3,5/6
Gorzko, gorzko - Joanna Bator

10:20

Gorzko, gorzko - Joanna Bator

"Żyjemy z prądem czasu i pod prąd, targani przeszłością i przyszłością jednocześnie, niezakorzenieni w znikającym teraz". 

Kalina Serce spisuje rodzinną historię, w starym domu, zamieszkiwanym wcześniej przez uzdrowiciela spirytystę Bazyla Ochęduszkę. To tu, można rzecz, na pograniczu obu światów - materialnego i duchowego, rodzi się opowieści o trzech czasach i czterech kobietach. O rodzinie, przeszłości oraz zabliźnionych dziurach w kształcie mężczyzny.

Ponownie odwiedzamy Wałbrzyskie okolice, powojenną Polskę, tę w okresie transformacji oraz zupełnie współczesną. Każda z tych rzeczywistości naznacza życie innej bohaterki, zmusza ją do podejmowania innych, momentami bardzo drastycznych kroków.

Proza Joanny Bator jest tak specyficzna, metafizyczna, duszna i zarazem ciemna, że nie sposób pomylić jej z żadną inną. To poezja języka, piękno opisów, a zarazem brzydota odkrywanego świata. Nikt tak nie pisze o kobietach, jak ona. Nie potrafi obrazować ich potrzeb, marzeń oraz straconych okazji. 

Gorzko, gorzko to książka o korzeniach, o przemocy, poszukiwaniu miłości. Wyczula by wytężać uszy i nigdy nie zamykać oczu. Polecam bardzo mocno.

 

Joanna Bator "Gorzko, gorzko"
Ilość stron: 656
Wyd. Znak 
Ocena: 5/6
Książka o miłości - Małgorzata Halber, Olga Drenda

20:12

Książka o miłości - Małgorzata Halber, Olga Drenda

O bliskości, małżeństwie, kotach, wymianie ubrań, Tinderze, o lgnięciu, tyranii, świadomym wyborze.

Autorki wspominają swoje relacje z innymi ludźmi, a jednocześnie zapraszają do własnej sentymentalnej podróży. Do lat 90-tych, korespondencyjnych przyjaciół, do złotych myśli. To książka o moich doświadczeniach, rzeczach, których nie rozumiałam (lub zrozumieć nie chciałam).

Niedostępność potęguje stan zakochania... 
Marzenia są częścią stanu zakochania...

Cudowne jest to, jak zacieśniają się nasze relacje, mimo że komunikacja jest jednostronna - dziewczyny mówią, my słuchamy - jesteśmy w tym cali, razem z nimi, z ich przeżyciami, z NASZYMI przeżyciami. Z każdą stroną dystans się skraca, sprawiając, że tematy z luźnych stają się bardziej poważne. Zaczynamy rozmową o flircie i marzeniach, a potem wkraczamy na trudniejszą drogę problemów, zagrożeń, przemocy oraz chorób.

Ta książka jest tak prawdziwa, naturalna. Tak bliska, zabawna, edukująca, ale nie w szkolnym znaczeniu, tylko otwierająca umysł, poszerzająca nasze spojrzenie. Mówiąca: hej, my też często nie dajemy rady, popełniamy błędy, ale to jest normalne. Ważne by rozumieć, przegadać to i próbować dalej.

Tu każdy rozdział wywołuje przemyślenia, domaga się komentarza. Czytając zapisałam aż trzy strony obserwacji i teraz usiłuję zebrać je w w spójną całość. (czy skutecznie?)

Polecam i zapraszam. Jutro o 18.00 na profilu Empik.com odbędzie się premiera książki. Jestem pewna, że Olga i Gosia najlepiej o niej opowiedzą. 


Małgorzata Halber, Olga Drenda "Książka o miłości"
Ilość stron: 336
Wyd. Znak Literanova
Ocena: 5/6
Premiera: 25 listopada 2020
Ja, diablica - Katarzyna Berenika-Miszczuk

14:42

Ja, diablica - Katarzyna Berenika-Miszczuk

W chwili, gdy Wiktoria umarła, czas się dla niej zatrzymał. Od teraz jest istotą wieczną, obdarzoną mocą, ale i nowymi obowiązkami. W momencie śmierci odbył się targ między aniołem a diabłem o jej duszę. Wygrał ten drugi i tak, dziewczyna trafiła do piekła, z tym, że to piekło okazało się być inne, od tego opisywanego na Ziemi. Trwa tu wieczna zabawa, wszystko jest dozwolone. Rolą Wiktorii będzie od teraz rekrutowanie jego nowych obywateli... przynajmniej przez najbliższe 66 lat.

O serii Katarzyny Bereniki-Miszczuk nasłuchałam się już wiele. Że zabawna, wciągająca, dobrze napisana i śmiało mogę się pod tym podpisać. Po fantastykę sięgam rzadko, nie bawią mnie już miłosne rozterki między wampirami, ale Ja, diablica zaciekawiła mnie swoim uniwersum. Tym, jak autorka wplata w fabułę różne ciekawostki historyczne, czy to związane z Kleopatrą i jej losami, czy szeroko pojętą mitologią. Do tego mamy sporą dozę humoru, rozgarniętą główną bohaterkę i książka praktycznie czyta się sama. 

Dzięki wznowieniu serii w odświeżonej szacie graficznej zyskałam okazję by poznać prozę Bereniki od nieco innej strony i cieszę się, że w końcu się przełamałam. Nieufna sobie, czy będę w stanie skupić się na tego rodzaju prozie, mile zaskoczona, zaraz biorę się za następny tom.

 

Katarzyna Berenika-Miszczuk "Ja, diablica"
Ilość stron: 416
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4/6

Naturalnie dla zdrowia - Agnieszka Cegielska

16:11

Naturalnie dla zdrowia - Agnieszka Cegielska

"Droga po zdrowie wymaga ciągłej pracy, rozwoju, transformacji. Pokazuje nam, że jeżeli nie będziemy zmian na lepsze dokonywać, to prócz tego, że staniemy w miejscu, możemy też zachorować(..) Co oznacza zdrowie? Oznacza właściwie równowagę - nawet jeżeli będziemy spożywali najzdrowszy pokarm i będziemy oddychać najświeższym powietrzem, a jednocześnie będziemy siadać do stołu z ludźmi, którzy generują w naszym życiu stres, to nic nie posłuży nam tak jak powinno". 

Agnieszka Cegielska we wstępnie do swej książki idealnie oddaje jej charakter. Naturalnie dla zdrowia to opis holistycznego podejścia do zachowania równowagi w naszym ciele. Książkę stanowi zapis czternastu rozmów  ze specjalistami z najróżniejszych dziedzin: osteopatii, fizjoterapii, rozwoju osobistego, terapii ciała, medycyny, psychoterapii, mikroodżywiania, a nawet radiologii onkologicznej.  

Bardzo spodobała mi się wykorzystana tu forma luźnej rozmowy, przez którą poznajemy nie tylko specyfikę danego podejścia, ale i co za jego pomocą możemy osiągnąć. Pomaga to otworzyć się na nowe możliwości, poznać dziedziny o których nie miało się pojęcia. To również zastrzyk dobrej energii, pozytywna motywacja oraz ciepło i spokój płynący z tekstu.


Nawyki stające się formą higieny i dbania o siebie. Prostota, świadomość tego, co dobre i wartościowe. Ukojenie dla duszy i ciała.

 
Agnieszka Cegielska "Naturalnie dla zdrowia"
Ilość stron: 280
Wyd. Burda Książki
Ocena: 5/6


Copyright © Varia czyta , Blogger