niedziela, 24 maja 2015

Aleja Pisarzy: Olga Tokarczuk w Galerii Książki

W miniony piątek, przed gmachem biblioteki miejskiej w Oświęcimiu, odbyła się ceremonia odsłonięcia płyty Olgi Tokarczuk. Imprezę uświetniła obecność Michała Rusinka, zasiadającego w kapitule podejmującej decyzję o wyborze autora, a po kwadransie dla prasy i telewizji, czytelnicy mieli pisarkę przez blisko dwie godziny tylko dla siebie. 


Do Olgi Tokarczuk szacunek mam ogromny, a im częściej jej posłucham, tym moje uznanie staje się większe. Księgi Jakubowe czekają na dłuższe wolne od roboty, ale Prowadź swój pług przez kości umarłych na pewno przeczytam wcześniej - w czerwcu ruszają pierwsze zdjęcia do ekranizacji książki - reżyseruje Agnieszka Holland, w roli Janiny Stanisława Celińska :)


Idea Alei Pisarzy "nawiązuje do popularnych na całym świecie Alei Gwiazd, przy czym w odróżnieniu od idolów masowej kultury medialnej, dowartościowaniu podlega tu sztuka o najwyższej wartości kulturowej – sztuka słowa. Wielkość pisarza nie sprowadza się do krótkotrwałych błysków w doraźnej aktualności, jego dzieło pozostaje na długo w pamięci czytelników, społeczności, narodów, a napisane przez niego książki na wiele pokoleń, czasem stuleci, zapełniają biblioteczne półki oferując duchową strawę odbiorcom".



Swoich płyt doczekali się m.in.:


Więcej o Alei znajdziecie na mbp-oswiecim.pl

czwartek, 21 maja 2015

Te chwile - Herbjørg Wassmo


Bohaterkami książek Herbjørg Wassmo zawsze są kobiety. Kobiety, których życie jest fiaskiem i cierpieniem, ale do czasu, gdy odnajdują w sobie siłę by przeciw temu walczyć. 

Mam wrażenie, że Te chwile, w dużej mierze bazują na prywatnych doświadczeniach autorki. Spotykamy w nich bezimienną dziewczynę pragnącą od małego tworzyć i żyć w bliskości z literaturą, niestety sprzeciw ze strony rodziny, nie pozwala jej gonić za "głupotami". Idąc w pewien sposób na ugodę, bohaterka zostaje nauczycielką, nie zapominając jednak o poezji.

Wiersze to dla dziewczyny ucieczka do lepszego świata. Świata, gdzie to ona ustala zasady, a trawiący ją ból, przynajmniej na chwilę, odchodzi w zapomnienie. To, że została matką nie było planowane, to że wyszła za mąż w zasadzie też. Jak więc można odmawiać jej prawa, by choć zawodowo naprawdę była sobą?

Kompilacja spraw codziennych, marzeń, porażek i tego, co przychodzi znienacka. Tak oto powstaje kolejna, szczera do bólu i pięknie zarysowana opowieść norweskiej pisarki. Nikt, tak jak Herbjørg, nie dokumentuje ludzkiego życia, czyniąc je pełnym, zrozumiałym, a jednocześnie zachowując w nim równowagę między treścią i formą.

Dzień spędzony z Wassmo to uczta - literacka, emocjonalna, duchowa. Takich spotkań nie wolno zignorować, a premier pominąć. Moja miłość do pisarki jest ogromna i mam nadzieję, że na jej koncie pojawi się w końcu zasłużona Nagroda Nobla.


Herbjørg Wassmo "Te chwile"
Ilość stron: 384
Wyd. Smak Słowa
Ocena: 5,5/6
Premiera: 3 czerwca 2015

poniedziałek, 18 maja 2015

Moja walka T.2 - Karl Ove Knausgård


Dokładnie tydzień temu zaczęło się święto - przybyła najnowsza część Mojej walki Knausgårda i każda inna książka, przestała istnieć. 

Karl Ove sprezentował mi jednak sporą zagwozdkę, bo nie da się przyrównać pierwszej części Walki do tego, co dzieje się w tomie drugim. Knausgård spuścił nieco z tonu, ale jest to następstwo podjętego tematu i tego, że właśnie został on ojcem. Zamiast nastolatka, który marzy o pisaniu, mamy więc faceta zirytowanego faktem, że pisać nie ma kiedy. Jego partnerka boryka się z psychozą, rosyjska sąsiadka uprzykrza rodzinne życie, a autor z tylko sobie znaną szczerością, dokumentuje, jak słabą jest w tym kontekście osobą. 

Poprzednim razem, gdy Knausgård opowiadał o dzieciństwie, przez ponad pół tysiąca stron, nie wychodziłam z podziwu. Teraz możemy zauważyć proces przemiany młodzieniaszka w człowieka, który jest odpowiedzialny za drugą osobę, mimo że wszystko odbywa się w bólu i totalnych męczarniach. Takie obnażanie się wymaga nie lada odwagi, i bez znaczenia jest czy odsłaniamy się fizycznie czy psychicznie. 

W Mojej walce bohater wykracza daleko poza ustalone granice szczerości, a czytelnik poznaje go z chyba każdej, przypisanej człowiekowi strony. I to jest właśnie powód za który uwielbiam Knausgårda - przekonuje mnie jego język, otwartość i bliskość prowadzonych myśli. 

To jeden z tych tytułów, których nie da się niczym zastąpić. Można podczytywać innych pisarzy, sięgać do klasyki, zadowalać się lekko strawną papką, ale mistrz pozostanie mistrzem i pragnienia jego historii niczym innym się nie ugasi. 

Monotonia życia przetykana refleksjami o śmierci, sztuce i drodze, którą zmierzamy. Błyskotliwa i zachwycająca, szkoda, że tom trzeci pewnie znowu za rok… 


Karl Ove Knausgård "Moja walka T.2" 
Ilość stron: 748 
Wyd. Literackie 
Ocena: 5/6 
Premiera: 21 maja 2015

sobota, 16 maja 2015

Jak tu nie jeść! - Beata Sadowska


Pamiętam, jak w treningu z gwiazdami Ewy Chodakowskiej, Beata Sadowska skakała ledwo przytomna, a realizowały zaledwie 15 minutowe cardio. Jakieś dwa lata później dziennikarka się zawzięła i wystartowała w maratonie, udowadniając tym samym, że w życiu wszystko jest możliwe.

Jak tu nie jeść! to w stu procentach moje smaki, moja kuchnia i chyba pierwsza książka o żywieniu, którą będę mogła w pełni wykorzystać. Kasze, warzywa, ryby, rodzinne porady, anegdoty... proszę ciągle tak dla mnie pisać i wykorzystywać dostępne w mojej kuchni składniki.

Piernikowa dynia, kokos w kawie, cynamon na rozgrzewkę i lody z sezamem - pycha! Domowy chleb, fasolowe brownie oraz krem marchwiowo-mandarynkowy - czy to nie zapowiada się obłędnie?

Trafia do mnie taki sposób patrzenia na żywienie. Bez napinki i straszenia, że jeśli coś nie jest eco, to cię pewnie zabije. Masz ochotę na słodkie, to jedz! Jedzenie to przyjemność i frajda przeprowadzania eksperymentów. Wystarczy zamienić kilka składników, wstąpić na pobliski bazar i jak sugeruje autorka, nie bać się testować. 

Większość przepisów opiera na uwielbianej przeze mnie zasadzie - wrzuć do miski i wymieszaj. Bez znaczenia czy mowa tu o cieście, daniu głównym czy małej przekąsce. 

Nie lubię spędzać czasu w kuchni, sprzątać garów, a składników szukać w innej miejscowości. Lubię za to zjeść smacznie, prosto i zdrowo. Z Beatą Sadowską świetnie się rozumiemy i mamy identyczny gust, więc nic tylko jeść :) 


Beata Sadowska "Jak tu nie jeść!"
Ilość stron: 288
Wyd. Otwarte
Ocena: 5/6

czwartek, 14 maja 2015

Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej - red. Andrzej Szczerski

Po terrorze Pierwszej Wojny Światowej, Polacy zapragnęli szybko wrócić do normalności, a nawet podnieść standard życia i estetykę otoczenia. Rozpoczęła się budowa i przebudowa, a jej efekty możemy podziwiać do dzisiaj. 
 
Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej to kompilacja tekstów opowiadających o historycznej architekturze, w tym przypadku małopolski i ukazująca, jak te budynki funkcjonują współcześnie. Zdawać by się mogło, że po upływie niemalże wieku, zmieni się postrzeganie tego typu obiektów, jednak choć nie zawsze grzeszą one urodą, stały się symbolami konkretnych miast i osiedli. Tom I przybliża nam Kraków, Tarnów, Zakopane, Krynicę Zdrój, a w szczególności najbardziej interesujące mnie Chełmek i Porąbkę, leżące rzut beretem od mojego domu.

W żaden sposób nie mogę powiedzieć bym znała się na architekturze, potrafiła przeanalizować historię, czy dostrzegała przejawiające się w niej nurty. Jestem przeciętnym zjadaczem chleba, który wiedziony ciekawością, chciał po prostu dowiedzieć się czegoś więcej o swojej okolicy. Nie ocenię więc tytułu pod względem merytorycznym, mimo że w jego wartość całkowicie wierzę, ale pod względem wizualnym i zrozumiałym dla laika. 

Modernizmy to historia pewnego regionu Polski opowiedziana za pomocą obrazów i intencji, jakie przyświecały twórcom konkretnych budowli. Utrzymana w czarno-białej estetyce, uwydatnia kształty omawianych obiektów, sprawiając, że ich mankamenty najczęściej blakną. Nie brakuje tu historii danego obszaru, nazwisk twórców i refleksji nad pełnioną obecnie funkcją.

Architektura nowoczesności to album dokumentujący, jak przeszłość zazębia się ze współczesnością, a miejsca, które zazwyczaj mijamy obojętnie, odkrywają przed nami swoje tajemnice.


red. Andrzej Szczerski "Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczypospolitej"
Ilość stron: 360
Wyd. Dodo Editor
Ocena: 5/6