środa, 26 lutego 2020

Magazyn - Rob Hart


Futurystyczna wizja współczesnego świata. Opowieść o rzeczywistości sprowadzonej do zamkniętego obszaru Chmury – firmy, która choć daje możliwość zarobku i zamieszkania w niej, to wymaga od swych pracowników absolutnego podporządkowania. w Chmurze wszystko jest pod nadzorem i mimo, że mało komu takie życie się podoba, to na zewnątrz czeka wyłącznie wymarły świat, dotknięty globalnym ociepleniem.  

Kiedy alternatywa na przetrwanie jest praktycznie żadna, nikt nie zamierza wybrzydzać. Walka o posadę w Chmurze trwa w najlepsze, a jednymi z kandydatów są Paxton oraz Zinnia - dwoje bohaterów, którzy mocno namieszają w uporządkowanej strukturze firmy... 

Magazyn to kolejna powieść w klimacie post apokalipsy, jednak tym razem bliższej jej do klasycznego science-fiction, niż obyczajowego thrillera, który próbuje zobrazować alternatywną przyszłość. Preferuję książki bardziej skupione na ludziach, niekoniecznie na technicznych aspektach wizji. doceniam rozmach historii, tylko, że to co miało ją wyróżniać - skrupulatność i drobiazgowość opisów, w główniej mierze sprowadziło ją na manowce. Narracja Harta jest mało dynamiczna, rozwleczona, o ciągnącym się w nieskończoność wstępie nawet nie wspominając.

Szkoda, bo po wielu entuzjastycznych recenzjach liczyłam na coś więcej. 


Rob Hart "Magazyn"
Ilość stron: 496
Wyd. W.A.B.
Ocena: 3/6

wtorek, 25 lutego 2020

Ukryte ciała - Caroline Kepnes


To się rzadko zdarza, aby kontynuacja była w stanie totalnie zaskoczyć czytelnika. Zwłaszcza, gdy opowiada tak specyficzną historię, jak miłosne perypetie Joe. 

Manipulant, podglądacz, oszust... wszystkie jego tricki dobrze już znamy, a tu niespodzianka - Ukrycie ciała znów wyprowadzają nas na manowce. Po wydarzeniach z pierwszej części (TY), Joe Goldberg wylatuje do Los Angeles szukać zapomnienia i chcąc rozpocząć wszystko od nowa. Dość szybko wtapia się w miejscowe otoczenie. Znajduje pracę, nowe hobby tylko, że choć nad zachowaniami łatwo można zapanować, to osobowości nie da się zmienić. Nowe imię - stara rzeczywistość - w efekcie psychopatyczny morderca nadal w nim tkwi.

Ukryte ciała to zupełnie nowe podejście do starego motywu. Caroline Kepnes umiejętnie lawiruje między wydarzeniami, tworząc iście przebojową książkę z dobrze zarysowaną postacią głównego bohatera. Siła Goldberga tkwi w jego dwuznaczności, bo choć chciałoby się po prostu powiedzieć o nim "zły", to jednak motywy działania, szczerość, czy żywa wiara w to, w jakim celu to robi, sprawiają, że nic nie jest tu oczywiste.

Zaskakująca i dająca nadzieję na dalszy ciąg. Polecam.

Caroline Kepnes  "Ukryte ciała"
Ilość stron: 448
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4,5/6

środa, 19 lutego 2020

Prawa ludzkiej natury - Robert Greene


Czy ktoś z obecnych tu czytelników zna książkę Ciemna strona człowieka? Mocną i nieco mroczną pozycję na temat źródeł ludzkiej agresji oraz zachowań interpretowanych społecznie jako niewłaściwe? Na studiach robiła furorę, podobnie jak Wywieranie wpływu na ludzi Roberta Cialdini i aż żal, że Prawa ludzkiej natury nie pojawiły się wcześniej - idealnie uzupełniają bowiem wspomniane wcześniej pozycje.

Robert Greene rozkłada ludzką psychikę na czynniki pierwsze, ucząc czytelnika bacznej obserwacji oraz interpretacji określonych zachowań. W każdym rozdziale analizuje inne cechy osobowości i opisuje inny przykład znanej postaci (np. Coco Chanel, Józefa Stalina, Antoniego Czechowa czy Mary Shelley). Wszystko oparte jest na konkretach, jasnych i zrozumiałych przykładach. Autor jest rzeczowy, profesjonalny, a przy tym nie zwykle ciekawy oraz swobodny w sposobie wypowiedzi.

Prawa ludzkiej natury to coś w stylu zbioru kodów, służących do rozszyfrowywania określonych postaw i ich motywacji. Dzięki nim łatwiej jest zrozumieć dlaczego istnieją ludzie pełni zazdrości, pewni siebie, leniwi czy zwyczajnie głupi. To katalog umożliwiający poznanie wszystkich aspektów ludzkich zachowań, naświetlający ich podstawowe przyczyny. Znając te wzorce łatwiej będzie nam współgrać z innymi, a zarazem lepiej zaczniemy rozumieć samych siebie.

Obecnie staliśmy się niewolnikami własnych lęków i uników. Gdy je sobie uświadomimy, a następnie odwrócimy ich znaczenie, przestaniemy odczuwać potrzebę narzucania sobie ograniczeń w kontekście tego, jak powinniśmy myśleć czy co powinniśmy robić. Staniemy się bardziej konsekwentni, odważni... aż w końcu doświadczymy wolności. 


Robert Greene "Prawa ludzkiej natury"
Ilość stron: 566
Wyd. Sensus
Ocena: 5/6


środa, 12 lutego 2020

Totalna magia - Alice Hoffman


Gillian i Sally to właściwie dwa, przeciwległe sobie żywioły. Gillian jest szalonym lekkoduchem, kochającym długo spać, za to Sally od zawsze ma wszystko dopięte na ostatni guzik. Jest obowiązkowa i pracowita. Bohaterki dzieli właściwie wszystko, łączy natomiast... siostrzana miłość.

Dom przy ulicy Magnolii, miejsce świetnie poznane w Zasadach magii, znowu tętni życiem. Ciotki, Franny oraz Jet, opiekują się siostrami po stracie rodziców. Wspierają dziewczyny w ich wyborach, dając im dużo swobody, a jednocześnie uczą, że magia nie jest zabawką. Kto jednak sam się nie sparzył, temu trudno to pojąć i tu zaczyna się rozwijać fabuła historii.

Opowieść o sile rodzinnych więzi, o stracie, postępowaniu wbrew przejętym zasadom oraz wierze, że to co dobre, jeszcze do nas przyjdzie. Alice Hoffman krzepi serca dowodząc, że dzięki wsparciu bliskich osób jesteśmy wstanie ze wszystkim sobie poradzić, szczególnie, gdy potrafi się rzucać zaklęcia oraz magiczne uroki.
 
Totalna magia to książka dorównująca klimatem swej poprzedniczce, choć solidarnie uprzedzam, że w film oparty na jej motywie, ma w sobie znacznie więcej magnetyzmu oraz tajemnic. Akcja również sporo się od siebie różni, stąd choć obie rzeczy wypadają ciekawie, to adaptacja zostawia po sobie lepsze wrażenie. 

Urokliwa historia z odrobiną dłużyzn (szczególnie w połowie). Idealna na spokojny czas w oparach świeżo parzonej kawy. Polecam fanom realizmu magicznego.
 
Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/swiatla-wojny/


Alice Hoffman "Totalna magia"
Ilość stron: 320
Wyd. Albatros
Ocena: 4/6

piątek, 7 lutego 2020

Dom na kurzych łapach - Sophie Anderson

"Jak sprawować kontrolę nad własnym przeznaczeniem...".

Marina mieszka z babką w domu na kurzych łapach. Dom ten żyje własnym życiem, co kilka dni lub tygodni przemieszczając się w nowe miejsce.

Babka Mariny jest Jagą, Strażniczką, która pomaga zmarłym duszą przejść na drugą stronę. Taki sam los czeka też dziewczynę, jednak im więcej uczy się ona o Bramie, tym silniej pragnie dla siebie czegoś zupełnie innego. Chce zwiedzać i poznawać ludzi. Bywać na koncertach, osiąść gdzieś na stałe i mieć prawdziwych przyjaciół. Dziewczyna robi wszystko, by przeciwstawić się losowi, jednak ten ma dla niej zupełnie inne, wyjątkowe miejsce...

Powieść Sophie Anderson to baśń zbudowana na słowiańskich legendach oraz historiach opowiadanych przez jej babcie. To przypowieści nie tylko o przynależności i tożsamości, ale też o wartościach uniwersalnych i ponadczasowych. O prawdzie, przyjaźń, szacunku do drugiego człowieka. 

Z Domu na kurzych łapach dowiemy się, że Baba Jaga wcale nie jest złą postacią, a chatka na kurzej stopce to miejsce pełne życzliwości, gdzie duszą się pomaga a nie trwoży.

Książka jest magiczna, może nieco mroczna, za to pełna ciepła oraz miłości. Jestem pewna, że zachwyci mnóstwo osób - ja sama jestem nią silnie zauroczona.


Sophie Anderson "Dom na kurzych łapach"
Ilość stron: 328
Wyd. Kobiece
Ocena:5/6

czwartek, 6 lutego 2020

Niebo na uwięzi - Christina Leunens

"Uczucia były niebezpiecznym wrogiem ludzkości. Aby zostać lepszymi ludźmi, musieliśmy wnieść się ponad wszystko i zabić każdego, kto na to zasługuje".

Elsa Sara Kor, to dziewczynka od zawsze zaprzyjaźniona z rodziną Betzler. Dopiero rodząca się ideologia i słowa Hitlera sprawiają, że jej żydowskie pochodzenie staje się problemem. 

Johannes jako członek Hitlejungen uczy się ile złego Żydzi wyrządzili światu i jak bardzo zasługują na śmierć. Tym większe jest więc jego zaskoczenie, gdy dowiaduje się, że w jego własnym domu, ukrywa się zbieg...

Johannes to nastolatek, który w pewnym momencie sam staje się głową rodziny. Musi radzić sobie nie tylko trudami wojny, ale i życia w którym odpowiedzialny jest za siebie, a przede wszystkim za innych - tym za ukrytą na poddaszu Elsę.

Widząc przed lekturą zwiastun inspirowanego nią filmu, nastawiłam się na książkę w stylu czarnej komedii. Tym czasem kto liczy na lekką tematykę, nie ma czego w Niebie na uwięzi szukać. To dramat z udziałem dziecka, a potem nastolatka, który stał się pionkiem w rozgrywanej grze. To opowieść o ofierze ideologii i konfrontacji życia ze sloganami. Film ma młodszego bohatera, utrzymuje ogromny dystans wobec historii oraz wydaje się być mocno przerysowany. Książka tym czasem, jest obrazem samotności i walki o przetrwanie. To los tych, którzy pozornie zostali wybrani, a następnie porzuceni, gdy towarzysząca im ideologia okazała się być przegraną.

Powieść Christina Leunens to nowe wejrzenie na zdarzenia wojny. Książka odmienna, ale również warta uwagi.



Christina Leunens "Niebo na uwięzi"
Ilość stron: 358
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 5/6