poniedziałek, 28 października 2019

23. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

Szybkie podsumowanie 23 Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie.


Po pierwszej tłok, jak zawsze, ale utrzymany w granicach przyzwoitości i przede wszystkim dobre rozegranie strategiczne - najpoczytniejsi w dużych salach. Brawo! Widzę, że zeszłoroczne rozwiązanie weszło w standard. 

Co do zaproszonych autorów, to boleję nad tak małym udziałem gości z zagranicy. Co roku miałam kilka zacnych nazwisk do wyboru, a tym razem pusto i samotnie... Peter Wohlleben, Jérémie Royer oraz Stuart Turton do którego już się nie dostałam...

Rekordowa kolejka należała do Jakuba Małeckiego - od stoiska po sam kraniec hali!! Z roku na rok, wyczekiwanie trwa dłużej, ale wbrew pozorom tylko mnie to cieszy. Kopę lat temu kupiłam Błędy, potem chyba był Dżozef, a od Dygotu poleciało już samo. Grunt, że Jakub pisze często i przede wszystkim dobrze, bo niestety Ignacy Karpowicz coraz dłużej każe na siebie czekać... Mistrzu, gdzie jesteś? Uważaj, bo równie zdolni Ci po piętach deptają! 

 
Tu przyznam się, że Karolina Korwin-Piotrowska znana mi jest wyłącznie z radia i telewizji, ale jej śmiech oraz uśmiech był jednym z najszerszych i najbardziej zaraźliwych na Targach. Mega pozytywna osoba! Aż w końcu muszę przeczytać coś jej autorstwa...

 

I największe odkrycie roku. Artur Urbanowicz to pisarz, który rozmachem i klimatem swoich książek dorównuje najlepszym, ale w przeciwieństwie do nich, wciąga i zachęca już od pierwszej strony (mój odwieczny problem z Kingiem😅). Kto jeszcze nie zna Inkuba albo Gałęziste koniecznie musi nadrobić! 


Tym razem też po raz pierwszy nie kupiłam nic, ani jednej książki! Wszystkie tytuły grzecznie przyniosłam ze sobą i staram się wytrwać w postanowieniu czytania zaległości z ostatnich kilku lat 😊

Niespodziankę sprawiło mi Wydawnictwo MANDO 😍 Joyce Girl i Imbirowa Miłość z herbatą oraz pysznym ciachem. wszystko pięknie zapakowane! Dziękuję raz jeszcze 😬💛

piątek, 25 października 2019

Ta, która musi umrzeć - David Lagercrantz


To już jest koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść...

Tak oto dobiegła końca seria o zdecydowanie mojej ulubionej literackiej bohaterce. Lisbeth Salander, hakerce, fajterce, ofierze przemocy. Postać powołana do życia przez Stiega Larssona, zakończyła walkę z demonami ręką Davida Lagercrantza.

Ogólnie uważam, że Lagercrantza podołał zadaniu. Jego trylogia idealnie uzupełnia cykl zapoczątkowany przez Stiega. Intrygi, akcja, bohaterowie - wciąż tacy sami, krwi i kości, choć z książki na książkę dojrzalsi, odważniejsi, bardziej poturbowani przez życie.

Finał, jednak mnie nie ujął i właściwe sama nie potrafię powiedzieć dlaczego. Z jednej strony za dużo tu wszystkiego, terminów, skomplikowanych zwrotów, polityki. Z drugiej jakoś to było przewidywalne, a zdolności Lisbeth rozbuchane do granic możliwości.

Rozumiem, że finał miał być z przytupem, ale moim zdaniem niestety Davidowi to nie wyszło.


David Lagercrantz "Ta, która musi umrzeć"
Ilość stron: 400
Wyd. W.A.B.
Ocena: 3/6

środa, 23 października 2019

Opowieści o zwierzętach, które zmieniły świat - G.L. Marvel

Jak wiele zawdzięczamy zwierzętom? Ile wniosły swą obecnością do nauki, do sztuki? Kim jest Dolly i Łajka z pewnością wiemy, ale nie tylko czworonogi mają tu zaszczytne miejsce. Ptaki, płazy w książce pojawia się nawet ośmiornica!

Zwierzęta, które uratowały ludzi, zaistniały w nauce, pomagały udoskonalić sprzęty, które potem służyły ludziom. Jedne są prawdziwe, inne nie, a nawet jedno takie, które jednocześnie jest, chociaż wcale go nie ma :)

Każdy przykład to jedna strona tekstu dostosowanego do wrażliwości i możliwości poznawczych dziecka. Nie ma tu rzeczy strasznych ani trudnych do zrozumienia. Jest za to mnóstwo fascynujących faktów i przykładów, dlaczego warto dbać i uwrażliwiać się na innych.

"Jeżeli uwielbiasz zwierzęta, marzysz by choć raz pofrunąć niczym ptak, a twój pokój przypomina zoo, ta książka jest dla ciebie".

Polecam wszystkim młodym czytelnikom!

G.L. Marvel "Opowieści o zwierzętach, które zmieniły świat"
Ilość stron: 160
Wyd. Znak Emotikon
Ocena: 5/6

czwartek, 17 października 2019

Kasztanowy ludzik - Søren Sveistrup


Ofiary - dwie kobiety tuż przed czterdziestką, obie zaskoczone we własnym domu. Z oględzin wynika, że nad każdą z nich znęcano się, a następnie pozbawiono życia za pomocą tępego narzędzia, które wybite w oko, przedostało się do mózgu. Pierwszej ofierze ocięto prawą dłoń, a w przypadku drugiej amputowano obie; wszystko wskazuje na to, że dokonano tego jeszcze za ich życia.

W obu przypadkach przy kobietach znaleziono kasztanowego ludzika. Na każdym z nich odkryto odcisk palca, który po przeprowadzeniu badań wykazuje zgodność z odciskiem palca Kristine Hartung, dziewczyny która zaginęła blisko rok temu...

Søren Sveistrup to scenarzysta powszechnie wychwalanego serialu The Killing i w książce doskonale to czuć. Powieść ma swego rodzaju serialowy klimat - sporą liczbę bohaterów, częste zmiany miejsca akcji, a także nawiązywanie do wydarzeń z różnego przedziału czasowego. Jednak czy jest tak fenomenalna, jak się ja reklamuje. Czy mrozi krew w żyłach i nie pozwala zasnąć? W moim odczuciu nieszczególnie.

Wszystko zaczyna się od morderstwa i rzeczywiście przykuwa uwagę, ale im dalej w treść, tym coraz częściej trafiają się dłużyzny. Brakuje też wnętrza bohaterów, większych emocji tym, co oni robią. Przywykłam do kryminałów z większą dozą obyczaju i może stąd wynika problem.

Kasztanowy ludzik to dobra książka, nie biła mnie ona jednak w fotel. Myślę, że bliżej jej do sensacji, niż klasycznego skandynawskiego kryminału.


Søren Sveistrup "Kasztanowy ludzik"
Ilość stron: 560
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4/6

środa, 16 października 2019

Silna i szczęśliwa. Rewolucyjny program antyzapalny - Maria Borelius


Silna i szczęśliwa - zbiór przydatnych wskazówek oraz sugestii, jak zadbać o siebie i odzyskać utracone zdrowie.

To swojego rodzaju biologiczna biografia dziennikarki. opis symptomów, które dawały jej w kość oraz kolejnych prób radzenia sobie z nimi. Na pierwszy rzut oka brzmi wtórnie i banalnie (gdyby nie okładka, pewno tej książki bym nie wzięła), ale Marie czyni ciekawych spostrzeżeń, a z perspektywy czasu dodam również, że ma wiele racji.

Cztery lata poszukiwań, które może i Ciebie zachęcą by działać. Warto przeczytać w formie ciekawostki.


Maria Borelius "Silna i szczęśliwa. Rewolucyjny program antyzapalny"
Ilość stron: 402
Wyd. Insignis
Ocena: 4/6

niedziela, 13 października 2019

Prawy i Lewy - Anna Paszkiewicz, Kasia Walentynowicz

Prawy i Lewy to rodzeństwo, a właściwe jedna para kaloszy. Lewy uwielbia kałuże, mokrą ziemię i kurz. Prawy wręcz przeciwnie. Marzy o tym by stać się eleganckim trzewikiem, a nawet pantoflem, który rzadko wychodzi z dom. Oba buty ogromnie się różnią, a jednak razem spełniają swoje zadanie. Każda z pozostawianych w przedpokoju z par obuwia jest inna, ale tak samo potrzebna. Ma swoje wady, ale przede wszystkim zalety.

Prawy i Lewy o krótka opowiastka o ważnym przesłaniu. Opowieść o inności, o odmienności zdania, o współdziałaniu w wyznaczonym celu. Uczy jak wyrażać swoje opinie, akceptować poglądy odmienne, uświadamia, że choć wszyscy jesteśmy do siebie podobni, to bardzo możemy się od siebie różnić.

Książka zachęca do dyskusji na temat tolerancji, a jednocześnie skupia uwagę barwnymi ilustracjami i bohaterami, których spotykamy na co dzień. Ciekawa i dostosowana do potrzeb dziecka. Serdecznie polecam!


Anna Paszkiewicz, Kasia Walentynowicz "Prawy i Lewy"
Ilość stron: 32
Wyd. Widnokrąg
Ocena: 5/6

piątek, 11 października 2019

Opowiem Ci o zbrodni. Tom 2 - praca zbiorowa


Kontynuacja projektu Opowiem Ci o zbrodni. Jest to pomysł połączenia serialu z analizą morderstw, które usiłują rozpracować czołowi, polscy autorzy kryminału. Sięgają oni po dokumenty dotyczącej każdej ze spraw, analizują wątki i próbują odpowiedzieć na pytanie "dlaczego tak się stało?". 

Już przy okazji pierwszego tomu, ciekawiło mnie, jak rzeczywiście głęboko, pisarz może wniknąć w kartoteki policyjne. Czy rzeczywiście prawo dopuszcza, w ogóle taki zabieg, by osoba postronna kroczyła śladem policjanta? Odpowiedzi niestety nie znałam, ale nawet jeżeli w całym zamyśle, mniej mamy faktów niż wyobraźni, to nadal czyta się to nad wyraz dobrze.

Wojciech Chmielarz, Max Czornyj, Marta Guzowska, Małgorzata i Michał Kuźmińscy, Joanna Opiat-Bojarska oraz Katarzyna Puzyńska. Autorski skład praktycznie bez zmian, więc liczcie na wielkie emocje.


Brejdygant Igor, Chmielarz Wojciech, Czornyj Max, Guzowska Marta, Kuźmińska Małgorzata, Kuźmiński Michał, Opiat-Bojarska Joanna, Puzyńska Katarzyna "Opowiem Ci o zbrodni. Tom 2"
Ilość stron: 328
Wyd. Kompania Mediowa
Ocena:4/6

środa, 9 października 2019

Nie mogę się doczekać... kiedy wreszcie pójdę do nieba - Fannie Flagg

Fannie Flagg to jedna z moich ulubionych pisarek, jeśli chodzi o niezobowiązujące książki. Lektury zabawne, przyjemne, ale o nieprzesłodzonej treści. Tak też jest z Nie mogę się doczekać... idealną książką na długie jesienne wieczory.

Jest to opowieść o Elner Shimfissle pogodnej staruszce, która mimo swojego wieku stale walczy o niezależność. Z uporem maniaka mieszka samodzielnie, dba o swój ogród i organizuje codzienne sprawunki. Pewnego dnia upartość jednak odwraca się przeciwko niej. Elner zaatakowana przez szerszenie spada z drabiny. I choć upadek sam w sobie nie jest niczym poważnym, o tyle użądlenia owadów stają się przyczyną wstrząsu anafilaktycznego i tak... bohaterka trafia do nieba... 

W okolicy rozchodzą się smutne wieści, wszyscy zaczynają wspominać Elner i jej szalone pomysły, ale to właśnie tu, dla czytelnika rozpoczyna się prawdziwa przygoda - podróż przez miasteczko i jego mieszkańców, pełna humoru narracja o życiu, jego przebiegu oraz przyjaźni. A także o małej niespodziance, kiedy to w koszu na brudną bieliznę u Elner, znaleziony zostaje rewolwer.

Nie mogę się doczekać... kiedy wreszcie pójdę do nieba to ukłon w stronę w dawnych czasów. Lat, kiedy wszyscy się znali, nikt nie zamykał swoich domów, każdy troszczył się o sąsiada. To pogodna komedia omyłek, z jak to u Fannie bywa, szczęśliwym zakończeniem.

Zachęcam do lektury, choć wciąż niezmiennie na pierwsze spotkanie z autorką polecam Smażone zielone pomidory - majstersztyk, którego nie można przegapić.


Fannie Flagg "Nie mogę się doczekać... kiedy wreszcie pójdę do nieba"
Ilość stron: 356
Wyd. Literackie
Ocena: 4,5/6

wtorek, 8 października 2019

Małe Licho i anioł z kamienia - Marta Kisiel


Właśnie nastąpiła Prawdziwa Katastrofa!

W domu Bożka panuje epidemia wietrznej ospy. Choruje Licho, choruje Krakers, a wujka Konrada rozłożył półpasiec. Aby jako tako zapanować nad końcem rodzinnego świata, mama Bożka postanawia wysłać go do ciotki. Ciotki, której generalnie nie zna, a która mieszka w samym sercu mrocznego lasu. W miejscu, gdzie dawnej stała Lichotka, a dziś Oda wybudowała swoją chatę. Tak! Bożek jedzie w odwiedziny do Bazyla. A gdzie spotykają się czorty, anioły, szaławiły i kilka innych stworów, o nudach nie może być mowy!

Marta Kisiel przyzwyczaiła mnie już, że w jej książkach nie ma rzeczy niemożliwych (ani reguł, który niemożna by złamać). Tym oto sposobem bajka krzyżuje się z przygodą, fantasy z kryminałem, a nasz uśmiech z chwilą wzruszenia.

Małe Licho i anioł z kamienia to książka, która łączy w jedno serię o Małym Lichu oraz o Dożywociu. A Marta Kisiel kolejny raz pokazuje, jak miksować komedię z mądrym przesłaniem. Jest trochę strachu i mnóstwo pyszności. A przede wszystkim wielka frajda, że nasza "Ałtorka" pisze tak wyjątkowe książki.


Małe Licho i anioł z kamienia - ciekawi, zadziwia, pokrzepia serca. Początek totalnie nie ujawnia tego, co czeka nas na końcu. A tam... oj dzieje się wiele i uwaga... wracamy do korzeni, całej historii!


Marta Kisiel "Małe Licho i anioł z kamienia"
Ilość stron: 304
Wyd. Wilga
Ocena: 5/6
Premiera: 30.10.2019r.