piątek, 13 lipca 2018

Chłopiec, który widział - Simon Toyne


Kryminał z nutą magicznego realizmu.

Salomon Creed rusza w podróż by odnaleźć człowieka, który uszył jego marynarkę. Wierzy, że spotykając jej autora dostanie odpowiedzi na od dawna nurtujące go pytania oraz pozna w końcu własną historię. Docierając do celu swej podróży odkrywa, że krawiec został brutalnie zamordowany, co więcej napad nie miał nic wspólnego z rabunkiem, o czym świadczą rany pozostawione na jego ciele. Teraz Salomon czuje się zobowiązany dowiedzieć się kto zabił krawca i dlaczego? 

Trop wiedzie go do córki zmarłego oraz jej syna, posiadającego niezwykły dar - Leo postrzega ludzi jako kolory... Chłopiec wie, kto jest dobry, a kto ma złe zamiary, wie też, że teraz to on, jest na celowniku zabójcy.

Simon Toyne stworzył historię niezwykłą, bo łączącą w sobie sensację, magię i tajemnicę II Wojny Światowej. Wydawać by się mogło, że takie połączenia na dłuższą metę mogą go zgubić, a tym czasem od książki nie sposób się oderwać. Bohaterowie są jak żywi - fascynujący, barwni, od pierwszego zdania wzbudzają emocje (niektórych od pierwszego zadania już się nienawidzi). 

Chłopiec, który widział to historia o przeszłości, okrucieństwie i sile, jaką wzbudza miłość. Z ręką na sercu przyznam się, że wzięłam ją ze względu na piękną okładkę, tym czasem środek jest równie wspaniały.

Autor napisał jeszcze jedną książkę o Salomonie Creed. Koniecznie muszę nadrobić! 


Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1754,4018,gra-singli.html
Simon Toyne "Chłopiec, który widział"
Ilość stron : 544
Wyd. Albatros
Ocena: 5/6

niedziela, 8 lipca 2018

Torfowisko - Susanne Jansson


Nathalie wraca do Mossmarken, podmokłej i mrocznej krainy swojego dzieciństwa. Dziś wiodą ją tu prowadzone badania. Kobieta jest biologiem usiłującym poznać zmiany zachodzące w środowisku. W dniu, kiedy na torfowisku znalezione zostają zwłoki, Nathalie zmuszona zostaje do odgrzebania swojej przeszłości oraz historii trzęsawiska. Dlaczego w Mossmarken zaczęto składać ludzkie ofiary i kto współcześnie postanowił do tego wrócić?

Susanne Jansson to nowe nazwisko na literackiej mapie świata. Autorka idealnie wpisuje się w nurt skandynawskiego kryminału, ale powiem szczerze, że widząc opis nawiązujący do lokalnych wierzeń i pradawnych czasów, nasunęły mi się skojarzenia z genialną Dolores Redondo. Niestety od tych powiązań lepiej trzymać się z daleka - Jansson nie ma szans się bronić, ale jako książkę z zagadką czyta się ją bardzo dobrze. 

Mglista atmosfera podmokłych terenów, tajemnica i ciekawie skrojone postacie. Torfowisko to powieść na jeden wieczór z psychologicznym rysem bohaterów, ich przeszłością, życiem. Powieść jest debiutem Susanne Jansson, może nie przebojowym, ale całkiem udanym.

"Istnieją miejsca, których zmarli nigdy nie opuszczają"... poznaj jedno z nich. Polecam!


Susanne Jansson "Torfowisko"
Ilość stron: 312
Wyd. Marginesy
Ocena: 4/6

piątek, 6 lipca 2018

Krew Manitou - Graham Masterton

"WAMPIRZA EPIDEMIA ATAKUJE MANHATTAN… SETKI LUDZI OGARNIĘTYCH PRAGNIENIEM KRWI… PONAD STU ZABITYCH… BURMISTRZ BRANDISI OGŁASZA STAN WYJĄTKOWY…".

Jasnowidz Harry Erskline wespół ze swym szamańskim przyjacielem Śpiewającą Skałą, stawiają czoła wampirzym atakom. Ludzie zainfekowani dziwnym wirusem napadają na innych, podrzynają im gardła, a następnie wypijają krew. Jak się okazuje jest to kolejny sposób zniszczenia ludzkości przez indiańskiego czarownika, który usiłuje się odrodzić w nowej postaci.

Narastająca panika i kolejne nocne koszmary z udziałem statku. Zakrwawieni ludzie przyjmowani na szpitalny oddział, nie mający pojęcia, co się z nimi dzieje. Masterton szaleje - jego sympatia do szamańskich bogów i dziwnych pomysłów wspina się na kolejny level. Nie powiem, na pierwszy rzut oka połączenie "wampiryzmu" z indiańskimi wierzeniami może zadziwić, ale pod czas lektury ma to ręce i nogi, co więcej jest to chyba najlepsza książka z całej serii.

W Krwi Manitou jest akcja, i groza, i ogromna dawka masakry (plus nieco Mastertonowskiego absurdu ;)). Świetnie, że autor znalazł sposób by Śpiewająca Skała znowu do nas wrócił, a Harry dalej mógł naciągać bogate staruszki.

Jak dla mnie przebojowy horror w najlepszym wydaniu - nie sposób się przy nim nudzić!

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1754,4018,gra-singli.html


Graham Masterton "Krew Manitou"
Ilość stron: 352
Wyd. Albatros
Ocena: 5/6

czwartek, 5 lipca 2018

I góry odpowiedziały echem - Khaled Hosseini


"Po co komu żal? Żal niczego nie wróci. Tego, co straciliśmy, nie da się odzyskać.”

Trzecie spotkanie z autorem i trzecie złamane serce. 

I góry odpowiedziały echem to opowieść o ludziach, których losy połączyła jedna rodzina - trzonem spinającym akcję jest historia rozdzielonego rodzeństwa oraz Afganistanu niszczonego przez wojnę. Kolejny raz mamy misz masz relacji społecznych, politycznych, rodzinnych - tło w książkach Khaleda jest bardzo ważnym bohaterem, co więcej, to ono sprawia, że wszystkie są tak przeszywające. Tym razem prócz kraju Środkowej Azji odwiedzamy też Stany i Francję.

Niestety książkę czyta się o tyle trudniej, że bez notatek robionych na boku, łatwo można się pogubić w gąszczu padających imion. Mimo to jest w niej wszystko, co u Hosseini'ego najlepsze - miłość, nadzieja i strach przed tym, co nadejdzie.

Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że autor kolejny raz wspina się na literacki Mont Everest. Książka jest szczera, druzgocząca. Nie nazwałabym jej najlepszą w jego dorobku (jakoś Chłopiec z latawcem ujął mnie bardziej), ale nie sposób się do czegoś przyczepić. 

Serdecznie polecam, choć raczej nie na pierwszy ogień.
Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1754,4018,gra-singli.html

Khaled Hosseini "I góry odpowiedziały echem"
Ilość stron: 448
Wyd. Albatros
Ocena: 5/6

środa, 4 lipca 2018

Mój wieloryb; Cudowna wyspa dziadka - Benji Davies


Książki o przyjaźni, miłości i przemijaniu. Benji Davies w wyważony i przystępny dla każdego dziecka sposób opowiada o sprawach trudnych, a zarazem bardzo ważnych.

Mój wieloryb i Cudowna wyspa dziadka - pierwsza to historia wieloryba wyrzuconego na brzeg. Uratował go chłopiec, który zabrał go do domu, do własnej wanny. Czyn odważny i koniecznie do pochwalenia, ale czy takie zwierze może pozostać w łazience?  



 

Cudowna wyspa dziadka z kolei egzotyczne miejsce, gdzie dziadek Syda postanowił zostać na zawsze. Opowiadanie to pomaga przejść dzieciom przez utratę bliskich dla nich osób. Metaforycznie tłumaczy smutne sprawy, pomagając je zrozumieć.

Dwie pięknie wydane książeczki to tak naprawdę spora dawka życia. Pięknie ilustrowane, przykuwające wzrok, ale i potrafiące nieco zaleczyć złamane serce. 



Benji Davies "Cudowna wyspa dziadka"
Benji Davies "Mój wieloryb"
Ilość stron: 32
Wyd. Znak emotikon
Ocena: 5/6

wtorek, 3 lipca 2018

Twarde światło - Michael Crummey


Opowieść o wyspie, ludziach, ale przede wszystkim o ziemi, która tych ludzi wykarmiła i wychowała. Nowa Fundlandia - dom wymagający od swoich mieszkańców ciężkiej, bezustannej pracy. Połowy ryb, ich patroszenie, uprawa roli. Dłonie zniszczone od słonej wody i narzędzi. Tu "zasadniczo trzeba było nauczyć się żyć z okrucieństwem. Żyć okrutnie".

Tak było kiedyś, za czasów dzieciństwa Michaela i osiedlenia się jego rodziców, a dziś, dziś nawet ziemianki stoją już puste... 

Twarde światło to opowieść o przemianach i miłości do tego miejsca. Książka pełna osobistej historii, fotografii, szacunku i nostalgii wobec tego, co przeminęło. To taki zbiór scenek rodzajowych układających się w czarno-biały obraz wyspy. To próba przypomnienia sobie jego mieszkańców, zapamiętania ich, uwiecznienia. To piętno czasu odciśnięte na tej ziemi i drobne decyzje, sprawiające, że wszystko uległo zmianie.   

W fotografii twarde świtało uwypukla kontury, sprawia, że przedmiot staje się ostry, ale jego nieumiejętnie wykorzystane może zniszczyć całą pracę. To w nim wszelkie nierówności i faktury stają się wyraźne. Czy Crummey w swej "pocztówce" podołał temu wyzwaniu. Jak wygląda Nowa Fundlandia sportretowana jego dłońmi i oczami? 

Pochwała prostoty i hardości ducha. Kolejna wspaniała wyprawa.


Michael Crummey "Twarde światło"
Ilość stron: 216
Wyd. Wiatr od Morza
Ocena: 5/6

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Toń - Marta Kisiel


Dwie siostry: Eleonora i Justyna. Jedna szalona i barwna, druga stateczna, twardo stąpająca po ziemi. Niczym ogień i woda łączą swoje siły, kiedy ich ciotka wyjeżdża, a dziwny antykwariusz wykrada jakiś przedmiot z mieszkania. Czym było owe tajemnicze "coś" i z jak wielkim niebezpieczeństwem przyjdzie się Sterównom zmierzyć?

Toń to historia pełna oryginalnych bohaterów i świetnie łącząca elementy fantasy z realizmem i topografią Wrocławia. Właśnie takie opowieści z charakterem uwielbiam. Kiedy mam konkrety, których się mogę trzymać, a dopiero na ich bazie, pojawia się wyobraźnia.

Jestem wielką fanką twórczości Marty Kisiel. Jej poczucia humoru, zabawy konwenansami, choć jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to właśnie tej zabawy w Toni było jakby najmniej. Poprzednie książki odważniej żonglowały słowem, tu może przez odniesienia do Wrocławia sprawa wygląda nieco inaczej, ale i tak cudnie było wrócić do jej sposobu pisania.
 
Nie ma lepszych książek, jeśli człowiek chce się na moment oderwać od rzeczywistości. Marta Kisiel i jej ferajna nigdy nie zawodzą. Jak dla mnie petarda!


Marta Kisiel "Toń"
Ilość stron: 416
Wyd. Uroboros
Ocena: 5/6

środa, 20 czerwca 2018

Kartoteka 64 - Jussi Adler-Olsen

Departament Q – Carl, Assad i Rose. Trójka bohaterów do których aż chce się powracać. Uwielbiam dialogi, jakie konstruuje Olsen. To w jaki sposób Carl przegaduje się z Assadem. Jego docinki rzucane pod nosem, podszyte czarnym humorem, ironią i ciętą ripostą. Po drugiej stronie jest Assad, popełniający lapsusy słowne i sam w sobie, będący komiczną postacią.

Autor już na początku, zarzuca naszą ekipę aż trzema sprawami. Pierwszą dotyczącą Borga Baka, a właściwie jego siostry, oblanej kwasem siarkowym. Kolejna wiąże się z przeszłością Carla i dotyczy jego stryja, który utonął w potoku. I trzecią, tę najważniejszą, jaką odkopuje w stercie akt Rose - sprawę Rity Nielsen, prostytutki, która nagle zniknęła.

Jak to zawsze bywa u Carla, nie specjalnie jest zainteresowany dodatkową robotą, jednak gdy co rusz pojawiają się nowe poszlaki, instynkt policjanta śledczego bierze nad nim górę. Do tego miszmaszu dołącza jeszcze postać Curta Wada, 88-letniego staruszka i jego „Tajemną Walkę”, w efekcie czego otrzymujemy mnóstwo materiału, który zwyczajnie wciąga.

Mroczna historia Danii, nielegalne aborcje, prostytucja, sterylizacja. Batalia między prawem a sumieniem. Rozgrzebywanie starych ran i poszukiwanie prawdy. Podróże do przeszłości i czas obecny, naznaczony piętnem. To wszystko odnajdujemy w nowej powieści Jussi Adlera-Olsena. Kartoteka 64 nie zawodzi i aż miło zerknąć na ostatnią stronę książki, gdzie widnieje informacja, że niebawem kolejny tom serii.

Świetna rozrywka na wysokim poziomie!



Jussi Adler-Olsen "Kartoteka 64"
Ilość stron: 440
Wyd. Sonia Draga
Ocena: 4,5/6

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Lagom - Goran Everdahl

Powiem już na wstępie, że to najlepsza książka o lagom, jaką w życiu czytałam. Co więcej, to nie tyle książka o umiarkowanym podejściu do swojego dobytku i świata. To przede wszystkim fantastyczny przewodnik po historii i zwyczajach kultywowanych w Szwecji. O mentalności jej mieszkańców, klimacie, poglądach, ludziach, których warto znać i odkryciach, które warto cenić.

Goran Everdahl pojęcie lagom traktuje jedynie, jako punkt wyjścia to opowieści o swoim kraju. Oczywiście przewija się tu i ówdzie, na wołanie do wyzbywania się nadmiaru, ale nie to mam wrażenie, jest głównym tematem książki. Lagom to zbiór faktów i ciekawostek. To książka wykraczająca dużo dalej niż wytłumaczenie znaczenia tego słowa.

Skąd w Szwecji wzięły się wspólne pralnie, sympatia do Kaczora Donalda i... zamiłowanie do hodowania kotów?

Rzecz o dziejach, poglądach, środowisku, wakacjach, a nawet modzie. Co tu dużo mówić. Jestem na "tak"! Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika Północy!

Goran Everdahl "Lagom"
Ilość stron: 192
Wyd. Muza
Ocena: 6/6

piątek, 15 czerwca 2018

Kefir w Kairze - Michał Rusinek

Oj Panie Rusinek, pojęcia nie mam skąd Pan bierze takie pomysły. Co książka to lepsza. Piękniejsza, mądrzejsza i z coraz większą dozą fantazji.

Kefir w Kairze to zbiór wierszowanych opowiastek o miastach świata. Tych powszechnie znanych (Dublin, Kair, Nowy Jork), ale i nieco pomijanych (Irkuck, Hanoi, Astana). Wiele historii dotyka charakterystycznego dla danego miejsca elementu, zwyczaju, ale są też takie totalnie oderwane od rzeczywistości. Cel spotkania z książką to poznanie i zapamiętanie nazw kolejnych miast, w główniej mierze na zasadzie skojarzeń. Co potem z taką wiedzą zrobić? Sięgnąć po atlas, zaplanować podróż i wyruszyć, choćby palcem po mapie :)

Od pewnego czasu Michała Rusinka nachwalić się nie mogę i tu nie będzie inaczej. Rewelacja!



Michał Rusinek "Kefir w Kairze"
Ilość stron: 112
Wyd. Znak Emotikon
Ocena" 6/6 

czwartek, 14 czerwca 2018

Spadek - Vigdis Hjorth

Spadek, a właściwie domki, które rodzicie przepisali na połowę rodzeństwa, stają się kością niezgody. Wzajemne pretensje, żal za obniżenie ich wartości, sprawiają, że i tak trudne już relacje, stają się jeszcze bardziej skomplikowane. Zresztą cała rodzina od lat chwieje się w posadach. Romans, próby samobójcze matki i problemy z dostrzeganiem własnych błędów.

Trzy siostry i brat. Astrid, Bård, Åsa, Bergljot. Niby skłóceni, a jednak wciąż będący dla siebie oparciem. Czy w tej walce rzeczywiście chodzi o materialny spadek? Czy nie jest to bardziej próba zwrócenia na siebie uwagi, zmuszenia rodziców do tego, by choć raz potraktowali ich inaczej, by przyznali się do winy?

Powieść Vigdis Hjorth jest dość trudna w odbiorze i wymaga od czytelnika dużej dozy skupienia. Za cały włożony w to wysiłek odpłaca nam jednak, kilku kroć bardziej. Cała książka to tak naprawdę analiza Bergljot, głównej bohaterki, która przez próbę rozprawienia się przeszłością, usiłuje uporządkować swe obecne życie. Ona jako pierwsza, całkowicie odcięła się od domu, pytanie brzmi dlaczego?

Wnikliwa, wielopłaszczyznowa opowieść o rodzinie, która nie chce dostrzec prawdy.  Nie dziwię się, że w Norwegii wywołała tyle szumu. Ważna i wyjątkowa. Polecam Wam bardzo.


Vigdis Hjorth "Spadek"
Ilość stron: 368
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6

środa, 13 czerwca 2018

Damy, dziewuchy, dziewczyny. Podróże w spódnicy - Anna Dziewit-Meller

Kolejna odsłona kart historii napisanych ręką kobiet, tym razem podróżniczek. Ich przygody, relacje, zdarzenia mrożące krew w żyłach! 

Anna Dziewit-Meller opowiada wszystko w formie prasowego donosu. W magazynie jest konkurs na najlepszą historię, reportaż o Indiańskiej przewodniczce, drobne ogłoszenia, a nawet recenzja książki podróżniczej. Częsta zmiana formy oraz liczne zwroty do czytelnika, świetnie urozmaicają akcję i sprawiają, że biograficzne notki nabierają życia.

Afryka, Ameryka, dalekie zakamarki Orientu, a nawet Syberia. Dziewczyńska stopa dotknęła każdej, dostępnej na globie ziemi i z pewnością bez nich, świat wielkich odkrywców nie byłby taki sam. 

Rewelacyjna książka pobudzająca wyobraźnię i poszerzająca wiedzę. Brawo pani Aniu i czekam na więcej!


Anna Dziewit-Meller "Damy, dziewuchy, dziewczyny. Podróże w spódnicy"
Ilość stron: 160
Wyd. Znak
Ocena: 5/6

wtorek, 12 czerwca 2018

Duch zagłady - Graham Masterton

Trzecia część cyklu Manitou, jednego z najpoczytniejszych w dorobku Grahama Mastertona. 

Misquamacus - najsilniejszy starożytny demon, w dalszym ciągu ostrzy sobie szpony na duszę Harry'ego Erskine. Aby dopiąć swego, nawiązuje pakt z czarnoskórym czarnoksiężnikiem uprawiającym Voodoo. Jasnowidz znowu będzie musiał ratować świat przed zagładą, a swoje ciało przed utratą głowy. 

W kategorii horroru mamy wielu pisarzy. Tych, którzy kochają dobrze rozwiniętą fabułę (King), obrzydliwe sceny (Ketchum), a także tych, którzy podchodzą do siebie z dystansem i mocno czerpią z klasyki - i tu idealnie wpasowuje się Graham. Można go kochać, można nienawidzić, jeśli jednak swą fantazję trzyma na wodzy, książki wychodzą mu naprawdę dobre.  

Duch Zagłady to zarówno klimat, jak i pełnokrwista akcja. W tej historii nie ma pół środków - jeśli ktoś tu ma zginąć, robi to spektakularnie.

Świetne dopełnienie cyklu i czysta rozrywka. Uważajcie, Manitou znów szykuje się do akcji! 

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1754,4018,gra-singli.html
Graham Masterton "Duch zagłady"
Ilość stron: 464
Wyd. Albatros
Ocena: 4/6

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Amy i Isabelle - Elizabeth Strout



"Boże, proszę, ześlij mi męża lub przynajmniej córkę, którą będę mogła znieść".

Isabelle, samotnie wychowuje swoją nastoletnia córkę Amy, która należy do tych raczej spokojnych i trzymających się na uboczu dziewcząt. Brakuje jej pewności siebie, a dość oschły kontakt z Isabelle, nie ułatwia sprawy. Kiedy w szkole zatrudniony zostaje nowy nauczyciel, w Amy zaczyna się coś zmieniać. Pojawiają się komplementy, zostawanie po lekcjach w szkole i ukrywane przed innymi podwózki do domu. W końcu wybucha romans, a świat Isabelle chwieje się w posadach.

Strout to moja mistrzyni opisów i charakterystyki bohaterów. Mało kto, potrafi z wyczuciem, bez sugerowania stron, opowiedzieć tak złożoną historię. Jej osią nie jest oczywiście związek nastolatki z nauczycielem. Prawdziwa treść zawiera się w milczeniu i gestach pomiędzy matką a córką. Ich relacja pełna jest oczekiwań, niewypowiedzianej złości, kiedy jednak trafia się odpowiedni moment, nikt nie zaneguje faktu, że tak naprawdę łączy je miłość. Problem w tym, że nikt nie pokazał im, jak ją wyrażać.
 
Amy i Isabelle to literacki debiut Strout, ale gdybym o tym nie przeczytała, nigdy nie wpadłoby mi to do głowy. Od początku do końca widać tu jej talent do obserwacji, do relacjonowania zdarzeń. Jest to opowieść o miłości, samotności, o rodzących się oczekiwaniach, ale i małomiasteczkowej mentalności oraz ludziach, którzy swoją wartość mierzą opiniami innych.
 
Cudowna, wybitna i wyjątkowa. Ot, cała Elizabeth Strout.

Elizabeth Strout "Amy i Isabelle"
Ilość stron: 448
Wyd. Wielka Litera
Ocena: 5/6

niedziela, 10 czerwca 2018

Sztuka ognia - Daniel Hume


Sztuka ognia Daniela Hume to tak naprawdę przewodniko-poradnik, jak ten ognień rozpalić. Książka dzieli się na poszczególne rozdziały, właśnie z uwagi na użyte do rozniecenia ognia narzędzie. Trochę szkoda, że tak mało jest w niej ciekawostek i rzeczy dookoła tematycznych. Pojawiają się jakieś wstawki o legendach i ludowych wierzeniach, jest też całkiem sporo biograficznych wątków autora (to na plus!), ale w ogólnym rozrachunku ta napisana przez Larsa Myttinga (Porąb i spal) wypada dużo, dużo lepiej.

Umiejętność szybkiego i wprawnego rozpalania ognia, jest jedną z najważniejszych zdolności w całej genezie człowieka. Użycie do tego łuku albo świdra ręcznego raczej nie stanie się przez tę książkę popularniejsze, ale poradzenie sobie z mokrymi zapałkami w życiu może nam się przydać.

Sztuka ognia to taka literacka ciekawostka, zbyt surowa tematycznie i graficznie, by silniej do mnie trafić, ale jeśli ktoś lubi uprawiać survival, Daniel Hume będzie idealny.


Daniel Hume "Sztuka ognia"
Ilość stron: 224
Wyd. Edipresse
Ocena: 4/6

czwartek, 7 czerwca 2018

Projekt rośliny - Ola Sieńko, Weronika Muszkieta


O tym, że rośliny wpływają na nas terapeutycznie, wiemy dawna. Ich obecność pomaga się relaksować, oczyszczają i poprawiają też jakość domowego powietrza. Wydawać by się mogło, że przez to wszystko ich uprawa będzie wyzwaniem, ale jak się okazuje - w gruncie rzeczy nie wymagają one większego nakładu pracy. Wystarczy opracować wobec nich pewną rutynę i po całej sprawie.

"Każda przyniesiona do domu roślina, staje się nowym domownikiem, który ma swoje potrzeby".

Ola Sieńko i Weronika Muszkieta w Projekcie rośliny rozprawiają się z popularnymi mitami dotyczącymi uprawy roślin, a także przybliżają ich najpopularniejsze obecnie gatunki.

Podoba mi się podejście autorek do całego tematu. Uświadamianie odbiorcy, że kwiatek to nie tylko dekoracja, to żywy organizm, który ma swoje upodobania i preferencje. Jeśli rozumiemy jego "osobowość" - wsadzimy do właściwiej ziemi i postawimy w odpowiednim miejscu, połowa sukcesu będzie za nami.

Projekcie rośliny to podstawowe informacje o sadzeniu, nasłonecznieniu i nawadnianiu. To też portrety osób, które bez roślin nie wyobrażają sobie domu. Rady walki ze szkodnikami i pomysły na aranżację konkretnego wnętrza. Książka gabarytami możne i mała, ale zawierająca w sobie wszystko, co początkujący hodowca wiedzieć powinien. Plus kolejny, ogromny jej atut - piękne fotografie oraz graficzna oprawa.

Polecam!


Ola Sieńko, Weronika Muszkieta "Projekt rośliny"
Ilość stron: 176
Wyd. Buchmann
Ocena: 6/6

środa, 6 czerwca 2018

Zawsze mieszkałyśmy w zamku - Shirley Jackson

Merricat, Constance i wuj Julian, zdawać by się mogło typowa amerykańska rodzina, ale nic bardziej mylnego. Nie tak dawno Blackwoodowie liczyli siedmiu członków, wszystko do momentu, kiedy w cukiernicy pojawiła się śmiertelna dawka arszeniku. I niby Constance oczyszczono z zarzutu, i niby wszystko wróciło do normy, jednak wrogość miasteczka do mieszkańców domu, wciąż pozostaje żywa. Rutynę dnia codziennego przełamuje w końcu Charles, kuzyn, którego Blackwoodowie chcą się z domu, jak najszybciej się pozbyć.

Shirley Jackson to autorka licznie nagradzana i porównywana klimatem swych opowieści do Edgara Allana Poe. Polscy czytelnicy pokochali ją za Dom na wzgórzu, jednak mnie jej kolejna historia zupełnie nie porwała. Nie poczułam strachu, ani dusznej atmosfery i totalnie nie wiem dlaczego... 

Tak wiele sobie obiecywałam, ostrzyłam zęby na gotycki klimat, a tu nic, zero, null. Płacz i zgrzytanie zębów, ale z nudy.


Shirley Jackson "Zawsze mieszkałyśmy w zamku"
Ilość stron: 224
Wyd. Replika
Ocena: 3/6

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Chłopiec z latawcem - Khaled Hosseini


Najsłynniejsza książka afgańskiego pisarza. Człowieka, który nie boi się szczerze opowiadać o swoim kraju, a zwłaszcza o panoszącej się w nim przemocy.

Chłopiec z latawcem to opowieść trudna lecz pouczająca. Pełna emocji historia dwójki chłopców, Amira i Hasana, których połączyła przyjaźń, pomimo faktu, iż jeden jest służącym drugiego. Niestety, pewnego dnia podczas konkursu puszczania latawców, dochodzi do zdrady - zdarzenie to daje początek prawdziwej katastrofie. Teraz, po 20 latach spędzonych w Ameryce, Amir wraca do rządzonego przez Talibów Afganistanu, aby stawić czoła gnębiącym go mrocznym sekretom i po raz ostatni postarać się znaleźć szansę odkupienia. 

Khaled Hosseini przechodzi w tej książce samego siebie. Nie wiem, jak jest to możliwe, ale jego czułość na emocje innych, to coś niesamowitego. Jeszcze bardziej szokująca jest umiejętność przelania ich na papier, co w porównaniu z czytaną niedawno powieścią Ishiguro, stawia tego drugiego w dodatkowo negatywnym świetle.

Chłopiec z latawcem to wyjątkowa rzecz o przyjaźni, rodzinie oraz miłości usiłującej odkupić dawne błędy. Mocna, szokująca, silnie zapada w pamięć.

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1754,4018,gra-singli.html
Khaled Hosseini  "Chłopiec z latawcem"
Ilość stron: 416
Wyd. Albatros
Ocena: 5,5/6

niedziela, 3 czerwca 2018

A ja żem jej powiedziała... - Katarzyna Nosowska

Mistrzyni słowa i baczna obserwatorka. Katarzynę Nosowską zna chyba każdy i myślę, że większość ludzi gorąco jej kibicuje. Najpierw w zespole, teraz solowo, zawsze tak samo trafnie oraz ujmująco.

A ja żem jej powiedziała... to zbiór tekstów, takich mini felietonów o tym, co obecnie dzieje się na świecie. O relacjach międzyludzkich, nowo-modach, celebrytach i generalnie fejmie, który nas otacza i na którym każdy usiłuje się wybić. Tematy wybrane na serio, ale opisane z przymrużeniem oka. Jest wesoło, nostalgicznie i dużą dozą refleksji.

Jeśli ktoś śledzi autorkę na jej profilach społecznościowych, to książka będzie fajnym rozwinięciem podejmowanych tam tematów. Zresztą, sama Nosowska chętnie to podkreśla, i nie unika przy okazji w swoich wywodach wątków biograficznych czy autoironii.

Rzecz ku przestrodze, do zabawy i dla przyjemności obcowania z dobrym tekstem. Jak dla mnie świetna.


Katarzyna Nosowska "A ja żem jej powiedziała..."
Ilość stron: 137
Wyd. Wielka Litera
Ocena: 5/6

piątek, 1 czerwca 2018

Nie opuszczaj mnie - Kazuo Ishiguro


"Kathy, Ruth i Tommy uczą się w elitarnej szkole z internatem. Nauczyciele kładą tu nacisk na twórczość artystyczną i wszelkiego rodzaju kreatywność. Tym, co odróżnia tę szkołę od innych jest fakt, że żaden z uczniów nie wyjeżdża na ferie do rodziny. Życie w Halisham toczy się pozornie normalnym trybem: nawiązują się młodzieńcze przyjaźnie, pierwsze miłości, dochodzi do konfliktów między uczniami a nauczycielami. Stopniowo w wyniku przypadkowych napomknień i aluzji, wychodzi na jaw ponura, zarazem przerażająca tajemnica...".

Pierwsze spotkanie z Kazuo Ishiguro wywołuje we mnie mieszane uczucia. Jest w sposobie jego narracji, jakaś dziwna rzecz, która z jednej strony zachwyca, ale z drugiej wymaga nieustannej walki, by się nie poddać i czytać dalej. Znikoma ilość dialogów, narracja mieszana ciągle ze wspomnieniami i licznymi dygresjami... Nie sprzyja to czytaniu dla przyjemności, a już praktycznie uniemożliwia czytanie okazjonalne. Dla Nie opuszczaj mnie najlepiej zarezerwować cały dzień wolnego i skupić się wyłącznie na niej.

Powieść nagrodzona Noblem w moich oczach wypada słabo. Akcja praktycznie stoi w miejscu, opisy są przydługawe, a bohaterowie, jakby nie do końca wiedzieli czego chcą od życia. Młodzi ludzie, a nie potrafią postawić wszystkiego na jedną kartę, zaryzykować, spróbować.

W tym sezonie mam ewidentny problem z rzeczami "naj". Oscarowy film roku też okazał się totalnym nieporozumieniem... może z Nike będzie lepiej.

Kazuo Ishiguro "Nie opuszczaj mnie"
Ilość stron: 320
Wyd. Albatros
Ocena: 3/6

środa, 30 maja 2018

Tysiąc wspaniałych słońc - Khaled Hosseini

Wznowienie bestsellerowej powieści Khaleda Hosseini w przepięknej okładce. 

Historia Mariam i Lajli żyjących w Kabulu pod tyranią wspólnego mężczyzny. Przemoc, nadużycia, upokorzenie.... Jedyne co mają na świecie, to siebie nawzajem.  

Hosseini z ogromnym wyczuciem, ale i dosadnością pokazuje, jak wygląda Afgański świat pod władzami Talibów. Jak wiele ta kultura wymaga od kobiety oraz jak mało jej ona daje. Co więcej, udowadnia, ile złego może wyrządzić źle zrozumiana religia oraz świadomość, że jest się bezkarnym.

Trzydzieści lat, dokładnie przez taki okres towarzyszymy bohaterkom i obserwujemy zmiany w ich życiu. Trzydzieści lat ujętych na kartach, które z każdą następną, tylko potęgują ból i przerażenie. 

Przejmująca, szokująca, niezapominania opowieść o rzeczach prostych, które tam stają się marzeniem. Gorąco polecam.
Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1754,4018,gra-singli.html


Khaled Hosseini "Tysiąc wspaniałych słońc"
Ilość stron: 432
Wyd. Albatros
Ocena: 5,5/6

poniedziałek, 28 maja 2018

13 powodów - Jay Asher

Jedna z głośniejszych i moim zdaniem, ważniejszych książek dla młodzieży. Opowieść o nastoletniej Hannie, która pomocą kaset magnetofonowych opowiada swoją historię i powody, przez które odebrała sobie życie. Taśmy mają kolejno trafić do każdej z trzynastu osób, które swoim postępowaniem przyczyniły się do tego, co się stało. Jedyną z nich jest Clay Jensen i to jego oczami, poznajemy prawdę.

Powieść Jaya Ashera to nie przysłowiowe wsadzenie kija w mrowisko, ale rozwalenie całego kopca. To historia, która powinna być omawiana na lekcjach, bo doskonale pokazuje, jak z pozoru niewinne naigrywanie się z człowieka, może mieć ogromne konsekwencje. I nie ważne jest dla mnie, że autor posługuje się potocznym językiem, że realia są typowo amerykańskie - tu liczy się wyłącznie temat i pole do dyskusji.

Odrzucenie, ośmieszenie, w końcu przytłaczające poczucie winy. Czy Hanna rzeczywiście była skazana na taki los? Czy może to, co się działo było wyolbrzymione w jej głowie?

Niepokojąca, szczera, bardzo dobrze napisana powieść, a słyszałam, że serial wypada jeszcze lepiej. Coś mi się, wydaje mi się, że najbliższy weekend spędzę z Netfilxem.

Polecam absolutnie każdemu.


Jay Asher "13 powodów"
Ilość stron: 272
Wyd. Rebis
Ocena: 5/6

środa, 23 maja 2018

Manga sprzątania - Marie Kondo


Na początku była magia, Magia sprzątania, której wydanie okazało się być wielkim sukcesem. Z równie wielką wrzawą pojawiła się potem Tokimeki, czyli Magia sprzątania w praktyce, a dziś przychodzi pora na wersję dla opornych ;) Jeśli ktoś nie lubi czytać, ma uczulenie na poradniki i generalnie nie w smak mu jakieś wschodnie mądrości, Marie Kondo opracowała Mangę sprzątania - ilustrowaną, pełną humoru graficzną opowieść o porządku!

Główną bohaterką książki jest Chiaki Suzuki - młoda, energiczna dziewczyna, przytłoczona ilością rzeczy zalegających w jej mieszkaniu. W kryzysowym momencie, kiedy chaos nie pozwala jej już normalnie funkcjonować, wzywa na pomoc Konmari, tylko teoretycznie firmę sprzątającą...

Czy młoda Chiaki wyrwie się ze szponów chaosu? I czy ona oraz Marie Kondo znajdą nić porozumienia?

Manga sprzątania to praktyczne rady okiełznania domowego bałaganu, ubrane w przyjemną formę komiksu. Świetna sprawa i brawa dla Marie za oryginalny pomysł. Trochę do głosu dojdzie tutaj mój pesel, ale dla opornych na rady nastolatków, manga myślę, że idealnie się sprawdzi.  

Polecam każdemu.

Marie Kondo "Manga sprzątania"
Ilość stron: 192
Wyd. Muza
Ocena: 5/6

poniedziałek, 21 maja 2018

Spiżarnia rolnika - Niklas Kämpargård

Niklas Kämpargård dał się nam już poznać dzięki książce Żyj jak rolnik, w której serwuje nam kilka ciekawych rad na temat tego, jak odnaleźć się w wiejskich klimatach. Dziś, w momencie kiedy własne uprawy są dla nas codziennością (patrz poprzednia recenzja) albo mamy dostęp do świeżych owoców i warzyw, Spiżarnia rolnika pomoże nam przygotować z nich sycące dania. 

Jak dbać o plony i je przerabiać? Przyrządzić aromatyczny sos, własną kiełbasę albo słodki deser? Niklas Kämpargård dotyka tu przede wszystkim smaków znanych z północy (pyzy z Olandii, szwedzki kalvdans), ale generalnie składniki jego dań są dość uniwersalne.

Książka podzielona została na tematyczne działy: produkty mleczne, składniki zebrane w lesie, zboża i orzechy, ciasta itp. Wiadomo, każdy preferuje inne smaki, ale co wypada najciekawiej w tej książce, to fragmenty z poradami, jak dany produkty przechowywać albo wyhodować. To nie tylko książka kucharska, ale kolejny sposób na poznanie tajników rolniczego życia.

Częściowo przydatna, częściowo na zasadzie ciekawostki - raczej mało kto, będzie z nas w stanie przygotować suszone mięso renifera:) 


Niklas Kämpargård "Spiżarnia rolnika"
Ilość stron: 160
Wyd. Edipresse
Ocena: 4/6

czwartek, 17 maja 2018

Ogarnij się! - Sarah Knight

Kolejny tytuł autorki Magii olewania czyli umiejętności selekcjonowania obowiązków, ludzi i powinności. Ogarnij się! to jakby naturalna kontynuacja wniosków i zaleceń z poprzedniej książki. Pomaga zdefiniować cele, realizować je mimo mogących wystąpić trudności, a potem stawiać przed sobą coraz większe wyzwania. Autorka często używa sformułowania "sprawy nieolane" czyli generalnie wszystko, co mamy do załatwienia i uczy, jak w ich gąszczu nie oszaleć.

Zrozumienie znaczenia czasu, jest kluczem do zebrania się do kupy, a z kolei sekret zarządzania czasem, to nie zwolnienie czy przyspieszenie - to kwestia strategii i koncentracji.

Lubię Sarah Knight za to, że w lekki i zabawny, a nawet na pierwszy rzut oka lekko prześmiewczy i ironiczny sposób, uczy swoich czytelników organizacji oraz zachęca do pracy nad samym sobą. Gdyby tytuł książki brzmiał "Zarządzanie czasem", już na sam jego widok ziewnęlibyśmy z nudów. Ogarnij się! brzmi jak zawołanie przyjaciela - przywraca nas do pionu, a jednocześnie nie wywołuje zbędnej presji.

Poradnik bez moralizatorskiego zadęcia? Jestem na "tak" :)


Sarah Knight "Ogarnij się!"
Ilość stron: 256
Wyd. Muza
Ocena: 5/6

środa, 16 maja 2018

Wyhoduj i zjedz - Barbara Chronowska - Cholewa

Osobiście wyhodowane owoce i warzywa są w zasięgu nas wszystkich, nie tylko szczęśliwców posiadających działkę czy ogród. Aromatyczne pomidory i zioła bez trudu jesteśmy w stanie posadzić w doniczce, a kawałek balkonu zamienić w apetyczną, jadalną rabatę. 

Barbara Chronowska - Cholewa krok po kroku prowadzi nas przez elementy organizacyjne - kwestie, jaka odmiana będzie się u nas dobrze czuła, jakie wybrać dla niej podłoże, przed jakimi szkodnikami należy ją chronić. Ale Wyhoduj i zjedz to nie tylko poradnik o uprawie. To również opowieść o zmianie w sposobach postrzegania roślin. Wydawać by się mogło, że nie ma sensu wysilać się dla kilku pomidorów w doniczce, skoro bez trudu dostaniemy je w sklepie. Tylko, że w przygodzie z uprawą chodzi nie tylko o jej efekt, co możliwość obcowania z naturą i obserwację, jak z ziarenka kiełkuje roślina, rozwija się, a na końcu wydaje owoc. 

Przyjemna i bardzo przystępnie napisana książka. Przydatna myślę, że nie tylko dla pasjonatów spożywczej uprawy, ale wielbicieli roślin ogólnie. 

"Wyhoduj i zjedz" a może zjedz i wyhoduj?🤔 w obu wersjach książka na pewno się sprawdzi 😬 
na zdjęciu moje maleństwo - awokado 💛 🌱🥑🥑

Barbara Chronowska - Cholewa "Wyhoduj i zjedz"
Ilość stron: 256
Wyd. Znak
Ocena: 4,5/6

wtorek, 15 maja 2018

Cudowny chłopak i ja. Trzy cudowne historie - R.J. Palacio

Trzy cudowne historie to rozwinięcie wydarzeń z Cudownego chłopaka. Możliwość spojrzenia na tamte sytuacje z punktu widzenia innych bohaterów.

Momentami jest to sposób na ich rozgrzeszenie, jak np. w przypadku Juliana, który właściwie niezależnie od siebie, zachowywał wobec Auggiego dystans, ale generalnie chodzi o to by raz jeszcze spędzić z nimi czas, nie dopowiadając niepotrzebnie tego, co było dalej. 

R.J. Palacio konsekwentnie ostaje przy otwartym zakończeniu. Czy życie Auggiego ułożyło się dobrze? Czy pozostał w szkole, spełnił swoje marzenia? To zależy tylko od nas samych.

Krzepiąca, ale pełna wyzwań opowieść o chłopcu, który po prostu jest inny. 

Rozwinięcie tematu w pełni udane.
Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1754,4018,gra-singli.html

R.J. Palacio "Cudowny chłopak i ja. Trzy cudowne historie"
Ilość stron: 400
Wyd. Albatros
Ocena: 4/6

piątek, 11 maja 2018

Wyprzedaż książek


Od kilku dni robię porządki w domowej biblioteczce. Jeśli ktoś jest ciekawy, jakie książki szukają nowego domu zapraszam na poniższą stronę:


wysyłka: paczka 24 godziny do 2kg to koszt 11zł.
ceny poszczególnych książek dostępne są na maila - w pakietach wychodzi taniej.


czwartek, 10 maja 2018

Dziewczyna we mgle - Donato Carrisi

Donato Carissi wie, jak zaskoczyć czytelnika. Kiedy człowiek oczekuje kryminału z góry zakłada, że fabuła oparta zostanie na dochodzeniu i poszukiwaniu mordercy. Sprawy komplikują się, kiedy centralnym punktem historii staje się policjant i jego chore ambicje, a przede wszystkim spore tendencje do naginania rzeczywistości.

Detektyw Vogel to medialna bestia. Śledczy, który bryluje w telewizji i jak mało kto, potrafi manipulować ludźmi oraz toczącym się dochodzeniem. W jego rozgrywce nie chodzi o prawdę, ale ujęcie przestępcy.  Widzowie mają być zadowoleni, a on... on ma być w centrum uwagi.

Jest wigilijny wieczór. Anna Lou wychodzi na nabożeństwo i ślad po niej ginie. Rodzą się pytania czy dziewczyna uciekła z domu czy stało się coś znacznie gorszego? W małej, bogobojnej miejscowości takie rzeczy miejsca nie mają. Przecież tu, nie dzieje się nic złego...

Nie wiem czy Carrisi zawsze tak przeobraża akcję, ale Dziewczyna we mgle jest po prostu genialna. Ciekawi, fascynuje, zdumiewa na każdym roku. Dawno nie czytałam tak dobrze skonstruowanej książki, a przede wszystkim kryminału, który byłby w stanie mnie zaskoczyć.

Rewelacja!
Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1754,4018,gra-singli.html
Donato Carrisi "Dziewczyna we mgle"
Ilość stron: 352
Wyd. Albatros
Ocena: 5,5/6