środa, 27 lutego 2019

Madame Pylinska i sekret Chopina - Éric-Emmanuel Schmitt


"Są tajemnice, których nie należy zgłębiać, ale z nimi przestawać: ich towarzystwo uczyni pana lepszym".

Muzyka zawładnęła życiem Erica, gdy po raz pierwszy poczuł, ukryte w kompozycji Chopina wibracje. To od występu swojej ciotki i melodii wtedy zgranej, chłopakiem zawładnęło pragnienie gry na fortepianie. Jego mistrzem staje się właśnie Chopin, jednak mimo wielu lat nauki, jego instrument ciągle brzmi męsko i prostolinijnie. Chcąc by stał się on czysty i wzruszający, postanawia zapisać się na kurs do Madame Pylinskiej, polskiej emigrantki cieszącej się znakomitą opinią. 

Tak chłopak uczy się, jak zagrać dźwięki, a nie nuty. Poznaje barwy, brzmienie, a wysokości i frazy odsuwa na dalszy plan. Metody dydaktyczne Madame Pylinskiej są nad wyraz oryginalne - polegają na zbieraniu źdźbeł trawy, obserwacji wody oraz drzew smaganych wiatrem. Jednak ucząc się gry na fortepianie, Eric tak naprawdę uczy się czegoś więcej. Techniki Pylinskiej uwrażliwiają go na różne zjawiska, staje się bardziej uważny, skoncentrowany, zaczyna dostrzegać drugiego człowieka.

Éric-Emmanuel Schmitt dokonał w tej książce rzeczy niemalże niemożliwej. Znalazł sposób na to, by opisać muzykę, a przy okazji wywołać w czytelniku nieznane mu dotąd emocje. Teoretycznie czytamy krótką historyjkę o pobieranych przez autora lekcjach gry na fortepianie, tym czasem tło tej przypowieści jest właściwie nieograniczone. Jest to historia o doskonałości, która potrafi zgubić, o rozwoju osobistym, o tym, że patrzeć, nie zawsze znaczy widzieć. 

Madame Pylinska i sekret Chopina to nauka miłości, wrażliwości. Lekcja prawdziwego życia. Serdecznie polecam!


Éric-Emmanuel Schmitt "Madame Pylinska i sekret Chopina"
Ilość stron: 96
Wyd. Znak literanova
Ocena: 5/6

wtorek, 26 lutego 2019

Zmorojewo - Jakub Żulczyk

"Ludziom łatwiej jest myśleć, że żyją otoczeni zabobonem, a nie rzeczywistym, nadnaturalnym złem".

Rodzice zsyłają Tytusa na okres wakacyjny babci. Dla miłośnika horrorów oraz niewyjaśnionych zjawisk brzmi to jak największy koszmar w roku, ale nie tym razem.  Tuż przed wyjazdem chłopak odrywa, że okolice zamieszkania jego dziadków skrywają mroczny sekret. Podobno ludzie giną tu bez śladu, dzieją się dziwne rzeczy. Wespół z Anką, lokalną nastolatką, postanawiają odkryć tę tajemnicę i zdemaskować zło czające się w mazurskim lesie.

Kolonii Głuszyce bał się każdy i nie zaglądał tu prawie nikt. Ludzie opowiadali historie o widzianych tu dziwnych postaciach, powtarzali że w tej części lasu najłatwiej się zgubić. To właśnie to miejsce obrali dla siebie Gangrena i Strzępowaty - ucieleśnione zło w najczystszej postaci.

Proza Jakuba Żulczyka była mi do tej pory kompletnie nieznana. Do sięgnięcia po książkę zachęcił mnie opis, okładka i skojarzenia z Panem na Wisiołach Piotra Kulpy. Niestety atmosfery niczym u Kulpy w Zmorojewie nie znajdziecie, ale próbując dostrzec w niej bardziej znamiona przygody niż horrorowego miasteczka, będziecie zadowoleni.

Jest w niej trochę obrzydliwości, są stwory i magiczne przedmioty. Bohaterowie to dzieciaki, ale nie kierowałam bym lektury do zbyt młodego czytelnika. Akcja rozwija się sprawnie, jest napięcie oraz bardzo dużo nawiązań do słowiańskich i ludowych legend. Całość tworzy, jakby nie było, bardzo dziwny przegląd powyższych osobliwości - od leśnych upiorów, po Babę Jagę po Szewczyka Dratewkę, ale finalnie ma to ręce i nogi.

Mimo wzbudzonych nadziei, nie jest to najlepsza książka przeczytana w tym roku, ale wrażenia zachowam pozytywne.

Jakub Żulczyk "Zmorojewo"
Ilość stron: 496
Wyd. Agora
Ocena: 4/6


piątek, 22 lutego 2019

Szczury Wrocławia - Robert J. Szmidt

Sierpień 1963 roku. Zaraza zmienia ludzi w krwiożercze bestie. Władza ludowa ukrywa się w bunkrach, a to znak, że dzieje się naprawdę źle. Zakład Karny nr 1 ma się na ten czas zamienić w niedostępną twierdzę chroniącą strażników i ich rodziny, tudzież  masowy grób, jeśli w krążących plotkach jest choć ziarno prawdy. 

Tym czasem wypuszczeni na wolność przestępcy biorą los w swoje ręce. Mając na koncie liczne morderstwa i rozboje, zdają się być świetnie przystosowani do panujących obecnie warunków. Jednym z nich jest Fabian Sprycha, bezwzględny zabójca i kanibal, który zrobi wszystko, by ludzie mu podobni objęli władzę nad Wrocławiem.

Robert J. Szmidt stworzył powieść, która stylem i klimatem jest niesamowicie komiksowa, a wrażenie to potęgują rysunki przeplatające się tu i ówdzie z tekstem. Nowe jest też spojrzenie na tematykę zombie, bo tak naprawdę to nie one odgrywają tu najgorszą rolę. Prawdziwymi potworami stają się ludzie i to ich, a właściwie uwolnionych skazańców, należy się wystrzegać.

Szczury Wrocławia. Kraty to drugi tom serii Roberta J. Szmidta. Pierwszego nie miałam okazji poznać, jednak ten zostawia za sobą dobre wrażenie. Na pewno książka zyskałaby jeszcze więcej, gdyby była mniej obszerna, a przez to szybsza i bardziej zwięzła, ale rozumiem chęć dokładnego nakreślenia tła. Autor napracował się nad Wrocławiem i podobno bardzo wiernie oddał stan miasta z tamtego okresu.

Niby jest to horror i niby są tu hordy zombie, a wyraźnie czuć, że w historii chodzi o coś więcej. Na pierwszy plan wysuwa się panika i ludzie postawieni na krawędzi. To, jak radzą sobie ze strachem oraz próbują podjąć decyzje w ekstremalnych warunkach.

Brawurowa i drastycznie prawdziwa, zarówno jeśli chodzi o ograny wewnętrzne wyciągane na zewnątrz, jak i ludzką psychikę. Polecam, nie tylko fanom ożyłych.


Robert J. Szmidt "Szczury Wrocławia"
Ilość stron: 544
Wyd. Insignis
Ocena: 4/6

środa, 20 lutego 2019

Kobiety z bloku 10 - Hans Joachim Lang

Kobiety z bloku 10 to jedna z tych książek, których nie wypada i nie można oceniać. Nie da się wartościować ludzkiego cierpienia. Można jedynie podkreślić starania autora o to, by być dokładnym i uważnym.

"Tu jest Birkenau. I tu są tylko dwie kategorie ludzi – martwi albo żywi, trzeciej nie ma. I jeszcze jedno chcę wam powiedzieć: żywi zawsze będą tu zazdrościć martwym”.

Hans Joachim Lang losy przytoczonych tu kobiet traktuje całościowo. To opowieść o ich wcześniejszym i późniejszym życiu, o drodze do obozu oraz kontraście między tym, co im obiecywano, a co zgotowano. Opis historii powstawania budynku, znanego także jako „medyczny oddział doświadczalny”, pierwsze eksperymenty oraz cierpienie z nimi związane.

Co jednak należy podkreślić - autor uniknął drastycznych opisów. Nie jest to książka nastawiona na szokowanie, ani zbytnią dosadność, więc z tego powodu nie obawiajcie się lektury. Cała jej groza rozbrzmiewa w przytoczonych wypowiedziach osadzonych, objawia się w zamysłach lekarzy i atmosferze. Jedyne czego mi szkoda to, że język Langa jest tak bardzo oficjalny i sprawozdawczy, naszpikowany nazwiskami, danymi statystycznymi, co w dłuższej perspektywie spowalnia lekturę i sprawia, że książka staje się niej plastyczna.

"Ta książka nie została pomyślana jako obowiązkowa lekcja moralności, trudno bowiem nadać cierpieniu kobiet z bloku 10 jakikolwiek sens. Aby potwierdzić fundamentalne prawa człowieka i etykę lekarską, nie potrzeba takich miejsc jak obóz śmierci, a prawa człowieka nie muszą wywodzić swych kryteriów etycznych z negacji zła. Sens cierpienia tych kobiet wynika przede wszystkim z tego, że, podobnie jak wszystkie ofiary zbrodniarzy nazistowskich, nie mogą zostać zapomniane".

Raz za czas warto przeczytać coś, co jest dużym wyzwaniem, co zmusza nas aby się zatrzymać i pomyśleć. To jedna z takich książek.


Hans Joachim Lang "Kobiety z bloku 10"
Ilość stron: 400
Wyd. Marginesy
Ocena: ---

niedziela, 17 lutego 2019

Nie jestem potworem - Carme Chaparro


Trzech chłopców w tym samym wieku, niemal identycznych z wyglądu, porwanych w tym samym centrum handlowym, dwóch w odstępie czterech dni. Czy to przypadek? Czy może porywacz, który dwa lata temu uprowadził stąd Nicolasa, znowu jest na wolności? 

Ana Arèn, nadinspektor madryckiej policji, otrzymuje zadanie aby wyjaśnić tę sprawę. Ma ona dla niej podwójne znaczenie - chce odszukać winnego, ale jeszcze bardziej ocalić chłopców, ponieważ jednym z porwanych jest syn jej przyjaciółki. 

Nie jestem potworem to książka wielowymiarowa i bardzo uniwersalna. Z jednej strony nastawiona na tanią rozrywkę, jaką po prostu funduje nam thriller, a z drugiej obrazująca współczesny świat przestępczości oraz fakt, że znaczna jego część funkcjonuje aktualnie w sieci. Nie wiem na ile wykorzystane tu technologie są zgodne z prawdą, jednak nie zmienia to faktu, że na wielu forach i stronach dzieje się wiele złych rzeczy. Umiejętność łączenia faktów, a przede wszystkim współpraca, to jedyna szansa, aby kogoś ocalić. 

Ana, Javier i genialny Joan, dzielnie stawiają czoła wszelkim trudnościom, ale postacią, która najsilniej utkwiła  w mojej pamięci jest leciwa Laura oraz jej lekarski biznes - babcia w książce pojawia się na krótko, ale wrażenie robi spore.

Ciekawa, miejscami może trochę nazbyt skomplikowana, ale ważne, że trzymająca w napięciu. Jak na debiut jest całkiem nieźle, a chodzą słuchy, że ma powstać z tego seria. 


Carme Chaparro "Nie jestem potworem"
Ilość stron: 384
Wyd. Muza
Ocena: 4/6

sobota, 16 lutego 2019

Wyznania przedsiębiorcy pogrzebowego - Caleb Wilde

Okładka jest piękna. Stonowana, klimatyczna... Nie gorzej wypada też opis, tylko że mało ma on wspólnego z tym, co znajduje się w środku.

Czekałam na tę książkę, wyobrażałam sobie narrację w stylu Mary Roach. Że poznam zakład pogrzebowy od strony jego właściciela. Proces balsamacji ciała, przygotowania obrządku, rzeczy interesujące lecz owiane delikatnie tabu.

Co ostatecznie dostałam? Spowiedz gościa, który usiłuje wyrwać się z depresji. Tajników pracy przedsiębiorcy pogrzebowego jest tu jak na lekarstwo. Czytasz jego opowieść o dorastaniu, fragment, gdzie mały Caleb podejrzał dziadka w masce, rękawicach i ochronnym kombinezonie i szukasz z nadzieją zdań, które zdradzą coś więcej. Drzwi się jednak zamykają, a Wilde przechodzi do kolejnych wspominek z młodości. 

Wyznania to nie opowieść o zakładzie, ale proces terapii człowieka pogrążonego w depresji i podejmującego próby samobójcze. Książka o śmierci w różnych nurtach filozofii i jej postreganiu współcześnie. Przypadek, że napisał ją człowiek z tej a nie innej branży, bo do swojego fachu odnosi się nie wiele, jeśli chodzi o konkretne procedury.

Zawiodłam się ogromnie, bo nie tak reklamuje się książkę w mediach. Pierwsze rozczarowanie roku. Nuda.


Caleb Wilde "Wyznania przedsiębiorcy pogrzebowego"
Ilość stron: 290
Wyd. Znak
Ocena: 2/6 (za złudne nadzieje)

środa, 13 lutego 2019

Czapkins. Historia Tomka Mackiewicza - Dominik Szczepański


"Dotarł na szczyt.
 Po siedmiu latach od chwili, kiedy po raz pierwszy zobaczył Nangę. 
10 lat po swojej pierwszej zdobytej górze. 
25 lat po tym, jak znalazł się na samym dnie".

Człowiek, o którym rok temu mówił cały świat. Pasjonata, linoskoczek, włóczęga, blacharz...
Tomek Mackiewicz, jedna z ofiar alpinizmu. Pozostał tam, gdzie jego serce biło najmocniej - w górach. Mało kto wie, że przed laty zmagał się z uzależnieniem. Aby podróżować imał się wszystkiego w kraju oraz za granicą, pracował fizycznie, żył na kredyt. 

Wyprawy wybijały rytm jego życia.Tak naprawdę, to co się działo między jednym wspinaniem a drugim, było mniej istotne niż sama podróż. Kochał rodzinę, jednak bez gór wszystko traciło sens.

Czapkins to historia opowiedziana ustami tych, którzy znali go najlepiej. To cytaty z wywiadów przeprowadzonych z Tomkiem. Relacje z licznych wypraw. Wyobrażam sobie, jak ciężko musiało się Szczepańskiemu to wszystko zbierać i pisać. Nie dać się porwać sentymentalizmowi, a rzeczowo i wiarygodnie opowiedzieć o kimś, kogo już z nami nie ma. Kto zadziwiał, do swoich działań zawsze dopisywał wyższy cel, pracował na rzecz innych, ale i miał bardzo trudną osobowość.

Moim zdaniem udało się to znakomicie. Książka jest równie dobra, co "Spod zamarzniętych powiek" Adama Bieleckiego. Niesie ze sobą ten sam ładunek, tak samo wbija człowieka w ziemię. Jedyna szkoda to, że nie została opowiedziana w pierwszej osobie, że Tomka już nie ma.


"Stanąć wobec niemożliwego oznacza, być może, zmierzyć się z tym wewnętrznym spustoszeniem i spróbować je uporządkować. Zaakceptować siebie. Wydorośleć. Przezwyciężyć lub ograniczyć się, to zależy. Powtórzenie wspinaczki dla czystej przyjemności jej powtórzenia i w poczuciu samotności w świecie z dala od wszystkiego i od wszystkich, tak jak to robią Tomek i Élisabeth, stanowi kwintesencję alpinizmu i to jest to, co prawie wszyscy miłośnicy gór robią w naszym małym świecie. Nie są szaleńcami, są marzycielami. Prawie każdy z nas wchodzi na szczyt góry – nieważne, małej czy dużej – nie po to, by być pierwszym lub czuć się lepszym od innych, lecz po to, by czuć się żywym, wolnym. Szczęśliwym".

Takich książek nie ma sensu polecać, bo ich znajomość to właściwie obowiązek. Kupić, przeczytać, wziąć sobie do serca. Zrozumienia nie wymagam, bo sama nie potrafię pojąć podejmowania tak wielkiego ryzyka, za to szanuję oraz podziwiam za konsekwencję i determinację.

Wielka osobowość i mocna historia - znakomita robota Panie Szczepański.

Dominik Szczepański "Czapkins. Historia Tomka Mackiewicza"
Ilość stron: 400
Wyd.Agora
Ocena: 5,5/6

poniedziałek, 11 lutego 2019

Gdzie jest prezydent - Bill Clinton, James Patterson


Prezydent Stanów Zjednoczonych zostaje oskarżony o złamanie prawa. Podjęte przez niego kroki oraz unikanie ujawnienia kluczowych informacji sugerują, iż poszedł na układ z Sulimanem, przywódcą organizacji terrorystycznej. 

W rzeczywistości prezydent bierze udział w tajnej misji. Jej celem jest pojmanie Sulimana żywego, bo tylko ma informację, jak powstrzymać szykowany właśnie na Stany Zjednoczone atak cybernetyczny. Atak, jakiego nikt jeszcze nie widział. Tylko czy będąc pod ostrzałem mediów, prezydent zdoła zrobić to niepostrzeżenie?

Książka napisana przy we współpracy Billa Clintona i Jamesa Pattersona to typowy thriller polityczny. Z jednej strony mamy tu zagrożenie terrorystyczne oraz wszelkie działania zmierzające do jego unicestwienia, a z drugiej zagrywki i konspiracje ludzi postronnych, których zamiarem jest przejęcie władzy i zarobienie dużych pieniędzy.

Sam początek książki stanowi wyzwanie. Mamy tu politykę, trochę ciekawostek o polityce i jeszcze więcej polityki. Na szczęście, kiedy prezydent w końcu ucieka, sprawa rozkręca się na dobre. W grę wchodzą pościgi, zagrywki taktyczne oraz umiejętność negocjacji z wrogiem. Całość wypada dobrze, ale jakoś podskórnie liczyłam na więcej zwrotów akcji i napięcia.

Duet Clinton-Patterson sprezentował mi okazję do poznania prezydenckich kulis oraz tego, jak to jest działać pod bezustanną presją czasu, a przede wszystkim ludzi. Z powieści wynika też ciekawa refleksja o współczesnej demokracji, która sterowana jest głównie przez media społecznościowe, takie jak tweeter, facebook. Środki masowego przekazu doskonale wiedzą, co się sprzedaje: konflikty i podziały. Prawda tonie w medialnych emocjach dnia, bo najważniejsza jest oglądalność i sprzedaż informacji.

Czy prezydent uniknie śmierci wielu tysięcy ofiar i co tak naprawdę kryje się za kryptonimem "wieki ciemne"? Mimo kliku niedociągnięć książkę polecam.


Bill Clinton, James Patterson "Gdzie jest prezydent"
Ilość stron: 544
Wyd. Znak
Ocena: 4/6

sobota, 9 lutego 2019

Gdybyś tylko wiedziała - Hannah Beckerman


Lilly usiłuje odsunąć od siebie wspomnienie tego, co wydarzyło się tamtego dnia i co miało wydarzyć się potem. Gdyby nie weszła wtedy do pokoju... wszystko byłoby inaczej.

Blisko trzydzieści lat później bohaterka, wciąż śledzi karierę swojej siostry Jess. Ich kontakt urwał się bardzo dawno temu, ale wspomnienia tej nocy, pozostają w pamięci tak samo wyraźne. Jakim udem udało jej się zapomnieć? Jak wmówiła sobie, że jest niewinna czy może nie przeszkadza jej świadomość krzywdy,  jaką wyrządziła?

Obyczajówka o rodzinie i konflikcie, ale skrojona tak, że z napięcia można skórki obgryzać. Lawirowanie między wydarzeniami, zmiana bohaterów, urywanie wątków w najlepszym momencie - takich zabiegów wypadałoby odczekiwać od autorów kryminałów, a tu proszę taka niespodzianka! Smutek, zranione nadzieje, błędnie rozumiane poczucie odpowiedzialności. Przede wszystkim - marnowanie uciekającego czasu.

Hannah Beckerman stworzyła rewelacyjną opowieść o tajemnicach i tym, co dzieje się, kiedy ludzie przestają ze sobą rozmawiać. Czyta się na jednym oddechu - ogromnie polecam!


Hannah Beckerman "Gdybyś tylko wiedziała"
Ilość stron: 380
Wyd. Burda Książki
Ocena:" 5/6

piątek, 8 lutego 2019

Infekcja - Graham Masterton


Ostatni, finałowy tom słynnego cyklu Manitou. Harry Ersklin, mimo swojego wieku, nadal pała się wróżbiarstwem. Pewnego dnia karty przepowiadają mu katastrofę, która niechybnie ma się wydarzyć. Stojąc w konflikcie z prawem i generalnie nie mając wiele do stracenia, kolejny raz postanawia stoczyć walkę z indiańskimi duchami.

Tym razem złe moce odzwierciedlają się w szalejącej epidemii. Ludzie spluwający krwią i nawołujący by zabrali to od nich. Chorymi zajmuje się epidemiolog Anna Grey, jedna z kluczowych postaci w książce, która choć przeczy to jej naturze, daje się przekonać, że podłoże epidemii leży w świecie nadprzyrodzonym. Tu jej losy krzyżują się z Harrym i kolejny raz zaczyna się walka z demonami.

Infekcja to zacne zakończenie serii. Historia, która przez setek stron wspinała się na wyżyny i sromotnie z nich spadała, uzyskała wreszcie solidną puentę. Masterton w tym tomie wynagradza nam niedociągnięcia poprzednich historii. Jest tempo, jest akcja i zdecydowanie mniej niedorzeczności. Podoba mi się też motyw z zakonnicami, które zapowiadają nadejście epidemii.

Sądzę, że miłośników nie trzeba przekonywać. Bardzo dobry finał indiańskiej serii.

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1741,3963,365-dni-cudownosci.html 
Graham Masterton "Infekcja"
Ilość stron: 408
Wyd. Albatros
Ocena: 4/6

środa, 6 lutego 2019

Opowiem Ci o zbrodni - praca zbiorowa

Opowiem Ci o zbrodni to projekt, w którym najlepsi autorzy kryminałów analizują sprawy morderstw, popełnionych w ostatnich latach w Polsce. W oparciu o akta sądowe oraz dokumenty policyjne wcielają się w rolę narratora usiłując odpowiedzieć na pytanie "dlaczego ludzie decydują się na takie kroki?".

Katarzyna Bonda, Igor Brejdygant, Wojciech Chmielarz, Marta Guzowska, Małgorzata i Michał Kuźmińscy, Katarzyna Puzyńska - sześć prawdziwych zbrodni, które wstrząsnęły krajem. Próba dostrzeżenia motywu w gąszczu poszlak. Bez ocenienia i dopuszczania emocji do głosu. 
Mi najsilniej w pamięci zapadła sprawa analizowana przez Martę Guzowską. Raz, że tyczyła się ona okolicy względnie mi bliskiej i znanej, a dwa, że autorka zrobiła to w tak wyjątkowy i przemawiający do odbiorcy sposób, że do teraz mam ciary na plecach.

Książka jest częścią projektu, który ma swoją kontynuację ma na telewizyjnym ekranie. Jeśli chcecie zobaczyć, jak piarze sprawdzili się w nowych dla siebie rolach (telewizyjnych prezenterów), koniecznie wyszukajcie program. Zapowiedzi odcinków znajdziecie m.in. na Ipla.tv.

Na początek przeczytajcie jednak książkę - według mnie warto!


Praca zbiorowa "Opowiem Ci o zbrodni"
Ilość stron: 280
Wyd. Kompania Mediowa
Ocena: 4/6

wtorek, 5 lutego 2019

Syrena i pani Hancock - Imogen Hermes Gowar

Opatrzność zabrała mu statek, dając w zamian syrenę. Tylko jak za jej sprawą ma spłacić wspólników, odzyskać majątek i jeszcze mieć za co żyć?

Pan Hancock inwestuje pieniądze w statek, który wypływa po cenne towary. Niestety jego kapitan sprzedaje go wraz z ładunkiem, aby za jego wartość nabyć dziwactwo budzące grozę. Osobliwym znaleziskiem jest syrena, a właściwie wysuszone ciało małego potwora.

Chcąc odzyskać chociażby część, przeznaczonych na to pieniędzy, pan Hancock postanawia wystawiać osobliwe stworzenie na widok publiczny. Tak zwraca na siebie uwagę właścicielki okolicznego domu uciech, która na jego nieszczęście (bądź szczęście) chce ubić z nim interes. Tak poznaje jedną z kurtyzan i zaczynają się jego prawdziwe przygody.

Imogen Gowar stworzyła książkę o niezwykłej atmosferze. XVIII wieczny świat, baśniowa otoczka i profesja, która od zawsze wywoływała u ludzi kłopotliwe zarumienienie. Idealnie komponuje się to z charakterami głównych bohaterów: niewinnym zachowaniem pana Hancocka oraz bezpruderyjnością kurtyzany. Do tego dochodzi zagadka morskiego stworzenia, piękny język i jakaś tęsknota za tym, jak żyło się dawnej.

I choć przeczy to, mojej lubiącej tempo logice, to poniższa książka jest jedną z lepszych, jakie ostatnio czytałam. Akcja jest tu powolna, opisów od groma, przełomowy moment właściwie nie istnieje, a cały tydzień tylko czekałam by znów usiąść do lektury.

Syrena i pani Hancock to debiut Imogen, ale już czuć, że jest niezwykle utalentowana autorka. Przeczytajcie koniecznie. Forma jest rewelacyjna!

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1741,3963,365-dni-cudownosci.htmlImogen Hermes Gowar "Syrena i pani Hancock"
Ilość stron: 510
Wyd. Albatros
Ocena: 5,5/6

poniedziałek, 4 lutego 2019

Ostatnie Królestwo - Bernard Cornwell

Ostatnie Królestwo to pierwszy tom poczytnej serii o wikingach. Wydana już częściowo jakiś czas temu, powraca w nowej szacie graficznej, a także, z obietnicą wydawcy, że tym razem przetłumaczone zostaną wszystkie tomy.

Opowieść rozpoczyna się w 866 roku, w Northumbrii na terenie twierdzy w Bebbanburgu. Nieopodal, w okolice Lindisfareny płyną trzy statki duńskie. Ludzie Północy szykuję się powoli do walki. Nasz bohater, zwany jeszcze wtedy Osbertem, ma zaledwie 9 lat. Umie już czytać i pisać. Jego ojciec, Ealdorman Uhtred, pewnego dnia wysyła do obozu duńskiego, swojego starszego syna, również Uhtreda. Niestety, syn już nie wraca z wyprawy, a raczej za sprawą wodza duńskiego, pod bramą twierdzy ląduje jego ścięta głowa. Tym samym, nasz 9 letni Osbert, staje się Uhtredem, dziedzicem, do którego należeć powinien Bebbanburg.

Kluczowym epizodem, na początku powieści, jest rok 867, kiedy to ojciec Uhtreda postanawia wesprzeć oddziały króla Osberta i Aelli. Wyruszają do Eoferwicu zmierzyć się z Duńczykami. Armia angielska upada, złapana w zasadzkę wikingów. A Uhtred, trafia do niewoli. Oszczędzony przez Ragnara.

W tym momencie należało by zakończyć ten przydługi wstęp. To co dzieje się dalej to niesamowicie opisana historia, młodego chłopca, który poznaje zupełnie inną kulturę. Jest niewolnikiem, ale tak naprawdę ma pełną swobodę. Ragnar traktuje go niczym swojego pierworodnego syna, a Uhtred zapowiada się na wyśmienitego wojownika.

Cornwell, świetnie wplata mitologię nordycką, mieszając ją z historiami o chrześcijaństwie. Co rusz dowiadujemy się co nieco o jednym i drugim. Poznajemy wikingów nie tylko od strony walecznych wojowników, ale również ich postrzeganie świata i ciągłą pogoń za poszukiwaniem żyznej ziemi, aby móc osiedlić się na stałe.

Historie opowiadane przez Uhtreda, są spójne, interesujące, pozwalające nam poznać ówczesny świat. Trudno jest w pierwszym tomie doszukać się jakiś niedociągnięć. Mam nadzieję, że kolejne będą trzymać równie wysoki poziom.


Bernard Cornwell „Ostatnie Królestwo"
Ilość stron: 492
Wyd. Otwarte 
Ocena: 5/6