czwartek, 31 stycznia 2019

Wszystkie życia Hedy Lamarr - Marie Benedict


Hedwig Kiesler to świetnie zapowiadająca się aktorka, zyskująca coraz większe uznanie sceny teatralnej.

Tuż po jednym ze spektakli, Heda zaczyna otrzymywać kwiaty od cichego wielbiciela. Dość szybko wychodzi na jaw, że to prezent od Fritza, mężczyzny znanego głównie z handlu bronią oraz współpracy z Mussolinim. Mimo towarzyszących Hedzie obaw, ich relacje stają się coraz bardziej poufałe, aż w końcu Fritz prosi ją o rękę. Jak potoczą się losy młodej żydówki i zwolennika faszystowskiej polityki? Czy taki związek może przetrwać w świecie, naznaczonym ideologiczną wojną?

Marie Benedict polubiłam od chwili przeczytania Pani Einstein - fabularyzowane biografii kobiety z której los, okrutne sobie zadrwił. I tak, biografie to zdecydowanie najmocniejszy punkt jej twórczości. Nie inaczej jest z Hedą Lamarr. Jej nazwisko do tej pory było mi kompletnie nie znane i pewnie dalej żyłabym w nieświadomości jej osiągnięć, gdyby nie ta książka.

Trudno oceniać czyjeś życie i doświadczenia, ale z takim "bagażem" ta powieść nie mogła się nie udać. Marie Benedict stworzyła piękną i wielowymiarową historię o determinacji, odwadze i niezapartej chęci odwetu. Gorąco polecam, bo nie tylko słowa mają moc!

Marie Benedict "Wszystkie życia Hedy Lamarr"
Ilość stron: 320
Wyd. Znak Horyzont
Ocena: 5/6

wtorek, 29 stycznia 2019

Amelka Kieł i władcy jednorożców - Laura Ellen Anderson


Drugie spotkanie z sympatyczną wampirzycą i grupą jej szalonych przyjaciół.

Pamiętacie księcia Tadżina, to ten bezczelny dzieciak, który w poprzedniej części ukradł Amelii jej ukochanego zwierzaka Dyńkę. Na szczęście ta wampirzyca ma wielkie serce nie potrafi długo chować urazy. Gdy ktoś potrzebuje pomocy, bez wahania rusza mu na ratunek. 

Tym razem dla dobra innych, Amelkę czeka prawdziwie niebezpieczna wyprawa. Musi udać się do Krainy Światła, gdzie na każdym rogu czają się jednorożce, gotowe wyskoczyć zza kolorowej tęczy. Ryzyko to podejmuje dla dobra Tadżina, chce spróbować razem z przyjaciółmi odnaleźć jego matkę Promyczka.  

Mało kto tak, jak Laura Anderson, potrafi z jednakową siłą, oczarować zarówno dużego, jak i małego czytelnika. Wykreowany przez nią świat fascynuje każdego, a oryginalni bohaterowie zaskarbiają całą naszą uwagę. 

Amelka Kieł i władcy jednorożców to opowieść o sympatii, odwadze i dążeniu do celu. Mam nadzieję, że szybko pojawi się kontynuacja :)


Laura Ellen Anderson "Amelka Kieł i władcy jednorożców"
Ilość stron: 224
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Kiedy Pan Piecho gryzie - Brian Conaghan

Pamiętam, jak za nastolatki zaczytywałam się w książkach o trudnej młodzieży i problemach, jakie dotykają młodych ludzi. Wtedy prym wiodła seria Jany Frey (jej tytuły do dziś stoją na mojej półce), stąd od dnia zapowiedzi dopilnowałam historię Briana. I choć z wiekiem odbieram takie książki już zupełnie inaczej i wymagam od nich znacznie więcej, nie zmienia to faktu, że ich obecność w życiu młodzieży jest niezwykle ważna.
*****

Kiedy Pan Piecho gryzie to historia nastoletniego Dylana, który z dnia na dzień staje się coraz bardziej wybuchowy, a jego ciałem zaczynają kierować mimowolne tiki.

Brian Conaghan stworzył książkę, która trafić ma przede wszystkim do młodego czytelnika i to powinno się udać. Szesnastolatek na swój sposób próbuje oswoić się z tym, co się dzieje i co go czeka. Trochę aż nazbyt swobodnie stara się zagłuszyć własne obawy. Mi osobiście brakowało tu większej roli matki, jej uczuć, strachu, rodzących się na pewno wątpliwości dotyczących tego, jak ludzie postronni będą postrzegać jej dziecko.

Jednak największych utrudnieniem w odbiorze był dla mnie wykorzystany tu język. Książka napisana jest w koszmarnym, slangowym stylu. Ma to odzwierciedlać wiek i charakter głównej postaci, ale mam wrażenie, że niepotrzebnie trywializuje sytuację Dylana oraz jego chorobę. Sam proces narastania objawów, ich świadomości, wybuchowości oddany jest bardzo wiernie i dokładnie, tylko właśnie przez wykorzystany język trudno było mi się na nim skupić.

Podziwiam matkę Dylana, ale też dziwie się, że tak późno wtajemniczyła syna w to, co się dzieje. Że widząc zaostrzenie objawów, nie zapoczątkowała rozmowy, przy której wyjaśniłaby też inną, opacznie zrozumianą sprawę.

W kategorii literatury dla młodzieży dałabym książce mocne cztery, ale czytelnik o większych oczekiwaniach będzie raczej zawiedziony.


Brian Conaghan "Kiedy Pan Piecho gryzie"
Ilość stron: 384
Wyd. YA!
Ocena: 3/6

sobota, 26 stycznia 2019

Bezbronne - Taylor Adams


Ciemna, grudniowa noc. Zamieć śnieżna szaleje w najlepsze, ale Darbs ma to totalnie za nic. Pędzi na złamanie karku swoją hondą sivic, aby przed operacją zdążyć porozmawiać z matką. Chce ją przeprosić i powiedzieć jak bardzo ją kocha. Poprosić o wybaczenie nim będzie za późno.

Nagle na górskim odcinku drogi, jej samochód traci przyczepność. Dziewczyna zmuszona zostaje zatrzymać się w przydrożnym punkcie obsługi podróżnych. W raz z nią jest tu jeszcze czwórka nieznajomych, uwięzionych w śniegu, tak samo jak ona. Tak, przemarznięta i głodna, dowiaduje się, jak fatalna już noc, może skierować się w jeszcze gorszą stronę. 

Nie miałam ostatnio szczęścia do kryminalnych zagadek, ani do thrillerów, rzekomo mrożących krew w żyłach. Bezbronne to jednak zupełnie coś innego. Powieść Taylora Adams nie jest idealna, ale bardzo skutecznie przykuła moją uwagę. Skupienie akcji w jednym miejscu, mała ilość bohaterów, tempo, które szalone jest już na początku, a potem dodatkowo przyspiesza. 

Podobało mi się od pierwszej do ostatniej strony. Jest tu intryga, zaskoczenie, pościg, nawet strzelanka. Książkę pochłonęłam na dwa posiedzenia - to chyba najskuteczniejsza rekomendacja.

Taylor Adams "Bezbronne"
Ilość stron: 370
Wyd. Otwarte
Ocena: 5/6
Premiera: 13.02.2019 r. 

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Weź się ogarnij - Pani Bukowa


Co robić, żeby w ogóle nic nie robić i być zadowoloną z życia? Jak pielęgnować swoją strefę komfortu oraz dobre przyzwyczajenia? 

Weź się ogarnij to poradnik życia na opak czyli kolejne wcielenie Pani Bukowej i jej porad anty-motywacyjnych.

Wydawać by się mogło, że taka książka to jedynie czysta rozrywka na chwile, gdy rzeczywiście nie wiemy co ze sobą zrobić. Moim zdaniem to bardziej poradnik na temat tego, jak nauczyć się odpoczywać i że zdrowy egoizm oraz pielęgnacja strefy komfortu, nie są niczym złym.

Są tu i kolorowanki, i rysunki, polecenia graficzne, nawet osobliwe sudoku! Pomysłowość autorki totalnie nie zna granic, a czytelnik świetnie się bawi pławiąc się (pozornie!) w nicnierobieniu.

Weź się ogarnij to cudowna przeciwwaga dla świata ogarniętego produktywnością i obsesją organizowania czasu. Polecam każdemu - bez wyjątku.


Pani Bukowa "Weź się ogarnij"
Ilość stron: 208
Wyd. Flow Books
Ocena: 4/6

piątek, 18 stycznia 2019

Pachnidło. Historia pewnego mordercy - Patrick Süskind

"Pojmował teraz jasno, dlaczego tak twardo i zawzięcie czepiał się życia: miał być twórcą zapachów. I to nie byle jakim. Miał zostać największym perfumiarzem wszechczasów".

Jan Baptyst Grenouille od samego początku był inny i wzbudzał swym istnieniem nie tyle podejrzliwość, co niezrozumiałą odrażę i strach otoczenia. Odtrąciła go mamka, mich z klasztoru Saint-Merri, dopiero Madame Gaillard zdała się opanować swą niechęć, ale wyłącznie dlatego, że wypadek pozbawił ją węchu.

Człowiek, który nie posiada własnego zapachu, za to jego zmysł wyczulony jest nawet na najmniejsze aromaty. I choć Jan jest dopiero dzieckiem - osobliwym, niepotrzebującym do życia właściwie niczego więcej prócz strawy i świętego spokoju, to i tak blisko do połowy historii nic nie zwiastuje, jak wielkie spustoszenie wywoła ten człowiek. Większość historii spędza w odosobnieniu, ludzi przede wszystkim unikając a nie szukając wśród nich poklasku. Problem pojawia się w momencie, gdy budzi się w nim żądza miłości, jednak nie tej ludzkiej, kierowanej do drugiego człowieka, lecz żądza panowania nad tłumem.

Tak Grenouille do perfekcji opanował wywieranie wpływu na innych za pomocą zapachu. Mógł udawać niewidzialnego, zbudzać politowanie, a nawet respekt. Wszystko zależało od mieszanki, jaką wykorzystał. 

Patrick Süskind stworzył rewelacyjną opowieść o geniuszu i szaleńcu. Jego historia zaczyna się niewinne, by z każdą kolejną kartką i rozdziałem, oddziaływać na czytelnika coraz silniej.

"Zapach bowiem jest bratem oddechu. Zapach wnika do ludzkiego wnętrza wraz z oddechem i ludzie nie mogą się przed nim obronić, jeżeli chcą żyć. I zapach idzie prosto do serc i tam w sposób kategoryczny rozstrzyga o skłonności lub pogardzie, odrazie lub ochocie, miłości lub nienawiści. Kto ma władzę nad zapachami, ten ma władzę nad sercami ludzi".

Klasyka, wykorzystana niedawno jako motyw przewodni serialu. Gorąco polecam jedno i drugie.

Patrick Süskind "Pachnidło"
Ilość stron: 256
Wyd. Świat Książki
Ocena: 5/6

czwartek, 17 stycznia 2019

Marzycielki - Jessie Burton

Poznajcie dwanaście niezwykłych dziewcząt, księżniczek, których matka zginęła w wypadku samochodowym, a ojciec zgorzkniał i przez smutek pogrążył się we własnym wnętrzu. Nie dość, że odebrał im muzykę i książki, co teoretycznie miało je ochronić przed niebezpieczeństwem, to w napadzie złości zabronił jeszcze opuszczania pałacu. Odizolowane i pogrążone w żałobie, czuły się równie martwe, jak ich matka. Tu jednak smutek przerodził się w gniew.

Jedyne nad czym król nie miał kontroli, to wyobraźnia jego córek. Wyobraźnia, która z czasem zaczęła wymykać się spod kontroli. Tak dziewczyny poznały pewien sekret, a właściwie odnalazły drzwi i pięćset trzy schody za nimi...

"Granica dzieląca rozsądek od szaleństwa jest doprawdy wyjątkowo cienka". 

Baśń autorstwa Jessie Burton to książka z jednej strony pełna niesamowitości i magii, a z drugiej, zupełnie jak jej słynna już Miniaturzystka, twardo trzymająca się ziemskich zasad. Pustka po stracie bliskiej osoby, walka o własne prawa, poczucie sprawiedliwości, w końcu akt odwagi by dokonać niemożliwego.

I aż trudno uwierzyć, jak wiele treści Jessie Burton zdołała zmieścić na tych niespełna stu sześćdziesięciu stronach książki, adresowanej właściwie do każdego. Dziecko zachwyci w nim świat cudów i zwierząt, a dojrzałego czytelnika siła, tkwiąca w tych odważnych siostrach.

Co tu dużo mówić - uwielbiam panią Burton w każdej jej odsłonie!

Jessie Burton "Marzycielki"
Ilość stron: 160
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Premiera: 27.02.2019r.

wtorek, 15 stycznia 2019

Srebrna zatoka - Jojo Moyes

Maleńka, portowa miejscowość u wybrzeża Australii. Tu niemal wszyscy utrzymują się z turystyki, z wycieczek śladami wielorybów i delfinów. Nagle zagrożeniem dla miasta staje się duża firma developerska, która postanawia wybudować tu luksusowy hotel. Taka inwestycja nie będzie obojętna dla losów zwierząt oraz miasteczka. 

Podoba mi się, że książki Jojo Moyes zawsze dotykają spraw życiowych, wielokrotnie nam wszystkim bliskich. Walka o rzeczy ważne, o rodzinę, swoje miejsce, spokój... 

Srebrna zatoka to opowieść o trzech pokoleniach kobiet - Kathleen, Lizy i Hannah. Jeśli patrzy się na nie osobno, mamy wrażenie, że ich relacje dalekie są od dobrych, miejscami można je nawet nazwać toksycznymi. Dopiero z biegiem wydarzeń poznajemy motywy, które nimi kierują, a spora w tym zasługa Mikea - przedstawiciela firmy, która w Zatoce chce zainicjować budowę.

Nie jest to najlepsza historia w dorobku autorki, ale Moyes darzę na tyle wielką sympatią, że na wszelkie niedociągnięcia machnęłam ręką. Brakowało mi tu przede wszystkim dynamiki i humoru, dwóch elementów, które całkowicie pochłonęły mnie w Razem będzie lepiej. Mimo to jest to książka dobra i zapadająca w pamięć. Znajdzie się w niej trochę niepotrzebnych dłużyzn, jednak zakończenie wynagradza wszystko.


Jojo Moyes "Srebrna zatoka"
Ilość stron: 512
Wyd. Między Słowami
Ocena: 4/6

piątek, 11 stycznia 2019

Papierowe duchy - Julia Heaberlin

Jak poznać prawdę o zaginionej siostrze? Gdzie szukać odpowiedzi, kiedy każdy trop wiedzie donikąd?

Ma przeczucie, że mężczyzna, który przed nią siedzi, to morderca jej siostry. Aby się o tym przekonać udaje jego córkę i zabiera go w podróż. Będą jechać śladami dziewczyn, które prawdopodobnie były jego ofiarami. I choć żadnej zbrodni mu nie udowodniono, nie ma wątpliwości, że jest to człowiek porywczy i niebezpieczny - Carl Louis Feldman, fotograf, reportażysta, bestia z lukami pamięci...

Książka Juli Heaberlin jest w porządku. Świetnie oddaje psychologiczny aspekt radzenia, bądź dokładniej nie radzenia, sobie z tragedią. Brakuje w niej jednak napięcia i szczerze powiedziawszy, nieco racjonalności. Jaka młoda dziewczyna porwałaby się na taki krok i wsiadła do jednego samochodu z domniemanym mordercą? Jaki ośrodek wydałby jej pacjenta z napadami gniewu?

Na korzyść historii wypada gra tocząca między bohaterami. Od początku ma się przeczucie, że Carl wie i rozumie więcej niż daje po sobie poznać. Wykorzystuje potyczki słowne, przesyła znaki, mówiące więcej niż postawiona przez biegłych diagnoza.

Papierowe duchy to interesujący obraz straty i oryginalny pomysł na kryminalną zagadkę. Gdyby tylko akcja była w nim żywsza, a autorka starała się nieco bardziej unikać powtórzeń...

Julia Heaberlin "Papierowe duchy"
Ilość stron: 416
Wyd. W.A.B.
Ocena: 3,5/6
Premiera: 16.01.2019r.

wtorek, 8 stycznia 2019

Uniesienie - Stephen King


Miniopowieść osadzona w miasteczku Castel Rock. Scott Carey z dnia na dzień staje się lżejszy. Je tyle samo, nosi na sobie coraz więcej rzeczy, a mimo to waga stale pokazuje mniej. Jego wygląd się nie zmienia, to raczej grawitacja coraz słabiej na niego oddziałuje. Dzień w którym na skali pojawi się zero, jest bliższy niż się wydaje. Co się wtedy wydarzy i czy Scott jest na to gotowy?

Uniesienie to jedna z tych historii w której znamy skutki, ani nie znamy przyczyny. Bohaterowi nie jest w stanie pomóc lekarz ani sąsiedzi. On jednak malejącą wagą się nie przejmuje. Bierze co przynosi los, starając się jak więcej zmienić nim nadejdzie koniec.

Książka przedstawia sobą totalnie nowy dla mnie motyw i formułę jeśli chodzi o Kinga. Autor kojarzy mi się głównie z rozbudowaną fabułą i opisami. W tej kwestii Uniesienie to niemalże ideał. Jest i świetny rys głównej postaci, i wydarzenia poboczne związane z restauracją, biegiem, społecznym napięciem. Następuje tu przemiana, jest zagadka, nuta tajemnicy. Nie ma jedynie miliona opisów i wprowadzeń, cóż mogę powiedzieć - brawo panie King!

Przyjemna lektura na jeden wieczór. Bez fajerwerków, za to z dobrym pomysłem.

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1741,3963,365-dni-cudownosci.htmlStephen King "Uniesienie"
Ilość stron: 176
Wyd. Albatros
Ocena: 4/6