piątek, 16 lutego 2018

Głębia - Henning Mankell


"Istnieje głębia, w której twoja sonda nigdy nie sięgnie dna. Istnieje miejsce, w którym wszystko rozpada się na kawałki".

Svartman wypływa na wody Morza Batyckiego badając jego dno i wytyczając nowe szlaki żeglowne. Przypadek sprawia, że trafia na wysepkę zamieszkiwaną przez samotną kobietę. Sara Fredrika swą niezależnością a jednocześnie ślepią wiarą w to, co mówi i kim jest, zaczyna chorobliwe go fascynować.

Gwałtowna i nieodparta pokusa ponownego zobaczenia Sary, zmusza Svartmana do kombinacji i oszust wobec żony. Mężczyzna nie waha się też przed zbrodnią, gdy inni stają mu na drodze. Tworząc dla siebie alternatywną rzeczywistość, stawia wszystko na jedną kartę i wraca na środek morza. Jak długo uda mu się lawirować między żona i Sarą, i jak bardzo otchłań szaleństwa go pochłonie?

Mankell w wersji nostalgicznej, skupionej na wnętrzu swoich postaci, ale wciąż dramatycznej i pełnej nieustępliwego napięcia. Autor znany przede wszystkim z poczytnych kryminałów, ukazuje tu zupełnie nowe oblicze. Oblicze, które śmiem nazwać nawet nieco filozoficznym, ale w takim przyjemnym, typowo życiowym wymiarze.

Głębia to zaskoczenie i majstersztyk w dziedzinie charakterologi. Fascynuje, przeraża, skłania do refleksji. Takiej książki po Mankellu się nie spodziewałam. Kto nie czytał, serdecznie polecam!

 "To, że tego nie widać, nie oznacza, że to nie istnieje. Pod powierzchnią wody znajduje się sporo nieodkrytych i niezmierzonych głębin, jednak są tam również głębie nieoczekiwane. Właśnie je mamy znaleźć...".
 
Henning Mankell "Głębia"
Ilość stron: 352
Wyd. W.A.B.
Ocena: 5/6

5 komentarzy:

  1. Książka już od dłuższego czasu mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno przeczytam tę książkę, coś mnie w niej intryguje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mankell to król kryminału. Nawet w Głębi ofiary są liczne, a niepokój wycieka z każdej strony.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam. Lubię klimatyczne książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu poznać pióro Autora, bo nie miałam jeszcze przyjemności. Ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń