czwartek, 11 kwietnia 2019

Złota klatka - Camilla Läckberg


W jej domu trudno było odnaleźć miłość. Ojciec znęcał się nad całą rodziną, doprowadzając kolejno do coraz większej tragedii. To wtedy Faye podjęła decyzję, że będzie kimś innym.  Że stanie się silna, niezależna, że nigdy nie pozwoli sobą pomiatać.

Los sprezentował jej przystojnego męża, córkę i luksusowy apartament w prestiżowej dzielnicy Sztokholmu. Jednak idee, które kilka lat temu jej przyświecały, dawno się rozmyły. Zdegradowana do roli żony, poniżana, w końcu porzucona. Tak Faye odkrywa w sobie dawne pokłady złości, a to co zdawało się pozostać w Fjällbace, wraca ze zdwojoną siłą...

Złota klatka rozpoczyna nową literacką serię, w mojej opinii całkowicie inną, niż dotychczasowe książki autorki. Historia świetnie oddaje bieżące zainteresowania Läckberg, czyli przedsiębiorczość i założony w tym celu fundusz inwestycyjny. Świat wielkiej finansjery ukazany są z perspektywy kobiet, które choć mądre i oczytane, sprowadzone zostają do roli maskotki. Tu przejawia się feministyczny wymiar książki, ale nie powiedziałabym, że w sposób pozytywny opowiada ona o kobiecie. Faye jest determinowana i gotowa na wszystko tylko, jak mawia klasyk: "bohatera od przestępcy dzielą jedynie zbiegi okoliczności i niuanse"* - tu tę cienką granicę widać doskonale.

Charakterna, wielowymiarowa bohaterka - tak bardzo inna od spokojnej Eriki. Wielkie przyjęcia, nocne kluby, przygodny seks, przemoc. Dzieje się dużo, ale czy książka trzyma w napiciu? Trochę tak, trochę niestety nie. Nazwałabym to raczej siłą napędową złości, bo Jacka mam wrażenie każdy będzie chciał wykończyć, tylko że elementy thrillera nie są tu jednoznaczne. Przeszłość bohaterki wzbudza większe zainteresowanie iż prolog, przez co motyw morderstwa zupełnie wyleciał mi z pamięci.

Złotą klatkę oceniam jako ciekawą, ale daleką od doskonałości. Wciąż większe wrażenie robi nazwisko na okładce, a nie sam motyw przewodni. Czarownica pod względem konstrukcji i wyczekiwania emocjonowała bardziej.


Camilla Läckberg "Złota klatka"
Ilość stron: 400
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 4,5/6
Premiera: 11 kwietnia 2019 r.
* Jo Nesbø

P.S. uwaga książka posiada dwie wersje okładki: szarą i różową (edycja limitowana). Wybierzcie tę, która podoba wam się bardziej i pilnujcie by dwa razy nie kupić tego samego. Jest to nowa seria, ale drugi tom Camilla dopiero tworzy :)

12 komentarzy:

  1. Oj, Ja na razie odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię sagę tej autorki, więc interesuje mnie jej najnowsza książka. ;)

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jesteś szybka ;) Póki co, niczego nie czytałam od tej autorki, ale Złota klatka wydaje się bardzo ciekawa, chociaż szkoda, że całość nie jest taka dobra jak sam opis...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serię o Fjällbace gorąco polecam. pierwszy tom jeszcze wrażenia nie robi, ale dwa i trzy to petarda :D

      Usuń
  4. Czekam na swój egzemplarz ;P

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcę przeczytać i będzie to mój debiut z twórczością tej autorki. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaznaczam, że tutaj styl autorki jest inny niż we wcześniejszych książkach. a i motyw przewodni bardziej oklepany niż w serii kryminalnej. w razie zgrzytów proszę dać jej drugą szansę.

      Usuń
  6. Nie ważne jaka, nie ważne o czym, ważne spod czyjego pióra. Kocham Lackberg!

    OdpowiedzUsuń
  7. "Złotą klatkę" warto przeczytać, by poznać początek zupełnie nowej serii. Camilla Läckberg nie bez powodu stała się bestsellerową autorką i cykl rozpoczyna się nieźle, zaskakuje fabułą, która różni się od poprzednich książek pisarki i mamy nadzieję, że zapowiada naprawdę dobre kontynuacje. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przejadła mi się Camilla Läckberg poprzednią serią. Nie dam rady się przekonać. Przynajmniej na razie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo zaciekawiła mnie ta książka i z pewnością wkrótce po nią sięgnę. Przeczytałam już kilka tomów poprzedniej serii tej autorki i czytałam je z prawdziwą przyjemnością, jednocześnie cieszę się, że ,,Złota klatka" jest czymś zupełnie nowym :)

    https://najdluzszewakacjezycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. To była pierwsza książka tej autorki. Nie trzymała mnie w napięciu ale przy i tak dużym braku czasu wolnego. Zjadłam ja w 3 dni. Nie mogłam przestać czytać. Polecam mega. Bardzo babska książka.

    OdpowiedzUsuń