środa, 8 grudnia 2010

Centrum Taniej Książki to ZŁO - wielkie stosy książek

 -   Witajcie, nazywam się Varia i jestem książkoholikiem.

(I naprawdę powinnam zacząć leczyć się na nogi, bo na głowę już stanowczo za późno.)


Nie mam pojęcia, kiedy to wszystko przeczytam (ani tym bardziej gdzie to upchnę), ale gdy patrzę na te stosy to paszczak sam mi się uśmiecha :)

Nim jednak rozpocznę wyznanie winy, to chcę z całego serducha podziękować cudownej madmad za jeszcze cudowniejszą zakładkę! Sprawiłaś mi idealny prezent mikołajkowy! :D

  
 A teraz przechodząc do sedna sprawy.

W Centrum Taniej Książki potrafię wydać pieniądze, których nawet nie posiadam dlatego staram się zbyt często tam nie pojawiać. Niestety w poniedziałek czekając na koleżankę weszłam z ciekawości i jak można się domyśleć: był to BŁĄD. Miałam nic więcej nie kupować, skoro zamówiłam już sporo książek przez internet, ale sami powiedzcie, jak mogłam odmówić tym cudom po 2-8zł ? 


Marek Brand, Anna Molga, Alina Dobrowolska "W krainie ogryzka. Prozą, kreską, wierszem" - urzekły mnie tutaj rysunki oraz zabawne przysłowia i powiedzonka.
Marta Kuszewska "Szerszy kadr"
Gisela Hinsberger "Światło i cień. Migawki z życia Sofie" - opis, ktrótkiego życia małej Sofie, która urodziła się z porażeniem poprzecznym.
Evelyn Grill "Kolekcjoner" - wielki plus dla książki za nietypową okładkę z 'okienkiem'.
Graham Masterton "Festiwal strachu" - zbiór opowiadań.
Brian Keene "Miasto żywych trupów" - kontynuacja 'Nocy..'
Brian Keene "Noc zombie" - wampirów mam już dość, może zombie będą ciekawsze.
Stephen King (Richard Bachman) "Blaze" - ostatnia książka poprzedniego 'wcielenia' Stephen'a.

Z kolei dziś dotarło moje zamówienie z sieci z tradycyjnymi końcowo-rocznymi wielkimi zakupami. Lubię początek grudnia za to, że uczelnia wypłaca wtedy zaległe stypendia za październik i listopad. Dzięki temu mogę odczuć wyraźny przypływ gotówki.
I oczywiście jak przystało na porządną studentkę pożytkuję je na strawę dla umysłu :)


Agata Christie "Noc w bibliotece" - zakupiona za sprawą Lotty, tak polecała Christie, że w końcu się skusiłam.
Beata Pawlikowska "Blondynka w Tybecie"
Beata Pawlikowska "Blondynka w Tanzanii"
Jodi Picoult "Dziewiętnaście minut"
Carlos Ruiz Zafon "Książę mgły"
Mons Kallentoft "Śmierć letnią porą"
Doris Lessing "O kotach"
Jan Garavaglia "Jak nie umrzeć" - opis najbardziej tajemniczych przypadków ludzkiej śmierci sporządzony przez lekarza sądowego (coś w sam raz na święta;))
Barry Forshaw "Stieg Larsson. Mężczyzna, który odszedł za wcześnie" - biografia.
Alan Bradley "Zatrute ciasteczko"
Markus Zusak "Posłaniec"
Markus Zusak "Złodziejka książek"

Książki wygrane w konkursach:


Anna J. Szepielak "Zamówienie z Francji" - od Leny173
Eric Haney "Delta Force" - od portalu Na kanapie

A jakby tego wszystkiego było mało. Z Empiku przyniosłam jeszcze świąteczne katalogi i gazetkę, aby móc się zapoznać z nowościami i bestsellerami...  


(Przepraszam czy jest na sali psychiatra?? )

23 komentarze:

  1. u la la :D jakie piękne :D z tego drugiego stosu to bym Ci większość porwała :D
    Po prostu cudne :D
    Nie mogę się napatrzyć... chyba tu zostanę dłużej :D
    I będę patrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. no cieszę się, że nie tylko u mnie wariactwo stosikowe:) i..... do czytania marsz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ze swojej strony dodam, że antykwariaty to również zło - wczoraj byłam to wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow ! Żeczywiście zaszalałaś z tymi zakupami ;) Dużo ci strasznie tego wyszło ... to teraz musisz czytać i dawać recenzje heh ;) Czekam na kolenją notke buźka

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja tu ciągle siedzę i patrzę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. >> Isabelle: dziekuję za rozbawienie mnie ;)

    >> Kaś i Ola123: już się nie mogę doczekać, kiedy zaszyję się z nimi pod kocem. niestety obecnie bliżej mi do sesji i egzaminów niż czasu na czytanie :(
    ale co się odwlecze to nie uciecze więc będą i recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne stosy :D z empiku i ja dziś przyniosłam te gazetki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żeby nie było... ciągle siedzę i patrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj cudne! Ja co prawda psychiatrą nie jestem ale jeśli znajdziesz jakiegoś, który jest specjalistą od AK to podeślij go także do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj kobito, zdrowo zaszalałaś:) Ja bym na Twoim miejscu tego tu tak nie prezentowała, bo widzą to inni chorzy na tę chorobę i po co Ci włamanie?;) Strzeż się, ten osobnik w kominie to nie będzie Mikołaj, tylko ja zakradająca się po książki, bo wiele mnie zainteresowało;)
    Świetna ta okładka z okienkiem, miał ktoś inwencję twórczą:) Pozdrawiam i miłego czytania życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Psychiatry nie ma :) Tego nie wolno leczyć! To piękny nałóg ;) a i stosy jakie cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O maatkooo :)) Co za piękne stosy książek! Normalnie łezka wzruszenia kręci się w oku :D
    Też dostałam już stypendia z wyrównaniem i w mikołajki sama sobie zrobiłam prezent :) Zaszalałam na allegro i bookservice kupując kilkanaście książek :D Jak tylko da mnie przybędą... A w między czasie podziwiam Twoje cudne stosy :) Ach te uzależnienie!

    OdpowiedzUsuń
  13. No nieźle :D Ja przy księgarniach z tanimi książkami też wymiękam :D Dlatego zazwyczaj wchodzę tam z bardzo sceptyczną koleżanką, która ogranicza moje zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ imponujące stosiki.:) Szczególnie ciekawi mnie Twoja opinia o "O kotach", ale na dobrą sprawę podebrałabym Ci połowę stosików.;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na sali jest (prawie) psycholog, więc słucham ... ;)
    Chociaż nie wiem, czy mogę pomóc, bo cierpię na to samo :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również cierpię na to samo ;) Chyba my wszyscy, skoro mamy blogi o książkach. Bez telewizora potrafiłabym żyć, ale bez książek? Absolutnie nie.
    Właśnie, można posłużyć się kulą zgadulą z M&Ms. Kupić i zadać pytanie: Czy my kiedykolwiek zmądrzejemy? - Absolutnie nie.
    Nie wiem czy można się z tego wyleczyć. Gdyby mi odebrano książki, okradłabym księgarnie albo bibliotekę.
    Ja też jak zobaczę jakąś książkę, muszę ją kupić. Oczywiście, nie w trybie natychmiastowym. Bo moja choroba molikowo-książkowa rczej jest w średnim stadium rozwoju. Chyba muszę pomyśleć co będzie za kilka lat...
    No, a co do psychiatry to ja też poproszę wizytę. Darmową, rzecz jasna. Bo za co kupię książki??

    A komentując stosik, bo po to tutaj jestem, powiem, że jest wspaniały. Moje stosiki nigdy nie zaznały, jak to gościć u siebie grubsze książki.
    A zakładka śliczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. >> Moreni: "O kotach" już czytałam. recenzja do wglądu tutaj: http://od-deski-do-deski.blogspot.com/2010/11/o-kotach.html

    uważam, że książka jest po prostu niesamowita i dlatego zapragnęłam mieć własny egzemplarz.

    OdpowiedzUsuń
  18. jak patrzę na te książki to mam ochotę Ci je ukraść! ;D serio.. a te gazetki z empiku też mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zielenieję z zazdrości...i ciesze sie, ze nie tylko ja sie nadaje ksiazkowo do psychiatryka:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też tak mam.... I Tania Książka. I empik. I księgarnia internetowa. I co tam się jeszcze napatoczy.
    Ale przyznaję, że Tania Książka jest najgorsza, bo i cenom najtrudniej się oprzeć... A miejsca na półkach coraz mniej :(
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Varia, dziękuję za miły prezencik, oczywiście moje chłopaki już zaklepały bałwanka na swoją choinkę. Jak tylko naprawię aparat to zrobię fotki i pochwalę się na blogu. A stosiki super - nie martw się ja też jestem chora na punkcie książek i ostatni grosz wydaję na stosy literatury (kiedy ja to wszystko przeczytam)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że w moim mieście nie ma takiego sklepu z książkami, są antykwariaty, ale z książkami w cenach oryginalnych, albo zmniejszonym o 1 lub 2 zł...

    OdpowiedzUsuń
  23. >> madmad: ciesze się, że bałwanek zyskał sympatię. mam nadzieję, że będzie długo służył :)

    OdpowiedzUsuń