wtorek, 19 kwietnia 2016

Margot - Michał Witkowski

Drugie spotkaniem z Michałem Witkowskim i druga próba zrozumienia jego sposobu patrzenia na świat. 

Tym razem wraz z autorem wnikamy w społeczność tirowców na krajowej trasie Szczecin - Wrocław. Doba Margot tylko pozornie zamyka się w samochodowej kabinie i rozmowach przez CB radio. To rzeczywistość oparta na slangu, prędkości oraz tym, co czeka człowieka, gdy stanie oko w oko prawdą.

Witkowski ma celne okno i dar do prowadzenia obserwacji, tylko w swych relacjach jest strasznie bezczelny i niepotrzebnie wszędzie wtrąca wulgaryzmy. To co miało szansę zachwycić zaczyna zniesmaczać, a finalnie najzwyczajniej męczyć.

Poboczni bohaterowie świetni, oryginalny temat i kobieta za kierownicą, całość jednak mnie rozczarowała.


Michał Witkowski "Margot"
Ilość stron: 264
Wyd. Znak Literanova
Ocena: 3/6

12 komentarzy:

  1. Hm, wygląda dość obiecująco, będę się rozglądać

    OdpowiedzUsuń
  2. Ola z książki zawsze z nami19 kwietnia 2016 13:50

    Znam postać Witkowskiego tylko ze skandali, to że pisze wywołuje we mnie strach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka nie wydaje sie byc w moim typie, więc raczej po nią nie sięgnę :)
    Pozdrawiam
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witkowski jest osobliwy, trafiać będzie raczej do wąskiego grona odbiorców.

      Usuń
  4. Kobieta prowadząca tir? Mimo wszystko chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bohaterka i motyw pierwsza klasa, szkoda jedynie, że ginie pod stylem wykonania.

      Usuń
    2. Potwierdzam - książka jest straszna.

      Usuń
  5. Podejrzewam, że i mnie nie do końca się spodoba, jeśli język jest męczący.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie również "Margot" rozczarowała, ale słyszałam, że to jedna z najgorszych książek Witkowskiego, więc może sięgnę po inną, aby sprawdzić, czy spodoba się bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponoć najlepszy jest debiut "Lubiewo", ale Fynf też dało się przeczytać.

      Usuń
  7. Już wiem, że na pewno nie sięgnę - nie znoszę zbędnych wulgaryzmów...

    OdpowiedzUsuń