sobota, 17 września 2016

VIP Room - Jens Lapidus

Zachęcona opiniami na temat książek Jensa Lapidusa, postanowiłam zapoznać się z jego najnowszą serią. Tak się składa, że zwlekałam z Vip Room’em, aż na półce pojawi się drugi tom - Sztokholm Delete, jednak w obecnej sytuacji jeszcze długo on sobie poczeka... 

Młody biznesmen Philip Schale zostaje uprowadzony. W związku z jego statusem, rodzina nie chce pomocy od miejscowej policji, więc angażuje w poszukiwania kancelarię adwokacką. Sprawa przydzielona zostaje Emelie, która ma problem, jak w tym wszystkim się odnaleźć, na dodatek szef naciska aby jej partnerem został Teddy, chłopak który po 8 latach wyszedł właśnie z więzienia. Fakty z którymi przyjdzie się zmierzyć, zaprowadzą ich w najciemniejsze zakamarki świata przepychu i pieniędzy, a pozycja uprowadzonego w ich oczach mocno się zmieni.

Niby wszystko jest ok. Akcja toczy się żwawo, jest jakiś pomysł, ale nie mogłam się zupełnie wczuć w atmosferę tej powieści. Teddy i Emelie grający rolę śledczych, wiedzę czerpią tylko z własnych doświadczeń, a sami jako osobowości są mało ciekawi. Uprowadzony nie wzbudza ani grama współczucia, ba, nawet nie ma się ochoty żeby ktokolwiek go uratował. Narkotyki, pieniądze, seks z nieletnimi – to główne problemy naszego porwanego. Powiedzieć można, że mu się należało, ale czy to dobry temat aby utrzymać czytelnika w napięciu? Według mnie nie bardzo.

Nie wiem, czy i kiedy przeczytam drugi tom, na chwilę obecną po prostu Jens Lapidus mnie zniesmaczył i obrzydził. 

Jens Lapidus – Vip Room
Ilość stron: 496
Wyd. Marginesy
Ocena: 2,5/6

11 komentarzy:

  1. Nie wiem jak treść, ale odstrasza mnie okładka. Wszystkiego w niej jest w nadmiarze. Ja jestem okładkowcem. Taka Bonda albo Lackberg mają piękne okładki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wznowienie Läckberg jest cudne. pierwsze wydania niekoniecznie ;)

      Usuń
  2. Rzeczywiście okładka jest wyjątkowo słaba, poza tym wolę kiedy przestępcę się goni, a nie broni. Książka też nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie chcę Cię martwić, ale mawiają, że drugi tom jest jeszcze słabszy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Varia, widzę:) że czytasz "Małe eksperymenty ze szczęściem". Cudna książka, zmusza do myślenia, refleksji i zastanowienia się. Ciekawa jestem Twoich odczuć. Zawsze czytam Twoje recenzje, ale prawie nigdy nie komentuję;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudna, cudna. już wyczekuję premiery drugiego tomu.

      Usuń
  5. Opis książki wydaje się nawet nawet. Gdybym nie czytała Twojej opinii mogłabym po nią sięgnąć, jednakże teraz raczej nie zajrzę do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spodziewałam się tak... negatywnej opinii. Zdecydowanie nie przeczytam. Bardzo podobają mi się Twoje recenzje - krótkie, a niezwykle treściwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. nie lubię rozpisywać się o fabule, więc staram się do razu przechodzić do rzeczy.

      Usuń
  7. Ola z książki zawsze z nami30 września 2016 08:02

    Potwierdzam - książka bardzo słaba.

    OdpowiedzUsuń