środa, 3 lutego 2016

Queen. Królewska Historia - Mark Blake

Queen to zespół wobec, którego ciężko być obojętnym. Nie ważne czy słuchamy rocka czy też nie, każdy kojarzy przynajmniej kilka ich utworów oraz postać Freddiego. Dlaczego tak jest? Bo to zespół wszechstronny, łączący niezliczoną ilość stylów muzycznych i wywołujący u słuchacza ciarki na plecach.

Mark Blake po mistrzowsku oddaje losy tej legendarnej grupy. Podróż przez wszystkie szczeble kariery, okraszona jest niezliczoną ilością cytatów oraz perfekcyjnie odwzorowaną chronologią. Dowiadujemy się wszystkiego, co chcemy wiedzieć, a nawet więcej, jeśli nasze zamiłowanie do Queen jest choć trochę większe, niż wyłączne słuchanie piosenek. Przechodzimy przez wszystkie etapy tak, jakbyśmy byli ich naocznymi świadkami, martwimy się o zespół kiedy jest ciężko, cieszymy się w momencie, gdy wychodzą na prostą, by ostatecznie pogrążyć się w smutku po stracie fenomenu, jakim był Farrokh Bulsara.

Gratuluję Blake’owi wytrwałości w spisaniu zagmatwanej historii zespołu, który był raczej trudny w kontakcie. Dla mnie ilość informacji jest ogromna i pozwala na wyrobienie sobie własnego zdania o grupie, jednak zdaję sobie sprawę, że podobnych biografii jest już sporo i, że zagorzali fani będą narzekać, że za mało w niej nowości. Ale co tam, dla mnie Królewska Historia zawiera wszystko co potrzeba. No może tylko jednego w niej brak, zdjęć – jest ich zdecydowanie za mało, a w niektórych miejscach aż się o nie prosi.

Książka Blake'a to jednak szczegółowa biografia, a nie album, więc nie będę narzekać. Według mnie warto wybrać się po nią do księgarni, zwłaszcza, że o takim głosie trzeba pamiętać.


Mark Blake – Queen. Królewska Historia
Ilość stron: 484
Wyd. SQN
Ocena: 5/6

13 komentarzy:

  1. Uwielbiam ich piosenki, a miłością do tego zespołu zaraziła mnie mama :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wokalista, który żyć będzie wiecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, ale Queen bez Freddy'ego już nie istnieje.

      Usuń
    2. Z Lambertem na wokalu to już kpina z kultury.

      Usuń
    3. aż takiej tragedii nie ma, ale fakt, Queenem nazwać ich już nie sposób.

      Usuń
  3. Biografie mnie przerażają, choć Queen byłabym zdolna zerknąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tej książki nie da się czytać z doskoku, więc lekturę warto dobrze zaplanować.

      Usuń
  4. Czytałam, choć biografia Pink Floyd tego autora zrobiła na mnie większe wrażenie :) Jedno trzeba mu przyznać - jest wytrwały i drobiazgowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubi drążyć temat i szukać szczegółów ;)

      Usuń
  5. To prawda, wytrwałość to jego główna zaleta, a książka zdecydowanie warta polecenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że żaden fan nie będzie się czuł zawiedziony.

      Usuń