wtorek, 9 października 2018

Kochankowie - Anne B. Ragde


Piątym tom sagi rodu Neshov - moim zdaniem jednej z najpiękniejszych i najbardziej emocjonalnych skandynawskich serii.

Torun zatrudnia się w biurze pogrzebowym Margida, z kolei Krumme i Erlend remontują odziedziczoną niedawno willę. Nie o nich jest jednak, w znacznej mierze ta historia. Śmiało można powiedzieć, że głównym bohaterem części staje się Tormod. Mężczyzna, którego Torun traktuje jak dziadka, choć jest on właściwe jej stryjem. Kochankowie to opowieść o przeszłości, która nie pozwala o sobie zapomnieć. O zakazanych uczuciach, tęsknocie, o pustce, która wciąż pozostaje żywa. 

Anne B. Ragde zaczęła na nowo "czuć" swoich bohaterów. Zawsze jest przeznaczenie stało, gdzieś zboku, nieśmiało dotykając spraw bolesnych i ostatecznych, a Kochankowie... o tu zdecydowanie wraca do korzeni.
Autorka zafundowała mi prawdziwą ucztę. Żeby tak człowiek potrafił godzić się i stawiać czoła życiu, jak jej bohaterowie. Nie heroicznie, dramatycznie, ale odważnie i z szacunkiem...

Przejmująca i niezwykle ludzka opowieść. Im człowiek jest starszy, tym silniej pojmuje jej piękno. 


Anne B. Ragde "Kochankowie"
Ilość stron: 342
Wyd. Smak Słowa
Ocena: 5/6

5 komentarzy:

  1. Czuję, że ta książka poruszy najczulsze struny mojej duszy. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że wędruje na moją listę do przeczytania, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odłóż inne. Przeczytaj całą sagę. Po prostu rewelacja.

      Usuń
  3. Wiedziałam, że będzie taka recenzja 😁.

    OdpowiedzUsuń
  4. Enjoyed studying this, very good stuff, appreciate it.

    OdpowiedzUsuń