poniedziałek, 25 lipca 2016

Kobiety w kąpieli - Tie Ning


Książka, którą winna jestem zrecenzować, ale z uwagi na niedoczytanie nie jestem w stanie tego zrobić. Piszę o tym otwarcie, bo szalenie miło jest dostawać niespodzianki od zaprzyjaźnionego Wydawnictwa, tylko jak to z niespodziankami bywa, nie zawsze są one trafione. W moim przypadku literatura azjatycka, jeszcze osadzona w społeczno-politycznych zawirowaniach, to tematyka leżąca daleko poza moim kręgiem zainteresowania. Nie potrafię wczuć się w jej bohaterów, co gorsza, nie jestem w stanie nawet zapamiętać ich imion. 

Kobiety w kąpieli, to jak twierdzi większość czytelników - piękna i niezapomniana historia. Pozostaje tylko im wierzyć. 


Tie Ning „Kobiety w kąpieli”
Ilość stron: 560
Wyd. Znak 
Ocena: ---


15 komentarzy:

  1. Jedna z premier tego miesiąca, którą koniecznie muszę mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie książki ze wschodu zupełnie się nie sprawdzają. nie moja kultura ani obyczajowość.

      Usuń
  2. Najlepsza blogerka książkowa ever!!!! Wiem, że tutaj nie ma ściemniania , ślizgania i słodzenia o książce tylko z uwagi na fakt współpracy z konkretnymi wydawnictwami, przysyłającymi egzemplarze recenzenckie.
    Tak trzymać!!! Dziękuję za ten wpis :))) i gorąco pozdrawiam :)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, osobiście nie widzę sensu to wychwalaniu książek, które mi nie odpowiadają. napędza się tylko błędne koło niewłaściwych lektur.

      Usuń
  3. W takim razie proponuję konkurs na blogu, z pewnością znajdą się chętni do wybawienia Cię z kłopotu i przygarnięcia egzemplarza.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja o tę książkę się świadomie starałam. Mam nadzieję, że mnie zaciekawi, pomimo tej azjatyckości, której nie do końca rozumiem. Mam nadzieję, że znajdę w niej coś mądrego o człowieku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wszystko dla wszystkich. Mnie ta powieść zaintrygowała - przynajmniej po przeczytaniu co niektórych recenzji. Niemniej ze mną może być podobnie jak z Tobą, bo literatura azjatycka również nie leży w kręgu moich zainteresowań. Chociaż (ze względu na fakt, ze nigdy tak naprawdę żadnej nie przeczytałam) mogę się mylić... :) Kiedyś sprawdzę.
    PS. Już kiedyś o tym pisałam (a na pewno pomyślałam ;)): jak ja uwielbiam Ciebie czytać! Zawsze krótko i na temat! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję pięknie. szkoda się rozpisywać i zajmować sobie i innym niepotrzebnie czas, jak sedno można zawrzeć w kilku słowach.

      Usuń
  6. Czułam, że powieść ta znajdzie odbiorców, ale będzie to dość wąskie grono :)
    Za to zdjęcia, cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I tyle? :D Szkoda, ale z ciekawości przeczytam! A co mi szkodzi!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fakt, że nie można dokończyć książki też o czymś świadczy. Kiedyś uważałam, że każdej książce trzeba dać szansę. Jednak potem pomyślałam sobie, że może i jestem masochistką ;), ale bez przesady. Czasami się po prostu nie da. Czasami może trzeba przeczekać, może się do niej wróci, a może nie.
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie nie ma zmiłuj, jak coś mnie nie ciekawi odkładam na półkę. szkoda czasu i za długa jest w dalszym ciągu kolejka interesujących mnie lektur.

      Usuń