czwartek, 9 lutego 2017

Stalker - Lars Kepler


Sięgając po Stalkera, nie byłam świadoma, że to 5 tom cyklu o komisarzu Joona Linna, nie zwróciłam na to uwagi być może z powodu interesującej fabuły i tytułu książki. W rezultacie, otrzymałam powieść, która idealnie sprawdza się sama w sobie, bez potrzeby zapoznawania się z poprzednimi częściami.

W internecie ukazują się filmy, publikowane tuż przed śmiercią, widzianej na ekranie ofiary. Policja nie bardzo ma możliwość wytropienia sprawcy, gdyż ciała odnajdywane są za późno, a wcześniejsze analizy filmów nie przynoszą efektów. Śledztwo prowadzi ciężarna komisarz Margot Silverman, która mimo sporych umiejętności, nie jest w stanie dorównać legendzie policji, jaką jest Joona Linna. Gdy o pomoc w sprawie zostaje poproszony psychiatra i hipnotyzer Erik Maria Bark, wszystko zaczyna się  komplikować. Podobieństwo w sposobie okaleczenia ofiary prowadzi do Rocky'ego, pastora, który odsiaduje swój wyrok, a Erik był jego lekarzem, który zaprowadził go za kraty. Jednak teraz zaczyna  się zastanawiać czy aby na pewno skazano go słusznie.

Przyznam, że Stalker to bardzo udany thriller, zawierający w sobie wszystkie cechy tego gatunku. Jest napięcie, szybkie zwroty akcji, skomplikowane śledztwo, interesujące postacie. Wszystko tutaj się zgadza, a intryga wykreowana jest w porywający sposób. Autorzy (tak za nazwiskiem Kepler kryje się małżeństwo) nie oszczędzają nikogo i sceny momentami są naprawdę mocne. Szukałam słabych punktów, ale chyba nie ma ich za wiele. Nie mogę powiedzieć, że powieść zaskakuje na tyle, że można ją uznać wybitną, ale fanów kryminałów powinna zadowolić. Zastanawiam się tylko czy poprzednie części są równie dobre.

Lars Kepler "Stalker"
Ilość stron: 608
Wyd. Czarne
Ocena: 5/6

7 komentarzy:

  1. Czytałam! Może nie została w mojej pamięci na dłużej, ale lektura sama w sobie była udana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wielką chęcią bym przeczytała. Teraz mam fazę na obyczajowe, przyjdzie pora na kryminały i thrillery :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam thrillery, ale jakoś ten mnie specjalnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja swoją przygodę z tym cyklem zaczęłam od poprzedniej, czwartej części, więc wcale nie lepiej niż ty. ;) Tak już mam z kryminałami, zawsze od środka. Niedawno sprawiłam sobie "Hipnotyzera" i będę uzupełniać braki, bo książka sama w sobie była świetna. :) "Stalkera" też już mam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak się nie mylę widziałam kiedyś film na podstawie innej części. Był całkiem ok.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie wiedziałam, że to część cyklu, kiedy kupowałam tę książkę. Dobrze wiedzieć, że da się "Stalkera" przeczytać bez znajomości wcześniejszych części. No i że książka sama w sobie dobra!

    OdpowiedzUsuń