piątek, 9 sierpnia 2019

Żyj i pozwól żyć - Hendrik Groen


- Ma dość życia jakie prowadzi i zamierza skorzystać z nieużywanej drogi ucieczki -

Nijakie małżeństwo, martwa ulubiona teściowa, utrata pracy oraz zrzędliwy teść. Życie Arthura to jedna równia pochyła i to do tego stopnia, że postawia się raz na zawsze od niej uwolnić. Opracowuje więc plan, a właściwie skrupulatnie planuje dzień swojego pogrzebu - to kiedy się on odbędzie, kogo zaprosi oraz z jakiego powodu zejdzie z tego świata. Wszystko tylko po to, by rozpocząć nowe życie. Tak Arthur chce swingować swoją śmierć i angażuje do tego najbliższych przyjaciół.

Hendrik Groen to autor takich hitów, jak Małe eksperymenty ze szczęściem i Dopóki życie trwa. Książek w przewrotny sposób opowiadających o życiu i jego sensie. I dokładnie tak samo jest w przypadku Arthura, lekkoducha, który w końcu postanawia zebrać się na odwagę i odmienić swój los. Jak to w takich historiach bywa, wszystko robi na opak, w większej mierze zdając się na łut szczęścia niż skrupulatne działanie. Jest tu wiele komizmu, ale smutnych momentów, gdy poznajemy obraz relacji z perspektywy obu małżeńskich stron.

Żyj i pozwól żyć to książka wprawdzie nie aż tak głęboka, jak jej poprzedniczki, ale wciąż trzymająca poziom. Mądra, zdystansowana, zwracająca uwagę na pomniejsze fakty, które mają kluczowe znaczenie w historii. 

Groen kolejny raz baw, skłaniając nas przy okazji do refleksji. Wyjątkowa i niezapomniana lektura.


Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu

Hendrik Groen "Żyj i pozwól żyć"
Ilość stron: 320
Wyd. Albatros
Ocena: 5/6

4 komentarze:

  1. Jak najbardziej chcę przeczytać tę książkę i czuję ,że będzie to bardzo wartościowa historia. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i jak najbardziej zgadzam się z Twoją opinią. Innych książek tego autora nie znam, więc nie mam porównania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój opis zaciekawił mnie do tego, aby jak najszybciej sięgnąć po tę książkę. Mam nadzieję, że będzie się przyjemnie czytać w ostatnie letnie wieczory. :)

    OdpowiedzUsuń