wtorek, 13 grudnia 2011

Klub koneserów zbrodni - Michael Capuzzo

Interesują was tajne stowarzyszenia? Śledztwa, rozwiązywanie tajemnic i odniesienia do rzeczywistych zdarzeń, ukrytych gdzieś na kartach powieści? Jeżeli tak, to Klub koneserów zbrodni z pewnością was zainteresuje.

Mamy tu do czynienia z towarzystwem Vidocqa, grupą ponad osiemdziesięciu osób, która stanowi śmietankę ówczesnej kryminologii. Dla nich ta profesja to nie tylko praca, ale przede wszystkim sposób na życie. Są to pasjonaci, odkrywcy nowych technik, wśród których odnajdujemy trójkę naszych bohaterów – Williama Fleishera, Franka Bendera i Richarda Waltera, czyli swego rodzaju połączenie wszystkich znanych nam geniuszy z tamtejszego okresu. Dzięki nim poznajemy tajniki rekonstrukcji twarzy, tworzenia psychologicznych profili przestępców, a co najważniejsze odkrywamy prawdziwych ludzi i zbrodnie, które na stałe wpisały się w policyjne kartoteki.

Niestety mimo, że książka powszechnie zbiera dość pozytywne opinie, mnie nie zdołała porwać. Za dużo jest tutaj wtrąceń, opisów i nawiązań historycznych. Brakuje jednolitej akcji, która trzymałaby czytelnika w napięciu i sprawiała, że nieustannie ma on ochotę na więcej. Każdy rozdział to w zasadzie inne przestępstwo, spojone z wcześniejszymi postaciami głównych bohaterów i… nic więcej. Nie twierdzę, że opisane przypadki są nudne, jednak Klub koneserów zbrodni to bardziej literacka ciekawostka niż powieść kryminalna. Znacznie bliżej jej do antologii zbrodniarzy lub zestawienia przestępstw aniżeli klasycznego dreszczowca. Czyta się to nienajgorzej, ale jak dla mnie jest tu przesyt wątków. Autor starał się opisać tak wiele sytuacji i osób, że po skończeniu lektury niewiele z nich pozostaje w pamięci. 

Dla tego też powieść Michael’a Capuzzo polecam przede wszystkim miłośnikom zagadek i kryminologii, bo jako książka dla relaksu swojego zadania może nie spełnić. 


Michael Capuzzo „Klub koneserów zbrodni”
Ilość stron: 480
Wydawnictwo Literackie
Ocena: 3/6

23 komentarze:

  1. Nie jest to raczej pozycja dla mnie, chociaż kryminały lubię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie, ja uwielbiam zagadki, szarady, łamigłówki, więc pewnie się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale jeśli ją tak słabo oceniłaś i są w niej powiązania historyczne to ona nie jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Słabiutko wypadła w twoich oczach ta książka, więc i ja będę stronić od niej z daleka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tytuł wydaje się interesujący, a lubię sensację, więc może sięgnę po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie przeczytam, nie zachęcają mnie te tematy.Pozdrawiam,
    Pati

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ochotę sięgnąć po tę książkę, ale skoro brak w niej spójnej akcji to chyba zrezygnuję ze swojego zamiaru. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja chętnie przeczytam przy sprzyjającej okazji.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kryminały to ja lubię, ale sama nie wiem, czy sięgnę. W każdym razie ma ciekawą okładkę, to muszę przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam, że ta książka to arcydzieło. Mimo wszystko jeśli tylko ją dopadnę to przetestuje na wszystkie strony ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mimo wszystko chętnie bym ją przeczytała...

    OdpowiedzUsuń
  12. Książa jak najbardziej w moim typie, na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jako miłośnik tego typu literatury z pewnością moge stwierdzić że jestem zainteresowany:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba jednak nie sięgnę po tę książkę. Przyznam, że byłam nią bardzo zainteresowana, ale teraz wiem, że raczej nie warto czytać :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ogromną ochotę na tę książkę - pomimo wszystko ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Już kilka razy zawiodłam się na tego typu książkach i chyba tą sobie odpuszczę...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeżeli kryminał, to z dużą dawką napięcia. Choć same "tajne stowarzyszenia" brzmią intrygująco, to reszta niezbyt do mnie przemawia :).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dawna się zastanawiam jak to się dzieję, ale wszystkie książki jakie tu umieszczasz trafiają w mój gust! Wszystkie na jakiś sposób mnie ciekawią:D Ta też wydaje się całkiem sympatyczna, ale może i mnie nie porwie? Z pewnością to sprawdzę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przepadam za kryminałami, ale "Klub koneserów zbrodni" wielokrotnie obił mi się o uszy i miałam nawet zamiar go przeczytać. Jednak wyszło na to, że chyba jednak spróbuję z czymś innym.

    [http://magiaksiazek.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przemawia do mnie. Niestety. A szkoda, bo może i coś by mi się tam spodobało.

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja chyba się zdecyduję na ta książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem w trakcie czytania, co do spójności fabuły, przyznaję jest ich wiele, jednak nie jest to książka pozbawiona sensu. Autor, moim zdaniem, perfekcyjnie ukazuje czytelnikowi profil morderców, największych kryminalistów, bądź, co bądź naszych czasów. Może się zrobić nie dobrze od drastycznych szczegółów, a jedyne powiązanie do historii, to chyba skąd się wzięła nazwa towarzystwa:) Przyznam dodatkowo, że budzi podziw dla ludzi z takimi umysłami jak główni bohaterowie! osobiście polecam, czyta się powoli, bo książka jest wymagająca skupienia, to wszystko działo się na serio!:)

    OdpowiedzUsuń