wtorek, 9 października 2012

W jednej osobie - John Irving

Wielką niespodziankę sprawiła mi ta książka. Bardzo pozytywną, ale też niezwykle trudną, gdy przyszła chwila napisania o niej kilku zdań. Ta powieść to wyzwanie. Wyzwanie postawione światu.

Jej bohaterem jest Bill Abbott. Młody chłopak, spełniający się powoli jako pisarz. Człowiek zwyczajny, a zarazem bardzo wyjątkowy. Bill nie ma problemu z tym, że jest inny. Zdarzają mu się chwile zwątpienia, jednak zasadniczo akceptuje sprawy takimi jakimi są. To jego otoczenie nie może pogodzić się z tym, że daleko mu do „normalności”. Bill z jednakową pasją darzy uczuciem bibliotekarkę, co i kolegę ze szkolnej drużyny. Tak, „pociąg do niewłaściwych osób” jest tym co nieustannie razi jego rodzinę.

Z biegiem czasu odkrywamy, że w środowisku Billa nie tylko on ma takie skłonności. First Sister pełne jest osobowości, które w mniej lub bardziej niezwykły sposób próbują odkryć swoje prawdziwe „ja”. Ameryka lat sześćdziesiątych to czas rewolucji obyczajowej. Epoka wyzwolenia, ale też i plagi jaką zaczyna przybierać AIDS…

W jednej osobie to moje pierwsze spotkanie z autorem i przyznaję rację temu, co udało mi się przeczytać na jego temat. John Irving wielkim pisarzem jest. Tak mówią ludzie, tak stwierdzam i ja. Jego siłą jest rzetelność przekazu. Sposób w jaki kreśli on historię bohatera, pełną szczegółów i drobnych niuansów, które dopiero zebrane w całości, ukazują prawdzie oblicze Billa. Jego droga ku dojrzałości pełna jest pułapek i nieudanych eksperymentów. Niestety, kiedy jest się „innym”, nawet najprostsze rzeczy stają się wyzwaniem.

Po lekturze nasunęła mi się refleksja, że życie to chaotyczny zbiór wyborów i przypadków. O tym kim naprawdę jesteśmy nie decydują spotkani przez nas ludzie, lecz naprędce podjęte decyzje. To pragnienia, żądze i popędy obnażają prawdziwe twarze ludzkości. Kto w takim świecie jest „normalny”? Czy warto w ogóle się nad tym zastanawiać?

W jednej osobie  to oryginalna powieść, której się nie zapomina. Warto było poświęcić jej kilka wieczorów.

John Irving „W jednej osobie”
Ilość stron: 528
Wyd. Prószyński i S-ka
Ocena: 5/6

19 komentarzy:

  1. Dawno nie czytałam Irvinga, nabrałam właśnie apetytu po Twojej recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro piszesz, że warto poświęcić swój czas na tę książkę, to ja chętnie cię posłucham.
    ps. widzę zmiany w nagłówku. Są rewelacyjne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. nie lubię jesieni więc postanowiłam powoli wkroczyć w świąteczny nastrój :)

      Usuń
  3. Czytałam o tej książce w zapowiedziach i czuję się zachęcona, by ją kupić :) ps. zmiany i mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Irvinga i czytałam już niemal wszystko jego autorstwa. Z niecierpliwością czekałam na pierwszą recenzję tej książki i oto jest - właśnie taka, jaką miałam nadzieję przeczytać. Już nie mogę się doczekać mojego spotkania z jego najnowszym dziełem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to dopiero początek przygód z Irvingiem i cieszę się, że czeka mnie jeszcze 12 jego książek :D

      Usuń
  5. Czytałam tylko jedną książkę Irvinga, dawno temu "Świat według Garpa" - byłam za młoda, żeby tę opowieść zrozumieć, ale pamiętam, że czytałam z zainteresowaniem. Innych powieści pisarza nie znam, ale z tego, co czytam, warto to zmienić i może dobrze zacząć od książki, o której piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz to muszę po nią sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także nie mam wyboru, muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  8. Odważny temat i ciekawy czas akcji. Lata sześćdziesiąte to niełatwy czas dla ludzi, którzy co tu dużo mówić nie są białymi, heteroseksualnymi mężczyznami. Domyślam się, że życie każdego, kto był choć trochę inny, nie było wtedy łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam Irvinga koniecznie muszę tę powieść przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się jakoś tej książki bałam. Wydawała mi się zbyt poważna. Może jeszcze do niego nie dorosłam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tematyka jest poważna, ale jej opis nie stwarza żadnego problemu. książka jest bardzo przystępna i nafaszerowana literackimi dygresjami.

      Usuń
  11. Irvinga jeszcze nie czytałam. Może jak będę miała więcej czasu to sięgnę po "W jednej osobie", bo jestem bardzo ciekawa talentu tego pisarza.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię takie książki, które zapadają w pamięć na długo. Ta chyba do takich należy, więc pewnie niedługo ją przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa ksiązżka zmuszająca do przemyśleń? Brzmi super, jestem na tak!

    OdpowiedzUsuń