poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Zostań fit. Nowa ty w 180 dni - Natalia Gacka


Do książek traktujących o sporcie, podchodzę z dystansem. Na ogół bazują one na tych samych ćwiczeniach, a dopracowaniem odstają nawet, od współcześnie wydawanej prasy kobiecej - patrz Women's Health. Na szczęście wraz z nastaniem "Chodakomanii" zmieniło się podejście ludzi do sportu. Siłownia już mało komu kojarzy się z pakerami, a dziewczyna chcąca być fit, nie musi od razu żyć na samej marchewce. Niszę w tym temacie dostrzegły też wydawnictwa i to z sezonu na sezon, coraz bardziej mnie cieszy.

Natalia Gacka to dziewczyna z jednej strony dobrze odbiorcom znana - szczególnie tym, którzy ćwiczą z YouTubem, ale media sportowe nie odkryły jeszcze jej potencjału - absolutnie nie słusznie!

Jej książkowy plan na 180 dni, jest zadaniem skierowanym do osób samodzielnych i ambitnych - wytrwać w treningowym reżimie przez pół roku i dawać z siebie wszystko przez 6 dni w tygodniu, dla początkujących może się okazać sporym wyzwaniem. Bez wątpienia, taki tryb przyniesie jednak efekty, a dzięki stopniowemu zwiększaniu intensywności wykonywanych ćwiczeń, poprawi się kondycja i wydolność organizmu.

Merytorycznie Zostań fit to podręcznik dla każdego, od zawodowca po osobę robiącą pierwsze kroki - duża ilość zdjęć, opis każdego ćwiczenia i sprzętu, który należy użyć. Ale jak już wspominałam, mało zdopingowanym może w tym wszystkim zabraknąć oddania. Plus jednak za wstawki w formie dziennika - zapisywanie wymiarów i porównywanie ich z miesiąca na miesiąc, na pewno będzie mobilizujące oraz za nastawienie Natalii, która już we wstępie zagrzewa do wspólnej walki.

Książka Zostań fit to niewyczerpane źródło gimnastycznych inspiracji, w którym przepisy są tylko dodatkiem. Z Gacką ta ciężka praca staje się przyjemnością, a przecież w sporcie właśnie o to chodzi.


Natalia Gacka "Zostań fit. Nowa ty w 180 dni"
Ilość stron: 240
Wyd. Dragon
Ocena: 5/6 

20 komentarzy:

  1. Idealna alternatywa dla Chodakowskiej i Lewandowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Lewandowską za dobrze się nie znam, ale Ewie zdrowa konkurencja na pewno się przyda.

      Usuń
    2. Pewnie, że tak. Konkurencja jest bardzo motywująca :)

      Usuń
    3. swoich sił próbuje też Sylwia Wiesenberg, ale jej osoba i treningi w ogóle do mnie nie trafiają.

      Usuń
  2. muszę polecić tę pozycję mojej siostrze, an pewno będzie zachwycona ;)
    Jeśli miałabyś chwilkę to zapraszam do siebie; była bym bardzo wdzięczna za opinię na temat moich recenzji ( bądź ogólnie mojego bloga)
    pozdrawiam
    http://books-jewellery-leisure.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. do takich książek podchodzę z dystansem - zawsze mam wrażenie, że dokładnie to samo tylko porozrzucane w różnych miejscach znajdę w internecie, z którego i tak korzystam częściej w takich wypadkach, decydując się np. na ćwiczenia.

    PS
    w drugim akapicie wkradł się błąd - zamiast "odbiorcom" jest "odbiorcą":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teoretycznie tak, ale zawsze lepiej mieć to wszystko zebrane w jednym miejscu. przynajmniej ja znaczniej częściej zaglądam do książek niż gazet. WH np. choć bardzo lubię, to żyje od numeru do numeru, a z poradnikami jest zupełnie inaczej. szukam inspiracji, wybieram ćwiczenia, notuje i na matę ;)
      p.s. dziękuję za poprawę!

      Usuń
  4. Bardzo sympatyczna dziewczyna. Myślę, że będzie silną konkurencją dla Chodakowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. W pełni zgadzam się z Twoją opinią o książce - bardzo fajnie rozpisany plan treningowy na pół roku, ćwiczenia wydają się proste, ale stopniowe zwiększanie ich ilości i intensywności na pewno przyniesie genialne efekty! Podoba mi się też miejsce na wpisanie swoich wymiarów i propozycje zdrowych posiłków (bardzo proste w przygotowaniu). Jednym słowem zaczynam treningi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepisy są tylko dodatkiem do ćwiczeń (szkoda, że jest ich tak mało), ale część z nich z chęcią przetestuje.

      Usuń
    2. W sumie racja, mogłoby być ich trochę więcej, ale dla mnie i tak najważniejsze są ćwiczenia, które podobają mi się coraz bardziej :) O wiele lepiej mi się ćwiczy z Gacką niż np. z Chodakowską. No i sama książka jest dużo lepsza niż inne dzienniki ćwiczących :)

      Usuń
  6. Kupiłam tą książkę i wydaje się być obiecująca ;). Zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciężka praca i czerpanie z niej... przyjemności to klucz do sukcesu ;) Muszę wreszcie pokonać lenistwo i wziąć się za szlifowanie formy, podoba mi się ten poradnik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja swoją szlifuje już trzeci rok i coraz bardziej mi się to podoba :)

      Usuń
  8. Książka Gackiej jest godna polecenia. Plan treningowy jest dobrze rozpisany, a treningi systematycznie wydłużane i urozmaicane o nowe elementy. Ćwiczę dopiero dwa tygodnie, ale sprawia mi to ogromną frajdę i wierzę, że przerobię książkę od deski do deski.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobrze ćwiczy mi się z Natalią i na razie nie mam problemów z motywacją. Mnie podoba się, że jest 1 dzień w tygodniu wolny od ćwiczeń - Chodakowska każe zasuwać codziennie :D Jeden dzień przerwy nie spowoduje, że wypadniemy z rytmu, a pozwala naładować akumulatory i złapać oddech :) A przy okazji właśnie się dowiedziałam, że Natalia Gacka będzie w sobotę w moich rodzinnych Gliwicach, więc muszę iść na spotkanie choćby się waliło i paliło, liczę na porcję cennych wskazówek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje mi się, że niewiele ćwiczyłaś z Chodakowską, skoro piszesz, że nakłania ona do ciągłych ćwiczeń - bez odpoczynku. Ja odniosłam inne wrażenie. Ona również uświadamia, jak ważna jest regeneracja dla naszego organizmu. Tak czy owak trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem i słuchać swojego ciała :) A jeśli chodzi o Gackę to proponuje ona bardzo ciekawe i urozmaicone treningi. Mam nadzieję, że uda mi się wytrwać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ćwiczyłam z Chodakowską od czerwca 2012r i nie słyszałam żeby nakłaniała do codziennych ćwiczeń a wręcz uświadamiała,że mięśnie tez potrzebują odpoczynku na regenerację.Bardzo jestem wdzięczna jej za fajne treningi (skalpel, killer i turbo spalanie), które wkręciły mnie do systematycznej aktywności. Natalia Gacka to też świetna babeczka. Powinna wykorzystać swój potencjał bo ma ogromną szansę stac się prawdziwą motywacją dla kobiet. Gdyby miała godzinny trening dla zaawansowanych z chęcią kupiłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dziewczyny czy możecie mi powiedzieć jak trzeba ćwiczyć w 7 i 8 tygodniu, jaką ilość ćwiczeń trzeba wykonywać, bo nie rozumiem :-(

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem właśnie na etapie ćwiczeń D i choć nie jestem amatorką ilość ćwiczeń/serii/powtórzen zwalić mogłaby z nóg nawet turta, dla mnie lekka przesada. Na minus jest dla mnie również fakt że zaczynając od ćwiczeń C do końca F nie ma możliwości weryfikacji poprawnośći ćwiczenia w internecie więc jeśli robisz dane ćwiczenie po raz pierwszy można mieć spore wątpliwości. Natomiast treningi A i B odnależć można bez problemu na youtube. Jaki w tym sens? Moim zdaniem to właśnie te trudniejsze i bardziej zaawansowane ćwiczenia powinny zawierać szczegółowy instruktarz.Generalnie ćwiczenia rozwijajace jednak pamiętac należy o lekkim podpasowaniu pod wydolnośc swojegop organizmu.

    OdpowiedzUsuń