piątek, 15 stycznia 2016

Królowa lodów z Orchard Street - Susan Jane Gilman

Rok 1913, Malka Treynovsky ucieka z rodziną z Rosji do Nowego Jorku. Wkrótce po przybyciu ulega wypadkowi, co na zawsze odmienia jej życie - połamane nogi i żebra, wbrew pozorom stają się dla dziewczynki zbawieniem. 

Wzięta pod skrzydła przez włoską rodzinę producentów lodów, odkrywa kolejne tajniki tego fachu, stając się z czasem potentatem na Amerykańskim rynku. Duże znaczenie w odniesionym sukcesie ma jej charakter, a właściwie charakterek, który w trakcie tej drogi, ściąga na nią niezliczoną ilość kłopotów.

Opasła książka, którą czyta się tempem błyskawicy, słodki temat daleki od mdłości i złośliwości bohaterki, neutralizujący płynący zewsząd lukier. Królowa lodów z Orchard Street to historia lodowej branży opowiedziana z wielkim rozmachem i ciekawie dobranym pomysłem. Rozrywka ukazująca moment w którym cena zwyciężyła z jakością, oraz przemiany ówczesnego społeczeństwa uchwycone w tle.  

Susan Jane Gilman zaskoczyła mnie na całej linii. Z błahej historyjki zrobiła fascynującą podróż w czasie, a ubiegłe stulecie stało się dla mnie areną niezwykłych pomysłów.


Susan Jane Gilman "Królowa lodów z Orchard Street"
Ilość stron: 608
Wyd. Czarna Owca
Ocena: 5/6

15 komentarzy:

  1. To już nie pierwsza tak pozytywna rekomendacja tej książki, z dużą przyjemnością po nią sięgnę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zupełnie nie wygląda, a naprawdę świetnie się ją czyta.

      Usuń
  2. Już mam na nią apetyt!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo jestem jej ciekawa, chociaż przeraża mnie ilość stron.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie książki. I ostatnio mi ich brakuje więc za tą się chętnie rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lekka historia w sam raz na wielkie mrozy. u mnie dziś - 12...

      Usuń
  5. Mam ją od tak dawna na półce, że zupełnie straciłam do niej zapał.
    Nie powiem, nieco go ożywiłaś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z zewnątrz zapowiadało się na ckliwą, mdłą historię. w rzeczywistości obrót o 180'

      Usuń
  6. Lubię takie pozytywne zaskoczenia i lubię sięgać po takie obszerne objętościowo książki :) Pewnie się skuszę, choć wydaje mi się pasować bardziej na lato :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna ta książka. Chętnie przeczytałabym ją jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń