niedziela, 24 stycznia 2016

Jak być glam - Fleur de Force

Dużo obrazków, drogich firm i epatowania logiem. Trochę o makijażu, sporcie, fryzurach, podróżach, zdrowiu oraz urodzie. 

Brzmienie tytułu zapaliło mi czerwoną lampkę w głowie, ale uznałam, że dam wydaniu szansę, a nuż będzie ładne i przyjemne dla oka.

Z szacunku do wydawnictwa stwierdzę tylko, że to książka dla trzynastolatki. Dziękuję. 


Fleur de Force "Jak być glam"
Ilość stron: 224
Wyd. Literackie
Ocena: 2/6
Premiera: 18 luty 2016r.

14 komentarzy:

  1. O, krótko i szczerze! No i pięknie! Sama bym nie kupiła takiej książki, ani też nie pożyczyła, jakoś.. nie w moim typie, że się wyrażę.

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. liczyłam na książkę jak Elementarz stylu,ale nic z tego. rozczarowanie na całej linii.

      Usuń
  2. Eh, nie rozumiem idei takich publikacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To najlepsza recenzja, jaką czytałam w tym roku! :D
    Przyznam, że jestem bardzo zdziwiona, że tak duże i szanowane wydawnictwo zdecydowało się wydać coś takiego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tą najlepszą będę polemizować, ale najkrótsza na pewno ;)

      Usuń
  4. #mistrzyniriposty :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Varia, w takim kontekście jak Ty użyłaś słowa, powinnaś napisać "nuż", a nie "nóż" jako sztuciec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja, głupi błąd. dziękuję za zwrócenie uwagi i nie ma potrzeby ukrywać się za anonimem - wszelkie tego typu sugestie są u mnie mile widziane.

      Usuń
    2. Varia, tak głupio mi było.

      Usuń
    3. niepotrzebnie :) ja tu różne cuda językowe wyprawiam ;)

      Usuń
  6. Aż szkoda. Nie wiedziałam nawet, że Fleur wydała książkę. Lubię jej vloga, kiedyś oglądałam regularnie... Szkoda, że nie powtórzyła sukcesu poradników Garance Dore czy Kasi Tusk.

    OdpowiedzUsuń