piątek, 11 marca 2016

Pieśń harfy - Levi Henriksen


Trzecia książka w dorobku pisarza (przetłumaczona na język polski) i kolejne spore dla mnie zaskoczenie. 

Jim Gystad, producent muzyczny, przybywa mocno skacowany na chrzciny. W trakcie mszy koncentruje się by nie upaść, gdy za jego plecami podnosi się chóralny śpiew. Trzy idealnie dopełniające się głosy należą do rodzeństwa Thorsen - Timoteusa, Marii i Tamar. Grupa prze lat odniosła ogromny sukces, ale dziś są wycofani, a wręcz wrogo nastawieni do świata. Jim postanawia to zmienić. Popada niemal w obsesję na punkcie zespołu, wszystko po to, by znów namówić ich na wspólne granie.

Upierdliwy zrzęda, a może pierwszorzędny dupek, Timoteusa Thorsena nazwać można w dwojaki sposób, nie można mu jednak odmówić hardości i jasności umysłu. To prawdziwy mistrz ciętej riposty, a jednocześnie moja ulubiona postać w Pieśni harfy. Zestawienie ze sobą żwawego staruszka i działającego na oślep producenta, ujmuje prostotą i poruszaniem spraw w zasadzie oczywistych. 

Miłość, przywiązanie, odrzucenie, szukanie pociechy. Nie ważne gdzie, nie ważne kto, ważne, że wszyscy odczuwamy to samo.

Pieśń harfy to życie ubrane w słowa. Poszatkowane drogi, niespodzianki, rozczarowania. Świetny finał i Levi Henriksen w najlepszej formie. 


Levi Henriksen "Pieśń harfy"
Ilość stron: 336
Wyd. Smak Słowa
Ocena: 5/6
Premiera: 16 marca 2016r.

11 komentarzy:

  1. Nie spotkałam się wcześniej z tą książką, ale brzmi zachęcająco :)
    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książka jest świeżo po premierze, wiec dopiero wskoczy w księgarniach na półki.

      Usuń
  2. Piękna okładka, ale książka chyba nie w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smak Słowa zawsze ma piękne okładki.

      Usuń
  3. Nie powiem, "Pieśń harfy" wydaje się być bardzo nieschematyczną i przede wszystkim poruszająca ważne tematy książką. Nie wiem, dlaczego nie czytałem jeszcze żądnej próbki twórczości autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w PL wydane zostały jeszcze Śnieg przekryje śnieg i W drodze do domu. obie bardzo dobrze.

      Usuń
  4. Smak Słowa nie wydaje słabych książek. Na pewno przeczytam, zwłaszcza po takiej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co prawda to prawda, choć ja gustuje głównie w nich norweskich historiach.

      Usuń
  5. Hm, problematyka wydaje się iście skandynawska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. motyw jest typowo skandynawski - zespół złożonych z samych staruszków, ale charakternych i zadziornych, takie pomysły tylko z północy ;)

      Usuń