wtorek, 29 marca 2016

Zimowe panny - Cristina Sánchez-Andrade

Opowieść o dwóch kobietach, które po latach wracają w rodzinne strony, budząc wśród sąsiadów obawy i lęk. 

Tierra de Chá - mała senna wioska z dziwnymi mieszkańcami. Jest proboszcz, który przemierza ulice w poszukiwaniu strawy, dentysta lubujący się w damskiej garderobie oraz staruszka, która chociaż chce, nie potrafi umrzeć. W takie otoczenie idealnie wpasowują się Zimowe Panny - siostry, których ojciec był znachorem i podpisał z miejscowymi straszliwe umowy.

Cristina Sánchez-Andrade stworzyła książkę, która atmosferą przypominała mi baśnie Braci Grimm. Trudno odróżnić w niej fantazję od prawdy, bohaterowie są przerysowani i niby wszystko ma racjonalne wytłumaczenie, a jednak miejscami zdarzenia wymykają się logice. 

Zimowe panny to dobra, ale nie urzekająca opowieść. Fascynuje kreacją zdarzeń i zagadkami, ale tempu akcji mam sporo do zarzucenia. 

Miły przerywnik wśród "poważnych" książek, z tym, że bez rewelacji.  

Cristina Sánchez-Andrade "Zimowe panny"
Ilość stron: 320
Wyd. Muza
Ocena: 4/6

11 komentarzy:

  1. Oh, czyli szału nie ma? W takim razie cieszę się, że ostatecznie jej nie wzięłam do recenzji.
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zła nie jest, jednak spodziewałam się czegoś więcej.

      Usuń
  2. Miałam ochotę na tę książkę, ale niestety obowiązki się mnożą i nie ma tyle czasu na czytanie ile bym chciała. Widzę, że nie mam zbytnio czego żałować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że to coś lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam dotąd o tej książce i choć fabuła wydaje się interesująca, chyba jednak sobie odpuszczę, skoro nie spodobała ci się aż tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma inny gust, więc nie ma się co zniechęcać.

      Usuń
  5. Skoro nic zachwycającego to chyba nie ma za co się brać :P
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli nie urzeka, to ja jednak dam sobie spokój.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie bardzo podobała się ta książka, choć faktycznie tempo historii czasami bardzo zwalnia.

    OdpowiedzUsuń