wtorek, 22 lutego 2011

Pamiętniki Wampirów: Księga 1 - L. J. Smith

Pamiętniki Wampirów to seria 7 książek autorstwa L. J. Smith, na podstawie których, zdążył już powstać serial noszący ten sam tytuł. Aby osoby znające historię głównie za jego sprawą, w trakcie czytania nie czuły się zdezorientowane, warto uprzedzić kilka faktów. Książkowa Elena to nie nieśmiała brunetka o gołębim sercu lecz przebojowa i pewna siebie blondynka. Mieszka w miasteczku Fells Church, a nie Mystic Falls i zamiast młodszego brata posiada czteroletnią siostrę. 

Wydarzenia, które na zawsze zmienią jej życie łączą się z początkiem września. Wraz z rozpoczęciem kolejnego semestru w szkole pojawia się nowy uczeń - Stefano Salvatore. Jego niecodzienny wygląd i zachowanie natychmiast przykuwają uwagę wszystkich dziewczyn. Elena, lubiąca być w centrum zainteresowania, postanawia jak najszybciej sprawdzić kim jest tajemniczy nieznajomy.

W książce spotykamy się z dość dobrze znanym już schematem: on piękny i niebezpieczny, ona młoda i zakochana, oboje walczą z przeszkodami aby móć być razem. Trzeba jednak przyznać, że został on tutaj podany w mało rażący sposób, a nawet znacznie przełamany. Miłosna historia jest tylko szkieletem na którym opiera się znacznie bardziej złożona i trzymająca w napięciu przygoda.

Mamy tutaj Stefano i Damona - dwóch walczących ze sobą braci, uroczą Bonnie - dziewczynę z parapsychicznymi zdolnościami, złowrogą i upartą Caroline – szkolną rywalkę Eleny oraz Alarica Saltzman’a – nauczyciela historii, który w rzeczywistości za bardzo się nią nie zajmuje. Losy większości z nich łączy ze sobą złowroga siła, która postanowiła zadomowić się w dotychczas sennym Fells Church.

Niezależnie od tego, jak dobrze ktoś zna serialową wersję historii, wiedza ta w żaden sposób nie zakłuci przyjemności płynącej z czytania. Mimo, że obie wersje z gruntu opowiadają o tym samym, to przedstawione w nich wydarzenia diametralnie się od siebie różnią. Fabuła książki pędzi w znacznie szybszym tempie niż serialowy scenariusz. W kilku miejscach miałam nawet poczucie, że autorka za bardzo przyśpieszyła bieg zdarzeń i brakowało mi kilku elementów pomiędzy kolejnymi sytuacjami. A fakty kończące pierwszy tom myślę, że są w stanie zaskoczyć nawet najbardziej zagorzałych fanów serialu.

Książkę bez wahania można zaliczyć do gatunku „czytadeł”, ale nie sądzę by było to jej wadą. Napisana bardzo prostym językiem, o urozmaiconej lecz nieskomplikowanej fabule staje się po prostu idealnym sposobem na popołudniowy relaks. Jej nowe, trzytomowe wydanie, jest obszerne lecz poręczne. Dobre klejenie i przede wszystkim brak drukarskich błędów czynią z niej źródło niewymuszonej rozrywki.

Jednym słowem polecam.

Książkę recenzowałam dla serwisu Kostnica.


L. J. Smith „Pamiętniki Wampirów – Księga 1: Przebudzenie. Walka. Szał”

Ilość stron: 512
Wyd. Amber
Warszawa 2011
Ocena: 5/6

26 komentarzy:

  1. Jakoś nie mogę się do tego zmusić

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten serial i przyznam szczerze, wielokrotnie zastanawiałam się nad zakupem tej książki, ale mi odradzano, twierdząc, że nie umywa się do serialu a napisana jest w bardzo nieatrakcyjny sposób... i tu wychodzi jak zwykle czarnowidztwo, widocznie jednak powinnam zakupić tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  3. Serial mi się podoba, więc czemu nie:). Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. >> Sil: jeżeli ktoś jest zatwardziałym fanem serialu i nie wyobraża sobie innego podejścia do postaci i całej sytuacji to może mieć ciężko z zaakceptowaniem książki. ja traktowałam ją jako uzupełnienie tego co wiem z ekranizacji i sposób spojrzenia na fabułę z zupełnie innej strony. książka i serial BARDZO różnią się od siebie i może ten 2 jest lepiej przemyślany, ale to tylko dlatego, że nad każdym odcinkiem siedzi sztab ludzi, a książkę pisała tylko jedna kobieta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Serial i książki łączą tylko imiona bohaterów i to wszystko ;) Ja najpierw przeczytałam książki i dla mnie na "Szale" historia się kończy bo dalsze części to kpina z czytelnika moim zdaniem. Myślę, że w serialu wszystko jest lepiej i bardziej logicznie obmyślone. Ale sam pomysł i konstrukt bardzo dobre. Tym bardziej, że "Pamiętniki" powstały przed "Zmierzchem" ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co prawda nie pałam wielką miłością do dwóch pierwszych tomów Pamiętników Wampirów ale to pewnie dlatego, że czytałam je, gdy dostępne były w sześciu tomach. Wtedy akcja zanim zdążyła się dobrze rozkręcić, to po kilku stronach było już po wszystkim. W najbliższych dniach pragnę sięgnąć po ostatni tom serii i wtedy zobaczymy co mi z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie książki się podobały, mimo, że nie były jakichś wysokich lotów... Strasznie irytowała mnie Elena... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że jakoś nigdy nie ciągnęło mnie ani do serialu, ani do książki. Nie wiem, czy kiedyś się to zmieni. Póki co, mam do przeczytania wiele innych pozycji, a "Pamiętniki Wampirów" jakoś mnie nie zachęcają.

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie ta książka to było kompletne dno. czytałam tylko pierwszą część. resztę odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie nie moje klimaty:d

    OdpowiedzUsuń
  11. Serialu nie oglądam choć coś mnie kusi by sięgnąć po książke ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszą przeczytałam na lajcie, ale po drugiej wymiękłam ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby większość wychwala tę serię, ale ja jakoś nie mogę się do niej przekonać. Trauma pozmierzchowa jeszcze mnie trzyma ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. >> przyjemnostki: kończę drugą księgę i przyznam, że choć jest ona wyjątkowo pokręcona i dziwna, to dalej dobrze mi się to czyta. może po prostu potrzebuje teraz takiego odmóżdżacza ;)

    >> Librairie: tu się z Tobą zgodzę. książkowa Elena też nie wzbudziła we mnie za wiele sympatii. z jednej strony za bardzo się wywyższa, a z drugiej jest wręcz landrynkowo słodka. za to Bonnie wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi przeszkadzają strasznie te ciągle zmiany Eleny tudzież przeobrażenia...

    OdpowiedzUsuń
  16. Też wolę Bonnie od Eleny (która wkurzała mnie tylko na początku, bo wyjątkowo szybko przyzwyczaiłam się do jej charakteru). Ale samo zakończenie ostatniej księgi mi się bardzo spodobało...
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkie części mam już dawno za sobą. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja się coś nie mogę przekonać do tej serii. Zaczęłam czytać pierwszy tom i po kilku stronach wymiękłam. No nie dam rady.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem, nie mogę się przekonać do książek wydanych w ostatnim czasie, a dotyczących wampirów. Wiem jednak, że wiele osób je chwali, więc może przemogę niechęć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Super książka wiele akcji a nie pokazywanie samej miłości Eleny do dwóch braci Salvatore.W każdym serial jest równie zarąbisty ale inny od książki.Bardzo polecam:]!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. W serialu się po prostu zakochałam ale książkę dopiero zamierzam zacząć czytać. Ogólnie mogę stwierdzić, że w książce Elena jest prawie przeciwieństwem serialowej Eleny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej wszystkim :] Przeczytałam do tej pory całą serię , i mam do was pytanie : ostatnia część Pamiętników kończy się słowami na temat że Damon jednak ożywa. I jestem jak cholera ciekawa czy będą inne części. Jak ktoś ma wiedze na ten temat to pisać na maila - sisi1998@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Hejka wam ;] Ostatnia wpadłam na fajny pomysł - redaguje swoją wersję P. Wampirów . Jak ktoś jest zainteresowany to pisać na mail - wiolacool1@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Książka nawet nawet, jedno jest złe to że napisana w trzeciej osobie!

    OdpowiedzUsuń
  25. ja tam nieczytalam chociaz bardzo bym chciala krecom mn takie ksiazki
    mam nadzieje ze rodzice mi wreszciekupia ta ksiazke

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam serial "Pamiętniki Wampirów". Przeczytałam 1 księgę i zamierzam czytać pozostałe, choć przyznam, że z ciekawości aniżeli z tego powodu, że spodobała mi się. Czytając książkę myślałam raczej, że będzie b. podobna do filmu. A tu lipa. :(. I nie rozumiem zakończenia. Co się stało z Eleną ? Bo wszystko było tak dokładnie opisane, ale autorka "wprost" nie napisała co z Eleną się stało.

    OdpowiedzUsuń