poniedziałek, 2 marca 2015

Lichotek i czarnoksiężnik - Ian Ogilvy


Już jako dziecko lubiłam się bać. Oglądałam Gęsią skórkę i Archiwum X, z biblioteki wynosiłam kilogramami Szkołę przy Cmentarzu, za to dziś dzięki książce Iana Ogilvy, znów mogę poczuć ten dziecięcy dreszczyk emocji.

Bohaterem, który mi to zapewnił jest Lichotek - dziesięcioletnia chudzina, mieszkająca w ponurym domostwie Bazyla Deptacza. Osobnika mającego się Lichotkiem opiekować, ale w rzeczywistości czyha on wyłącznie na jego pieniądze. Pewnego dnia chłopiec pragnie się pobawić jedyną ładną rzeczą, jaka znajduje się w tym domu - makietą z elektryczną kolejką. Nie wie, że skutki tej zabawy będą opłakane, a Bazyl nie jest wcale tym, za kogo się podaje.

Na strychu, osmolonego gmachu z czarnymi oknami, dzieją się rzeczy straszne. Żyją tam potwory i zaczarowani ludzie, w powietrzu cuchnie śniętą rybą i starymi materacami. Taki klimat panuje w świecie Bazyla, człowieka niezwykle mściwego i gotowego na wszystko.

Lichotek i czarnoksiężnik to bajka, jakie w zasadzie rzadko się spotyka. Skierowana do młodego czytelnika i niby optymistyczna w wyrazie, a jednak sporo scen może kogoś przerazić. Mnie – starą już babę - urzekły rysunki i złożoność historii. Bohaterowie z których każdy jest inny i ma określoną osobowość oraz oczywiste nawiązania do twórczości Tima Burtona (Żukosoczek!).

Straszna i zabawna, lekka a całkiem ambitna. Bajka dla małych, aby poczuli się duzi, i dla tych dużych, by choć przez moment znowu byli mali.


Ian Ogilvy "Lichotek i czarnoksiężnik"
Ilość stron: 208
Wyd. Literackie
Ocena: 4,5/6
Premiera: 12 marca 2015

23 komentarze:

  1. Uwielbiam Burtona, a jako.dziecko również ogladalam te same seriale, często przez palce;)) Cudowne wspomnienia! Mam te i druga część na polce i siegne czym prędzej, by przywolac te dziecięce emocje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jako dziecko oglądałam jeszcze taki serial "Czy boisz się ciemności?" - leciał na RTL7. A zamiast "Szkoły przy cmentarzu" z biblioteki wynosiłam książki z serii "Ulica strachu" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było, pamiętam! dzieciaki siedzące przy ognisku i opowiadające sobie strasznie historie :)) leciało przez cały tydzień popołudniami.

      Usuń
  3. Czytałam tę powieść oraz drugą część przygód Lichotka i potwierdzam, że wciąga:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm, tym razem jakoś nie mam przekonania do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam! Ale brzmi fascynująco, zwłaszcza dla kogoś takiego jak ja - kto lubi książki dla młodszych czytelników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książki są dopiero w przygotowaniu, ale szykują się trzy, pięknie wydane tomy.

      Usuń
  6. Jako dziecko panicznie bałam się i „Gęsiej skórki”, i „Z Archiwum X”, ale bardzo lubiłam grozę w nieco innym wydaniu, przede wszystkim grimmowskim. Historie o Lichotku zapowiadają się bardzo ciekawie, a ilustracje są interesujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie Archiwum X, Nie z tego świata i Omen to były najbardziej działające na psychikę produkcje.

      Usuń
    2. Pamiętam jeszcze jeden program w podobnym stylu - „Kosmiczne biuro śledcze”. Była to typowa amerykańska kreskówka dla starszych dzieciaków, ale swego czasu jednocześnie bałam się jej i oglądałam ją z zapartym tchem.

      Usuń
    3. o tym nie słyszałam. z kreskówek to rządził w tym nurcie Scooby Doo i Hrabia Kaczula :) lubiłam też Kacze Opowieści i odcinek poświęcony druidom.

      Usuń
  7. A ja chetnie bym przeczytała, tym bardziej, że spodoba sie mnie jak i mojemu młodszemu bratu co wynika z Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnie zdanie idealnie opisuje książkę. Wspaniała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) lada dzień będzie można przeczytać, co się skryło w jej drugim tomie.

      Usuń
  9. Po raz pierwszy słyszę o tej książce, ale chętnie zapoznałbym się z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę się doczekać chwili by pochłonąć ten twór ☺ na razie oglądam ilustracje, są dość specyficzne ☺ Uwielbiam gdy wyciągasz taką esencję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ilustracje są idealne i w moim najulubieńszym klimacie. love it.

      Usuń
  11. Nigdy nie sprawiało mi przyjemności banie się, dlatego do takich książek podchodzę ze sporym dystansem. Ale kto wiem, może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. konsumpcja na pewno będzie smaczna:)

      Usuń
  13. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale nabrałam chęci ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń