czwartek, 26 października 2017

Wszystko wina kota - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Lidia jest autorką poczytnych romansideł. Jej książki od lat nie opuszczają list największych bestsellerów, ale jej twarz mimo odniesionego sukcesu, pozostaje nieznana. Unikająca szumu bohaterka, ma jednak inną obsesję. Jest nią jej nowy sąsiad, blond włosy "surfer", którego dom bezustannie nawiedza jej niesforny kot. 

Wszystko wina kota to sytuacyjna komedia omyłek. Życie współczesnej pisarki, współpracującej z wydawcami, blogerami i zmagającej się z pewnym złośliwcem, który wystawia jej negatywne opinie. I choć z zamysłu jest to typowy umilacz - romantyczny, przyjemny, to w takim wydaniu to jednak nie dla mnie. Czytuje naszych pisarzy, kibicuje im z całego serca, ale w prozie kobiecej brak mi faworyta.

Nie zaciekawiło, nie porwało, nie wznieciło emocji, nie skłoniło do refleksji - oprócz jednej, że taka literatura, to jednak nie dla mnie. O ile sercowe zawirowania w wykonaniu Ahern albo Moyes po prostu uwielbiam, tak w polskim wydaniu nie podchodzi mi i koniec.

Agnieszka Lingas-Łoniewska "Wszystko wina kota"
Ilość stron: 360
Wyd. Novae Res
Ocena: 3/6

6 komentarzy:

  1. Do mnie sercowe zawirowania w polskim wydaniu przemawiają, ale nie wszystkie. Do tej książki akurat mnie nie ciągnie, także odpuszczę ją sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że się rozczarowalaś.Ja bardzo lubię twórczość autorki i mam nadzieję, że ta spodoba mi się bardziej niż Tobie.:)
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że to nie był strzał w dziesiątkę ;) Mi do tej pory książki pani Lingas-Łoniewskiej się podobały, choć przeczytałam tylko 3, więc tę też z chęcią przeczytam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście każdy ma swój gust i czegoś innego szuka w literaturze... Mi książki Autorki zazwyczaj przypadają do gustu, choć są lepsze i gorsze, zdecydowanie za te lepsze uważam te z wątkiem kryminalnym. "Wszystko wina kota" też mi się podobała, ja potraktowalam ją jako tylko i wyłącznie komedię...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudowne zdjecia.*u* Podziel sie babeczkami, plooosiee..:) A książki nie tykne nawet patyczkiem nie nie nie.
    Buziaczki i zapraszam do nas.<3<3<3
    https://teczowabiblioteczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka średnia, ale babeczki wyglądają pysznie.

    OdpowiedzUsuń