czwartek, 16 listopada 2017

Kolekcja nietypowych zdarzeń – Tom Hanks


Ok, liczyłam, że to będzie powieść, nie zbiór opowiadań. Że w pewien sposób może nawiązywać do ról, jakie Tom Hanks przez całe swoje życie odgrywał. Nie spodziewałam się fanfarów, ale czekałam na to "coś", bo wiecie w końcu to Tom Hanks - facet ma łeb na karku oraz wielki talent i można powiedzieć, że w jego życiorys zostały wpisane przeżycia wielu innych osób.

Kolekcja nietypowych zdarzeń to kompozycja historii, które w pewien sposób łączy motyw maszyny do pisania. Raz jest ona tylko symbolem wspomnianym na uboczu, kiedy indziej stanowi główny trzon wydarzeń. Ich tematy są różne - piekło wojny, dziewczyna z ambicjami, zduszone uczucia. Zdawać by się mogło rzecz, która do wszystkich trafi. Napisana eleganckim, klasycznym językiem i osadzona gdzieś w złotych amerykańskich latach, ale kurcze nie porywa, nie ciekawi... takie nijakie to właściwie jest.

Pierwszych kilka opowiadań przeczytałam za jednym zamachem, ale kolejne przesuwały się w czasie. Nie tęskniłam za nią, nie brakowało mi jej. Mówiąc najprościej - książka jest przeciętna. Poprawna, jednak nie przekonuje do siebie czytelnika.

Kolekcji nietypowych zdarzeń najbardziej elektryzuje nazwisko autora i pewnie większość osób sięgnę po nią z czystej ciekawości.


Tom Hanks "Kolekcja nietypowych zdarzeń"
Ilość stron: 400
Wyd. Wielka Litera
Ocena: 4/6

6 komentarzy:

  1. Pewnie rzeczywiście wiele ludzi sięgnie po nią ze względu na nazwisko Autora...
    Ale piękny tygrys!!! mrrr:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę na swojej liście, ale wydaje mi się, że może rzeczywiście miałam co do niej za duże oczekiwania. Poczeka jednak w kolejce jeszcze trochę. No i chciałam dodać, że świetny kot na zdjęciu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie czuje ochoty sięgać po tę książkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym ją kupiła tylko ze względu na Toma <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie ją przeczytam. Cudne zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. A co o tej książce sądzi ten mały tygrys? :) Tytuł faktycznie może zaskakiwać choćby formą, ale jednak warto po niego sięgnąć. Całkiem przyjemna lektura na kilka jesiennych wieczorów. :)

    OdpowiedzUsuń