16:50
Złoty kluczyk czyli niezwykłe przygody pajacyka Buratino - Aleksy Tołstoj
Bajka dla dzieci musi być żywa. Musi mieć wyraźną
kreskę i charakter nadany jej przez rysownika.
Z tego powodu już rzadko
sięgam po twórczość dla najmłodszych. Nie przepadam za komputerowymi tworami,
obrazkami trójwymiarowymi i sztucznością, za którą nic głębszego się nie kryje. Złoty kluczyk obronił się
wyłącznie dzięki Beacie Horyńskiej - ilustratorce, która historii o drewnianym
pajacyku, nadała zupełnie nowe życie.
Buratino to swojego rodzaju brat,
dobrze nam znanego Pinokia. Starzec imieniem Carlo, otrzymuje od znajomego
polano, z którego struga sobie drewnianego chłopczyka. Ten jednak, w
przeciwieństwie do swego pobratymca Pinokia, jest psotliwy i nie sposób go
wychować. Miast do szkoły, pewnego dnia Buratino ucieka do teatru, gdzie zaczyna
się jego wielka przygoda.
Aleksy Tołstoj podobno tak często
opowiadał tę bajkę z dzieciństwa, że zaczął wplatać do niej coraz to nowsze,
stworzone przez siebie przygody. Tym sposobem na kanwie klasyki powstała książką
z całą masą barwnych elementów, ale niestety nie wszystkim będą się one podobać.
Złoty
kluczyk to bajka
dla starszych dzieci, mających już pojęcie o otaczającym je świecie. Czyta się
ją bardzo lekko i sympatycznie, trzeba jednak pamiętać, że główny bohater bywa
bezczelny w zachowaniu, co u młodszej części odbiorców może się spotkać ze
zbyt entuzjastycznym przyjęciem ;)
Wartość bajki pozostaje według
mnie względna, same ilustracje są jednak przepiękne.
Aleksy Tołstoj „Złoty kluczyk
czyli niezwykłe przygody pajacyka Buratino”
Ilość stron: 98
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 3/6
