17:14

Opakowania czyli perfumowanie śledzia - Katarzyna Jasiołek

Opakowania czyli perfumowanie śledzia - Katarzyna Jasiołek

17:14

Opakowania czyli perfumowanie śledzia - Katarzyna Jasiołek

Jak zareklamować towar, którego nie ma albo którego jakość pozostawia wiele do życzenia? Stworzyć opakowanie tanie, praktyczne, a zarazem niepozbawione artystycznego smaku? Jak w ogóle, w gospodarce socjalistycznej, rozwijała się idea sztuki użytkowej? Na te oraz jeszcze więcej pytań odpowiada Katarzyna Jasiołek. 

Polska powojenna grafika użytkowa - pudełka po kawie, zapałkach, puszki kolekcjonowane na kredensie oraz plakaty - tak plakaty szczególnie, bo właśnie wtedy powstała tzw. "polska szkoła plakatu". Twórcy tych projektów w większości pozostają dziś anonimowi, jednak ich pomysły nawet teraz, w dobie przesytu i nieograniczonej dostępności, potrafią zachwycić.

Co jednak warto podkreślić, PRL to w głównej mierze sztuka "łatania dziury". Tam, gdzie zadawałoby się, że chodzi przede wszystkim o pomysł, tak naprawdę główną rolę odgrywał materiał. A właściwie jego brak. Opakowania czyli perfumowanie śledzia to opowieść o handlu i reklamie w dobie niedoborów. To historia Centralnego Ośrodka Opakowań, idei skupu surowców oraz produkcji całkowicie oderwanej od tego, czego domagał się rynek. 

Książkę Katarzyny Jasiołek czyta się przyjemnie, zupełnie jakby słuchało się wspominek swoich dziadków albo rodziców. Pełno tu farsy, która wtedy była rzeczywistością, ale to także opowieści o procesie, o drodze do zrozumienia, że opakowanie nie służy jedynie ochronie sprzedawanego przedmiotu, ale również, a może przede wszystkim,  jest reklamą tego przedmiotu. 

Jak dla mnie książka zaskakująco ciekawa i przyjemna w odbiorze. 


Katarzyna Jasiołek "Opakowania czyli perfumowanie śledzia"
Ilość stron: 448
Wyd. Marginesy
Ocena: 5/6

16:17

Listopadowe porzeczki - Andrus Kivirähk

Listopadowe porzeczki - Andrus Kivirähk

16:17

Listopadowe porzeczki - Andrus Kivirähk


Opowieść bez początku oraz końca. Dziwna, naszpikowana złymi życzeniami, choć bardzo baśniowa. Oto mała wioska w Estonii, zamieszkana przez ludzi, upiory i duchy. Mieszkańcy wchodzą w konszachty z diabłem, patrzą krzywo jeden na drugiego i wszyscy kradną. Nie ma tu słońca, nie ma szczęśliwej miłości, nawet nadzieja woli to miejsce omijać.  

Andrus Kivirähk stworzył książkę będącą jak listopad. Mroczną i mglistą, ale w tej ciemności skryła się potężna magia. Chyba jeszcze nigdy brzydoty nie ukazano w tak piękny i trudny do znienawidzenia sposób. Tak wciągający, mimo niechęci do każdej występującej w niej postaci. Jest tu zazdrość i obłuda. Bieda, brud i zakłamanie. Ludzie gotowi są zwieść diabła, byle pod swym dachem zgromadzić jak najwięcej.

Oto straszny świat upiorów i umarłych, choć jeszcze silniej starszą w nim ludzkie postacie. 

"To wyście są niegodziwce! Okradacie barona, okradacie jedni drugich i okradacie same piekło, ale do zapłaty nigdy wam nie spieszno".

Zjawiskowa i nieoczywista. Listopadowa lektura w najlepszej postaci.


Andrus Kivirähk "Listopadowe porzeczki"
Ilość stron: 290
Wyd. Literackie
Ocena: 6/6

18:21

Balwierz - Katarzyna Bonda

Balwierz - Katarzyna Bonda

18:21

Balwierz - Katarzyna Bonda



"Tutaj wszyscy się znają i mieszają ze sobą. Kochają, nienawidzą i wiedzą o swoich sekretach. Nie ujawniają ich ze strachu, że ktoś wyda ich własne". 

Postrzał z odległości, śmierć poniesiona na miejscu. Trafiony zostaje myśliwy - kapelan tutejszej parafii, a zarazem przewodniczący koła myśliwskiego. W tym samym czasie, w innym miejscu w lesie, znalezione zostaje ciało dziecka ze spuszczoną krwią. Kto jest winny obu tych zdarzeń i jak doszukać się prawdy, kiedy swoje sekrety tutejsi chowają wyjątkowo głęboko?

Zmowy, rodzinne konotacje, interesy dobijane po cichu i poza prawem. Pomysł na fabułę Bonda miała zacny. Liczyłam też na nieco Podlaskiego folkloru, jakiś wierzeń bądź dawnych zwyczajów miejscowych, jednak otrzymałam tylko wątpliwej reputacji grupkę ludzi oraz bohaterkę (Dobrawę), której postać od samego początku grała mi na nerwach. Z tym, że ona już na starcie została tak wykreowana. Dziewczyna wychowana w patologii, uciekająca z domu, związana z bogatym mężczyzną, zarazem matka pełna niechęci do swojego dziecka. Za proste to i zbyt oczywiste, ale niestety kobiece postaci rzadko kiedy w tej serii wypadają ciekawie. 

Sam Balwierz jest za to umiarkowany - w sensie, że trochę dobry i trochę zły. Stereotypowy - bezwątpienia, zapętlony - jak wszystkie książki Bondy (po co tak mieszać wydarzeniami, po co??), mimo to czytający się sam i wywołujący jednak zaciekawienie. 

Ogólnie tytuł dla lubiących tę serię oraz  Meyera. Dla czytających na wyrywki albo nie znających Bondy, zabawa z książką raczej sensu nie ma.


Katarzyna Bonda "Balwierz"
Ilość stron: 350
Wyd. Muza
Ocena: 3,5/6

16:35

Małe Licho i babskie sprawki - Marta Kisiel

Małe Licho i babskie sprawki - Marta Kisiel

16:35

Małe Licho i babskie sprawki - Marta Kisiel

 

"Tajemnice, wytrychy, podziemne wyprawy, dziwne stwory, krasnoludki szarżujące na królikach. I kakałko. Dużo kakałka".

Wielka komoda w przedpokoju, w szafie sterta nowych ubrań, Bożydar Antoni Jekiełek czuje po kościach, że idzie Zmiana. Zmiana przez duże "Z". 

I tak oto jego wychowawcą zostaje nauczyciel matematyki, gość w czarnych ubraniach, ciemnych okularach, rzucający równie mroczny cień. Dodatkowo pedagog usilnie stara się, aby Bożek porzucił swój bezpieczny bąbelek i otworzył się na nowe, dlatego już pierwszego dnia funduje mu zmianę - nowego kompana w ławce - Zmyłkę - dziewczynę! A gdy na horyzoncie pojawia się druga niewiasta, sprawy dla całej klasy, zaczynają nabierać prawdziwe złowrogiego obrotu. 

Małe Licho i babskie sprawki to ogromne zmiany nie tylko dla chłopca, ale i wszystkich mieszkańców domu. Mały Anioł zawiera nowe przyjaźnie, Tsadkiel otwiera się uczuciowo, a Szczęsny zaczyna przekraczać granice prywatności swojego syna (oczywiście w imię poezji i miłosnych uniesień). W tym wszystkim jest jednak metoda, bo bohaterowie książki dojrzewają i stają się coraz bardziej odpowiedzialni za siebie oraz innych. Czwarta klasa to nie przelewki, a jedenaście lat na karku, zwłaszcza jeśli się jest dzieckiem widma, sprawia, że o świecie (i zaświatach) wie się znacznie więcej niż inni. 

Kolejny tom przygód Licha to nieco mniej humoru, za to dużo więcej życiowych spraw oraz prawdy. Często trudnej, obarczonej bolesnymi doświadczeniami, za to udowadniającej, że w gronie przyjaciół ze wszystkim damy sobie radę. 


Marta Kisiel "Małe Licho i babskie sprawki"
Ilość stron: 336
Wyd. Wilga
Ocena: 4/6

20:50

Ogród na cztery pory roku - Sebastian Kulis

Ogród na cztery pory roku - Sebastian Kulis

20:50

Ogród na cztery pory roku - Sebastian Kulis


Nie wysiewaj wszystkiego na raz. Myśl o roślinach jak o puzzlach. Nie przekopuj. Kompostuj. Jedz sezonowo. Ciesz się efektami swojej pracy. 

Ogród to planowanie, to cele postawione sobie na tygodnie, miesiące, a czasami nawet całe lata do przodu, ponieważ od efektu jaki chcemy osiągnąć, zależeć będą wszystkie podejmowane przez nas decyzje. Co i gdzie posadzić, jak pielęgnować i rozmnażać rośliny? O tym opowiada Sebastian Kulis w Ogrodzie na cztery pory roku.

Jest to książka ułatwiająca odnalezienie się w ogrodniczym świecie. Zaczynamy w lutym od przygotowania siewek, a kończymy na zimowym odpoczynku i styczniowym planowaniu grządek. Każdy miesiąc to inne czynności i sprawy o które warto zadbać. Ta książka naprawdę, niemal tydzień po tygodniu, podpowiada co powinniśmy robić, aby nasze wysiłki zakończyły się sukcesem.

Dla autora ogród to kompletny ekosystem, w którym, aby wszystko prawidłowo działało, konieczne jest poświęcenie uwagi każdemu z jej elementów - glebie, nasłonecznieniu, wodzie, a co szczególnie zostało podkreślone, również owadom zamieszkującym dany teren. Udane zbiory to wypadkowa wielu czynników. To słuchanie natury i prace wykonywane w zgodzie z jej rytmem, to omijanie sztucznych nawozów oraz środków ochrony roślin.  

Jednak ogród to nie tyko pole, to również balkon i wszechobecne donice. To fantazja, pomysłowość i miejsce urządzone po swojemu. To pasja, którą u Sebastiana czuć w każdym słowie, stąd jeśli lubicie ubrudzić swoje dłonie, to z tą książką wasza praca będzie dużo przyjemniejsze i da na pewno lepsze efekty.




Sebastian Kulis "Ogród na cztery pory roku"
Ilość stron: 240
Wyd. Buchmann
Ocena: 4,5/6

09:13

Jak zadbać o zdrowie swojego dziecka - Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska

Jak zadbać o zdrowie swojego dziecka - Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska

09:13

Jak zadbać o zdrowie swojego dziecka - Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska

Już widząc, co kryje się w rozdziale „ciąża i poród” wiedziałam, że będzie to książka inna, niż znane mi do tej pory. SIDS, bank komórek macierzystych, szczepienia. w dalszej części SMA, badania przesiewowe i zawartość domowej apteczki… Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska nie boi się odbiegać od schematów, przez co otwarcie pisze, co jako pediatra, sądzi o powyższych kwestiach.   

Jak zadbać o zdrowie swojego dziecka to podstawowa wiedza, w jaką każdy świeżo upieczony rodzić powinien się uzbroić. Warto tu jednak zaznaczyć, że są to jedynie zarysy najważniejszych rzeczy, więc dociekliwi muszą rozwinąć je na własną rękę. I co istotne - książka będzie w pełni satysfakcjonować rodziców dzieci zdrowych. Jeśli w waszej historii są jakiekolwiek zdarzenia nietypowe, macie indywidualny kalendarz szczepień, to jednak część zawartych tu porad będzie się przysłowiowo „rozjeżdżać” z waszą osobistą historią - jednak sama wiedza na ich temat będzie wciąż dla Was bezcenna, wykorzystacie ją po prostu w inny sposób.  

Doceniam ogromnie, że w książce o dziecku, autorka nie zapomina również o matce. Są tu ważne słowa na temat „baby blues” i depresji poporodowej. I co należy podkreślić, jest praktyczne podejście do tematu - rady na kolki, odporność i pierwsza pomoc.  

Jak zadbać… to świetny przewodnik, po zawiłej krainie rodzicielstwa, który pomoże przezwyciężyć pierwsze trudności oraz uciszy ten bezustannie pałętający się po głowie strach. 

Jako rodzic dwumiesięcznego bobasa, polecam ogromnie. 


Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska "Jak zadbać o zdrowie swojego dziecka"
Ilość stron: 352
Wyd. Muza
Ocena: 5/6

10:35

Powrót do Whistle Stop - Fannie Flagg

Powrót do Whistle Stop - Fannie Flagg

10:35

Powrót do Whistle Stop - Fannie Flagg

Whistle Stop - małe, kolejowe miasteczko, którego sercem stara się uwielbiana przez wszystkich kawiarnia. Niestety wraz z biegiem lat oraz przeobrażaniem się świata, miejsce to zaczęło się wyludniać, a lokal prowadzony przez Idge i Ruth został zamknięty. Dziś to syn, jednej z założycielek oraz jego córka kreślą losy dawnych mieszkańców, udowadniając, że choć budynki można zburzyć, to ich duch wciąż pozostaje żywy. 

Spodobało mi się, że Powrót do Whistle Stop to nie ciąg dalszy akcji ze Smażonych zielonych pomidorów, ale historia następnych pokoleń, które wywodzą się z tego miasteczka. Ludzi, którzy z różnych powodów opuścili te tereny, za to nigdy nie zapomnieli skąd się wywodzą i jak wiele zawdzięczają dwóm, szalonym kobietom.   

Fannie Flagg stworzyła przepiękną opowieść o przemijaniu, wspomnieniach i o tym, że dzięki pamięci bliskich osób, pewne miejsca i ludzie mogą stać się wieczne. Ciało może się przeprowadzać, szukać kolejnych doznań. Serce jednak zawsze zna swoje miejsce i będzie chciało do niego wrócić.  

Jedyny zarzut mam do zakończenia… na mój gust jest ono nieco bajkowe i zbyt idealne, ale może właśnie o to chodziło. O to by życie zatoczyło krąg, a szczęście sprzyjało dobym ludziom.          


Fannie Flagg "Powrót do Whistle Stop"
Ilość stron: 320
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6  

12:00

Snowflake - Louise Nealon

Snowflake - Louise Nealon

12:00

Snowflake - Louise Nealon

 

Debbie dostała się na studia. Niestety jej nieobycie się z dużym miastem oraz problemy z nawiązywaniem nowych kontaktów sprawiają, że trudno jest jej się odnaleźć na uczelni. Do tego dochodzi jeszcze bagaż rodzinnych doświadczeń: wujek lubiący sięgać do kieliszka, matka pochłonięta swymi sennymi marzeniami oraz ojciec, którego nigdy nie było jej dane poznać.

Debbie wkraczając w dorosłość musi przełamać swą nieśmiałość i otworzyć się na innych, ale przede wszystkim musi nauczyć się dystansowania od tego, co jest złe w jej rodzinie, by nie skrzywdzić siebie i innych. 

Snowflake to opowieść o kruchości i tym, co jest nieuchwytne. O przebaczeniu, zranieniu, poszukiwaniu własnej tożsamości oraz o obowiązkach i tym, co człowieka przerasta. 

Z początku czułam się książką rozczarowana. Było w niej dużo imprezowania i autodestrukcyjnych zachowań. Dopiero z czasem akcja nabrała głębi, a decyzje głównej bohaterki zyskały uzasadnienie. Finalnie Snowflake to bardzo uniwersalna powieść, łatwa do przeniesienia na dowolny grunt i rodzinne problemy młodego człowieka. 


Louise Nealon "Snowflake" 
Ilość stron: 352
Wyd. Muza
Ocena: 4,5/6
Premiera: 29 września 2021 r. 

18:23

Efekt pandy - Marta Kisiel

Efekt pandy - Marta Kisiel

18:23

Efekt pandy - Marta Kisiel

Babski wypad do SPA. W składzie ekipy: Terenia, jej córka, matka oraz teściowa… i oczywiście Pindzia, bo bez Pindzi to się nie uda!

Mają być masaże, relaks i odrobina czasu na pracę. Jest jednak uciążliwy sąsiad, nieobliczalna, komunikująca się w zawiły, trzyjęzyczny sposób matka oraz kolejna kryminalna sprawa, żeby nie powiedzieć kolejny zbrodniczy fakap.

Jeżeli komuś do gustu przypadła pierwsza część tej farsy (Dywan z wkładką) to po kontynuację koniecznie musi sięgnąć. To, że Tereska jest walnięta już wiemy. ale, że walnięcie to przejęła w genach po matce, dopiero odkryjecie w tej części.

Efekt pandy to lekka, zabawna, a momentami przekomiczna w warstwie słownej historia (oj, tak. dialogi mają moc) i choć pełno tu absurdu, to poczynania bohaterek przyjmujemy bez mrugnięcia okiem.   

Polecam. Podobało mi się - bardzo, bardzo, bardzo!!  


Marta Kisiel "Efekt pandy"
Ilość stron: 352
Wyd. W.A.B.
Ocena: 5/6
Premiera: 29 września 2021 r.

18:16

Święto ognia - Jakub Małecki

Święto ognia - Jakub Małecki

18:16

Święto ognia - Jakub Małecki

Nie chodzę, nie jestem samodzielna ani nie mówię wyraźnie, za to potrafię inne rzeczy, na przykład bardzo potrafię patrzeć, a patrzenie nie jest takie proste, jak by się mogło wydawać, no ale to wiedzą tylko ci, co patrzą bardzo długo i bardzo uważnie”.  

Oto powieść, gdzie głos dostają wyjątkowi bohaterowie. Ludzie o złożonych osobowościach, o bezgranicznej sile, ale i słabościach, które potrafią niszczyć. 

Jest tu śmierć i niema zgoda na to, aby pozwolić komuś odejść na jego warunkach. Jest konieczność bycia najlepszą, by udowodnić swą wartość i dać ojcu powód do dumy. W końcu jest życie w świecie marzeń, w alternatywnych rzeczywistościach, gdzie wszystko może się zdarzyć, bo codzienność to tylko pokój i ciało przywiązane do wózka. 

Mimo to, to właśnie niepełnosprawna Nastka przekracza najwięcej granic i uczy innych, jak powinno się dążyć do celu. Nie wahać się działać pod prąd, choć zajmuje to dużo więcej czasu i wysiłku. 

Po takiej lekturze inaczej patrzy się na własne ograniczenia i ma się ochotę usiąść przy oknie, by sprawdzić oferuje ukazany za nim świat. 

Polecam - mistrz w najlepszej formie. 


Jakub Małecki "Święto ognia"
Ilość stron: 256
Wyd. SQN
Ocena: 5/6

18:15

Klatka dla niewinnych - Katarzyna Bonda

Klatka dla niewinnych - Katarzyna Bonda

18:15

Klatka dla niewinnych - Katarzyna Bonda


Piąty tom serii o psychologu śledczym i profilerze Hubercie Meyerze. 

Do tej pory ten cykl czytało mi się najlepiej - zwięzła forma znacznie lepiej służy autorce, niż opasłe tomy o Saszy Hardy, mimo to Klatkę dla niewinnych cieżko mi było skończyć. I zarzut nie tyczy się samej fabuły, ale braku napięcia. 

Najpierw mamy morderstwo kobiety. Po latach w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jeszcze matka wcześniejszej ofiary. Podejrzanymi są mąż oraz syn. Do tego dochodzi tajemnica klucza oraz pieniądze…  

Najsilniejszym elementem książki jest jej finał. by jednak do niego dotrzeć, należy się uzbroić w nieco determinacji. 


Katarzyna Bonda "Klatka dla niewinnych"
Ilość stron: 448
Wyd. Muza
Ocena: 3/6

18:11

Seniorzy w natarciu - Catharina Ingelman-Sundberg

Seniorzy w natarciu - Catharina Ingelman-Sundberg

18:11

Seniorzy w natarciu - Catharina Ingelman-Sundberg

Historia, która czyta się sama i zaskakuje na każdej stronie.

Grupa emerytów zrozpaczona warunkami, w jakich przyszło im żyć w Domu Seniora, postanawia „przeprowadzić” się do więzienia. Wszak tam nie tylko lepiej karmią, ale i jest też więcej rozrywek.

I tak zaczynają imać się kradzieży, a że w wieku 80 lat już mało co może człowieka wystraszyć, to ich pomysły są iście karkołomne, a co zaskakuje najbardziej - również skuteczne!

Seniorzy w natarciu to prawdziwy literacki lek na wszelkie zło świata. bawią, zaskakują, szokują i rozczulają. polecam ogromnie, tym bardziej, że kolejce są jeszcze dwa tomy.


Catharina Ingelman-Sundberg "Seniorzy w natarciu"
Ilość stron: 416
Wyd. Sonia Draga
Ocena: 5/6

17:07

Jeże. Najeżona kłopotami namiętność - Hugh Warwick

Jeże. Najeżona kłopotami namiętność - Hugh Warwick

17:07

Jeże. Najeżona kłopotami namiętność - Hugh Warwick

Co ma borsuk do jeża, a jeż do ptaków?

Oto zabawna opowieść o jeżach, ich naturze oraz zaskakujących zwyczajach. O tym, że są świetnymi, choć często gubionymi przez brawurę wspinaczami, wcale nie muszą zapadać w zimowy sen oraz o tym, że tajemnicze kręgi w trawie najczęściej są ich sprawką.   

Hugh Warwick przybliża tu świat jeży nie tylko w kontekście przyrody lecz również ich związków z człowiekiem, porywając się nawet na opisy filozoficznych nurtów oraz biznesowych taktyk inspirowanych ich naturą. Najciekawiej wypadły oczywiście relacje z lasu, mimo to nie można odmówić książce wszechstronności i całościowego podejścia do tematu. 

Jest to idealny tytuł do oderwania myśli, szczególnie kiedy od kilku miesięcy moje życie toczy się wokół lekarzy... ale chociaż Jeże można czytać na wyrywki i z ich pomocą przez chwilę zapomnieć o kłopotach.  


Hugh Warwick "Jeże. Najeżona kłopotami namiętność"
Ilość stron: 304
Wyd. Marginesy
Ocena: 4/6

11:15

Służące - Kathryn Stockett

Służące - Kathryn Stockett

11:15

Służące - Kathryn Stockett


Jedna grupa, to bogate kobiety, które co tydzień spotykają się na wspólną partyjkę brydża. Druga to ich służące, to czarna społeczność którą obowiązują określone zasady i którym nie wolno głośno wyrażać swojego zdania. Jak łatwo można się domyśleć, jedna grupa wykorzystuje drugą, wprowadza irracjonalne dla nich prawa i zakazy. Oto południe Ameryki, oto Jackoson w stanie Missisipi. To senne miasteczko czeka jednak potężne trzęsienie ziemi, a wszystko za sprawą książki, pełnej wspomnień czarnoskórych służących. 

Oto powieść, która czyta się sama. Która bawi, wzrusza i wzbudza oburzenie. Najbardziej jednak szokuje, że wszystkie opisane w niej wydarzenia* miały miejsce całkiem niedawno, bo w latach 60-tych ubiegłego wieku. Można powiedzieć, że od tego czasu zmieniło się wiele, choć mentalnie mam wrażenie, że w wielu miejscach nie zmieniło się nic.

Dla mnie jest to absolutnie cudowna książka, która pochłania bez reszty. Swoje lata odstała wprawdzie na półce, ale bez zbędnego medialnego szumu, smakowała jeszcze lepiej.

Polecam absolutnie i ogromnie.


* fabuła jest fikcją, ale opartą na rzeczywistych doświadczeniach autorki i jej rodziny.


Kathryn Stockett "Służące"
Ilość stron: 584
Wyd. Media Rodzina
Ocena: 5/6

12:14

Fauna północy - Andrea Lundgren

Fauna północy - Andrea Lundgren

12:14

Fauna północy - Andrea Lundgren

Dziwne, osobliwe, symboliczne i nieoczywiste. Możliwości na interpretację tych historii jest wiele. Ludzie i zwierzęta wymieniają się tu rolami, ich życia przenikają się, stając się katalizatorem określonych zmian.

Fauna północy to sześć opowiadań o potrzebach tkwiących w istotach, o ich obawach, samotności i przywiązaniu. Raz bohaterem jest młody chłopak bojący się choroby, kiedy indziej kobieta doznająca przemocy, mała dziewczynka stająca oko w oko z ojcem alkoholikiem albo dziewczyna, która boi się lasu. 

"Zawsze byłeś otchłanią (...) dokładnie tak, jak twój ojciec".

Piękne, surowe, ale momentami tak dziwne, że aż trudno je zrozumieć. Plus za odrobinę magii tkwiącej w każdym opowiadaniu.


Andrea Lundgren "Fauna północy"
Ilość stron: 160
Wyd. Pauza
Ocena: 4/6

14:41

Rok zająca - Arto Paasilinna

Rok zająca - Arto Paasilinna

14:41

Rok zająca - Arto Paasilinna

W czasie podróży służbowej redaktor i fotograf mają wypadek. Poszkodowanym jest leśny zając, którego redaktor postanawia odnaleźć i uratować. Nie jest to w smak to fotografowi, który poirytowany odjeżdża, porzucając obu w lesie. Teraz nikt nie wie, gdzie redaktor Kaarlo się podziewa, ale właściwie ani żona, ani kolega zaginionego, zdają się tym faktem bardziej nie przejmować.

Tak Kaarlo Vatanen wymyka się z obecnego życia i zaczyna koncentrować się tylko na tu i teraz. Wraz z  nowym kompanem - zającem, rusza w podróż, gdzie czeka na niego wiele absurdalnych przygód - od sadzenia lasu, gaszenia pożarów, znajdowania nieboszczyków, po walkę z niedźwiedziem oraz poniemieckie działa artyleryjskie. 

Arto Paasilinna, w charakterystycznym dla siebie stylu, opowiada o życiu, w którym raz do głosu dochodzi rozum, a kiedy indziej serce. U Kaarlo wszystko zmienia, gdy obowiązki postanawia odłożyć na bok, a do głosu dopuszcza wyłącznie swe potrzeby. Nieszczęśliwe małżeństwo, praca która jest rozczarowaniem... od teraz będzie żył tylko chwilą, skupiając się na prostych potrzebach i na towarzystwie leśnego przyjaciela.

Szalona, urocza, pełna nadziei i nieobliczalna. Rok zająca śmiało można przyrównywać do Forresta Gumpa. Jest to dokładnie ta sama mieszanka wybuchowa. Bawiąca i skłaniająca do refleksji równocześnie. 


Arto Paasilinna "Rok zająca"
Ilość stron: 208
Wyd. Książkowe Klimaty
Ocena: 5/6

18:26

Rogi - Joe Hill

Rogi - Joe Hill

18:26

Rogi - Joe Hill

Sporo trudu sprawiła mi ta książka. Próbowałam podejść do niej z większym dystansem, zmniejszyć pierwotne - być może zbyt wygórowane – oczekiwania, w końcu od Hilla wymagać można wiele, ale wszystko zdało się na nic... 

Tytułowe rogi wyrastają na głowie Iga Perrish'a. Po wyjściu z pierwszego szoku i przerażenia, odkrywa on, że wraz z ich pojawieniem zyskał nowe zdolności. Na ich widok ludzie zaczynają zwierzać się mu z rzeczy, których raczej nikomu by nie powiedzieli, a na dodatek, gdy kogoś dotknie poznaje również jego myśli i wspomnienia. Ig postanawia to wykorzystać do rozwikłania zagadki morderstwa swojej dziewczyny, o które wszyscy oskarżają właśnie jego. 

W książce występuje wiele retrospekcji, które są tak wplecione w historię, że można się pogubić co jest wspomnieniem, a co bieżącą akcją. Ale i tak bardziej drażniły mnie wstawki typu: „Zjadł palcami wszystkie. Były 666 razy lepsze niż te, które gotował sobie u Glenny” czy „Zęby kłapnęły mu jak klaps: scena 666, ujęcie pierwsze, akcja!”. Przypuszczam, że zabieg ten miał z założenia czytelnika bawić, ale mnie wyłącznie irytował. 

Nie wiem, może ja już po prostu zbyt dobrze znam dalsze dokonania Hilla, aby jedna z jego pierwszych książek mogła mnie zadowolić. Rogi nie zachwycają, ale pozwalają dostrzec jak wiele pracy Joe włożył już w swój warsztat i jak świetnie, na przestrzeni lat, zdołał się rozwinąć. 

Rzecz dla tych, którzy lubują się w horrorach starego typu i nie szukają wygórowanej rozrywki.

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Albatros.

Joe Hill "Rogi"
Ilość stron: 448
Wyd. Albatros
Ocena: 3/6

13:15

projekt Rośliny - Weronika Muszkieta, Ola Sieńko

projekt Rośliny - Weronika Muszkieta, Ola Sieńko

13:15

projekt Rośliny - Weronika Muszkieta, Ola Sieńko

 


Nowa odsłona od lat znanej mi i cenionej książki o domowych roślinach. Weronika Muszkieta i Ola Sieńko swe, już i tak lubiane przeze mnie dzieło, uczyniły jeszcze lepszym i ciekawszym, bo zaktualizowanym do obecnie panujących trendów oraz mody wśród miłośników roślin.

Tegoroczny projekt Rośliny to wydanie wzbogacone o nowe odmiany m.in. alokazje, kaktusa zygzaka, monsterę minima czy aglaoneme i hoye. Stety niestety, nowe wpisy zajęły miejsce kilku starych, więc posiadacze jednego, jak i drugiego wydania będą mieli do dyspozycji nieco inny katalog zieleni. Niezmienne pozostały jednak działy pielęgnacyjne, a także spotkania z miłośnikami roślin, gdzie do grona zaproszonych osób dołączyła Marta Maruszczyk oraz Monika Walecka, które opowiadają o swoich wnętrzach. 

Pięknie wydana i opracowana, konkretna wiedza o tym, jak rozpocząć roślinną rewolucję w swoim otoczeniu. Polecam niezmiennie! 



Weronika Muszkieta, Ola Sieńko "projekt Rośliny"
Ilość stron: 194
Wyd. Buchmann
Ocena: 5/6

16:24

Porzucenie - Elisabeth Åsbrink

Porzucenie - Elisabeth Åsbrink

16:24

Porzucenie - Elisabeth Åsbrink

"Dwa doświadczenia strachu, dwa różne doświadczenia zagrożenia, dwie różne strategie przerwania, ale wspólne porzucenie. Nie przefiltrowane i łatwopalne spłynęło na ich jedyne dziecko". 

Opowieść o trzech pokoleniach kobiet i łączącym je braku. Braku miłości, poczucia stabilności, w reszcie braku wiedzy, który zapewniłby im ukojenie. Kati, Sally i Rita - córka, matka, babka, choć w treści wszystko zaczyna się jeszcze dalej od Emilii, prababki. I to nie jest tak, że Rita nie lubiła mężczyzn, ona po prostu nie chciała mieć z nimi do czynienia, szczególnie po tym, jak potraktował ją jej partner Vidar. Sęk w tym, że o Vidara najbardziej tutaj chodzi. O jego życie, o jego nieobecność, o słowa, które się przemilczało.  

Fantastycznie czytało mi się o losach Rity i jej matki. Wgryzało w całą tę historię, nawet opowieść samej Sally nie była zła, jednak im dalej w treść, tym robiło się nudniej, szczególnie pod koniec, gdy do głosu dochodzi Katherine i wyjeżdża do Saloników. Za dużo historii, za dużo przemyśleć, a za mało wydarzeń. Książka, która zapowiadała się fenomenalnie ostatecznie mnie znudziła. A szkoda, bo początek to istne arcydzieło.

Rozumiem, że w całości chodziło o poszukiwanie swej tożsamości, o potrzebę zakorzenienia, poznania nieobecnych wciąż ojców - w różnej postaci - oraz dalszej rodziny, jako takiej. Tutaj matki zawsze żyły z córkami, córki z siostrami, a męski pierwiastek schodził na drugi plan. Raz na własne życzenie, kiedy indziej zrządzeniem losu. 

"Wywodzę się ze zmagań. Zmagania stanowią moje dziedzictwo". 

Tylko, że potem do głosu dochodzi czas wojny i prześladowań Żydów, a książka staje się jak jedna z tysiąca wcześniejszych...

"Wywodzę się z prześladowań i złotego wieku, ze współistnienia i wypędzenia. To fakt którego nie można odrzucić". 


Elisabeth Åsbrink "Porzucenie"
Ilość stron: 304
Wyd. Wielka Litera
Ocena: 3/6

12:02

Sex, disco i kasety video. Polska lat 90 - Wojciech Przylipiak

Sex, disco i kasety video. Polska lat 90 - Wojciech Przylipiak

12:02

Sex, disco i kasety video. Polska lat 90 - Wojciech Przylipiak


Sentymentalna podróż do czasów dzieciństwa. Wieczorynki, Teleranka, kaset meganetofonych oraz filmów nagrywanych na VHS. Miło tak sobie powspominać oraz dowiedzieć się o ostatniej dekadzie XX wieku również czegoś więcej.

Wojciech Przylipiak skrupulatnie odtwarza najważniejsze wydarzenia i miejsca lat 90-tych. Stara się nakreślić atmosferę tego czasu oraz siłę rozpoczynającej się transformacji i odurzenia Zachodem. Co ważne, nie należy zrażać się samym początkiem, bo dział o wypożyczalniach kaset oraz telewizji jako takiej, wypada akurat dość męcząco. Na mój gust jest on "zbyt suchy" i przeładowany informacjami. Brakuje w nim rozmów z ludźmi oraz prywatnych historii, ale na szczęście im dalej w treści, tym spotyka się ich więcej, a już najprzyjemniej czyta się o otwieraniu pierwszego Mc'Donalda czy klasycznym wystroju ówczesnego mieszkania i panującej wtedy modzie. 

Schyłek ubiegłego wieku to oszałamiająca mieszanka wiary w hipnozę i bioenergoterapię - do dziś Kaszpirowski i jego "adin, dwa, tri" są jednymi z najbardziej charakterystycznych punktów epoki. Do tego mamy prawdziwy raj dla piractwa fonograficznego, mnogość erotycznych magazynów, anonsów matrymonialnych, a także najlepsze lata dla książek i prasy w historii Polski. To początki komisu, wolnego handlu. To lata zbierania karteczek i kart do telefonów.

Polecam każdemu, kto choć blado kojarzy ten okres i kto w swoim domu nadal trzyma, pamiątki z tych lat. 


Wojciech Przylipiak "Sex, disco i kasety video. Polska lat 90".
Ilość stron: 334
Wyd. Muza
Ocena: 4/6

21:03

Niepokój przychodzi o zmierzchu - Marieke Lucas Rijneveld

Niepokój przychodzi o zmierzchu - Marieke Lucas Rijneveld

21:03

Niepokój przychodzi o zmierzchu - Marieke Lucas Rijneveld

"Chciałabym kiedyś wrócić do siebie".

Schowana za czerwoną kurtką, odgrodzona nią niczym zbroją od otaczającego ją świata. Po śmierci Matthiesa codzienność jej w domu nigdy nie będzie taka sama. Wszechobecne milczenie, skupienie na pracy oraz słowa, które z ust ojca i matki nigdy już nie wybrzmią. 

Niepokój przychodzi o zmierzchu to obraz samotności wśród tłumu, a w tym przypadku we własnej rodzinie. To również dowód na to, jak szybko ludzie znikają, gdy pojawia się problem. Tuż po tragedii, drzwi ich domu się nie zamykały, niestety gdy przeminęła ciekawość, a każdy wystarczająco napatrzył się na pustkę, "pocieszyciele" odeszli by zająć się swoimi rzeczami.

Powieść Rijneveld to lawina emocji. Z taką samą siłą wzbudza w czytelniku współczucie, co i odrazę. Z jednej strony chciałoby się pomóc, z drugiej nie jest się w stanie obserwować co dzieje się u bohaterów zarówno w domu, jak i w oborze. Przemoc, nadużycia, niewiedza i niezrozumienie. Ten świat to bieda emocjonalna oraz pustka przykryta obłudną zasłoną pobożności. Nienawidzę takiego świata i przez co, trudno jest mi jednoznacznie ocenić tę książkę. Niby jest genialna, ale jednocześnie do szpiku odpychająca. 

Oto świat fałszu, brutalności, fanatyzmu i zaniedbania młodego człowieka. Specyficzna rzecz dla określonego rodzaju czytelnika. 


Marieke Lucas Rijneveld "Niepokój przychodzi o zmierzchu"
Ilość stron: 320
Wyd. Literackie
Ocena: 4/6

08:55

Nikt nie musi wiedzieć - Katarzyna Bonda

Nikt nie musi wiedzieć - Katarzyna Bonda

08:55

Nikt nie musi wiedzieć - Katarzyna Bonda


Czwarty tom o profilerze kryminalnym - Hubercie Meyerze. Tym razem urlop psychologa przerwany zostaje przez jego starego znajomego - Domana, który wpakował się w niezłą kabałę. Dziś prosi Huberta nie tylko o pomoc w znalezieniu świadka zdarzenia, ale i o stworzenie takiego profilu strzelca, by odciągnął uwagę od jego osoby. Do tego dochodzi kochanka sprzed lat, która oznajmia, że właśnie życie stracił ich wspólny syn... a jak na dwudniowego kaca tych rewelacji wciąż było za mało, to u podnóża zamku w Mosznej czeka na niego kolejne ciało...

Nikt nie musi wiedzieć rozgrywa się na przestrzeni trzynastu dni, czyli zajmuje dokładnie tyle czasu, ile trwał urlop Meyera. Dwa tygodnie to intensywne tempo, jak na tak złożoną historię. Mamy tu zjawy na zamku, jadowite węże, nieobliczalne kobiety, a w tym wszystkim Meyera domagającego się prawdy, a jednocześnie pamiętającego czyjego tyłka przyszło mu bronić. Od sprawy, która miała być przysługą, po dochodzenie, które miało stać się przykrywką. 

Trzeba przyznać, że akurat tę serię Bondy czyta mi się nad wyraz dobrze. Pewnie jest to zasługa objętości, bo niestety cykl o Saszy to przerost formy nad treścią - wszechobecny chaos i dłużyzny. Meyer to z kolei zwarta akcja, uformowana na kształt labiryntu. Końcówka może jest nieco zbyt skondensowana, ale na całość nie będę narzekać. 

Ot, dobre czytadło na wakacyjny odpoczynek.


Katarzyna Bonda "Nikt nie musi wiedzieć"
Ilość stron: 384
Wyd. Muza
Ocena: 4/6

19:28

Poszukiwaczka dzieci - Rene Denfield

Poszukiwaczka dzieci - Rene Denfield

19:28

Poszukiwaczka dzieci - Rene Denfield


Naomi jest detektywem specjalizującym się w odnajdywaniu zaginionych dzieci. Obecnie uczestnicy w poszukiwaniach ośmioletniej Madison, która trzy lata temu zaginęła w lesie w czasie wybierania świątecznej choinki. Mimo, że od lat nie natrafiono na żaden ślad dziewczynki, Naomi się nie poddaje. Bada okoliczne tereny, poznaje ludzi, a często również ich mroczne tajemnice.  

Na prowincji, gdzie większość utrzymuje się z polowań, gdzie mieszka się w surowych warunkach, a bycie samotnikiem nikogo nie dziwi. Niezwykle trudno będzie dociec prawdy. Szczególnie, gdy własna przeszłość również daje o sobie znać, a poszukiwaczka nie potrafi sobie z nią poradzić.

"Stała tak każdej nocy przez szereg miesięcy, próbując dopasować w myślach różne elementy tej układanki. Kim jest? Skąd się wzięła?"

Oto świat, w którym dziecięca baśń musi zmierzyć się z okrucieństwem. Gdzie miłość staje się nadużyciem, a ocalenie myli się z posiadaniem. Zaskakująca i skłaniająca do refleksji historia, w której nie ma jednoznacznych odpowiedzi.

"Nie mógł pozwolić sobie na to, by ją stracić. Nie teraz, gdy nareszcie narodził się na nowo".

 Mocna historia, w której od nienawiści do współczucia, jest bardzo krótka droga. 


Rene Denfield "Poszukiwaczka dzieci"
Ilość stron: 316
Wyd. Papierowy Księżyc
Ocena: 5/6
Premiera: 26 maja 2021 

09:04

Rozmowa z kotem - Małgorzata Biegańska-Hendryk

Rozmowa z kotem - Małgorzata Biegańska-Hendryk

09:04

Rozmowa z kotem - Małgorzata Biegańska-Hendryk


Oto porządna książka o kotach. Pełna informacji, przykładów z życia i ze sporą dawką ciekawostek. Myślę, że to jeden z nielicznych tytułów, które są w stanie przekonać do siebie nawet wieloletnich posiadaczy czworonogów. Kto o kotach wie wszystko, trafi tu na kwestie antropologiczne, na historię tego, jak powstała sucha karma oraz dlaczego do dziś jest ona wiele warta.

Małgorzata Biegańska-Hendryk to technik weterynarii, behawiorystka i zoo-dietetyczka, przede wszystkim to jednak właścicielka czterech kotów z którymi od lat, spędza każdy swój dzień. O tym, że te zwierzęta zajmują pokaźną część jej życia czuć na każdej stronie książki. Prócz poruszania kwestii tego, jak to zrobić, aby nam się dobrze z kotem mieszkało, wszędzie zostały podkreślone zdania, jak się zachowywać i jak urządzić dom, by to kot dobrze się w nim czuł. Tak, w tej rozmowie kot naprawdę ma prawo głosu.

Rozmowa z kotem, to kawał rzetelnej informacji i masa prawdziwych zdjęć. To treść, to porady i ogromne pokłady miłości. 

Polecam każdemu, kto czuje sympatię do tych niezwykłych zwierząt!


Małgorzata Biegańska-Hendryk "Rozmowa z kotem"
Ilość stron: 240
Wyd. Buchmann
Ocena: 6/6

08:36

Wzgórze wisielców - Yrsa Sigurðardóttir

Wzgórze wisielców - Yrsa Sigurðardóttir

08:36

Wzgórze wisielców - Yrsa Sigurðardóttir

Huldar bierze udział w gromadzeniu dowodów rzeczowych w sprawie mężczyzny, który odebrał sobie życie. Policjanci obecni na miejscu zdarzenia, zdają się mocniej sprawą nie przejmować. Ważniejsze jest dla nich oczyszczenie terenu przed przyjazdem delegacji z ministerstwa, niż staranne zebranie śladów. I wszystko nawet jakoś im idzie, póty, póki zdjęte z liny zwłoki wcale nie okażą się być samobójczą misją. 

Wzgórze wisielców to kolejny tom serii z udziałem Freji oraz Huldara. Tym raziem ich drogi zawodowe zbiegają się za sprawą małego chłopca, znalezionego w mieszkaniu mężczyzny, który się powiesił. Chłopiec nie wie, jak się tam znalazł, ani kto go tu przyprowadził. Nie wiadomo też co go łączyło z ofiarą, a co gorsza, nikt nie jest w stanie dowiedzieć się kim są jego rodzice i jak można ich odnaleźć.

Yrsa Sigurðardóttir to jedna z moich ulubionych autorek kryminałów, mimo, iż jej styl odbiega nieco od tego, który klasycznie nazywa się skandynawskim. Yrsa nie wnika aż tak głęboko w życie bohaterów, bardziej interesują ją sprawy społeczne i to, jak mocno może uczulić czytelnika na wydarzenia, które być może dzieją się za ścianą. Przemoc domowa, fora pełne pornografii... Sigurðardóttir wie, jak wciągnąć w swoją opowieść czytelnika. 

Wielowątkowa, zagmatwana, intrygująca i świetnie napisana. Islandzka pisarka nadal trzyma wysoki poziom.


Yrsa Sigurðardóttir "Wzgórze wisielców"
Ilość stron: 364
Wyd. Sonia Draga
Ocena: 5/6

16:55

Miasto z mgły - Carlos Ruiz Zafón

Miasto z mgły - Carlos Ruiz Zafón

16:55

Miasto z mgły - Carlos Ruiz Zafón

Ostatnia publikacja chyba najsłynniejszego hiszpańskiego pisarza - Carlos Ruiza Zafón. Miasto z mgły to zbiór jedenastu opowiadań, które idealnie obrazują jego pisarski styl. W historiach przewijają się różne motywy miłości i rozczarowania oraz oczywiście książek. A wszystkie je ze sobą spina, mglista Barcelona.

Kto zna serię Cmentarza Zapomnianych Książek odnajdzie tu wiele znanych sobie elementów, a momentami i bohaterów. Ci z kolei, którym brak tej wiedzy, lecz chcieliby sprawdzić, gdzie kryje się sekret popularności Zafóna, tom ten idealnie pokaże, jak wyjątkowy i niepowtarzalny był (i będzie na zawsze) jego warsztat.

Idealne domknięcie twórczej działalność, choć żalu, że to już koniec, niestety nie zagłuszy.


Carlos Ruiz Zafón "Miasto z mgły"
Ilość stron: 224
Wyd. Muza
Ocena: 5/6

10:30

Dom Holendrów - Ann Patchett

Dom Holendrów - Ann Patchett

10:30

Dom Holendrów - Ann Patchett

Dla jednych był wymarzonym domem, dla drugich więzieniem z którego jak najszybciej pragnęli zbiec. Danny i Maeve obserwują opuszczony już budynek i wspominają jak wiele zmienił on w ich życiu. Ucieczka matki, która nie mogła znieść jego ścian, ślepe zapatrzenie ojca w budynek oraz obca kobieta, która nagle pojawia się w ich życiu. Dziś stojąc przed Domem Holendra wspominają wszystkie te lata i to, ile zmienił on w ich życiu.

Dom Holendrów trudno jest mi nazwać porywającą opowieścią. Wymaga on od czytelnika uważności i nie powala na zbyt szybką lekturę. Mimo tych trudności, Ann Pachett swoim stylem tworzy niesamowitą atmosferę. Jest gęsto i duszno. 

Od przeszłości nie można uciec, choćby się bardzo tego chciało. Można spróbować ją zrozumieć i zaakceptować, lecz to nigdy nie przychodzi łatwo. Dom Holendra jest tego najlepszym dowodem.


Ann Patchett "Dom Holendrów"
Ilość stron: 336
Wyd. Znak Literanova
Ocena: 4/6
Premiera: 19 maja 2021 r.

08:00

Tatry. Przewodnik dla dużych i małych - Barbara Gawryluk, Paweł Skawiński

Tatry. Przewodnik dla dużych i małych - Barbara Gawryluk, Paweł Skawiński

08:00

Tatry. Przewodnik dla dużych i małych - Barbara Gawryluk, Paweł Skawiński


Gdzie leżą Tatry? Kogo można w nich spotkać i jak się zachować na górskim szlaku? 

Ten przepięknie ilustrowany przez Adama Pękalskiego przewodnik nie tylko przybliża topografię naszych gór, ale przede wszystkim charakterystykę ich mieszkańców. Wskazuje urokliwe miejsca tego regionu oraz żywioły w nim drzemiące. 

Wraz z naszym przewodnikiem Pawłem Skawińskim, byłym dyrektorem Tatrzańskiego Parku Narodowego, wkraczamy do tej niezwykłej krainy. Słuchamy jak szybko zmienia się tu pogoda, jaką przyrodę przyjdzie nam spotkać oraz jak będzie wyglądał nasz pobyt w schronisku. Jest też parę zdań o lawinach i wsparciu jakiego udziela potrzebującym TOPR. Autorzy przybliżają największe tragedie jakie spotkały wędrowców i uprzedzają, że z górami nie można igrać. Jest tu słowo o góralskiej kulturze, o regionalnych przysmakach oraz gwarze. Jest tu naprawdę wszystko, co mali i duzi podróżnicy powinni wiedzieć o Tatrach. 

Jestem pewna, że książka rozgrzeje uczucia nie jednego piechura, a kolejne dzieciaki będą chciały spędzić wakacje właśnie na południu Polski. 

Polecam. Bardzo. Bardzo. 

Barbara Gawryluk, Paweł Skawiński "Tatry. Przewodnik dla dużych i małych"
Ilość stron: 88
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Premiera: 5 maja 2021 r.

16:12

Krewni - Emma Donoghue

Krewni - Emma Donoghue

16:12

Krewni - Emma Donoghue

Noah właśnie pakował się na upragniony wyjazd do Nicei, gdy nieoczekiwanie dostał wiadomość, że ma zostać opiekunem swojego ciotecznego wnuka - Michaela. Osiemdziesięcio- i dwunastolatek pod jednym dachem, w jednym pokoju, jeszcze widzący się pierwszy raz na oczy? Noah czuje w starych kościach, że będą z tego tarapaty.  

I tak dwa zupełnie różne światy zaczynają się stykać i przenikać. Ich wspólny wyjazd do Francji szybko staje u progu katastrofy, a kolejne kłótnie sprawiają, że na wzajem testują swoje granice. 

Emma Donoghue na pierwszy rzut oka stworzyła powieść o różnicy pokoleń, ale gdy bliżej się jej przyjrzymy, to dwoje bohaterów więcej ze sobą łączy niż dzieli. Historia rodzinna każdego z nich jest zagmatwana i pełna tajemnic. Stają przed trudnymi wyborami, o wielu sprawach nie chcą mówić, jednak  malownicze uliczki Nicei zbliżają ich coraz bardziej do siebie.  

Stare fotografie znalezione w kopercie, piętno II Wojny Światowej, ucieczki z kraju i powroty. Krewni to książka o tym, jak bardzo historia, nawet jeśli jest nieznana, wpływa na nasze losy. O tym, że kłębiące się znaki zapytania również kreują decyzje, a światy dwojga ludzi, nawet jeśli dzieli je ponad pięćdziesiąt lat, emocjonalnie są do siebie bliźniaczo podobne. 

I chociaż książka nie pochłonęła mnie jakoś bezgranicznie, a samej autorce trudno było utrzymać jednakowy dla czytelnika poziom zaciekawienia, to całość oceniam pozytywnie. 


Emma Donoghue "Krewni"
Ilość stron: 336
Wyd. Sonia Draga
Ocena: 4/6

10:16

MRU MRU i jagoda; MRU MRU i gwiazda - Kaisa Happonen, Anne Vasko

MRU MRU i jagoda; MRU MRU i gwiazda - Kaisa Happonen, Anne Vasko

10:16

MRU MRU i jagoda; MRU MRU i gwiazda - Kaisa Happonen, Anne Vasko

Kolejne książki opowiadające o przygodach niedźwiadki Mru Mru. W pierwszej mała Mru Mru wędruje za swoją matką Wielką w poszukiwaniu jej ulubionych jagód. Wielka jest tak skupiona na swoim zdaniu i drodze do celu, że nie zauważa wszystkiego tego, co dzieje się dookoła. Ani rosy siedzącej na pajęczynie, ani kawałka księżyca odbijającego się w kałuży. 

Mru Mru i gwiazda to z kolei historia o gwiazdach i upływającym czasie. Leśni przyjaciele obserwują niebo ze swojej polany i słuchają, jak sowa opowiada, że niektóre z gwiazd, które widzą zgasły już dawno temu, a mimo to ich świtało nadal dociera na ziemię. 

Obie książki mimo bajkowej otoczki traktują o rzeczach bardzo ważnych i istotnych. Pierwsza o ślepym podążaniu za celem, a druga o tym, by w swoim życiu skupiać się na tym, co rzeczywiście się liczy, czyli na swoich bliskich i rodzinie. 

Uwielbiam całą serię o małej niedźwiedzicy. Styl w jakim skonstruowane są te opowieści, ich prostotę, a zarazem głębię. I oczywiście ilustracje. Nie zapominajmy o nich! Te książki przenoszą czytelnika w bezpieczny świat, który oswaja go z trudnymi rzeczami.

Kaisa Happonen, Anne Vasko "MRU MRU i jagoda; MRU MRU i gwiazda"
Ilość stron: 38
Wyd. Widnokrąg
Ocena: 5/6

10:23

Dieta 7 hormonów - Sara Gottfried

Dieta 7 hormonów - Sara Gottfried

10:23

Dieta 7 hormonów - Sara Gottfried

 

Od wielu lat temat hormonów jest mi bardzo bliski. Przerobiłam już wiele książek o tej tematyce i gorąco mogę polecić Hormony. Odzyskaj równowagę w 14 dni - Magdaleny Wszelaki, a od teraz także Sposób na hormony - Sary Gottfried. Przy czym pierwszy tytuł jest prostszy w odbiorze i skupiony na konkretnym działaniu, za to drugi jest bardziej rozbudowany, merytoryczny i jest prawdziwą kopalnią wiedzy. 

Znajdziecie w nim opisy najważniejszych zaburzeń hormonalnych, ich przyczyny, metody przeciwdziałania, a także charakterystykę poszczególnych hormonów, obszerny dział badawczy i przykłady z życia pacjentek Sary Gottfried. 

Dieta 7 hormonów to kolei dopełnienie pierwszej książki, będące konkretnym wskazówkami na temat tego jak warto i jak należy się odżywiać, aby odzyskać równowagę w swoim ciele, a przy okazji gubić zbędne kilogramy. Program zawiera siedem "resetów hormonalnych" odpowiadających poszczególnym substancjom: estrogenowi, insulinie, leptynie, kortyzolowi, hormonom tarczycy, hormonowi wzrostu oraz testosteronowi. Na każdy z nich oddziałujemy określoną dietą przez wskazaną ilość dni. 

I o ile z merytoryczną warstwą nie mam w tej książce problemu, o tyle do pozycji konkretnych jadłospisów już tak, i to wiele. Trzy posiłki dziennie z czego dwa płynne. Mała objętość jedzenia, niski poziom tłuszczy... nie zwiastuje tu sukcesu. Uważam, że śmiało można było to zrobić lepiej i skomponować pięć sycących i wartościowych kompozycji, które w niczym nie zaburzały by resetowego programu. 

Ciekawa pozycja dla osób, które chcą lepiej poznać swój organizm i które siedzą już trochę w temacie hormonów. Warto też przed lekturą dowiedzieć się nieco o zdrowym sposobie odżywiania i zasadach prawidłowego komponowania posiłków pod względem makroskładników. Wówczas dieta ułożona według sugestii Sary będzie nie tylko skuteczna, ale przede wszystkim prosta do utrzymania. 

 

Sara Gottfried "Dieta 7 hormonów"
Ilość stron: 368 
Wyd. Znak
Ocena: 4/6

13:00

Slapstick - Kurt Vonnegut

Slapstick - Kurt Vonnegut

13:00

Slapstick - Kurt Vonnegut

 

Autobiograficzna opowieści będąca mieszaniną komedii i groteski. Kurt Vonnegut to pisarz, który jedzie na pogrzeb swojej siostry. W czasie tej podróży przychodzi mu do głowy pomysł na książkę. Książkę o strasznym starcu egzystującym w ruinach Manhattanu, gdzie prawie wszyscy zostali uśmierceni przez tajemniczą zarazę zwaną Zieloną Śmiercią. Starzec mieszka tam ze swą niepiśmienną, rachityczną i ciężarną wnuczką Melody. 

Dr Wilbur Żonkil-11 Swain, bo tak się on nazywa, to były prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, który spisuje losy swojej rodziny. Urodzony wraz ze swoją siostrą z tajemniczą chorobą genetyczną, która zniekształciła jego rysy i od małego skazała na zamknięcie w domu, opisuje właściwie drogę swojej udręki, ale i wielką miłość jaka łączyła rodzeństwo. 

Postać doktora to kolejne wcielenie samego pisarza, który równie mocno rozpaczał o śmierci własnej strony. Slapstick zdaje się być sposobem na radzenie sobie ze stratą, na wykrzyczenie bólu i niezgody na całą sytuację. Jak pisze w jednym fragmencie, książka "powiada o wyludnionych miastach, duchowym kanibalizmie, kazirodztwie, samotności, braku miłości, o śmierci i tak dalej. Przedstawia mnie i moją piękną siostrę jako potwory, i w ogóle. To bardzo naturalne, skoro śniło mi się w drodze na pogrzeb".

Dziwna, kuriozalna, wielowymiarowa i ponadczasowa. Vonneguta się albo uwielbia albo nienawidzi. Ja przepadam za jego szaleństwem.


Kurt Vonnegut "Slapstick"
Ilość stron: 272
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 5/6

12:49

Opowiadania prawie wszystkie - Edgar Allan Poe

Opowiadania prawie wszystkie - Edgar Allan Poe

12:49

Opowiadania prawie wszystkie - Edgar Allan Poe


 Wznowienie opowiadań Edgara Allana Poe w nowym tłumaczeniu i z oryginalną szatą graficzną. W tomie znajdziemy zarówno takie klasyki, jak Zagłada Domu Usherów czy Czarny kot, ale również tytuły, które nie trafiły do pierwszego zbioru opowiadań, m.in: Eleonorę, Psyche w opałach oraz Króla Mór.

Jak w posłowiu przyznaje sam Sławomir Studniarz, odświeżył on szatę językową i usunął usterki, ponieważ tłumaczenie pisarza, który stawiał na nastrój oraz przede wszystkim był poetą, nie jest łatwym zdaniem. W ten sposób dostajemy do rąk praktycznie pełną antologię opowiadań Edgara, mroczną, nastrojową i oddziałującą na zmysły.

Jest tu wszystko z czym Poe może się kojarzyć: horror, groza, sensacja, tajemnica i fantastyka. Trzydzieści dziewięć opowiadań w doskonałym przekładzie, pozwala jeszcze dosadniej poczuć atmosferę jego prozy. Polecam wszystkim miłośnikom gatunku.

 

Przeczytaj fragment KLIK.

Edgar Allan Poe "Opowiadania prawie wszystkie"
Ilość stron: 592
Wyd. Marginesy
Ocena: 5/6

06:54

Wielki ogarniacz kuchni - Pani Bukowa, Pan Buk

Wielki ogarniacz kuchni - Pani Bukowa, Pan Buk

06:54

Wielki ogarniacz kuchni - Pani Bukowa, Pan Buk

 

Jeden z warszawskich wieczorów, za to zupełnie inny, niż wszystkie wcześniejsze. Tym razem Państwo Bukowscy bawią się ze znajomymi. Będzie partyjka kart i dużo alkoholu. I generalnie byłaby super zabawa, gdyby nie zakład Tomka z Beatą o to, że ta nie wytrzyma dwóch miesięcy bez zamawiania jedzenia, bez mrożonych gotowców oraz sosów w słoikach. Tak, dla Beatki nadchodzą trudne czasy, pełne niepewności i kanapek w każdej postaci. I wina, o winie nie zapominajcie!

Wielki ogarniacz kuchni to zbiór anegdot kuchennych, prób gotowania, robienia zakupów i całkiem sporo faktycznych przepisów czy to na drinki, zapiekani czy mięsa i zupy. Jest to garść domowych perypetii, szczypta zazdrości, nieco złości i sporo brawury. Beatka szaleje odkrywając kolejne ukryte talenty, Adrian stara się przeżyć, a kot... kot jest nadal kotem... 

Wielkie odgarniacz kuchni to książka w sam raz dla ludzi, którzy nie potrafią gotować i którzy nie wierzą w swoje zdolności. Oswaja człowieka z kuchennymi sprzętami i pokazuje, że każdy może coś przygotować. 

Od strachu i niepewności, po odwagę i sukcesy. Z Wielkim ogarniaczem żadne przepisy nie będą wam straszne.

 

Pani Bukowa, Pan Buk "Wielki ogarniacz kuchni"
Ilość stron: 288
Wyd. Flow Books
Ocena: 4/6
Premiera: 14 kwietnia 2021 r.

13:49

Szalej - Monika Drzazgowska

Szalej - Monika Drzazgowska

13:49

Szalej - Monika Drzazgowska

  

Zofia - urodzona na kaszubskiej wsi, wnet przeniesiona do miasta. Od dziecka uczona, gdzie jest jej miejsce i, że ma się nie domagać niczego więcej. Wychowana w środowisku szczędzącym jej dobrych słów oraz pochwał, zderzona z rzeczywistością nie potrafi odpierać ataków i daje się kolejnym osobom zwodzić za nos i wykorzystywać. 

Szaleju nie da się szybko czytać. To ten rodzaj lektury, który sobie dawkujemy i nad którym należy się zastanowić. Mimo, że książka jest znakomita, spotkanie z nią zajęło mi ponad tydzień. Wiele tu emocji, doświadczeń znanych z podwórka, słów, które chce się wypowiedzieć, by Zofia mogła je usłyszeć. 

To mocny debiut, który miejscami przypomina mi prozę Joanny Bator. Ta sama jest w nim waga słowa i siła przekazu. Bez ogródek, bez upiększania, za to z pełną paletą szarości. Poczucie niesprawiedliwości,

Polecam ogromnie.


Monika Drzazgowska "Szalej"
Ilość stron: 382
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger