Kawa i papierosy, czyli poranek po bardzo ciężkiej nocy - Damian Łukowiak

20:52

Kawa i papierosy, czyli poranek po bardzo ciężkiej nocy - Damian Łukowiak

Lekka, szalona historia o grupie przyjaciół, który mieszkają razem w lofcie w Nowym Jorku. Na co dzień zmagają się ze swoją codziennością - pracą lub jej brakiem, nowymi zleceniami, wywiadami, graniem koncertów. Wszystko zmienia jedna rozmowa w takcie której Maggie otrzymuje list z wypowiedzeniem najmu i nakazem opuszczenia w mieszkania wciągu dwóch miesięcy.

Dlaczego miasto nagle uznało, że już ich tam nie chce? Kto i jakie plany ma wobec budynku? Misz masz osobowości w stylu Friends z czworonogiem na pokładzie.  

Kawa i papierosy to typowa letnia opowieść na urlop. Zabawna, pełna suspensu, z mnóstwem nawiązań do wydarzeń z popkultury, filmu i internetu. Świetnie się bawiłam wyłapując newsy o Jamesie Charlesie, jego dramie z Tati, serialu Crown. Ha! Jest nawet nawiązanie do Tove i Muminków!

Im jednak dalej w lekturę, tym dowiadujemy się o bohaterach nowych rzeczy. Wiemy z jakimi tragediami się mierzyli, dlaczego ktoś musi się ukrywać, a ktoś inny nie znajduje akceptacji w rodzinie. Pod płaszczykiem komedyjki tkwią ludzkie dramaty, a książka zaczyna zyskiwać nieco na głębi.

Przyjemna, niezobowiązująca. W sam raz do podróżnej torby.

 

Damian Łukowiak "Kawa i papierosy, czyli poranek po bardzo ciężkiej nocy"
Ilość stron: 304
Wyd. Nocą
Ocena: 4/6
Medea z Wyspy Wisielców - Magda Knedler

09:53

Medea z Wyspy Wisielców - Magda Knedler

Nie sądziłam, że to będzie tak dobra historia. Książka, która czyta się sama. Opowieść o Madzie, ubogiej dziewczynie, która pracuje jako szwaczka, a w końcu trafia jako służka na Wyspę Wisielców. Tam prócz pracy, właściciel oczekuje od niej też innych usług. Przerażona, ale zakochana w Johannie, tutejszym ogrodniku, planuje wraz z nim zbrodnie. 

Breslau w początkach XX wieku, miasto nędzy i nierówności społecznych. Meda z Wyspy Wisielców to opowieść o kobiecie pełnej determinacji i pracowitej. Utkana na kanwie greckiego mitu, zaczyna się niewinnie, dając bohaterce poczucie miłości i sprawstwa, aż nagle wszystko wywraca się do góry nogami. 

Świetnie ujęte społeczeństwo tamtego okresu, realizm tego co można oraz co przystoi kobiecie. Magda Knedler wie jak prowadzić opowieść, co chwile dozując nam trzęsienia ziemi.

Urzekająca książka, niezwykle klimatyczna, zaskoczyła mnie formą oraz stylem.

Warto. Lada moment wychodzi tom drugi. 


Magda Knedler "Medea z Wyspy Wisielców"
Ilość stron: 272
Wyd. Zwierciadło
Ocena: 5/6
 
Czas burz - Charlotte Link

09:50

Czas burz - Charlotte Link

Ciekawie oddane realia wojny, kiedy to nagle nakazuje się przyjacielowi stanąć przeciwko przyjacielowi. Młodzi zamiast kochać i się radować, rzucają granatami, giną, jeśli szczęście dopisze, ranni wracają do domu. Tu nie ma wygranych. Wędrując między regionami widzimy, jak każde miasto i wioska zmagają się z tymi samymi problemami. Jak reguły przestają mieć znaczenie.

Czas burz to obraz I Wojny Światowej ukazany oczami kobiet, w tym przede wszystkim Felicji, którą wzbudza w czytelniku skrajne uczucia. Młoda, egocentryczna dziewczyna, wykorzystuje wszystkich do własnych celów. Bawi się ludźmi. Targani emocjami przerzucamy kolejne strony, złoszcząc się na Felicję i okrucieństwo wojny. 

Z jednej strony jesteśmy pełni podziwu, że Felicja potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji. Że jest zaradna, że daleko jej od przysłowiowej lalki, tylko zna się i na interesach i na spiskowaniu. Z drugiej jednak, poczucie do niej sympatii wymaga sporo wysiłku. 

Charlotte Link napisała książkę pełną emocji i myślę, że też całkiem nieźle oddająca prawdę historyczną. To moje pierwsze spotkanie z autorką i szczerze jestem nią zaintrygowana. Jest to inne podejście do tematyki wojennej, tu kobiety nie czekają tylko działają. Gdy mężczyźni są na froncie, to od nich zależy utrzymanie urodziny i majątku. Są silnie, często nawet silniejsze od nich.

Widowiskowa saga o rewolucji. Podobało mi się.


Charlotte Link "Czas burz"
Ilość stron: 576
Wyd. Znak Horyzont
Ocena: 4,5/6
 
Górskie szlaki. 101 zaskakujących miejsc w Polskich górach - Tomasz Habdas

17:18

Górskie szlaki. 101 zaskakujących miejsc w Polskich górach - Tomasz Habdas

Góry to zdecydowanie moje miejsce na ziemi. Nie wiem czy to wynika z faktu, że mieszkam u podnóży Beskidów, ale sympatia do tego regionu wzrasta bezustannie z roku na rok. 

Górskie szlaki Tomasza Habdas to książka ciekawa nawet dla doświadczonego piechura. Opisuje ona miejsca mniej znane i mniej oczywiste, niż inne standardowe przewodniki. Prócz szlaków poznajemy tu miejscowe legendy, historię budynków, a nawet fakty dotyczące II Wojny Światowej. Dowiadujemy się kim jest Liczyrzepa, gdzie leży polski biegun zimna, w jakim miejscu znajdziemy kolorowe jeziora, ruiny zamków, nieczynne kopalnie czy dawne baseny. Jest nawet zagadka zabójstwa dwójki studentów z 1997 roku.

Książka daje niesamowitą okazję nie tylko do aktywnego wypoczynku, ale zachęca do zgłębiania informacji o samym regionie. Sprawia, że prócz wspomnień ze szlaku, wracamy z dodatkowymi przeżyciami. Bo jeśli wydaje Wam się, że góry to tylko las i skały, to musicie uważniej się rozejrzeć. 

Góry skrywają wiele tajemnic. Z pomocą Tomasza Habasa część z nich możemy odkryć sami. 

Świetna, nietypowa, zaostrzająca smak przygody książka.

 

--- Góry Izerskie, Karkonosze, ziemia Kłodzka, Beskid Śląski, Mały, Żywiecki, Wyspowy, Makowski, Niski, Sądecki, Gorce, Bieszczady, Pieniny, Tatry i Spisz --


Tomasz Habdas "Górskie szlaki. 101 zaskakujących miejsc w Polskich górach"
Ilość stron: 384
Wyd. Znak Koncept
Ocena: 5/6


Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii - Małgorzata Sidz

20:02

Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii - Małgorzata Sidz


Finlandia to dziwny kraj. I chociaż każdy naród ma w sobie coś osobliwego, to Finowie w tej sztuce zdają się przodować. To tu różowa kaczkoświnia ma swój pomnik, gejowskie porno trafiło na znaczki pocztowe, a ulubionym zimowym zajęciem jest picie alkoholu w samej bieliźnie.

"W Finlandii większość czasu pogoda nie jest ani zimowa, ani letnia. Trochę deszczu, trochę słońca, trochę błota. Nie przeszkadza to Finom w dzieleniu roku na dwie części. Fin żyje w rytmie zmian natury. Zachowuje się odpowiedni do pory roku, niezależnie od rzeczywistej temperatury. Po aktywnym lecie, następuje przytulna zima". 

"Najważniejszą fińską zimową aktywnością jest kalsarikännit. Dosłownie oznacza to po fińsku upijanie się w kalesonach. Gaciopicie. Szwecja ma lagom, czyli umiarkowanie, Dania - hygge, czyli elegancką przytulność. A Finowie mają upijanie się w bieliźnie". 

"W Finlandii samotność jest epidemią. Fińska samotność łączy się bowiem z alkoholizmem, depresją, a czasem samobójstwem. Według badań zmaga się z nią jeden na dziesięciu Finów. W kraju indywidualizmy rodzina nie zawsze stanowi wsparcie. A przyjaciół trudno znaleźć". 

"Sisu. Kolejne modne nordyckie słowo, obok hygge i lagom. Czy sisu to kult samotności? Bynajmniej. Ale sisu to nie sport drużynowy. To znajdowanie w sobie siły i stawianie czoła przeciwnością w pojedynkę. Prośba o pomoc nie jest sisu (...) Wytrzymałość. Determinacja. Nieustępliwość. Samowystarczalność. Siła. Spokój ducha. Stoicyzm w obliczy przeciwności. Upór i odwaga w mozolnym dążeniu do celu. Wytrwałość. Odporność. Krzepa. Hart". 

Książka o ludziach mocno podzielonych przez język i historię. Indywidualistach, samotnikach (również w negatywnym tego słowa znaczeniu). Kraju zimy i lata. Kocie chrzciny zostawiają za sobą nieco depresyjną nutę, ale jest to pozycja warta uwagi.

p.s. Kocie chrzciny to rodzaj imprezy, pretekst do świętowania, koncertowania i śpiewu. W Finlandii wszystko musi czemuś służyć, stąd i takie powiedzenie na spontaniczną zabawę.

 

Małgorzata Sidz "Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii"
Ilość stron: 248
Wyd. Czarne
Ocena: 4/6

Copyright © Varia czyta , Blogger