środa, 12 lutego 2020

Totalna magia - Alice Hoffman


Gillian i Sally to właściwie dwa, przeciwległe sobie żywioły. Gillian jest szalonym lekkoduchem, kochającym długo spać, za to Sally od zawsze ma wszystko dopięte na ostatni guzik. Jest obowiązkowa i pracowita. Bohaterki dzieli właściwie wszystko, łączy natomiast... siostrzana miłość.

Dom przy ulicy Magnolii, miejsce świetnie poznane w Zasadach magii, znowu tętni życiem. Ciotki, Franny oraz Jet, opiekują się siostrami po stracie rodziców. Wspierają dziewczyny w ich wyborach, dając im dużo swobody, a jednocześnie uczą, że magia nie jest zabawką. Kto jednak sam się nie sparzył, temu trudno to pojąć i tu zaczyna się rozwijać fabuła historii.

Opowieść o sile rodzinnych więzi, o stracie, postępowaniu wbrew przejętym zasadom oraz wierze, że to co dobre, jeszcze do nas przyjdzie. Alice Hoffman krzepi serca dowodząc, że dzięki wsparciu bliskich osób jesteśmy wstanie ze wszystkim sobie poradzić, szczególnie, gdy potrafi się rzucać zaklęcia oraz magiczne uroki.
 
Totalna magia to książka dorównująca klimatem swej poprzedniczce, choć solidarnie uprzedzam, że w film oparty na jej motywie, ma w sobie znacznie więcej magnetyzmu oraz tajemnic. Akcja również sporo się od siebie różni, stąd choć obie rzeczy wypadają ciekawie, to adaptacja zostawia po sobie lepsze wrażenie. 

Urokliwa historia z odrobiną dłużyzn (szczególnie w połowie). Idealna na spokojny czas w oparach świeżo parzonej kawy. Polecam fanom realizmu magicznego.
 
Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/swiatla-wojny/


Alice Hoffman "Totalna magia"
Ilość stron: 320
Wyd. Albatros
Ocena: 4/6

piątek, 7 lutego 2020

Dom na kurzych łapach - Sophie Anderson

"Jak sprawować kontrolę nad własnym przeznaczeniem...".

Marina mieszka z babką w domu na kurzych łapach. Dom ten żyje własnym życiem, co kilka dni lub tygodni przemieszczając się w nowe miejsce.

Babka Mariny jest Jagą, Strażniczką, która pomaga zmarłym duszą przejść na drugą stronę. Taki sam los czeka też dziewczynę, jednak im więcej uczy się ona o Bramie, tym silniej pragnie dla siebie czegoś zupełnie innego. Chce zwiedzać i poznawać ludzi. Bywać na koncertach, osiąść gdzieś na stałe i mieć prawdziwych przyjaciół. Dziewczyna robi wszystko, by przeciwstawić się losowi, jednak ten ma dla niej zupełnie inne, wyjątkowe miejsce...

Powieść Sophie Anderson to baśń zbudowana na słowiańskich legendach oraz historiach opowiadanych przez jej babcie. To przypowieści nie tylko o przynależności i tożsamości, ale też o wartościach uniwersalnych i ponadczasowych. O prawdzie, przyjaźń, szacunku do drugiego człowieka. 

Z Domu na kurzych łapach dowiemy się, że Baba Jaga wcale nie jest złą postacią, a chatka na kurzej stopce to miejsce pełne życzliwości, gdzie duszą się pomaga a nie trwoży.

Książka jest magiczna, może nieco mroczna, za to pełna ciepła oraz miłości. Jestem pewna, że zachwyci mnóstwo osób - ja sama jestem nią silnie zauroczona.


Sophie Anderson "Dom na kurzych łapach"
Ilość stron: 328
Wyd. Kobiece
Ocena:5/6

czwartek, 6 lutego 2020

Niebo na uwięzi - Christina Leunens

"Uczucia były niebezpiecznym wrogiem ludzkości. Aby zostać lepszymi ludźmi, musieliśmy wnieść się ponad wszystko i zabić każdego, kto na to zasługuje".

Elsa Sara Kor, to dziewczynka od zawsze zaprzyjaźniona z rodziną Betzler. Dopiero rodząca się ideologia i słowa Hitlera sprawiają, że jej żydowskie pochodzenie staje się problemem. 

Johannes jako członek Hitlejungen uczy się ile złego Żydzi wyrządzili światu i jak bardzo zasługują na śmierć. Tym większe jest więc jego zaskoczenie, gdy dowiaduje się, że w jego własnym domu, ukrywa się zbieg...

Johannes to nastolatek, który w pewnym momencie sam staje się głową rodziny. Musi radzić sobie nie tylko trudami wojny, ale i życia w którym odpowiedzialny jest za siebie, a przede wszystkim za innych - tym za ukrytą na poddaszu Elsę.

Widząc przed lekturą zwiastun inspirowanego nią filmu, nastawiłam się na książkę w stylu czarnej komedii. Tym czasem kto liczy na lekką tematykę, nie ma czego w Niebie na uwięzi szukać. To dramat z udziałem dziecka, a potem nastolatka, który stał się pionkiem w rozgrywanej grze. To opowieść o ofierze ideologii i konfrontacji życia ze sloganami. Film ma młodszego bohatera, utrzymuje ogromny dystans wobec historii oraz wydaje się być mocno przerysowany. Książka tym czasem, jest obrazem samotności i walki o przetrwanie. To los tych, którzy pozornie zostali wybrani, a następnie porzuceni, gdy towarzysząca im ideologia okazała się być przegraną.

Powieść Christina Leunens to nowe wejrzenie na zdarzenia wojny. Książka odmienna, ale również warta uwagi.



Christina Leunens "Niebo na uwięzi"
Ilość stron: 358
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 5/6

piątek, 31 stycznia 2020

H.P. Lovecraft. Przeciw światu, przeciw życiu - Michel Houellebecq


"Bowiem życie to zło".

Zew Cthulhu, Coś na progu - myślę, że większość ludzi nawet jest nie zna ich treści, to dobrze kojarzy tytuły opowiadań, a tym bardziej ich autora - Howarda Phillipsa Lovecrafta. Ciekawostką jest, że styl pisarki Lovecrafta wziął się ze zmęczenia światem. Od osiemnastego roku życia, przez kolejnych dziesięć lat odciął się od życia społecznego i nie opuszczał swojego mieszkania, kontaktując się jedynie z matką. Wpadł w coś na styl letargu, z którego potem wyłoniła się cała jego twórczość. 

Mało kto wie, że ten bez wątpienia utalentowany, a zarazem jeden z najbardziej przełomowych twórców grozy, był na wskroś rasistowskim człowiekiem i świadomym swej postawy ignorantem. HPL nie lubił rzeczywistości jako takiej, a tym bardziej jej banalności. Już od pierwszych zdań swych opowiadań kreował nowy świat, bazując na doznaniach zmysłowych, gdzie klimat tworzonej historii miał oddziaływać na wszystkie zmysły czytelnika.

Bardzo nieufnie podeszłam do tej książki. Słabo znam Lovecrafta i całkowicie nie znam Houellebecqa, jednak Przeciw światu, przeciw życiu okazało się być fascynującym studium człowieka,  a zarazem portretem jego osamotnienia, które wyłącznie na pozór było świadomym wyborem. Książka napisania jest przyjemnym językiem, dotyka nie tylko osoby autora i jego twórczości, lecz zarazem czasów w których przyszło mu żyć, a nawet losu, który wyjątkowo mu nie sprzyjał. Na skutek licznych sytuacji, jego postawa wobec świata stawała się coraz bardziej radykalna, a twórczość mroczniejsza i doskonalsza.

Jeśli ciekawi was skąd wzięła u Lovecrafta niechęć do Freuda, jego absolutny antyerotyzm, pogarda dla pieniądza, a przede wszystkim pomysły na fantastyczne historie, musicie sięgnąć po tę książkę. Mała rozmiarem, za to bogata treścią. Spore i miłe zaskoczenie.


Michel Houellebecq "H.P. Lovecraft. Przeciw światu, przeciw życiu"
Ilość stron: 144
Wyd. Literackie
Ocena: 5,5/6

środa, 29 stycznia 2020

Olive powraca - Elizabeth Strout

Była nauczycielka, kobieta powściągliwa, raczej oschła i o niewyparzonym języku. Oto cała Olive Kitteridge. I choć niewielu ludzi darzy ją są sympatią, niemal wszyscy darzą ją szacunkiem. Jakimś trafem zawsze wie, kiedy się pojawić. Zna wszystkich mieszkańców Crosby oraz dręczące ich bolączki. Zdarza jej się rzucić nieprzemyślanym komentarzem, ale choć daleko jej do wyczucia taktu, nikt nie wie tak wiele o życiu, jak właśnie ona. Doradzi, pocieszy, umocni.

Olive powraca to kontynuacja wydarzeń z poprzedniego tomu. Powieść również dojrzała i odważnie poruszający tematy trudne, takie jak choroba, rozwój czy śmierć bliskiej osoby. Tym jednak razem Olive pojawia się na kartach niczym dobry duch. Towarzyszy mieszkańcom miasteczka, nie wychodząc wcale na pierwszy plan. 

Elizabeth Strout zachwyca mnie w każdej książce. Tylko ona potrafi tak opowiadać o starzeniu się, o codziennych trudnościach. Rzeczach prozaicznych, ale przez większość ludzi skrzętnie ukrywanych. Mało kto przyznaje się, że z dnia na dzień staje się bardziej zależy, że nadszedł moment, gdy przez wiek i tuszę, zadbanie o własne stopy staje się wyzwaniem.

Prosta, życiowa, szczera. Olive Kitteridge nie ma sobie równych.



Elizabeth Strout "Olive powraca"
Ilość stron: 352
Wyd. Wielka Litera
Ocena: 5/6