Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isaak Marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Isaak Marion. Pokaż wszystkie posty
Wiecznie żywy - Isaak Marion

10:41

Wiecznie żywy - Isaak Marion

Zdawać by się mogło, że w temacie zombie nie można już stworzyć nic dobrego, że wszystko już było i po co się powtarzać. Nic bardziej mylnego. Isaac Marion w swej debiutanckiej powieści połączył to, co w gatunku  najlepsze: flaki, nastrój oraz przewrotność akcji, czyli dobra zabawa gwarantowana.

R nie pamięta skąd się wziął, ile ma lat, ani jak tak naprawdę się nazywa. Jego najlepszym przyjacielem jest M, z którym wspólnie polują, jęczą, a w zasadzie głównie stoją i wpatrują się w horyzont. Wszystko to jednak ulega zmianie, gdy pewnego dnia R poznaję Julie, wyjątkową dziewczynę z krwi i kości. Mimo, że ciało R nadal ulega rozkładowi, zaczyna budzić się w nim nowe, niespodziewane życie, a następstwa tego stanu są naprawdę niewyobrażalne.

Za najlepszą rekomendację książki niech posłuży fakt, że dostałam ją poniedziałek po południu, a we wtorek o tej samej porze byłam już po lekturze i w trakcie pisania recenzji. Wiecznie żywy czyta się praktycznie sam i nie ma w nim słabych momentów. Jedyną rzeczą jaką mogę mu zarzucić, to niepotrzebne nawiązania do Shakespeare’owskiego dramatu, ale prócz sceny balkonowej oraz imion bohaterów niż szczególnie nie razi. Wręcz przeciwnie, siedzi się jak na szpilkach czekając co będzie dalej i dopinguje się R, by w końcu udało mu się zrealizować swoje plany.

Niestety mam wrażenie, że wydawnictwo „strzeliło sobie w kolano” reklamując powieść nazwiskiem Stephanie Meyer. Znając życie więcej osób zrezygnuje przez to z książki niż po nią sięgnie, a szkoda, bo Marion odwalił kawał dobrej roboty. Jego historia jest żwawa, nie ma w niej ckliwości, ani biadolenia o pięknych oczach. Jest za to krew, urywanie głów i nierówna walka z zarazą.

Na dniach planuje zobaczyć ekranizację Wiecznie żywego (który tak prawdę, pierwszy raz w druku ukazał się po tytułem Ciepłe ciała ) i po zwiastunie mam wrażenie, że tu również się nie zawiodę. Jest akcja. Są zęby. Niech żyje zombie!

Isaac Marion „Wiecznie żywy”
Ilość stron: 308
Wyd. Replika
Ocena: 5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger