17:58
Targi Książki Kraków 2012
Jak co roku było gwarno, duszno i fantastycznie! Poniżej krótka i niestety zdawkowa relacja z soboty, ponieważ zrobionych zdjęć i spotkanych autorów tym razem było tak wielu, że blogger mógłby tego nie wytrzymać ;) Szkoda tylko, że pan Mann się rozchorował, jednak do trzech razy sztuka - mam nadzieję, że spotkamy się w przyszłym roku.
Targowe zdobycze:
stosik po prawej zabrany z domu, reszta to przejaw mojej czytelniczej zachłanności :)
bez podpisów niestety książki pana Manna i Bradleya.
Ktoś był? Jak wrażenia?
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
