10:53
Kiedy Bóg był królikiem - Sarah Winman
Naczekałam się na tę książkę, oj naczekałam. Jak tylko zobaczyłam jej angielskie wydanie z miejsca zapragnęłam mieć ją swoich rękach. Na czytanie w oryginale się nie porwałam, dlatego chwała, że w końcu mamy rodzimy przekład. Co mnie do niej tak gnało? Zapowiedź cudownej opowieści o życiu małej Elly, która przez pryzmat swych niewinnych oczu, postrzega świat który ją otacza. Rodziców, brata, szaloną ciotkę, a także sąsiadów i najlepszą przyjaciółkę Jenny Penny. O tym, że życie rodziny wcale nie jest usłane różami przekonujemy się już po kilku stronach. Są to zabawni ekscentrycy, ale tak jak każdy z nas miewają gorsze dni, sprzeczają się i nie potrafią być wobec siebie całkowicie szczerzy. O niektórych sprawach dowiadują się dopiero po latach, kiedy to na zmiany bywa już za późno, a dorosłość okazuje się znacznie mniej wyzwalającą niż sądzili.
Amerykańskie przedmieścia lat 60-tych. Rowerki porzucone na trawniku, dzieci radośnie grające w gumę, a w tle istotne wydarzenia świata dorosłych – śmierć Lennon’a, Martina Luthera King’a, Lady Di – symbolicznie znaczą kolejne karty historii oraz życie naszych bohaterów. Oczywiście nie można też zapomnieć o tytułowym króliku, jednym z istotniejszych elementów powieści.
Wszystko tu jest realistyczne, tętniące emocjami. Sarah Winman z wielką gracją opisała zarówno piękne, jak i trudne momenty ludzkiego istnienia, nie zapominając przy tym o rzeczy najważniejszej czyli miłości, której liczne oblicza możemy znaleźć na jej kartach.
Książkę należy potraktować jak tajemnicę. Podejść do niej na paluszkach, zasmakować delikatnie, a ostatecznie przepaść w niej bez reszty.
Sarah Winman „Kiedy Bóg był królikiem”
Ilość stron: 400
Wyd. Albatros
Ocena: 5,5/6
