niedziela, 23 listopada 2014

Sekta - Graham Masterton

Sekta to wznowienie powieści, która w roku 2003 ukazała się pod tytułem Święty terror. Opowiada ona o Conorze O’Neillu, który mimo udaremnienia napadu na luksusowy sklep w Nowy Jorku, zostaje oskarżony o popełnienie tego przestępstwa. Usiłując oczyścić swoje imię, O’Neill trafia na ślad sekty, która przygotowuje się do zamachu terrorystycznego z użyciem hiszpańskiej grypy.

Sensacja w wykonaniu Mastertona, to tak naprawdę, rzecz niewiele różniąca od innych jego powieści. Mamy tu całe spektrum szalonych postaci, wśród których prawość i uczciwość głównego bohatera zaczynają urastać do rangi wynaturzenia – facet muchy by nie skrzywdził, co jednak nie przeszkadza mu w skutecznej walce z terrorystami oraz hipnotyzerami rządnymi krwi.

Fabuła zawiera umowny poziom prawdopodobieństwa, ratowany przez motyw hipnozy, której w literaturze nie spotyka się zbyt często. Właściwie jej tajniki i cel, w jakim jest wykorzystywana, to największe atuty historii. Obiekcje wobec książki mam tylko dwie: zakończenie mogłoby być ciekawsze i główny bohater mniej krystaliczny, jednak w natłoku dziwnych pomysłów Mastertona, Sekta nie wypada wcale tak źle.

Nie jest to hit na miarę Drapieżców, co więcej pewno zawiedzie i tych co lubią horrory, i tych co lubią sensację, oceniając jednak Mastertona przez pryzmat własnej twórczości, książka wypada po środku jego dokonań.

Graham Masterton „Sekta”
Ilość stron: 384
Wyd. Replika
Ocena: 3,5/6

15 komentarzy:

  1. Kompletnie nie mój typ literatury, a i widzę, że książka nie porywa więc... dam sobie spokój.

    OdpowiedzUsuń
  2. Koontz w "Fałszywej pamięci" poruszył w całkiem fajny sposób temat hipnozy :) Za Mastertonem co prawda nie szaleję, ale przynajmniej raz do roku sięgam po którąś z jego powieści grozy - sam do końca nie wiem dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koontza czytałam tylko Trzynastu apostołów i to wieki temu, więc dziękuję za sugestię! Sama do Mastertona wracam z sentymentu - gimnazjum strasznie się nim zaczytywałam, ale po dziesięciu latach, jego książki raczej mnie zawodzą.

      Usuń
  3. Nie czytałam tej książki, ale tak podejrzewałam, że należy do słabszych pozycji Mastertona, dlatego na razie odpuszczam ją sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masterton najlepsze powieści stworzył w latach 80 i 90. Drapieżcy, Bezsenni, Walhalla, Czarny Anioł, Kostnica (choć to akurat rok 1978). W nowym tysiącleciu tendencja jest już wyraźnie spadkowa.

      Usuń
  4. Znam tego autora. Tytuł sam w sobie intrygujący. Hm.. Mam na razie mieszane uczucia. Może na razie odpuszczę sobie tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem po co wydaje się jedną książkę po raz 2 czy 3 w Polsce i to jeszcze pod zmienionym tytułem. Chyba tylko z chęci nabicia sobie kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam wrażenie, że 1/3 naszych wydawców ma w ofercie, jakiś tytuł Mastertona. swego czasu Rebis i Albatros wypuszczali wiele wznowień, teraz prawa do części wykupiła Replika, stąd jedna książka pod rożnymi tytułami.

      Usuń
  6. Muszę w końcu poznać twórczość autora :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z książek Mastertona mam w planie na pewno Wyklętego. Sekta jakoś mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za Mastertonem, a przynajmniej kiedyś tak było. Zawsze jak wypożyczałam jakąś jego książkę, to strasznie mnie nudziła. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś wrócę do autora, za duża kolejka czeka ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak do tej pory miałam okazję czytać jedynie "Zjawę" Mastertona, autor pisze gatunki, które nie są moimi ulubionymi. Ale może kiedyś to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przemawia do mnie ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ochotę na tą książkę, ale przez psikus losu do mnie nie dotarła :(

    OdpowiedzUsuń