piątek, 28 listopada 2014

Grobowiec ciszy - Tove Alsterdal


W obliczu nieuleczalnej choroby matki, Katrine dowiaduje się, że jest właścicielką domku, leżącego w Finlandii. Posiadłość jest stara i mało kto wie o jej istnieniu, anonimowy kupiec, oferuje jednak za nią, horrendalną sumę pieniędzy. Nie chcąc sprzedawać niczego w ciemno, Katrine leci do Kivikangas obejrzeć miejsce, gdzie wychowała się jej matka. Nie wie, że zaledwie przed kilkoma dniami zamordowano tam człowieka, a mieszkańcy wioski są ze sobą bardzo skoligaceni.

Grobowiec ciszy opisuje skomplikowane relacje, pomiędzy dziećmi i sąsiadami, w obliczu toczącej się dawno temu wojny. Jedni byli neutralni, unikali mieszania się w politykę, drudzy wręcz przeciwnie, kierowali się ku obcym racją, sprzymierzając się z wrogiem. Od takiej decyzji odwrotu już nie było, a losy kilku mieszkańców Kivikangas, wyraźnie to udowadniają.

Złożoność stworzonej przez Alsterdal historii, zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Próby odtworzenia realiów tamtego okresu, napięcia, jakie bezustannie towarzyszyło życiu na wsi - mistrzostwo świata. Sama jednak książka, totalnie mnie rozczarowała. Za dużo w niej polityki oraz usypiającego tonu, który miał pewnie oddać izolację Kivikangas, a de facto uśmiercił całą historię. 

Kryminał z tego żaden, bo napięcia nie sposób się w nim doszukać. Obyczaj też marny - bohaterów jest mnóstwo, ale każdy opisany raczej pobieżnie… Rozczarowałam się i tyle. Widać, piękna okładka, to kolejny raz nie wszystko.


Tove Arsterdal "Grobowiec ciszy"
Ilość stron: 496
Wyd.Akurat
Ocena: 3/6

23 komentarze:

  1. Też czułam się rozczarowana lekturą, a to dlatego, że dość mocno nastawiałam się na kryminał, a tu - nic. Tyle dobrego, że historia sama w sobie była raczej interesująca - prawdopodobnie dzięki niej w ogóle książkę dokończyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie obyczajowość też przekonuje, ale w Grobowcu było z jednej strony za dużo postaci, a z drugiej zbyt pobieżnie je przedstawiono.

      Usuń
  2. o to nie będę kupować choć początek zainteresował

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się ta książka podobała, ale tylko dlatego, że absolutnie na kryminał sie nie nastawiałam a wątek poszukiwania własnych korzeni mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł na plus, z jego wykorzystaniem było już jednak gorzej.

      Usuń
  4. Nie jestem znawczynią kryminałów, bo na swoim koncie mam ich tylko z 3, więc myślę, że książka by mnie nie zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła bardzo mnie zachęciła. Uwielbiam skandynawskie kryminały i staram się przynajmniej zapoznać z większością autorów, więc mam nadzieję, że jakąś książkę tej autorki przeczytam :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymałam ją w rękach, ale ostatecznie nie kupiłam i widzę, że w zasadzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są ludzie, którzy ją sobie chwalą. ja tylko wyraziłam własne zdanie.

      Usuń
  7. Szkoda, że się rozczarowałaś, okładka rzeczywiście jest bardzo udana i dla mnie ma zazwyczaj decydujący głos: kupić czy nie kupić ;) Tutaj bym się wynudziła...

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka faktycznie ładna. No, ale to za mało.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardziej mnie zainteresowało to różowe coś do picia :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi osobiście książka się bardzo podobała; nastawiałam się na mniejszą ilość akcentów kryminalnych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem specjalistą od literatury skandynawskiej, bardzo rzadko znajduję jakąś książkę w bibliotece. Ale kiedy dotarlam do Camilli Lackberg to wiem, że inne kryminały 'Z zimnych krajów' tez mogą mnie porwać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Läckberg jest dużo lepsza. nie ma co porównywać.

      Usuń
  12. Ooo, za dużo polityki i czasami wieje nudą? Na pewno nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie moje klimaty, więc na pewno nie przeczytam :]

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem "Kobiety na plaży", które bardzo przypadły mi do gustu. Myślę, że "Grobowiec z ciszy" nie był wcale gorszy od swojej poprzedniczki, dlatego chętnie przeczytam tę pozycję. Ciekawe, czy ja również ocenię ja, jak Ty :)

      P.S Kocham Twoje zdjęcia :)

      Usuń
  15. Szkoda, że tak słabo została oceniona. Chyba jednak nie sięgnę. [ Szept Myśli ]

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiele różnych opinii czytałam na jej temat. Jednak nie są to moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń