czwartek, 5 listopada 2015

Moja walka T.3 - Karl Ove Knausgård



Moja walka. Księga 3, czyli dzieciństwo Karla Ove Knausgårda, to kolejna część życiorysu człowieka, który z przeciętności pomieszanej z odwagą, uczynił jeden z największych, o ile właściwie nie jedyny swój atut. Lata spędzone na wyspie Trom, gdzie posiłki jadano o stałej porze, a każde sprzeciwienie się ojcu kończyło się wytarganiem za uszy, można nazwać dyscypliną, ale ja bym to przypisała do przemocy domowej. Nie ma jednak wątpliwości, że już wtedy ukształtowało się niskie poczucie wartości autora i kompleksy, które wywarły wpływ na resztę jego życia.

Mazgaj, maminsynek, dzieciak nie radzący sobie z przeszkodą, oto Karl Ove Knausgård przy czym nie jest tak, że okresem dzieciństwa nie da się nikogo zaskoczyć. Wystarczy przeczytać opis załatwiania się chłopców w pobliskim lesie, by uznać, że Norweg znowu przekracza ustalone granice, a ekshibicjonizm i odzieranie się z prywatności, właściwe od małego były mu wpisane w życie (przykład lekcji o gospodarstwie rolnym).

Pierwsze fascynacje dziewczynami, dojrzewanie, kłopoty... Nie zgodzę się z ludźmi krytykującymi książkę, bo jest nudniejsza i mniej się w niej dzieje. Każda część bazuje na monologu i egocentryzmie bohatera, jednak w tej szczerości jest coś takiego, co w u umyśle otwiera ci dodatkowe furtki.

Jestem oczarowana autorem i zaskoczona samą sobą, że tak mi się podoba. Niby takie nic, zwykły, podobny do nas wszystkich człowiek, a przykuwa uwagę.

Karl Ove Knausgård "Moja walka. Księga 3"
Ilość stron: 544
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Premiera: 19 listopada 2015

14 komentarzy:

  1. Jeśli w bibliotece znajdę pierwszy tom to będę próbowała, czy i mnie przypadnie do gustu. Nie przepadam za tego typu książkami, zwykle się trochę nudzę, ale... z drugiej strony same dobre opinie zobowiązują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie wszystko wskazuje, że książka powinna być nudna, a tu o nudzie nie ma mowy. język, styl, osoba autora-bohatera, wszystko wywołuje w nas emocje.

      Usuń
  2. Nie mogę się doczekać premiery!

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie ostatnie zdanie jest idealne! miałam je właśnie napisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) "niby nic" to chyba sedno całej sprawy. prostota zawsze wygrywa z przesadą.

      Usuń
  4. A ja właściwie całkiem niedawno dowiedziałam się o tym autorze i myślę sobie, że poczytałabym sobie takie cegły :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby cegła, a błyskawicznie znika pod palcami.

      Usuń
  5. O Autorze jeszcze nie słyszałam, ale zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Skandynawii jest bardzo znany, a w Norwegii bardzo ponoć nielubiany ;P

      Usuń
  6. Czytałam na razie tylko pierwszy tom, ale sama nie wiem co mam myśleć. Momentami podobało mi się bardzo, a czasami nudziło. Na razie jakoś nie mam ochoty na kontynuację...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszczególne części są miejscami nierówne, ale jako całość i tak robią na mnie wrażenie. zostały jeszcze 3 wydawnictwu do przetłumaczenia.

      Usuń
    2. To niesamowite, ile można wyciągnąć z życia wydawałoby się przeciętnego człowieka... Knausgårdowi udało się zebrać materiał na sześć tomów.

      Usuń
  7. Nie znam tych książek i raczej nie dla mnie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że mogłabyś się mile zaskoczyć.

      Usuń