sobota, 18 stycznia 2014

Urodzona o północy- C.C. Hunter

Po ostatniej wpadce z lekturą, bałam się tej historii jak diabli. Gdybym ponownie zawiodła się na fantasy, do którego i tak wielkiego przekonania nie mam, porzuciłabym bym go na cały nadchodzący rok. Szczęście, że Urodzona o północy to całkiem udane czytadło, nie wymagające od nas wiele skupienia, za to oferujące naprawdę godziwą rozrywkę.

Kylie Galen od kilku miesięcy czuje się bardzo zagubiona. Zerwał z nią jej chłopak, umarła babcia, rodzice postanowili się rozejść, a na dodatek tego wszystkiego, prześladuje ją widmo rannego żołnierza. Chcąc odreagować pojawiające się u niej stresy, daje się namówić koleżance na zakrapianą imprezę. Finał zabawy jest taki, że Kylie zostaje wywieziona na obóz dla trudnej młodzieży, a jego uczestnicy zdają się być osobliwi, nie tylko z powodu zachowania.

C.C. Hunter mimo amerykańskiego rodowodu, uniknęła pułapki swej znajomej po fachu – S.Meyer. Pisarka, zepchnęła romanse bohaterów na boczny tor historii i bardziej zaciekawiła nas darem Kylie, niż tym do kogo i jak wzdycha. Oczywiście maślanych oczu nadal znajdziemy tu całkiem sporo, jednak lek na niestrawność, w tym wypadku nie będzie nam już potrzebny.

Urodzona o północy to opowieść o silnej, lecz zagubionej w nowej rzeczywistości dziewczynie. Czy faktycznie ma ona szanse, stać się tak szumie zapowiadanym "gorącym hitem"? Uczucia mam mieszane, jednak po Obcych, ta książka to i tak niemalże arcydzieło ;)


C. C. Hunter „Urodzona o północy”
Ilość stron: 368
Wyd. Feeria
Ocena: 4/6

18 komentarzy:

  1. Zupełnie nie dla mnie, ale rozumiem, że czasem poprzez porównania może nam się spodobać coś, na co wcześniej nie zwrócilibyśmy uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie brzmi, choć nie wiem czy chwyciłabym po nią...
    ~Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po wielu miesiącach przerwy postanowiłam spróbować. w tym przypadku akurat źle na tym nie wyszłam.

      Usuń
  3. Mam mieszane uczucia względem tej lektury, niby chcę przeczytać, ale obawiam się tych maślanych oczu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Choć książka wydaje się być ciekawa, to ja nie jestem do niej przekonana. Może kiedyś mnie oświeci i powiem: "To jest akurat ta książka, którą będę dziś czytać". Jednak na razie na taki dzień się nie zapowiada :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z początku też miałam wobec niej wątpliwości, ale uznałam że skoro sama do mnie przyszła, to jednak dam jej tą szansę.

      Usuń
  5. Nie przepadam za książkami z gatunku paranormal romance nawet w wypadku gdy wątek miłosny został w nich ograniczony do minimum. Raczej daruję sobie tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nie dla mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja właśnie ją czytam, literatura wysokich lotów to nie jest, ale dla młodzieży będzie zacna, czyta się przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trudno powiedzieć o takiej literatura aby była zacna, ale książka do najgorszy z pewnością nie należy.

      Usuń
  8. Troszkę taka dziwna... ale dałabym jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie jestem przekonana do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Będę musiała zapoznać się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie nie ciągnie do tej książki ze względu na wampiry, wilkołaki, których mam już dosyć... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w zasadzie też, ale co jakiś czas kusi by mnie by sprawdzić, co nowego w trawie piszczy.

      Usuń
  12. Książkę czytałam i chociaż rewelacji nie ma, to jednak mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że tak książka Cię nie rozczarowała. Nie ma nic gorszego, niż zniechęcić się do jakiegoś gatunku literackiego przez kilka nietrafionych lektur.
    Sama raczej nie sięgnę po tę powieść - nie mam ochoty na tego typu opowieści, przeznaczone raczej dla nieco młodszych ode mnie czytelników;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierz mi, że po Wśród obcych myślałam, iż nieźle się wkopałam, decydując się na zrecenzowanie obu tych książek. ostatecznie stanęło na remisie, ale nie prędko zdecyduje się na kontynuację.

      Usuń