09:55
Zapach truskawek. Rodzinne opowieści - Anna Włodarczyk
Kiedyś do posiłków przykładało
się ogromną wagę, a jedzenie przypominało starannie zaplanowany, codzienny
rytuał. To do tych pięknych, jakby nie było czasów, nawiązuje Anna Włodarczyk w
swej pachnącej truskawkami książce.
Wspomnienia zrodzone przy
rodzinnym stole, w jej wykonaniu smakują wybornie. Ileż się tu o zrazach i drożdżowych
ciastach naczytałam. O ciepłym uśmiechu babci, o wspólnych spacerach. Gotowanie
w polowej kuchni (zupełnie jak u mnie), domowy makaron w pomidorowej (oraz każdej
innej zupie), stary stół, kredens i rogaliki z marmoladą (zajadam się nimi do
dziś!).
W Rodzinnych opowieściach takich perełek są tysiące, a wspominane
przez autorkę zapachy, mogą naprawdę ożyć w naszej kuchni – wszystko dzięki
przepisom, zamieszczonych na końcu każdego rozdziału.
Czytając tę książkę łatwo da
się zauważyć, które wspomnienia zajmują w sercu autorki szczególne miejsce, bo
świadomie bądź nie, wraca do nich w kilku różnych fragmentach - np. pierwsza łyżka
wigilijnego barszczu jedzona zawsze z zamkniętymi oczami. Ile razy trafiałam na
taki opis, miałam przed oczami własny stół i święta.
Książka poniekąd kucharska,
dająca ludziom znacznie więcej niż receptury wyszukanych potraw. Zapach przekazuje nam rodzinne ciepło i beztroskę
słonecznego lata. Rozpala zmysły, wabi aromatami. Ah..to chyba najbardziej soczysta i aromatyczna literatura, jaką kiedykolwiek miałam w swojej dłoni. Lepiej nie czytajcie jej na pusty żołądek ;)
Anna Włodarczyk „Zapach
truskawek. Rodzinne opowieści”
Ilość stron: 352
Wyd. Black Publishing
Ocena: 5,5/6
