piątek, 16 maja 2014

Zapach truskawek. Rodzinne opowieści - Anna Włodarczyk

Kiedyś do posiłków przykładało się ogromną wagę, a jedzenie przypominało starannie zaplanowany, codzienny rytuał. To do tych pięknych, jakby nie było czasów, nawiązuje Anna Włodarczyk w swej pachnącej truskawkami książce.

Wspomnienia zrodzone przy rodzinnym stole, w jej wykonaniu smakują wybornie. Ileż się tu o zrazach i drożdżowych ciastach naczytałam. O ciepłym uśmiechu babci, o wspólnych spacerach. Gotowanie w polowej kuchni (zupełnie jak u mnie), domowy makaron w pomidorowej (oraz każdej innej zupie), stary stół, kredens i rogaliki z marmoladą (zajadam się nimi do dziś!).

W Rodzinnych opowieściach takich perełek są tysiące, a wspominane przez autorkę zapachy, mogą naprawdę ożyć w naszej kuchni – wszystko dzięki przepisom, zamieszczonych na końcu każdego rozdziału.

Czytając tę książkę łatwo da się zauważyć, które wspomnienia zajmują w sercu autorki szczególne miejsce, bo świadomie bądź nie, wraca do nich w kilku różnych fragmentach - np. pierwsza łyżka wigilijnego barszczu jedzona zawsze z zamkniętymi oczami. Ile razy trafiałam na taki opis, miałam przed oczami własny stół i święta.

Książka poniekąd kucharska, dająca ludziom znacznie więcej niż receptury wyszukanych potraw. Zapach przekazuje nam rodzinne ciepło i beztroskę słonecznego lata. Rozpala zmysły, wabi aromatami. Ah..to chyba najbardziej soczysta i aromatyczna literatura, jaką kiedykolwiek miałam w swojej dłoni. Lepiej nie czytajcie jej na pusty żołądek ;)


Anna Włodarczyk „Zapach truskawek. Rodzinne opowieści”
Ilość stron: 352
Wyd. Black Publishing
Ocena: 5,5/6

30 komentarzy:

  1. Już sama Twoja recenzja sprawiła, że zrobiło mi się ciepło na sercu, a także zaburczało mi w brzuchu, co cieszy mnie już mniej. ;-) "Zapach truskawek" wydaje się niezłą książką, dlatego bardzo chętnie poznam jej treść.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie zajrzę w jakiś ciepły, letni dzień, kiedy dostrzegę pierwsze truskawki w moim ogródku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do truskawek zostały nam jakieś dwa miesiące, więc lektura czeka Cię już niedługo.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. hmmm... nie wiem co hurtowania odzieży używanej szuka na literackim blogu, ale ok. dziękuję i witam.

      Usuń
  4. Ależ smaka mi narobiłaś! Całe szczęście, że czekają mnie dziś domowe pierogi babci...

    OdpowiedzUsuń
  5. I zrobiło się nostalgicznie :) Powróciły wspomnienia... Chętnie przeczytam jeśli będę miała okazję ku temu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzę o tej książce, a po Twojej recenzji to się jeszcze głodna zrobiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto się skusić. mnie zachęciły do niej pozytywne recenzje i teraz mogę już potwierdzić, że wszystko co w nich napisali, jest szczerą prawdą.

      Usuń
  7. Smakowita okładka. Muszę się jej bliżej przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z pewnością nie sięgnę, ale trzeba przyznać, że okładka przyciąga uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio coś nasze gusta totalnie się mijają.

      Usuń
  9. Bardzo, bardzo chciałabym mieć ją na swojej półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno zobaczyłam ją w księgarni i bardzo, bardzo zapragnęłam mieć - po takiej recenzji jestem pewna, że musi być moja! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet jej nie przeczytałam, a już zrobiłam się głodna... Z utęsknieniem czekam na swojskie truskawki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi, przy tej książce nie da czuć najedzonym. ślinka zawsze cieknie.

      Usuń
  12. Nie przepadam za powieściami obyczajowymi, ale okładka tej jest tak piękna, że chyba się skuszę na lekturę ,,Zapachu truskawek".

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej... Do tej książki stosownym dodatkiem będzie jakiś pyszny domowy placek... ^_^

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro mówisz, że taka przyjemna ta książka, to może się skuszę, a co :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie czuję by było to książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się ciekawie i dość nietypowo, dla sentymentalnych. Myślę, że sprawdzi się jako prezent, dzięki za poradę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bierze na wspominki, to prawda. tym bardziej, że z autorkom mamy po części podobne doświadczenia.

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Trafiłam na Pani bloga przez przypadek, podczas szukania informacji o książce która mnie interesowała. Już dawno nie odkryłam tak świetnego bloga, aż mam ochotę uściskać Panią za jego prowadzenie :3 Zarówno tekst, jak i zdjęcia są wspaniałe! Wiem, że już miała Pani chyba z milion nominacji do Liebster bloga, ale i ja pragnę się dołączyć i nominować :) Oczywiście nie musi Pani odpowiadać na moje pytania :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję :*
    http://too-sweet27.blogspot.com/2014/05/blog-w-jezyku-polskim-i-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaka tam pani, Aśka jestem i z tego, co udało mi się wyczytać, to my niemal rówieśniczki :) bardzo, ale to bardzo dziękuję za cudowny wpis. takie opinie sprawiają, że mam jeszcze większy zapał do fotografowania. chętnie też wezmę udział w zabawie, ostrzegam tylko, że z moim zapłonem zajmie mi to kilka dni ;))

      Usuń
    2. Bardzo mi miło! Ania jestem ;) Na prawdę rzadko mi się zdarza znaleźć miejsce, w którym by się skumulowało tyle rzeczy, które bardzo lubię, a tutaj jest chyba wszystko - i nawet szop pracz na filiżance się tu znalazł <3 :) Dziękuję również za miły komentarz na moim blogu. I jeszcze raz pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Brzmi po prostu bosko. Bardzo chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna okładka, piękny tytuł...poza tym, właśnie zaczął się sezon na truskawki :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Taka sielanka bije z okładki i pewnie z treści :)

    OdpowiedzUsuń