Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lars Saabye Christensen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lars Saabye Christensen. Pokaż wszystkie posty
Modelka - Lars Saabye Christensen

11:04

Modelka - Lars Saabye Christensen

 

Nowość od Wydawnictwa Marginesy. Tracący wzrok artysta, chwyta się wszystkich sposobów na uratowanie zmysłu. Pogrążony w szaleństwie, głuchy na argumenty innych, nie zważa na konsekwencje czynów, własne dobro stawiając ponad dobrem innymi. 

Lars Saabye Christensen lubi w książkach poruszać temat trudne i nieoczywiste. Wbijać kij w mrowisko, bez słów osądu, zostawiając czytelnika z dylematem. 

Modelka to obraz rozpaczy, determinacji i egocentryzmu. To psychologiczny portret artysty, a jak wiadomo artystom wybacza się więcej i na więcej im się pozwala. Są wybrańcami muz, dziwakami obarczonymi przymusem tworzenia. 

Zaskakująca, tajemnicza, bardzo dobra historia. Lars Saabye Christensen nie pisze słabych książek.


Lars Saabye Christensen "Modelka"
Ilość stron: 328
Wyd. Marginesy
Ocena: 5/6

 

 

Ślady miasta. Ewald i Maj - Lars Saabye Christensen

12:45

Ślady miasta. Ewald i Maj - Lars Saabye Christensen

"Większość rzeczy jest wspólna w tych powojennych czasach, dopóki dobrobyt za bardzo nie wzrośnie i wszyscy nie zaczną szukać samych siebie, a nie innych".

Lars Saabye Christensen to jeden z najbardziej cenionych norweskich pisarzy. Każda jego książka zachwyca mnie w ten sam sposób i nie inaczej było ze Śladami Miasta. Opowieścią o rodzinie - Mai, Ewaldzie i Jesperze, którzy uczą się funkcjonować w zmieniającym się świecie i odradzającym się po wojnie Oslo.

Siłą książki jest jej prostota oraz zwykłość. Fakt, że traktuje o młodym małżeństwie, trudnościach z jakimi się spotykają, ich potrzebach oraz strachu, który w pewnym momencie puka do ich drzwi. Podtytuł to Ewald i Maj, ale moim zdaniem głównym bohaterem jest jednak Jesper - chłopiec wymagający dodatkowej uwagi i nie radzący sobie w kontaktach społecznych. Paradoksalnie to on staje się naszym przewodnikiem po mieście, udowadniając, jak wiele mówią o ludziach ich czyny, a nie słowa.

Christensen to poeta prozy. To autor, który kreśli swych bohaterów z krwi i kości, a przy tym znakomicie unika banału. Ślady miasta zachwycają portretem Oslo oraz jego mieszkańców. To opowieść o ludziach i tym, jak los ukształtował ich życie. O nauce samoakceptacji, o odkrywaniu niezależności. Piękna i ponadczasowa. Musicie ją przeczytać.


Lars Saabye Christensen "Ślady miasta. Ewald i Maj"
Ilość stron: 420
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6

 
Beatlesi - Lars Saabye Christensen

07:13

Beatlesi - Lars Saabye Christensen

Było ich czterech. Młodych, odważnych z głowami pełnymi marzeń. Urodzili się w Oslo, lecz za idoli obrali sobie czwórkę z Wielkiej Brytanii. Kim, Ola, Seb i Gunnar - zasłuchani w Beatlesach, żyjący w rytmie kolejnych longplaye zespołu. Ich wkraczanie w dorosłość, pierwsze dziewczyny, różne szkoły i próby testujące ile przyjaźń da radę wytrzymać. 

Lars Saabye Christensen w swej trzeciej książce, która ukazała się na Polskim rynku, snuje opowieść o dorastaniu. Mało kto tak, jak Saabye potrafi opisać ulotny moment przekraczania z dzieciństwa w dorosłość. Nie czynią tego pierwsze używki, ani obowiązki. Nie zmienia dziewczyna, zdawane egzaminy, proces następuje w człowieku - znienacka i praktycznie niezauważalnie.

Świat w którym żyje Kim powoli się rozrasta. Dowiaduje się o wojnie w Wietnamie, o konfliktach mających miejsce w Europie. Z jednej strony jest to życie kogoś takiego jak ja czy Ty, zwyczajne, obarczone prostymi troskami, a jednak w całej historii autor ujął coś, co wywołuje wypieki na twarzy.

O momencie, gdy eksperymenty z otoczeniem skutkują czymś więcej niż wyłamanym palcem, kiedy taniec ze szkieletem przestaje być największym problemem, a do głosu zaczyna dochodzić sumienie.

Beatlesi to przyjaźń, miłość i wyzwanie. To rewelacyjnie napisana powieść - głęboka, a jednocześnie lekka. Obowiązkowa do przeczytania i dalszego polecenia.


Lars Saabye Christensen "Beatlesi"
Ilość stron: 732
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Odpływ - Lars Saabye Christensen

06:46

Odpływ - Lars Saabye Christensen

Kłębowisko myśli, a kartka pozostaje przejmująco pusta. Tak wygląda proces powstawania tego tekstu i pojęcia nie mam, jak ubrać w słowa to, co teraz czuję.

Powieść Christensena, to właściwie dwie książki w jednej oprawie. W pierwszej poznajemy Christiana, chłopaka który wraz z matką, spędza wakacje w stojącej nad fiordem chacie - jest rok 1969 i ludzkość z zapartym tchem, czeka na pierwszy krok człowieka na księżycu. Druga to stworzona przez samego Chrisa, opowieść o mężczyźnie będącym posłańcem złych wiadomości. Historie łączy ze sobą postać narratora oraz muzyka, nadająca ton jej kluczowym wydarzeniom.

Trudno mówić w przypadku Odpływu o sympatii do głównego bohatera, bo denerwował mnie on nie tylko swoją postawą, ale przede wszystkim niezdolnością do podjęcia jakichkolwiek działań. Z tego powodu, jeszcze bardziej zadziwia mnie dzieło, które potem stworzył, bo "Pośrednik" to najlepsza i zarazem najmocniejsza część całej historii.  

Powieść Christensena skupia się w głównej mierze na brakach - braku weny, nieobecności ojca, braku odwagi. To nimi chłopak uzasadnia swoje zachowania, a przecież to "czego człowiekowi brakuje, jest bardziej istotne niż to, czym dysponuje". Trafność obserwacji to rzecz, która u skandynawskich pisarzy zaskakuje mnie od lat. Wystarczy, że pozwolą myślom płynąć swobodnie, a powstają wyjątkowe rzeczy.

Odpływ to samospełniająca się przepowiednia i dowód na to, jak wielką siłę niosą ze sobą słowa, również te niewypowiedziane. Ukłon autora w stronę dzieciństwa oraz roli kobiet we własnym życiu. Bardzo dobra historia, po której jeszcze silniej marzę o Półbracie.


Lars Saabye Christensen "Odpływ"
Ilość stron: 464
Wyd. Literackie
Ocena: 5,5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger