Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maggie Stiefvater. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maggie Stiefvater. Pokaż wszystkie posty
Ukojenie - Maggie Stiefvater

14:21

Ukojenie - Maggie Stiefvater

Ukojenie to trzecia, a zarazem ostatnia część sagi o Samie i Grace – parze nastolatków, która pod wpływem zimna zamienia się w leśne wilki. Na przestrzeni ponad tysiąca stron obserwowaliśmy ich walkę z własnymi słabościami, dopingowaliśmy w trakcie licznych starć z wrogiem oraz czekaliśmy jak ostatecznie potoczą się ich losy. Niestety finał historii, mimo iż zaspokaja naszą ciekawość, jest jednak daleki od czytelniczego spełnienia.

Cole eksperymentuje, aby znaleźć lekarstwo na wilczy wirus. Rodzice Grace poznają drugie oblicze swej córki, a Sam staje twarzą w twarz z nieuchronnie zbliżającym się polowaniem na sforę. Dodatkowo i tak trudną sytuacje komplikuje nagła przemiana Grace, dokładnie w chwili rozpoczęcia się łowów.

Beztroscy rodzice, chwile zwątpienia i skrajność uczuć od miłości po nienawiść. Maggie Stiefvater ponownie oferuje nam to, co w jej twórczości najlepsze: chwytliwe dialogi, wiarygodne opisy oraz wszechobecną skromność. W jej książkach nie zostaniemy stłamszeni przez nadmiar pomysłów ani nadzwyczajnych zdolności. Młodzieńcza miłość nie jest mdlącą papką, a bohaterowie wbrew pozorom posiadają znamiona inteligencji. Szkoda tylko, że w tym wszystkim zabrakło przysłowiowej kropki nad „i”. Po zakończeniu spodziewałam się czegoś więcej. Liczyłam na znaczący przełom, wir wydarzeń. Coś, co kompletnie by mnie zaskoczyło, a tego tu nie ma...

Urzekła mnie za to prostota całej historii. Lekkość z jaką autorka splata ze sobą dwa odrębne światy, bo akurat w tym gatunku, to wiarygodność ma dla mnie największe znaczenie. Nierealne bajki każdy może snuć, lecz podanie tego w chwytliwy sposób jest już sztuką. 

Serię będę wspominać z miłym rozrzewnieniem, ale kolejnym powieściom autorki stawiam już znacznie trudniejsze wyzwanie. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Maggie Stiefvater „Ukojenie”
Ilość stron: 518
Wyd. Wilga
Ocena: 4/6
Recenzje: część I, część II 
Niepokój - Maggie Stiefvater

12:04

Niepokój - Maggie Stiefvater

Być może pamiętacie, gdy jakiś czas temu recenzowałam książkę na temat chłopca, który pod wpływem zimna zamieniał się w leśnego wilka. Spotkał on pewnego dnia dziewczynę o imieniu Grace i niestety bardzo namieszał w jej, jak do tej pory, spokojnym życiu. Dla ułatwienia podpowiem, że nosi ona tytuł Drżenie, a prezentowany dziś Niepokój to opis dalszych losów poznanych tam bohaterów.

Tym razem dużo dokładniej zrozumiemy to, co się dzieje wewnątrz Sama. Jego troski, tęsknotę za dawnym życiem oraz nadzieję na to, że wszystko może się jeszcze ułożyć. Niestety los nie pozwolił mu długo cieszyć się tymi marzeniami. Teraz to jego dziewczyna ma problemy. Zaczyna przejawiać dobrze znane objawy – gorączka, dreszcze – wytwarza specyficzny zapach. Sam wyczuwa, że Grace nie mówi mu całej prawdy, ale nie ma pojęcia jak do niej dotrzeć. Na domiar złego w okolicy pojawią się kolejne wilki, zupełnie jakby na coś czekały.

O ile już pierwszy tom historii odbiegał od standardowego kanonu paranormal romance, o tyle drugi ma z nim jeszcze mniej wspólnego. Co więcej śmiem stwierdzić, że jest przez to dużo lepszy od swego poprzednika. Panią Stiefvater nie zadowalają proste schematy. Gdzie tylko może odbiega od przewidywalnych wydarzeń, a wątek romantyczny traktuje wyłącznie jako dodatek do pozostałych elementów.

Trafnie dobrany jest też sposób narracji – rozbity na poszczególnych bohaterów i pozwalający wnikać czytelnikowi dużo głębiej w ich psychikę. I nie mówię tu wyłącznie o Samie i Grace, bo Isabel oraz Cole mają na tym  polu jeszcze więcej do pokazania.

Niepokój to powieści obyczajowa z drobnymi cechami thrillera, która choć wybitną nie jest, to zaskakuje wysokim poziomem na tle innych książek młodzieżowych. Nie jest ckliwa, przesłodzona ani nawet oparta o granice absurdu. Do tego dołączają dobrze wykreowani bohaterowie, niegłupie dialogi i lekkość stylu autorki, czyli wszystko to, co gwarantuje dobrą rozrywkę.


Maggie Stiefvater „Niepokój”
Ilość stron: 440
Wyd. Wilga
Ocena: 5/6
Drżenie - Maggie Stiefvater

12:04

Drżenie - Maggie Stiefvater

W dobie wampirycznych powieści rodzi się nowa moda, tym razem na wilkołaki. Jak do tej pory historie te wypadają bardzo korzystnie i nie inaczej jest też w przypadku Drżenia –  pierwszego tomu trylogii wydanej już w ponad trzydziestu krajach, której popularność myślę, że jest w pełni uzasadniona.

Grace miała jedenaście lat, kiedy bawiąc się na podwórku, została zaatakowana przez stado wilków. Zaciągnięta do lasu i sparaliżowana strachem, nie była w stanie sama się obronić. Leżała na śniegu otoczona przez wygłodniałe bestie czekając na to, co nieubłaganie miało nadejść, gdy wtem nieoczekiwanie ktoś ją uratował. Wybawicielem okazał się jeden z przedstawicieli watahy, osobnik o niezwykłych, złotych oczach. Od tamtej pory zarówno ten wzrok, jak i samo wspomnienie wilka, nieustannie jej towarzyszą. Każdej zimy wypatruje go przed swoim domem, marząc jednocześnie by móc go dotknąć.

Sześć lat po tym wydarzeniu, miejscowość Marcy Falls obiega informacja, że zwierzęta znowu kogoś zaatakowały. Tym razem ofiarą padł Jack, chłopak ze szkoły Grace. Po jego śmierci w mieście szaleje panika, a władze rozpoczynają mobilizację, mającą swój finał w na polowaniu. Kiedy jedna z kul trafia wilczego przyjaciela Grace, szuka on pomocy pod drzwiami jej domu. Jednak ku zaskoczeniu dziewczyny, okazuje się, że ma przed oczami już nie wilka, ale człowieka...

Przedstawione tu wydarzenia poznajemy z dwóch perspektyw. Jednej widzianej oczami Grace oraz drugiej postrzeganej przez Sama. Ich relacje wzajemnie się dopełniają, sprawiając, że książka Maggie Stiefvater staje się powieścią bardziej skupioną na relacjach i uczuciach, niż fascynacji ciałem czy zdolnościami poszczególnych bohaterów. Sam, w przeciwieństwie do swych odpowiedników w literaturze, nie jest postacią o nadzwyczajnych umiejętnościach, które przysparzają mu sławy i uwielbienia. Jego życie od chwili przemiany staje się praktycznie pasmem samych nieszczęść, a świadomość, że kiedyś bezpowrotnie utraci swe człowieczeństwo dodatkowo go przygnębia. 

Drżenie to historia daleka od bezmyślnej opowiastki, powstałej na fali gatunkowej popularności. Jej bohaterowie ukazani zostali bez przesadnej słodkości oraz popadania w zbędne dramaty. Ich życie jest bardzo przekonujące i choć nie ma w nim zbyt wiele akcji, to w trakcie lektury jakoś się tego nie dostrzega. Nie jest to bardzo ambitna literatura, ale czyta się ją z przyjemnością, a autorska interpretacja mitu dodatkowo w tym pomaga.

Tutejsze wilkołaki nie mają bowiem zbyt wiele wspólnego ze starożytnymi legendami. Nie są to krwiożercze potwory grasujące przy pełni księżyca, tylko ludzie zamienieni pod wpływem zimna w leśne wilki. W większości nie stanowią oni zagrożenia, lecz są wśród nich osobniki pragnące władzy i uwolnienia się od przekleństwa, na drodze do których nie ma dla nich przeszkód nie do pokonania.

Drżenie to typowy przedstawiciel paranormal romans, ale w przeciwieństwie do wielu książek tego gatunku, nie jest on dla czytelnika drażniący swoją naiwnością. Nie znajdziemy tu wysokiej klasy języka, ani skomplikowanej fabuły. Historia toczy się prostolinijnie – najważniejsi są Sam i Grace – ale nie jest do bólu przewidywalna. Dlatego jeżeli lubicie lekkie, rozrywkowe powieści o uczuciach, owiane dodatkowo odrobiną magii, to książka Maggie Stiefvater nie powinna was zawieść.


 Książę otrzymałam od serwisu Kostnica, za co bardzo dziękuję. 

Maggie Stiefvater "Drżenie"
Ilość stron: 464
Wyd. Wilga
Warszawa 2011
Ocena: 5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger