Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marieke Lucas Rijneveld. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marieke Lucas Rijneveld. Pokaż wszystkie posty
Mój mały zwierzaku - Marieke Lucas Rijneveld

16:50

Mój mały zwierzaku - Marieke Lucas Rijneveld


Dziwna i obrazoburcza. Rijneveld nadal w formie!  

Wiedziałam, że tak będzie. że Rijneveld znowu obudzi we mnie skrajne uczucia. zachwyci, przerazi, obrzydzi i zbulwersuje.   

Kocham go za język, za umiejetność przekazywania emocji, ale tez za talent do opisywania rzeczy trudnych, a wręcz zakazanych.  

Tym razem otrzymujemy portret relacji 47 letniego mężczyzny z 14-latką. Relacji na zasadzie mistrz uczennica. „Kurt” wprowadza dziewczynę do świata seksualności. Wykorzystuje jej ufność i niewinność. Fabuła nie jest jednak taka prosta. Kto krzywdzi, sam był krzywdzony, a jego fascynacja nastolatką wkracza w obszar fantazji i nocnych koszmarów. Zresztą cała akcja naszpikowana jest wyobrażeniami. Dziewczyna rozmawia z Freudem i Hitlerem, uważa, że potrafi latać, a w głębi serca, walczy ze stratą ważnych dla niej osób.   

Mój mały zwierzaku to opis dzieciństwa, miłości, złych decyzji i zagubienia. To trudna opowieść w pięknych zdaniach. to dziesiątki zaznaczonych cytatów i wyrwa w sercu.   

Marieke Lucas Rijneveld to absolutny mistrz. 


Marieke Lucas Rijneveld "Mój mały zwierzaku"
Ilość stron: 400
Wyd. Literackie
Ocena: 6/6


Niepokój przychodzi o zmierzchu - Marieke Lucas Rijneveld

21:03

Niepokój przychodzi o zmierzchu - Marieke Lucas Rijneveld

"Chciałabym kiedyś wrócić do siebie".

Schowana za czerwoną kurtką, odgrodzona nią niczym zbroją od otaczającego ją świata. Po śmierci Matthiesa codzienność jej w domu nigdy nie będzie taka sama. Wszechobecne milczenie, skupienie na pracy oraz słowa, które z ust ojca i matki nigdy już nie wybrzmią. 

Niepokój przychodzi o zmierzchu to obraz samotności wśród tłumu, a w tym przypadku we własnej rodzinie. To również dowód na to, jak szybko ludzie znikają, gdy pojawia się problem. Tuż po tragedii, drzwi ich domu się nie zamykały, niestety gdy przeminęła ciekawość, a każdy wystarczająco napatrzył się na pustkę, "pocieszyciele" odeszli by zająć się swoimi rzeczami.

Powieść Rijneveld to lawina emocji. Z taką samą siłą wzbudza w czytelniku współczucie, co i odrazę. Z jednej strony chciałoby się pomóc, z drugiej nie jest się w stanie obserwować co dzieje się u bohaterów zarówno w domu, jak i w oborze. Przemoc, nadużycia, niewiedza i niezrozumienie. Ten świat to bieda emocjonalna oraz pustka przykryta obłudną zasłoną pobożności. Nienawidzę takiego świata i przez co, trudno jest mi jednoznacznie ocenić tę książkę. Niby jest genialna, ale jednocześnie do szpiku odpychająca. 

Oto świat fałszu, brutalności, fanatyzmu i zaniedbania młodego człowieka. Specyficzna rzecz dla określonego rodzaju czytelnika. 


Marieke Lucas Rijneveld "Niepokój przychodzi o zmierzchu"
Ilość stron: 320
Wyd. Literackie
Ocena: 4/6
Copyright © Varia czyta , Blogger