21:27
Przyjaciele z daleka - Matti Rönkä
Prowadzenie przedsiębiorstwa w
Europie Wschodniej nie jest rzeczą łatwą. Wie o tym doskonale Viktor Kärppa,
który przejął interes po swoim szefie i uczynił z niego bardzo lukratywny
sposób na pomnażanie majątku. Jak to wśród biznesmenów jednak bywa, o „spadek”
upominają się dwaj, słusznej postury bracia. W czasie krótkiej pogawędki dają
Viktorowi do zrozumienia, że jeśli odważy się ich ignorować, konsekwencje tego
będą bardzo nieprzyjemne.
Co w takiej sytuacji może
zrobić człowiek, starający się być uczciwym obywatelem? Otóż wsiądzie w stary
samochód i ruszy w siną dal. Zdziwieni? No cóż, interesy Kärppy tylko na pozór
wyglądają legalne. Z dawnym stylem życia trudno jest mu się pożegnać, a już tym
bardziej, kiedy przeszłość usilnie dobija się do jego drzwi.
Najnowsza powieść Mattiego Rönki ukazała się w ramach „Serii ze strachem”, ale ja
nie byłam w stanie doszukać się w niej ani obiecanego strachu, ani nawet
napięcia. Viktor praktycznie przez całą historię przemierza Finlandię i Rosję,
chcąc dowiedzieć się kto zamierza przejąć jego majątek. W czasie krótkich postojów
okazjonalnie daje komuś po mordzie, a potem znowu rusza w drogę. Pomiędzy tym
wszystkim przewijają się skrawki prywatnego życia bohatera, jednak w żaden
sposób nie urozmaiciły mi one akcji.
Może jest to spowodowane moją
nieznajomością wcześniejszych perypetii Kärppy, a może zwyczajnie styl pisarza
nigdy nie będzie mi odpowiadał. Wiem natomiast, że nie zdołałam odkryć
tego, na czym zależało autorowi. Nie poznałam współczesnej Rosji i Finlandii,
a społeczeństwo obu krajów nadal jest dla mnie obce.
Przyjaciele z daleka nie
są zwyczajnym kryminałem. Jest to bardzo specyficzna mieszanka polityki,
historii i Mattiego Rönki, która zapewne nie wszystkim
przypadnie do gustu.
Matti Rönkä
„Przyjaciele z daleka”
Ilość stron: 208
Wyd. Czarne
Ocena: 2,5/6
