07:57
Song nauczycielki - Vigdis Hjorth
"Ponieważ udawanie jest sztuką właściwą ludziom".
Lotte Bøk to wykładowczyni Wyżej Szkoły Sztuk, a zarazem główna bohaterka filmu kręconego przez jednego ze studentów - Tage Basta. Chłopak filmuje zajęcia wykładowców oraz ich codzienność poza instytucją i kontekstem pedagogicznym. Chce wykazać, że istnieją silne związki pomiędzy życiem i nauczaniem. Lotte wprawdzie z pewną nutką wątpliwości, ale wyraża zgodę na udział w projekcie, nawet nie przypuszczając, jak bardzo wywróci to jej poukładane życie do góry nogami.
Vigdis Hjorth stworzyła książkę zupełnie inną niż
oczekiwałam. liczyłam na mądrą powieść, ale o zdecydowanie bardziej komediowym
zabarwieniu. Coś lekkiego, może nawet z małym przymrużeniem oka, a tym czasem
autorka sprezentowała mi poważną powieść o wręcz filozoficznym wydźwięku.
"Muszę! Muszę! Co rozumiesz przez "muszę"? Kwestią jest czy możesz, to co musisz. I w tym tkwi sedno (...) czy możemy, co musimy? Tak, wyrażenia, wyobrażenia o tym, co musimy oślepiają nas i utrudniają dostrzeżenie innych możliwości".
Lotte Bøk jest silnie zaangażowaną nauczycielką w proces nauczania. Treść jej wykładów w oczywisty sposób wpływają na jej przemyślenia oraz
dokonywane wybory. Od kwestii kupna domu po zrujnowanym właścicielu, aż
po jej postawę wobec przyrody czy rannych zwierząt, które w tym
przypadku przybierają znaczenia wręcz metaforycznego.
Song nauczycielki to książka, której sedno dociera do nas dopiero po pewnym czasie. Książka w dużej mierze trudna i wymagająca skupienia. Jeśli ktoś podczytuje ją sobie ot tak, bez zastanowienia, to bardzo wiele z niej straci.
Vigdis Hjorth "Song nauczycielki"
Ilość stron: 256
Wyd. Literackie


